Skocz do zawartości

itr

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4 556
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    24

Zawartość dodana przez itr

  1. Mike, tam sa skośne haki do przodu, o małym posuwie ale da się ... masz rower u siebie to umów się i zobacz, może być za duży, ale ja jeżdżę na rozmiarach od 55 do 63 i jest mi dobrze... na pewno musiałbyś mieć najkrótszy z dostępnych mostków, ok 5 cm
  2. To jest taka zależność jak masz rozstaw osi bliżej 112 cm i wąską gumę jest do bani, jak tylny trójkąt jest zwarty i rozstaw bliżej 100cm to jazda na szosowych gumach jest prostsza. tylko trzeba zrywać przednie tylne koło w powietrze i krawężniki nie straszne. Ta czanabianka z linku moim zdaniem to byłby super zakup,mnie świerzbi ręka ale naprawdę nie mogę kolejnego roweru kupować... Idz targuj kup za 600 pojeździj dwa tyg na próbę, Jak już wsiąkniesz w taką stalówkę to ciężko jeździć na trekingowych gumach, po Pikniku w Jurze momentalnie pozbyłem się przełajowych.... Jedynie kwestia błotników to rzeźba, miałem pełne szosowe ale zawsze w okolicy hamulca trzeba zrobić obejście...
  3. Na tym zdjęciu jest wszystko to czego brakuje w moim kolarstwie!!! Biały odblask na kierownicy
  4. W poszukiwaniach części do Diamanta wpadło mi w oko to: http://www.ebay.de/itm/Rahmentasche-Leder-Fahrradtasche-Schweizer-Militarrad-Velo-Militar-Fahrrad-/361311326215?hash=item541fd55007:g:7U0AAOxyRNJSfLYk http://www.ebay.de/itm/Rahmentasche-fuer-schweizer-Velo-Mo05-ordonnanzrad-ledertasche-Raritaet-Vorkrieg-/162084359448?hash=item25bcfb0d18:g:p8gAAOSwintXSanK Przepraszam ja nie jestem z tąd ani z tamtąd, no taki bajk-pakungowy jak Wy, ale jak zobaczyłem tą skórę to się zakochałem, chyba produkcja dzisiejsza, system dostępu jak w zsypie na śmieci cudowny, ten antyk poniżej też fajny.... A co do pakmana to nawet mnie zainteresowaliście, Ivan miał takie przednie jakieś zawinięcie w Jurze, chmmm no w sumie to zawsze woziłem na kierownicy w tym miejscu namiot i śpiwór w czasach wędrówki, zastanawiam się jak to troczyłem, chyba miałem troki parciane i expander i metodą boa dusiciel ... Muszę się zmotywować do jakiegoś wypadu to może będę miał pretekst żeby sobie torniarstwo unaocznić w stylu nowożytnym
  5. Uwielbiam inbredy ale jak by mi ktoś kazał co dzień rano jechać na takim czołgu do pracy 18 mil morskich, to ... na pewno musiała by być dobra wróżka o sile przekonywania Emilki Ratajkowskiej... Rano trzeba szybko i lekko dotrzeć do roboty nie tracąc energii... Nie wiem jakie rzeszowskie kilometry dojazdowe są w planach, jaka nawierzchnia.... ale po nastu latach miasta co rano tylko gumy 25, czy 28 i gładkie, rower w mieście ma być jak wiatr, a nie traktor... pozycja wygodna z oczami do przodu, niezgarbiona, kierownica wąska, rozstaw osi mały, dużo lepiej sprawdzi się mtb 26 cali z mocowaniem tarczówek, i kołami 622 z gumami do przełaju, widelec sztywny dla koła 26 ale z uwzględnieniem kompensacji skoku. Kąt główki ram 26 i rozstaw osi zrobią miejską różnicę, a cena i dostępność ram 26 chyba jest dobra. Pewnie raczej alu albo szkice węglem... W zasadzie nie musi być Ratajkowska, kopniak rano zrzuca człowieka z wersalki, i słodki damski głos z bukietu Jana Himilshbacha mówi wyinbredziaj mi z stąd w podskokach.... no i co, chcąc nie chcąc wskakuje człowiek na tego Inbreda w kolorze mlecznej kawy i jedzie się ...in...bredzić :)
