Skocz do zawartości

kamfan

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 370
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez kamfan

  1. Jakbym tylko miał czas to chętnie bym pojechał na dłużej... Jak w pracy i firmie wszystko ogarnę to może się uda I tak informacyjnie, całkiem orientacyjnie, żeby się dobrać kondycyjnie - ja obecnie robię ok. 10 tys. km rocznie. Jak coś to pisać tutaj, albo na PW. Tracki z ciekawych tras mile widziane W planach też treking na Kazbek jak ktoś będzie miał ochotę
  2. Ktoś chętny na Gruzję z rowerami na ok. 2 tygodnie z w miarę lekkim plecakiem lub sakwami? Cel bliżej nieokreślony, ale chodzi o jazdę typowo górską coś na kształt tej wyprawy - http://borntoroam.pl/fotorelacje/kaukaz-wielki/ czyli po prostu minimum zaawansowanej cywilizacji, a maksimum przyrody
  3. Oooo... Goczałkowice Polecam wycieczkę zamiast Czeskiego Cieszyna do Karwiny. Zacznij nagrywać trasy na Endomondo lub Stravie i wrzucać linki, bardzo fajny dystans.
  4. Jak się jeździ zimą w papce z solą i dokładnie nie myje roweru to takie są efekty Tak jak kolega powiedział, teraz już nic nie zrobisz, bo powłoka jest uszkodzona. Tyle dobrze, że na powierzchni, która nie chowa się w dolne golenie.
  5. IMO sprawa wyboru napędu jest dla mnie bardzo prosta. Najbardziej uniwersalny napęd dla amatora startującego w maratonach to 2x10, najbardziej uniwersalny napęd w ogóle (od Mazowsza po Tatry) to 3x9. Tego nikt nie zmieni... Oczywiście wiadomo, że co jest do wszystkiego to jest do niczego, dlatego mamy też masę innych konfiguracji napędów do bardziej specyficznych zastosowań np. 1xX (które w zależności od stopniowania są idealne dla zawodowców, wyścigów XCO, czy 100% górskich wyryp).
  6. Dokładnie najważniejsze żebyś Ty był zadowolony, a każdy przeglądający ten temat ma swój rozum i sam podejmie decyzję co zrobić. Tylko trzeba pamiętać o tym, że Chiny to nie Polska, tam pisanie bajek w opisie aukcji jest standardem (przykład to akumulatorki 18650 o pojemności 10000 mAh), nikt za to nie ponosi odpowiedzialności karnej czy nie traci renomy (więc twój przykład z markowymi butami i karbonową podeszwą jest chybiony). Mam kilku znajomych, którzy przejechali się tak na strojach, butach kolarskich i rakach turystycznych (z wyglądu było OK, ale wytrzymałość tragiczna), dlatego tak sceptycznie do tego podchodzę. A "fałszowanie" karbonu na chińskich aukcjach jest rzeczą BARDZO powszechną. Poszukaj w necie, piszą o tym jak karbonowe bidony, podeszwy okazywały się plastikiem lub w najlepszym przypadku włóknem szklanym pokrytym laminatem. Gdyby jakiś markowy, "cywilizowany" producent zrobiłby coś takiego to byłby to dla niego wizerunkowy, a tym samym finansowy koniec... Dla chińczyka o ile kupujący się w ogóle zorientuje (działa magia słowa pisanego oraz niewiarygodnie niskiej ceny stwarzającej wrażenie okazji) w najgorszym wypadku zakończy się to opcją "refund" i dalej sobie może szukać "baranów" z całego świata IMO bardzo opłacalny model biznesowy, nie sądzisz?
  7. Nie koniecznie zgadzam się z tym, że one są karbonowe. Jak to sprawdziłeś? To może być włókno szklane lub jakiś polimer pokryty karbonowym laminatem... Kolega miał tak w swoich chińczykach.
  8. Nie wiem ile miałeś chińskich butów w rękach, ale różnica między klejeniem SIDI/Northwave/Shimano a chińskimi produktami to jest kilka klas różnicy. Zresztą tak jak mówię z samych zdjęć widać, że jakość nie jest wysoka na podstawie wykończenia detali. ale te już zdecydowanie lepiej wyglądają choć np. szew na pięcie to nie jest dobry pomysł...
  9. Racja, ja głównie jeżdżę na MTB i tak jakoś z rozpędu napisałem... Co nie zmienia faktu, że ten materiał jest sztywny i bardzo podatny na uszkodzenia mechaniczne (tak widzę to na podstawie zdjęć, bo miałem już kilka chińczyków w dłoni). 2000 km to taki dystans z mojego doświadczenia 2-3 miesiące jazdy to minimum, żeby cokolwiek powiedzieć o trwałości buta. Bardzo dużo butów przetestowałem (głównie MTB) i według mnie to już z wyglądu samych zdjęć jest padaczka. Miałem buty z BOA i inne bardziej klasyczne "faststrapy" adidasa, te linki i bloczki są strasznie eksploatowane, wątpię czy przy tej jakości wykonania to długo wytrzyma. IMO ja bym za to nawet 200 zł nie dał, te "kosmiczne technologie" są trwałe tylko przy bardzo dobrej jakości materiałów. O wyglądzie nie dyskutuję, bo to już kwestia gustu - dla mnie też jest "odpustowy". Ciekawe czy ta podeszwa to karbon, czy jakiś plastik pokryty "laminatem"...
  10. Serio...? Przecież od razu widać, że po bardziej intensywnym użytkowaniu to się rozpadnie po 2000 km. Z samych zdjęć widać, że jakość wykończenia nędzna (wykończenie otworów przy siatkach - brak szwów tylko klejenie, które rozejdzie się w kilku jazdach po deszczu; odchodzące nitki ze szwów), użyte materiały mało elastyczne (jestem pewien, że ta "skóra" w miejscach gdzie but pracuje zacznie pękać) i słabej jakości (system wiązania to najtańszy plastik z chińskich zabawek i jeszcze tańsze "linki"). Do jazdy rekreacyjnej może być, do bardziej sportowej i częstej - jestem pewien, że to się rozpadnie. Za 370 zł można kupić znacznie lepsze buty znanej marki, a nie chiński sh*t bez kontroli jakości.
  11. "People are stupid. [...] They will believe a lie because they want to believe it's true, or because they are afraid it might be true." - Terry Goodkind

