Skocz do zawartości

itr

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4 557
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    24

Zawartość dodana przez itr

  1. Bo dwa grzyby w garści lepiej niż jeden na dachu ?
  2. Sznib: Słoczneczny turpizm brawo, pilnuj uszu Sobek, nie mogłem się powstrzymać, kiedy widzę spękanego ducha asfaltu Z pozdrowieniami
  3. Bo Jesień to do progu stuka, czerwono!
  4. Jak wiecie nie jestem fanem singlowania. zdarzyło się że w Szkocji na zawody musiałem zapiąć singlowo napęd w mtb, a poprzednio w Zawierciu była opona przełajowa raz z taką grzechotką DictA połączona.... Ad rem, lekko popsuty nie pedałowałem jakiś czas, w zasadzie od lipca nie za bardzo z przerwą na Borne... wczoraj zrobiłem sobie już trasę do pracy na moim ostrym ale bez ostrego. ( głównie dlatego że nie mam pod ręką zębatek, gdzieś się pochowały, a jazda 53/16 w ramach regeneracji byłaby głupotą, a na kole z Zawiercia mam Dictę 18, mięciutko.) Miłe szpileczki w nogach w mięśniach takich nie pedałowanych od dawna, ale fajnie. Kilka próbnych Przestań Pedałowawczych i taki terkot ale generalnie masakra z braku ostrego... w tym rowerze, szosowym wąskiej gumie, ( w zasadzie na szosówce z biegami w tym roku byłem dwa dni w czerwcu czy maju) brak sprzężenia łańcuchem kompletnie zaburza flow kiedy trzeba stać na cz. świetle, zwalniać na pochyłościach i inne takie tam... oczywiście wrażenia takie za dwa trzy dni się zatrą, ale zaskakujące jest to że mimo że mieszałem zawsze rodzaje napędów, to jazda praca dom z singlowym napędem kompletnie zaburza jang jong, perfidnie odcina zaparcie stopami w tył A drugie wrażenie: jazda rehabilitacyjnie jest wolna, nogi słabe, przełożenie miękkie i jedzie się wolno, radując każdą chwilą, i czasem sobie przestaję kręcić i mam sanatorium i przyjemność wielką. Także różne zmiany na raz tak raz tak są fajne.
  5. To było w seryjnych modelach dekatlon w standardzie, tzn w najwyższym ścigaczu, koła szosowe na zmianę w torbie dodatkowo. Mosso chyba jednak potrzebuje pieluchy bo się moczy
  6. Trzeba trwale naruszyć ciągłość żółtego rurecznika w zakładzie ramiarskim, może po rozpaleniu do białości spłaszczyć go można błotodynamicznie? Zabrać rurce rotundę przekroju na serce lub owal a nawet biszkopt nieforemny... ale znając pomysły Kazimierza Ramozdolnego zaraz będzie inna rama pasująca do tej opony w stajni, bo co innego napędza zmiany jak nie dopasowanie?
  7. No i zasadzone pytanie jak to jedzie, ile ma cenTy-metrów w zadzie? Jak zakręca? Czy korbu tzeczywiście bardzo na haj lewel? Ile oś od gruntu? Czy to czuć to wysokookorbienie?
  8. Tak sobie myślę że te piet naście złożonych „samo złomo -rowerów to zasłona dymna przed żoną aby chować między nimi te stalowe i tytanowe po 3000 baksówi Kona już przyszła...pięknie !!!! Iiiii ha!!!
  9. Na sabat czarownic odlotowy fork, dolalakieru migany damasceńsko niczym klucz niepowtarzalny Yeti, niedopodrobienia !!!! Szacunek Gwarantowany!!! :)
  10. To chyba taka koncepcja na rzeźbabajk, ależ bądź softcurwing na wirażach, żyro i tył jeszcze będzie jechać prosto a rama pochylona jedzie za róg do sklepu... Sobek dostajesz tytuł Damy Słodowej miesiąca !!!! Tylko pamiętaj o ubezpieczeniu Life or Alivio zanim zrobisz na tym pierwszego dropa!
  11. Bo negatyw komórką odwrócony gdy wisiał....
  12. To jest rowerowe ROkoko!!! O rety !
  13. Bo dwa to za dużo na jeden dzień, Mod dobry
  14. Bo pociąg do rzeki, rzeka płynie wagonów...
  15. Bo wczoraj przed deszczem i nie w lesie, mam mniej bąbelków w tle, przegrałem
  16. Bo alert Rcb i rajska jabłoń w bokehu trioplanowym
  17. Bo cień przy nadziei...
  18. tak, nawet z aparatem, robiłem multi ekspozycję tramwajów analogiem, parada była, ale przesadziłem z multi... Bo cienie PKP
  19. Ma nosa do elektryczności, na takim mleku i Tesla pojedzie!!!
  20. Bo blizna, koroner zaszył i wciąż trwają ruchy robaczkowe... W środku miasta zastane przy chodniku prawie...
  21. Trzeba Mike zapytać jak wygląda kurierka na dalekim południu naszego kraju, siodła mega wygodne dla pracowników rowerowych z Indii, którzy wiozą kubiki z jedzeniem to podstawa, kierownica z uchwytem na smartfon aby wiedzieć gdzie się jedzie w zasięgu wzroku jest. Klakson hmmm ... fajne ogłoszenie. Ubogaca..... trzymam kciuki za dalsze dzieje tego projektu, może kupiec albo sprzedawca coś nam kiedyś napiszą !!! Życie jest piękne a takie opony szybkie, mam podobne przecież... w zimie jeździłem trochę... I nawet we Włocławku na nich byłem.
  22. to jest może taka wyprzedaż żeby nikt nie kupił, a żona widziała, że wystawiony A tak poważnie chyba chcę np sprzedać Diamanta, czyli retro z 57, Wysiłki i nakłady zupełnie inne niż przy składaniu nowego roweru, Rezultat nie w sferze rekonstrukcji... Powstał rower z epoki, ale nie ideał do kolekcji tylko do jazdy.... Kupowałem z trzy egzemplarze, dla klamki korby, koła plecione na dziwnych piastach i Wolberach, które od biedy udają szytkowe obręcze, piasty 115/94, lakier proszkowy chyba za 300, chromowanie przerzutki Huret i takie tam. Chcę go stracić z oczu w imię minimalizmu. A oddanie go za śmieszną cenę rani serce....no i tak to wygląda w praktyce . Minimalizm przegrywa ! PS czas na własnoręczne manipulacje stuki puki skrobanie polerowanie szukanie w intrnetach, jeżdżenie po ludziach, lakierniach .... od co... A jak się bardzo śledzi to można z tapczanu kupić rower w stanie jak nowy z tych roczników !
  23. Chociaż kiedyś w drodze na paprykarz, kolejny do smarowania bułek, z Inbredem policzyłem katalogowo cenę części tego ubogiego roweru ( ale -wersja z hamulcami :D) I rzeczywiście wyszły krocie. Tu piasta ze stanów, tu z Australii ztry opony karbonowy wspornik i wyszło chyba Srogo!!!! Tysiące!!!! Trzeba rozumieć poczucie wartości!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...