  6. każdemu wg potrzeb, znacznie ma wszystko, od psychoestetycznego efektu satysfakcji posiadania po dynamikę podparcia siodłem i daną kierownicą wględem osi kół. Sam z racji swoich lubieżnych zainteresowań pełnoletnią szosą w wymiarze geriatrycznym na dojazdy do pracy widzę właśnie coś takiego, najlepiej torowa geometria opona 28mm i kierownica nie za nisko z gieciem dość wygodnym, nowożytnym, a nie pseudo torowym, chwyt górny poprzeczny lub górny wzdłużny, Jaguar, Wicher raczej odpada bo stery, ale geometria zbliżona do Wichra, tylne koło blisko suportu np Bianchi na mufach lata koniec 70 80 jest szansa że wejdzie 28 mm, slik. jezdzi się na tym super. Zwarte i stalowe doznania, energia komfort zwinność. Bardzo polecam właśnie 28, wolę to niż 32 Ivana, 23mm to jednak szosowe ćiśnienie i trzeba częściej sprawdzać luft, i przy wpierpapier w atomowa dziurę większe ryzyko chdupnięcia obręczy czy tylko snaka http://olx.pl/i2/oferta/bianchi-CID767-IDe0YTP.html#:74d42eeb8b#gallery to podobny model do mojego, jeszcze są mufy, u mnie da się założyć gumę 28 też mam taki widelec bez muf, to przełom 89/94 tak na oko, jak wysokość rurki między nogami jest dobra i rower jest ok , w tym prześwity dla opon bierz w ciemno i sczególnie że jak na Bianchi kolor wytworny,
  7. Można? można dobry hak
  8. Po tym jak w Jurze skrzypiał EBB w grubym żółtku mam jakieś uprzedzenia Węzeł suportu zawsze dostaje i czy coś może zapewnić nie robienie się tam dźwięków w wodno błotno wyrypie? Tam to nastawianie, śruby chyba zawsze jednak pracują ... Nie wiem jakie doświadczenia w tyraniu mają nasi współ forumowicze, i co które ramy z EBB są lepsze, gorsze
  9. Dla mnie taki Trek to było by cudowne panaceum, startówka z przerzutką amorem i wąską kiszką,i zlotówka z ostrym kołem i na zimę, tylko na paprykarz zakaz wstępu.... Na szczęście ciut za mały... poza trym wciąż drogo, opony tysiąc, koła tysiąc, rama tysiąc widelec tysiąc, a za trzy pozostałe kafle przerzutki deore? okazja słaba jak za alumelinium... ale kolor i satysfakcja z odtylniego trókąta -bezcenna Dla warszawskich korpo-bananów oferta ps ... ciekawe cza jak się założy kasetę z max 42 to łańcuch zacznie drzeć lakier na widle? ciasno tam na oko
  10. ciekawe to jest ze pan kolarz numerem 31 uzywa takiego patentu do przestawiania biegów, gdzieś przy tylnym widle. ciekawe jest tez to ze cześć rowerów ma blotniki mini na przednim kole.
  11. Przed naszym piknikiem w jurze, wrzuciłem w goglu rowery i zawiercie ogladajac powierzchnie tamtejszych ścieżek. Znalazł się na zdjęciu taki oto rower: http://photo.bikestats.eu/zdjecie/pelne/557095/w-siewierzu-takie-wojenne-rowery-pokazywali rower jak rower połączony z pięciobiegowym hamulcem odrzutowym wz 98 wrażenia na mnie nie robi, ale kierownica o ile nie jest już tylko dodatkiem dzisiejszego rekonstruktora robi wlasnie owo wrażenie, przecież to szeroki, rozdeptany baranek jaki teraz szczytem turystycznej mody jest ciekawe to gumowanie, może aby niewiasty nie chciały wsiadać na podwózkę, albo worek ziemniakôw nie przesuwał się po kierownicy na boki....
