Skocz do zawartości

zekker

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    8 162
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    90

Zawartość dodana przez zekker

  1. Borodziej to mi się kojarzy z Gołębiewem lub Sopotem: https://www.google.pl/maps/place/Borodziej+Wiata/@54.4322781,18.5072633,17z/data=!3m1!4b1!4m5!3m4!1s0x46fda01094c62c37:0xc7f05ee0a8cd3ef3!8m2!3d54.432275!4d18.509452 Na myśli miałem te okolice: https://www.google.pl/maps/@54.4375135,18.4735957,796m/data=!3m1!1e3 Bo grzybki:
  2. Między Osową a Kackiem? Bo nie chciałbym spotkać tych mrówek:
  3. Bo mgliście jedwabiście:
  4. Bo dla odmiany od śniegu, trochę zieleni:
  5. Żeby w tym wieku jedynie łyda była problemem. Jeżeli nie przestanie się jeździć, to hamulcowym będzie nie brak kondycji i siły, a inne problemy. Co z tego że noga może i chce docisnąć, jak nie możesz przekroczyć tętna/ciśnienia, bo pikawa nie wytrzyma, bo jaskra nie pozwala, bo coś tam jeszcze niedomaga. Mam znajomego rowerowego w okolicach 80. Jeździł sporo i mocno, dopóki nie zaczęły się problemy z sercem, oczami, równowagą. Chętnie nadal by pocisnął i sądzę, że by spokojnie formę zrobił ale różni lekarze mówią w zasadzie to samo - rucha jak najbardziej, duży wysiłek absolutnie nie. Zawsze się w pracy śmiałem z kolegów, że muszą rano skrobać szyby. Przestałem jak pewnej nocy, chcąc wracać z marszu na orientację musiałem najpierw skrobać siodełko Cóż, rower stał przypięty na zewnątrz, temperatura spadła na lekkie -, to się szron osadził na czym mógł. Ja w tym tygodniu się obijam. W weekend nie chciało mi się ruszyć tyłka, bo pogoda mokra była. W tygodniu praca zdalna, a po w nocy już mi się nie chce wychodzić. Może jutro da radę gdzieś wyskoczyć, bo na niedzielę przepowiadają deszcz ze śniegiem
  6. Bo na azymut po dywanie z liści:
  7. Kilka lat temu powiedziałbym, że tak. Obecnie coraz więcej ludzi jeździ przy niskich temperaturach. Największe pustki na drogach rowerowych robi deszcz, temperatura w mniejszym stopniu. Te 10+ lat temu jak dopiero zaczynałem codzienną jazdę, to tak był problem z płucami. Jak temperatura spadała, a człowiek nadal kręcił tempem letnim i oddychał pełną piersią, to w płucach paliło zimne powietrze. Obecnie gdzieś tak do -5 nie czuję potrzeby zakrywania ust i nosa, chyba że jakiś silny wiatr lub bardzo wilgotno. Problemów z oddychaniem nie mam. Żeby sobie odmrozić, to trzeba się trochę postarać i nie słuchać organizmu, twardo przeć dalej mimo bólu i braku możliwości dogrzania (dłonie, stopy), czy osłonięcia (twarz). Dowalenia zatokom nie wykluczam ale musiałbym zrobić jakieś dokładniejsze badania. Boleć nie bolą ale jakieś stany zapalne mogą być, bo praktycznie przez cały rok mam jakiś katar czy przytkany nos.
  8. Bo gapa na czerwonym i pod prąd: PS. Od kiedy forum zmniejsza zdjęcia do 1200x900?
  9. Ja korzystam z kubka termicznego. Przy odrobinie wprawy idzie z niego pić podczas jazdy. Uchwyt jest "materiałowy" z decathlona, mocowany do kierownicy, na patencie podpatrzonym u Jack Packa - dodatkowa taśma stabilizująca o koronę widelca. Ja tak dziwić się mogę na podjeździe 7-8%, który codziennie robię wracając z roboty. Zwykle jadę na 1 w okolicach 9km/h. Raz mi się chciało docisnąć, to pogoniłem na 5 ze średnią w okolicach 21km/h (startowałem z 22, kończyłem na 20). Musiałem mieć bardzo dobry dzień, zwłaszcza że to ciężki mieszczuch (~17kg) z niezbyt małymi oporami na piastach (z przodu dynamo, z tyłu przekładnia planetarna). Na drugim rowerze ostatnio były same wymęczone 30-40km po lesie. Ostatnio miałem mniejszego lenia, to dopompowałem opony i nasmarowałem łańcuch - od razu poszła 60
  10. Bo słońce dla wybranych:
  11. Tak, więcej grubszych ciuchów krępuje ruchy. Łatwiej się zgrzać, ciężej się oddycha zimnym powietrzem. To go wyłącz, ciesz się jadzą zamiast dołować cyferkami
  12. Bo za szybko się ściemnia:
  13. A nie lepiej normalnie z komputera zamiast jakichś ogryzków? Bo dokąd mnie to zaprowadzi?
  14. Bo jesienny bukiecik:
  15. Bo w którą by tu stronę:
  16. Ja mam 2,5-5km w zależności, w który chcę wjechać. Jeździć jest gdzie, choć przyznam, że zaczyna być w tym roku już nudno ciągle po tych samych okolicach i trasach (około 70% tegorocznych jazd).
  17. Dlatego ja wolę po lasach się chować. Też 40km ale tempo mizerne, bo ponad 4h mi zajęło. No ale to miał być spacer a nie trening czy wyścigi. Temp. około 5° i spory wiatr z południa ale las i górki dobrze osłaniały, więc nie było problemu z zatrzymaniem się i wygrzebaniem z plecaka czegoś do przegryzienia. Moje 8k też już nierealne. Musiałbym dziennie dołożyć 5km lub w weekedny robić >80km.
  18. Bo leśne cmentarzysko: @elkaziorro wow, chyba jeszcze nie widziałem takiego zdjęcia, gdzie mgła/smog jest podświetlona/y oświetleniem ulicznym.
  19. Ostatniej nocy była pełnia, więc jak nie ma chmur to jest jasno. Statyw, czas naświetlania rzędu 60s, ciut obróbki jasności i kolory wychodzą jak w dzień. Połowa sierpnia 2016, przed 22: Urlop z rowerem, mały pieszy spacerek z aparatem przed pójściem spać.
  20. I prawdopodobnie to jest sednem problemu. Wyprostowana sylwetka to większe siły idące w kręgosłup na nierównościach. W takiej pozycji mięśnie mogą nie pracować poprawnie i przeciążasz partie przy kręgosłupie. Dla testu sprawdź czy przy prawidłowej wysokości siodła będą problemy z kręgosłupem. Jak będzie ok, to próbowałbym z innym wspornikiem kierownicy, który ją podniesie. Pozycja siodła powinna być dopasowana do nóg, a nie zapewniać pozycję mniej lub bardziej wyprostowaną.
  21. Bo jadąc na przełaj można ciekawe miejsca znaleźć: No nie wiem, jakieś łaty/kropki miał Był na drodze i skubał trawę lub liście. Jak zauważyłem i się zatrzymałem, to popatrzył na mnie i dalej żuł. Na chwilę musiałem oderwać wzrok ale prawdopodobnie spłoszył się przez ludzi idących z przeciwnej strony. Nie uciekał w panice. Za to ten twój zwierz, to tak patrzy, że jakbyś podszedł bliżej, to by rozszarpał
  22. Bo się spłoszył i schował ale i tak wypatrzyłem: Ktoś potwierdzi, że w końcu udało mi się upolować jelenia?
  23. Bo minął tydzień i ozłociło:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...