    1. kamfan

      kamfan

      "Death is so terribly final, while life is full of possibilities." - George R. R. Martin

  12. Tak, niestety nie działa. Poza tym Locus obciąża ponad 2 razy bardziej procesor (większe zużycie prądu) od TrekBuddy. Potrzebuje czegoś takiego jak TrekBuddy tylko z opcją płynnego zooma mapy.
  13. A znacie jakąś nawigację obsługującą mapy z TrekBuddy (format pliku *.map)?
  14. A ja tylko popatrzę na kasetę i sama się odkręca
  15. kamfan

    [Amortyzator] Luzy

    Sprawdziłeś czy mostek i kapsel są dobrze dokręcone? Po tak napisanym poście nikt Ci diagnozy nie postawi, może wystarczy dokręcić mostek i kapsel, a może rozwaliłeś ślizgi...
  16. Tak jak pisałem wcześniej - intensywnego deszczu Solarstormy niestety nie wytrzymują. Byliśmy na całonocnym rajdzie na orientację, gdzie lało /nie padało:P/ prawie całą noc. Koledzy też mieli Solarstormy (w sumie mieliśmy 3 sztuki) i wszystkie wysiadały... Moja po 30 minutach ulewy, ostatniemu koledze po 2 godzinach. Ale przy lekkich opadach jest OK, bez problemu wytrzymają (no ale ryzyko zawsze jest). W porównaniu do latarek typu Convoy Solarstom X2 ma dużo zalet: - jest znacznie bardziej poręczny, lepiej trzyma się kierownicy i dużo wygodniej stosuje się go jako czołówkę na kasku; - jak trafisz na dobry akumulator to na najniższej mocy wytrzyma całą noc (7 h); - ma dużo lepszy kąt oświetlenie zwłaszcza jak wymienisz jedno szkiełko na kolimator (bardzo dobra widoczność na zakrętach - w ogóle nie trzeba zwalniać) Minusy: - słaba wodoszczelność (ale można kupić pastę silikonową do akwarium i zalepić całą lampkę - ja tak zrobiłem zobaczymy jak się sprawdzi przy następnej burzy) Czyli wniosek taki, że jeżeli nie zależy Ci na tym, aby lampka była poręczna, możesz wozić ze sobą zapasowe akumulatorki i kupić przynajmniej 2 Convoye to wybierz Convoye. Jeżeli stać Cię tylko na jedną sztukę i chcesz jeździć nocą w wymagającym terenie to zdecydowanie Solarstorm, w końcu nie często jeździ się nocą w trakcie burzy po ciemnym lesie
  17. Tak, po wyschnięciu działa normalnie. Pewnie wilgoć dostała się do środka i robiła spięcie na obwodzie.
  18. Ja mam Solarstorma X2. Ogólnie warta polecenia, na maksymalnej mocy można szaleć w nocy po lesie bez żadnych ograniczeń Jedynym minusem jest to, że w rzeczywistości te lampki nie są wodoszczelne - moja podczas burzy wytrzymała 30 minut i się wyłączyła... Dobrze, że miałem zapasowe źródło światła, bo byłoby nieciekawie