  12. Tak w ramach zdjęć z Eroici znalazłem początki amortyzacji, wahacz z tłumikiem na widelcu czemu dziś tego nie wskrzeszają ... śmieszny i piękny http://road.cc/sites/default/files/images/Eroica%202012/Eroica%202012%201046.jpg
  13. przerzutki i być moze manetki są jedną z ciekawszych rzeczy w tym egzemplarzu. Odnowienie tego roweru trzeba zacząć od spokojnego demontażu, wyczyszczenia, oceny stanu części. Starość balkonową można odnowić, jednak zużycie zwiazane z eksploatacją, czy zmęczeniem materiału już mniej, to w pierwszej chwili wygląda na " makrokesza" ale po przerzutkach i haku widać że to był normalny sklepowy rower w czasach minionych. Można robić renowację łącznie z lakierem i kupą nowych części, ale fajniej jest wyeksponować ząb czasu jedynie z nowymi gumami , linkami i pancerzami,chwytami,klockami hamulcowymi i ew napędem ale z pozostawieniem starej korby. Aluminiowe części można po usunieciu anody polerowac, stalowe tym bardziej, rdzę delikatnie wygladzic na ramie i natłuścić na jakiś czas, część rdzy wygląda ciekawie, i atrakcyjnie, podkreslajac indywudualnie losy tego roweru, patyna czasu siodło moze na bardziej estetyczne, ale z epoki lat 80 zmienić, np jakieś szosowe kanapowe klasyk. zmieniłbym na wszelki wypadek mostek, na identyczny ale nowy lub w idealnym stanie, rdza i zmęczenie tego elementu to największe ryzyko utraty zdrowia, dodatkowo raczej ze względow estetycznych do wymiany są klamki ale trzeba je zmienić na takie do cantileverów, hamulce tego typu dobrze wyregulowane i ze sztyywną wlasciwa klamką dają radę, sam dobrze wspominam s pojawiajace się jeszcze srebrne klamki shimano naznaczone literką A, od chyba grupy alivio, ważne zeby ciag linki był do canti. .......a oddac najlepiej do punktu gdzie sprzedają używane holendry, tam mechanicy ciagle muszą męczyć się z trupami. Jednak wszystko zależy od osoby. Ważne zeby podkreslić ze zależy na sentymentalnej odbudowie na prezent, nie tylko smarowaniu byle pojechac tym rowerem na ryby. Latwo wyczuć mechanika proszac o sugestie np w sprawie ladnego siodelka z epoki, radę czego poszukać na aleegro, jakie klamki hamulcowe zastosowac, jesli podejmie temat, zamiast zbyć albo wciskać coś ze swojego sklepu to dobry znak. i warto kupic bardzo dobre opony a nie najtańsze kartofle, do od opon bedzie zależało jak się tym rowerem jeździ. Jakieś turystyczne opony z wkładką antyprzebiciową na miasto albo protektor i szerzej jesli tylko do jazdy w lesie, z uwzględnieniem wagi Taty. Jak piorkowa mozna nawet leciutkie zawodnicze np race kingi, czy z inne o delikatnym bieżniku i niskiej wadze. A przypadkiem zauwazyłem, że ceny mostków calkiem nie powalają http://allegro.pl/mostek-giant-nl-25-4mm-110mm-cr-mo-l24-i5788309215.html
  14. U mnie jakaś paranolmalna potrzeba ograniczenia pogłowia bydła, Inbred stoi i czeka nie wiadomo na co... na wymycie i sprzedaż .. W zasadzie żal go ale raczej myślę w kategoriach żeby ktoś kto go kupi miał po prostu frajdę, szkoda żeby rama leżała... Koło ostre po nim mi zostanie , i nie mam gdzie go założyć, pod tarcze, sama piasta z trudem znaleziona w stanach, obręcz Ztr... pewnie rozplotę... duży żal... Odpuściłem ganianie na nim w lesie ze względu na jakieś zadawnione problemy ze stawem skokowym... Rower jakoś go nie pogarsza, ale na wszelki wypadek unikam twardego wspinania... Stali dużo. Ale szosowej..... Mam niezbywalne dwa prezenty Bianchi i Romet Super, torowego Wichra do trenowania, Jaguara na miasto, i Gianta z klamkomanetkami z końca lat 80. Właśnie kupiłem Diamanta, pod kątem "la Eroici" Full Tytusa nie złożony, do lasu został Gary fiszer... Główny problem to czas, na składanie czyszczenie kupowanie...i jazdę... W sobotę jadę do Gdańska, a w B Ciało do Świeradowa.... i marzę o braku śrubek, smaru, linek do przerzutki, nie docinaniu pancerzy i tylko o pedałowaniu.... Zero techniki tylko powietrze i widoki i pot A na paprykarz zawsze Jaguar zostaje..
  15. Biały rozmiar 19 z widelcem papryka, sterami i wysmakowanym kokpitem firmowym też powoli szuka właściciela, umyję go i będę anonsować
  16. Amarantowy Inbred, nawet z napisami jestem pod wrażeniem KONWÓJ IDĄCY KURSEM NA SIODŁO !!! Mój jest wciąż w wersji ślubnej, rozmiar większy i też (z tych samych powodów - full ) też będzie na pozbycie, ale na razie nie mam czasu na to... u mnie jest set z widelcem czarna papryka, mostkiem i kierownicą On One.
