Skocz do zawartości

marcinusz

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 954
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez marcinusz

  1. @erzurum szlak w bardzo dobrym stanie. Jedyny problematyczny fragment to Oszust. Nie wdrapywałem się na górę, bo nie chciałem wnosić po to żeby znosić, jak kiedyś mi się zdarzyło. Niestety ścieżka trawersująca też nie była szybka i przyjemna, bo leży tam mnóstwo przewróconych drzew. Na przykład takich: Ale i tak dało się to wszystko obejść nie tracąc przesadnie dużo czasu. Cała reszta ok. Nie wiem o jaki Muncuł pytasz. Nie miałem takiego szczytu po drodze. Jechałem z Korbielowa na Miziową, tam złapałem czerwony do Trzech Kopców a potem niebieskim aż do Przysłopu poniżej Rycerzowej. Pod bacówkę żółtym a od bacówki czerwonym przez Mładą Horę do Rajczy Centrum PKP. Konkretna trasa wyszła. Rewelacyjnie byłoby kiedyś powtórzyć tę trasę, ale pociągnąć dalej przez Raczę do Zwardonia... Sprowadzałem kawałek z Jaworzyny i oczywiście ze Świtkowej na Przysłop.
  2. Bo singiel bez końca (ale nie bez granic) Glinka ->Rycerzowa
  3. marcinusz

    [rama] Accent Peak29

    Dla mnie lipa. I nawet nie chodzi o cenę. Taper, BSA i sztywna oś - fajnie że są. Jednak geometria mogłaby być nowocześniejsza. Nie więcej niż 70stopni na główce i krótszy ogon byłyby na miejscu. Do tego przy długości 64 potrzebowałbym 50-51cm podsiodłówki. Rozmiar M za to za niski i za krótki. Jest też plus: dzięki temu niedopasowaniu do moich oczekiwań nie muszę się zastanawiać czy cena jest OK czy przynajmniej o kilka Władysławów Jagiełło za duża
  4. marcinusz

    [rama] Accent Peak29

    Dla osoby 180cm wzrostu i 88cm nogi na pewno nie trzeba ramy 21"=53cm. Nie w MTB. Sam mam 190cm/93cm i 50cm podsiodłówki w zupełności wystarcza. 90cm nogi i 44,5cm podsiodłówki brzmi znów podejrzanie mało. Może wystarczające przy sztycy ponad 40cm lub bardzo mocno cofniętym do tyłu siodle.
  5. To i swojego transika przypomnę. Kolejno na singielku w żywieckim (czerwony Racza -> Zwardoń), nad Dunajcem i gdzieś pod Tatrami:
  6. marcinusz

    [2017] Specialized

    Bikeradar dał 5/5, więc to na pewno jest rewolucyjne i jedynie słuszne rozwiązanie. Podobnie, jak SWAT...
  7. marcinusz

    [2017] Specialized

    Roubaix nigdy mi się nie podobał. A ten pasuje do rodziny jeszcze bardziej
  8. Dokładnie tak. Trasa w pełni legalna - jest tam cyklotrasa z 930 na 1550m. 7km podjazdu, w tym bardzo dużo po sporych kamieniach. Po raz pierwszy czułem, że na podjeździe równie ciężko pracuję górą ciała, jak nogami a w pewnym momencie bolały mnie dłonie - po raz pierwszy zdarzyło mi się to na podjeździe. Full mocno pomógł. Zjazd mega przyjemny. Tylko duża ilość turystów zmuszała do regularnego ograniczania prędkości.
  9. marcinusz