  19. W komorze powietrznej wysokie ciśnienie panuje tylko między wentylem, a uszczelkami tłoka (w przedziale ściskanym). Natomiast olej wnika z dolnych goleni do przestrzeni komory powietrznej, która powstaje po ugięciu się amortyzatora - w niej masz ciśnienie identyczne jak w dolnej ladze. W momencie rozprężania się amortyzatora (powracania do początkowej pozycji) cały olej nie jest w stanie szybko wrócić do dolnej lagi i wtedy z dużą siłą (która jest odwrotnie proporcjonalna do wartości tłumienia powrotu) jest "wciskany" do właściwej komory powietrznej. Jakie jest rozwiązanie? Jeżeli uszczelki są nowe i mają dobre rozmiary to zjawisko powinno praktycznie nie występować. Może się nasilić jeżeli podczas jazdy bardzo często wykorzystujesz cały zakres skoku amortyzatora, wtedy jedynym skutecznym rozwiązaniem jest ustawienie tłumienia powrotu na maksymalną wartość. Powinno to ograniczyć zjawisko, ponieważ wydłuży czas w którym olej będzie mógł wrócić do dolnej goleni, zamiast "wciskać" się do komory powietrznej. Można też stosować gęstszy olej w dolnej goleni.
  20. do

    Tydzień wcześniej się nie da? Rower MTB czy trekking?
  21. Nie potrzeba opasłego wątku na tym forum żeby stwierdzić, że w Bikestacji można zaoszczędzić parę groszy (najtańszy sklep w Polsce), ale zakupy zawsze zamawia się za pobraniem i w momencie kiedy mamy dużo czasu (w momencie zamówienia jak i ewentualnego zgłaszania reklamacji). Jak nie akceptujecie tych warunków to najlepiej omijać Bikestację, a nie pisać po raz n-ty taki sam komentarz
  22. Jak jesteś pewien, że to amortyzator to przestań go natychmiast używać, bo możesz pogorszyć sprawę i poważniej go uszkodzić. Zrób serwis (albo zanieś do serwisu). Po co mamy zgadywać co to może być, skoro i tak trzeba zrobić serwis A wtedy się się dowiesz...
  23. A miałeś te lampki w ręce? Mogę Cię zapewnić, że lampka 4xCree XML, bez problemu zastąpi światła długie w samochodzie Problem tylko z czasem świecenia
  24. A jak bardzo masz zajechane klocki? Niektóre modele Shimano tak miały, że przy bardzo zużytych okładzinach tłoczki pracowały nierówno (zapewne wina konstrukcji zacisku). Jak tak miałem w LXach M585. Jak okładziny były bardzo zużyte to jeden tłoczek był znacznie bardziej wysunięty. Rozwiązaniem było wyjęcie klocków i wepchnięcie obu tłoczków do zacisku. Następnie "trzymając" tłoczek (np. płaskim śrubokrętem), który wysuwał się bardziej naciskałem klamkę hamulca, tak aby tłoczek, który wysuwał się za mało został na trwale trochę wypchnięty. Po takim zabiegu i po założeniu klocków tłoczki pozostawały równo wypchnięte na zużytych wykładzinach. Problem z tłoczkami był praktycznie niezauważalny przy nowych okładzinach do momentu ich zużycia w ok. 80%. Podejrzewam, że jak założysz nowe klocki to te nierówno pracujące tłoczki w ogóle nie będą przeszkadzać.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...