  17. na marginesie: Pradziadek był klasa, na pewno nie degustował w swojej pracy , żył długo, powstaniec wielkopolski, choć początkowo miał trochę pecha,i szczęście że nie piechota, 4 lata w artylerii front zachodni, i wschodni, prawdopodobnie po nim został u nas odcięty od tasiemki żelazny krzyż, ( wątek jest o stali najniższej kategorii, niestety poza suchymi nazwami jednostek nie ma żadnych przekazów z jego losów z pierwszej wojny, nie rozmawiał, poza ogólnym koszmarem błotem gazami ( może tylko lękiem przed nimi) no i w 39 roku po ewakuacji dziadek spieprzał od kacapów jak od najgorszej zarazy, bojąc się panicznie ludzi ze wschodu... A poza tym oczywiście klasyka, Niemcy, a potem nasza komuna nieźle dała popalić.... umarł kiedy ja się pojawiłem i żałuję, że nie mogłem o nic wypytać. W zasadzie tak sobie myślę ze jak sobie na tym rowerze jeździł to chyba był szczęśliwy, bo jakie my mamy dziś w porównaniu problemy Po wojnie na przykład wywalono go drugi raz ( najpierw Niemcy) z mieszkania, do jakiejś klitki gdzie z Prababcią aż do śmierci, bez łazienki mieszkał przez 30 lat, urzędnik, powstaniec, kombatant... takie czasy.
  18. Laptop wchodzi do teczki.. Mój pradziadek jeździł gdzieś koło Jarocina albo Pleszewa po okolicznych gorzelniach sprawdzać poziom cukru w cukrze, jako urzędnik, kapelusz na głowie, spinacz na nogawce, i męski rower... I zawsze miał zapiętą na ramie normalną skórzaną teczkę ( wiem z przekazów rodzinnych ) lata mogły byc 30 albo 40 albo 50 już nie pamiętam.... taki sposób mocowania na górnej rurze wydaje się szybki i dość pewny jeśli teczka mieści się i ma odpowiednią sztywność... dodatkowy pasek do dolnej rury przód i tył ,z rzepem, wyściełanie gąbką środka i może można nawet i z laptopem tak pojechać tylko rama musi być wielka jak w starych męskich rowerach... Ogólnie takie zapięcie teczkowe jeśli było by bezpieczne może być dobrym patentem jeśli linki nie idą górą rury...
  19. To że znikają to ja wiem ale pozostaje po nich takie niesamowite mrowienie w stali, czuć to nogami i dłońmi ,to o nim zapomniałem grunt to miła częstotliwość drgań, podobnie jest z karbonowym widelcem, ale nie ma tego elementu przyjemności
  20. Dziś zdarzył mi się wyścig, taki towarzyski po starym sentymencie... Ekipa przyjechała, słońce, i nawet podwarszawska trasa uśmiechała się do mnie, ale nie o tym tutaj.... Leń ze mnie, rowery nie poskładane, Inbred stoi ale ma fixa 32/16 i nie nadaje się do ścigania na długich prostych po asfalcie...No to coskoro trasa mtb w 70 procentach po asfalcie bierzemy ostre na dojazdy do pracy i ziuuu. Numer dociąłem żeby klamki przełajowe można zaciskać, kierownica przysłana z pośrednictwem Ivana, Kazafazy, i Adamosa pięknie się barani... Rama to Jaguar ten stary po przeróbkach, i opisywany już widelec od Rychtarskiego, taki trochę niedorobiony, za giętki przy koronie ( klocki szurają jak się wspina, albo pedali stojąc)... Opony michelin dynamic grubole sliki szosowe bo aż 28 mm... Na asfalcie jak na asfalcie, na wale powodziowym czy po grudach trawy tak jak można się domyślać dość ciężko ( 46/16). ale na polnych drogach z tarką i stwardniałymi śladami opon traktora, wibracje NIESAMOWiCIE znikają podczas szybkiej jazdy, nie spodziewałem się... jeździłem tym Jaguarem na przełajowych gumach po lasku bielańskim, puszczy, czy na kilku maratonach, ale jakoś nie pamiętam żebym to zauważył... inne podłoża były i dawno , ale oczywiście już na prawdziwych kocich łbach trzęsie makabrycznie, tu już brakuje balona z gumy... To tak się Wam powywnetrzałem, raczej o stali trochę tak jakby o przełaju, warto te stalowe dobre ramy jednak hołubić, chociaż tylne widły Inbreda w zasadzie to trudno stwierdzić czy pracują, ale w przełajach czy szosie jest moc ale jednak no siła potrzebna, bez siły to jest za wolno, i trudniejszy teren zostaje po prostu utrapieniem