    [2017] Kross

    Wygląda na to, że Kross wreszcie odświeżył geometrię ściganckich HT od B7 wzwyż. Kąty to 69 stopnie na główce i 74 na podsiodłówce.
  10. Oczywiście w polskich Beskidach jestem często. Znam i lubię. Turystycznie przejechałem Pętlę Beskidzką (ok. 160km/2700m przewyższenia). Ale w pewnym momencie stwierdziłem, że to skandal, że na szosie nie byłem powyżej 1000m n.p.m. Dlatego zacząłem spoglądać za południową granicę. Tam są długie podjazdy, w tym niektóre całkiem blisko. Łysą można atakować z Polski (np. z Goleszowa, osiągalnego pociągiem). Daje możliwość podjechania 700m przewyższenia o konkretnym nachyleniu (sam "właściwy" podjazd). Pradziad jest trochę dalej. Jest długi ale i nie tak sztywny, ale cała pętla Vrbno - Pradziad - Jeseniki - Rejviz - Vrbno jest po prostu bajeczna. Ponad 2000m przewyższenia na 100km. Kilka rewelacyjnych zjazdów po idealnym asfalcie. Jest tam mniej cywilizacji i mały ruch. Raj dla szosowców. Na pewno będę tam wracał. Kralova Hola to już w ogóle inna bajka. Jeszcze więcej dojazdu, ale jest co podjeżdżać: 1141m od najniższego punktu. Zdobywca KOMa walczył ponad godzinę. To mówi samo za siebie. No ale dość tego OT.
  11. @up, jeśli uważasz, że zasobność portfela jest proporcjonalna do rozumu, to czeka Cię srogi zawód, gdy się połapiesz w rzeczywistości. Skończcie z tą troską o dobrze dobrany rozmiar, właściwe pedały i ilość podkładek pod mostkiem. Ostatecznie zakup takiego roweru to nie wyrzucenie kasy w błoto. Zawsze można odsprzedać. Jeśli wy machacie ręką na ewentualna stratę kilkudziesięciu/-set złotych, to osoby o zasobniejszym portfelu mogą machnąć ręką na kilka tysięcy. Martwcie się o własne portfele. Wracając do tematu... ...przypominam swoją szosę. Ostatnio gościła po ulepszeniu napędu do 105. Po kilku tysiącach km jestem już w pełnej symbiozie z nowym napędem. Była to bardzo dobra zmiana Bardzo dobrym wyborem była kaseta 11-32 11s. 34/32 to przełożenie bardzo pomocne na największych ściankach, co widać na załączonym obrazku z Łysej Góry. Zdjęcie sprzed miesiąca. Łysą Górą rozpocząłem akcję zdobywania konkretnych podjazdów w rozsądnej okolicy miejsca zamieszkania. Potem byłem na Kralovej Holi (1946m - MTB, nie jest to podjazd szosowy). Przedwczoraj byłem na Pradziadzie (1492m) - niestety bez fotki nadającej się do tego wątku. Chcę jeszcze zaatakować Dlouhe Strane i Sliezsky Dom. Mam nadzieję, że chociaż jeden z tych podjazdów zdążę zrobić w tym roku. Jeśli się uda, zrobię tam stosowne foty
  12. marcinusz

    [2017] Specialized

    Nie. Dla mnie jest OK. Przy 11 biegach to naprawdę dobrze działa. Większa zmiana jest odczuwalna tam, gdzie po raz pierwszy jest różnica dwóch zębów, ale jest to przy większych prędkościach. Nie przeszkadza mi to. Dla purystów jest 11-28 11s i inne ciaśniejsze. Przeszkadzał mi 11-28 Claris...
  13. marcinusz

    [2017] Specialized

    Dla mnie.
  14. marcinusz

    [rama] Accent Peak29

    Niezłe znalezisko. Dobrze, że coś tam gmerają przy Peaku. Gdyby odświeżyli geometrię, to byłby hit.
  15. marcinusz

    [2017] Giant

    Kwestia gustu. W zeszły łikend w Szklarskiej widziałem dziewczynę na tej żarówiastej reginie. Na 300km było ją widać Ma to jakiś urok. Sam kiedyś marzyłem o całkowicie czarnym rowerze. I gdy kupowałem Trance, to był czarny matowo-błyszczący i... wybrałem czerwonego, bo czarny był za smutny. Generalnie preferuję jeden kolor dominujący i dwa ewentualnie trzy dodatkowe. Giant niestety potrafi użyć 2- 4, czasami mieszając bez ładu i wychodzi pstrokacizna.
  16. marcinusz

    [2017] Giant

    Też jeżdżę po górach. Na stromych podjazdach nie mam problemów z przednim kołem. Nawet ponad 20% nachylenia da się podjechać i ma się przy tym pomoc aktywnego zawieszenia. Nie każdy system zawieszenia działa tak samo (FSR i Maestro zwłaszcza).
  17. marcinusz

    [2017] Giant

    Brak sztywnej osi jest tylko takim problemem, że jak zmieniasz koła, to głupio inwestować w przestarzały standard. Z drugiej strony, 142x12 i tak za dwa sezony ma szansę być przeżytkiem, bo nie będzie boost, więc to takie bezsensowne gonienie króliczka. Ja nie odczuwam różnicy po zmianie osi. A co to znaczy "przy akcentowaniu efektywności pedałowania (...) czuć brak blokady lub platformy"? To znaczy, że ten brak czuć czy że doskwiera? To normalne że się czuje, bo to jest full a nie sztywniak. Nie wiem czy recenzentowi doskwierał brak efektywności - nie napisał tego. Recenzent miał mocne podłoże ściganckie i recenzował 29era o skoku 120mm zastanawiając się czy sprawdziłby się w wyścigach. Do takiego zastosowania rzeczywiście blokada by się przydała (sam czasem ścigam się na HT - wiem o czym piszę). Ale Trance to nie jest rower do ścigania. Na wycieczce nie jeździ się "akcentując efektywność pedałowania" i nie dokręca się ścianek na stojąco. W swoim Trance nie mam blokady dampera i nie potrzebuję. Z politowaniem patrzę też na blokadę na przednim amorze, bo nie potrafię zrozumieć po co w rowerze ścieżkowym jest blokada przedniego widelca. Całe szczęście nie dali manetki.
  18. Ale teraz mamy ten luksus, że możemy jeść regularnie i nasze przetrwanie nie jest od tego zależne. Argumenty ewolucyjne są tu zupełnie bezsensowne.
  19. marcinusz

    [2017] Giant

    Co do braku sztywnej osi standardowo masz rację. Co do dampera nie całkiem. Trance na tyle efektywnie podjeżdża, że tej blokady może nie być. W swoim Trance nie mam blokady i nie tęsknię w ogóle. Dlatego pochwalam zmianę Sektora na Gold, bo to lepszy upgrade za grosze niż blokada w damperze.
  20. marcinusz

    [2017] Giant

    Skoro prawie wszystko robisz na XC HT, to na Trance/Reign będziesz to robił szybciej i na luzie i w dodatku zjedziesz jeszcze trochę tych pozostałych miejsc, gdzie na HT zsiadałeś, bo pachniało wariactwem. Moim zdaniem Reign to rower dla skoncentrowanych na ostrym napieraniu w dół lub chcących zjeżdżać możliwie bezstresowo, kosztem podjazdów. Trance ma więcej skoku niż potrzeba na turystyczną jazdę w Beskidach. Nadmiar ten jednak nie przeszkadza i jest zbawienny na trudniejszych odcinkach górskich. Problem pojawia się, gdy chcemy pojeździć poza górami. Na Jurę jest ok, ale już na zwykłą rundę wokół miasta, to tak jakby jechać dostawczakiem po bułki na śniadanie Wspomniałeś o wadze. Mój Trance po wymianie rurek, kół i części napędu waży ok. 13,4 kg (myk-myka brak,rama XL). Nie jest to waga, która pozwala ścigać się na maratonach, ale na pewno też nie zamęczy na całodniowym wypadzie w góry. Ktoś mniejszy i lżejszy z większym naciskiem na niską wagę spokojnie może zmieścić w tym limicie również myk-myka.
  21. marcinusz