  21. zaraz zjeżdżająca sztyca w ramie stali? to musi chyba byś jakiś spory niedowymiar sztycowy czy aby na pewno ta sztyca ma 27,2? Albo rama trefna Rozumiem że śruba zacisku ustawiona z przodu? Sam mam zacisk z wajchą w tej ramie i w poprzedniej też był, ale sztyca węgiel to może lepiej się zaciska
  22. W wadze najwagniejsze są wagi rotujące, ten sam rower na kołach lekkich na obwodzie to nie ten sam rower co ten na kołach ciężkich na obwodzie. Inbred na ZTR i mleku i jednym renegacie to jest ruchliwa radość . Mój pierwszy set kół pod 29 miał obręcze po 700 g, dętki po ok 200, opony po 770. dziś obręcze w Inbredzie to około pół kilo mniej, mleko dało ok 300 g zysku, opony ok 450 to daje bagatela PONAD KILOGRAM (ok1250g)masy rotacji przy napędzaniu i hamowaniu... Taki rower to nie ten sam rower, i materiał ramy w zasadzie na ten cudowny efekt nie wpływa.... Dopiero w górach cała masa roweru ma znaczenie, no i jak ktoś na 4 pietro wnosi trzy razy dziennie żeby nie było tak słodko to Cresty to jednak nie są pancerne obręcze, do ostrego z tłu to już Arch poszedł ze strachu, opona Renegat w błotnych górach to nie do pomyślenia - itd itd. coś za coś... Ave kobza!
  23. Waga wagą wszystko zależy od całej reszty, Inbred to z trzy kilo samej ramy....widelec chyba z 1200, to mam ok 4200g na starcie, rower w góry natomiast to było 1250 rama i 1750 widelec czyli razem 3 kilo.... Czyli róznica na masie inbred bez amo a Fiszer z rebą była by kilo dwieście... gdyby w obu była reba to kilo siedemset pięćdziesiąt
  24. itr

    [2016] Napęd X01 12s

    Tak temat jest tutaj nowo napędowy, a czy jest na forum ktoś kto testował napęd 1/11 w prawdziwie beskidzkim błocie jak w edycjach Golonkowego pandemonium? Czy 11 albo 10 jednak nie zamula się błotem jakoś jednak bardziej, a jak złapie błoto z trawą to już jest godzina dłubania patyczkiem? Czy naprawdę tylne przrzutki działają tak że z soloblatu nie spada łańcuch i po jakim przebiegu ( wyrobieniu zębów) w końcu zaczyna spadać? Sam z żalem, i utraconą młodością pozostawiłem napędy 8s ( tak tak beskidy trofi z napędem 11-28, świetny pomysł) i w zasadzie w polskich górach 22:34 i 29 cali to dla mnie jest nie do zastąpienia, opcja młynek 4,5 km na godzinę i mozolna wspinaczka w słońcu. Składam teraz dwa rowery ( zero i full amort) i dużo zastanawiam się nad napędem, full chyba jednak 3x11-34 albo 11-36 w dziewiątce, a "zero" tak właśnie myślę nad Mazowszem i biegami czy inwestować czy zrobić 39v36v32 na 11/34 albo 11/36.... No ale można i rozmnożyć biegi i zacząć kompletować np napęd 11s.... ale czy to ma sens... ... ... w 9s jakieś systemy przeciw spadkom łańcucha tak przypominają przednia przerzutkę że głupio rezygnować z drugiej zebatki 22 czy 26 z... takie tam... To mamy tu kogoś kto zajechał w błocie 11s? albo komu spada łańcuch w przełajówce 1x11?
  25. Piękne bezludzie, belzebubi, krzywy horyzont, szczecina żółtozielonego dywanu i wiatr siejący zeszłoroczne kijanki w żabie kałuże ! tymczaassem i paskudny związany z tym typem haków tylny trójkąt, "de la roweras kopniętas w ass" Czemu nie ma na rynku haka co pozwoli przesunąć te suwaki do środka trójkąta i oś koła w linii rurek tylnego widelca ustawiać ? Pewnie jes ale spawaczom ten się podoba bardziej
×
×
  • Dodaj nową pozycję...