    [2017] Giant

    Dodali boost'a i nowe mocowanie dampera. Muszę natychmiast zmienić swojego Trance'a 2014 na 2017!!! A tak zupełnie poważnie. Na mój gust zmiany kosmetyczne. Skoro za boostem nie idzie 27+ a jedynie -4mm tylnego widelca, to jest to kosmetyka. Mniejszą kosmetyką jest +1cm długości górnej rury i minus kilka milimetrów wysokości suportu. Trance 2017 r. tymi zmianami zbliża się do Reign'a. Tylko po co? Jak ktoś chce bardziej zjazdowo, to powinien brać Reigna. Za to fajne zmiany w Anthemie. Gdy w 2014 wybierałem Anthem/Trance, padło na Trance, bo Anthem był zbyt ścigancki. W 2017 r. wybrałbym Anthema, bo Trance zrobił się zbyt endurowaty. Dalsze obniżenie suportu oceniam na minus. Jest jakaś granica "progresywnej geometrii". W Trance 2014 nie jest trudno klepnąć pedałem o glebę. Dalsze obniżanie suportu może sprawdza się w bikeparkach, ale nie w naturalnym terenie, gdzie często podjeżdża się po nierównym. Generalnie mam wrażenie, że fulle po wejściu geometrii progresywnej weszły w fazę dojrzałą, tzn. niewiele będą się już zmieniać. Ciekawiej będzie w segmencie małego skoku i sztywniaków, bo tam progresywna rewolucja dopiero się dzieje. Fathom wydaje się tego przykładem. 120mm/67*/27,5 lub 100mm/69*/29. XTC+ też bardzo ciekawy. Chętnie zastąpiłbym nim swojego starego XTC 26" Podobnie pewnie będzie też z 29" fullami ściganckimi. Pewnie będą mniej nerwowe niż dotychczasowe. Być może z opcją 27+.
  22. Mam problem z moim Sektorem. Bliźniacza konstrukcja do Recona, więc może znajdę tu odpowiedź. Zrobiłem serwis podstawowy, tj. dolnych goleni. Po złożeniu amor zaczął stukać dokładnie tak, jak na tym filmie: https://www.youtube.com/watch?v=lBkx9eIBFMs (film stąd: http://nieoceniam.pl/testy/ramy-i-rowery/giant-trance-3-27-5/#comment-224 ) Postanowiłem wobec tego przeserwisować górne golenie ale po złożeniu problem nadal występuje. Ktoś coś wie?
  23. Dajcie se siana, bo przy takim natężeniu wzajemnej złej woli nigdy się nie dogadacie. Nigdy. Ja może przypomnę, że chudnie się od właściwej diety. Potrafię siedzieć w górach 4 dni, wyjeździć kilkanaście godzin i przytyć. Wystarczy, że każdą jazdę kończę w knajpie na większym posiłku a wieczorami posiedzę z ekipą przy piwku i śmieciowym żarciu. Tak miałem w majówkę. Po 4 dniach prawie kilogram więcej. Ostatnio natomiast (Boże Ciało) byłem znów na 4 dni bez licznej ekipy i z gór zjeżdżałem zbyt późno, żeby jeszcze do knajpy zajść. Wciągałem tylko lekkostrawne jedzenie z pobliskiego sklepu + jedno piwko "potreningowe". Efekt widoczny od razu - po powrocie pół kilo mniej i widoczne w lustrze lekkie odtłuszczenie. Wędrówki górskie na ogół nie są jakimś intensywnym wysiłkiem. Tyle dobrze, że długotrwałym. Przy dobrym żywieniu można wypalić trochę tłuszczu. Przy biesiadowaniu w każdym schronisku można się utuczyć. Jak ktoś chce zrzucać sadło, to każda aktywność jest dobra. A najlepsza jest ta, do której nie trzeba się zmuszać. Trzeba jednak pamiętać, że efekty będą tylko tak dobre, jak na to sposób żywienia pozwala.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...