-
Liczba zawartości
1 497 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
11
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Blogi
Kalendarz
Collections
Zawartość dodana przez Punkxtr
-
[Zimno w stopy] co można z tym zrobić
Punkxtr odpowiedział Remigiusz1978 → na temat → Pytania i porady odzieżowe
Każdy ma inne uwarunkowania naturalne i obawiam się, że polecanie rozwiązań dobrych dla siebie niekoniecznie musi być odpowiednie dla założyciela tematu ;-) Dla przykładu mój przypadek: w palce u stóp bywa mi zimno i na plusie mimo zastosowania butów zimowych, których miałem już wiele par. Kombinowałem z najróżniejszymi wkładkami, skarpetami i tak czy siak zawsze palce mrowiały po ok. 40 - 50 minutach jazdy. Raz spróbowałem chemicznych ogrzewaczy i palce nie marzły, ale z kolei był za gorąco. Ponadto niewygodnie. Koniec końców kupiłem sobie podgrzewane wkładki do butów na pilota. Te same, które robiono kiedyś dla Sidi, ale w nowocześniejszej odsłonie. I wreszcie po latach znalazłem remedium na swoje problemy. Wkładki mają dwa poziomy grzania, dzięki czemu nie jest ani za zimno ani za gorąco. Czas grzania to ok. 2-4 godziny w zależności od wybranego poziomu na fabrycznych akumulatorkach (można dokupić jeszcze mocniejsze). I jak sobie przypomnę wszystkie wydatki poniesione na to, aby było mi ciepło oraz późniejsze problemy podczas jazdy to myślę sobie, że jużna początku warto było odżałować kasę na wkładki i mieć święty spokój. -
Ja sugeruję dobierać smary pod konkretne amortyzatory, bo nie ma uniwersalnego. Radomir dobrze mówi, PM-600 może (i najczęściej robi to) zamulać dwupółkowce. Z kolei po zrobieniu starego SID-a z zamkniętym tłumikiem na Slick Honey (razem z o-ringami w komorach) okazało się, że przy powrocie zaczął stukać (smary był zbyt rzadki i śliski). Po przejściu na Military Grease wszystko wróciło do normy. Z drugiej strony Slick Honey krócej utrzymuje się na uszczelkach. Dampery to trochę inna bajka, tam najlepiej do komory dać cienki film z fluidu. O-ringi można potraktować czymś lekkim. Z kolei uszczelki kurzowe są inne przykładowo w Fox-ie i inne w Rock Shox-ie (mniej szczelne w nowszych produktach). I tutaj też sobie trzeba wszystko wypośrodkować w poszukiwaniu złotego środka.
-
660 zł. Niestety muszę odwołać zamówienie bo dostałem dziś informację, że na praktycznie wszystkie części trzeba w tym momencie czekać 8 tygodni. Od wsporników do podkładek pod mostek :-/
-
Spoko :-)
-
Cen nie ma dlatego prosiłem o podanie tutaj tego, co Was interesuje ;-) Te t-shirty to 122 zł. Odnośnie rozmiarówki dobre pytanie... nie wiem. Muszę dopytać chłopaków ew. mogę poratować zmierzeniem prywatnych koszulek (S lub M).
-
Robię zamówienie w Tune (https://www.tune.de/) i gdyby ktoś z Was potrzebował cokolwiek z oferty oraz chciał się podpiąć - zapraszam. Niestety czas nagli, bo do końca tego tygodnia chcę zamknąć zamówienie. Koszt wysyłki dzielimy na wszystkich zainteresowanych (na razie 2 osoby). W Polsce wysyłka kurierem/pocztą bądź odbiór osobisty w Warszawie na Kabatach. W razie chęci dołączenia proszę o informację przez PW, podam cenę tego, co potrzebujecie. Części posiadają oczywiście polską gwarancję, etc.
-
I dlatego ponawiam pytanie: po co? Chyba, że włodarze marki Hope to romantyczni buntownicy przeciw systemowi ;-) Wtedy jestem za.
-
Możliwe, ale jak pokazuje praktyka rozwiązania jakościowo lepsze od rynkowych standardów najczęściej nie napędzają rynku i większość traktuje je jako ciekawostkę bo i tak wybierze to, co tanie. Poczekamy, zobaczymy.
-
Kibicuję temu projektowi ale w pewien sposób kojarzy mi się to z marką Cannondale kiedy zapragnęła od podstaw stworzyć swój własny motocykl. Fajnie, tylko uwzględniając opłacalność takiego posunięcia w sumie po co. Jak się to skończyło - wiadomo.
-
Wiesz, na razie to mocno teoretyczne rozważania bo aktualny rower jest dla mnie kompletny właśnie na V-kach. XTR-y są fajne ale jeśli miałbym już zmieniać hamulce to na coś bardziej "ekstrawaganckiego" i pewnego. Shimano niestety dość często miewają problemy techniczne (głównie chodzi o wycieki).
-
W teście z Twojego linku Tobo jest to, czego najbardziej się obawiam - dźwignia może dochodzić do gripa. Dokładnie to samo dzieje się z hamulcami BFO czy Tune Kill Hill. Tylko tam w dużo drastyczniejszym wydaniu, bo hamulce świeżo po odpowietrzeniu działają tak, jakby w przewodach było samo powietrze. Siła hamowania jest, ale klamka z gumy. To by było nie na moje nerwy ;-)
-
Radomir czujesz tego bluesa :-) Tobo masz rację, ja myślałem o modelu Cleg: http://www.trickstuff.de/en/products/cleg2.php#2 Teraz Niemcy pokazali chyba coś jeszcze lżejszego ale zdaje się, że na chwilę obecną nie ma tego hamulca w sprzedaży. Kowal1986 nie wiem co powiedzieć :-) Dziękuję za bardzo miłe słowa.
-
Cóż, jak coś wpadnie mi w oko staram się żeby zagościło w moim rowerze ;-) Jest jeszcze kilka części, które bym tu widział ale poszukiwania to igła w stogu siana. A co do tarcz... szczerze mówiąc nie za bardzo wiem, co mógłbym tu wsadzić. Tune Kill Hill nie działają (dlatego już ich nie robią), podobnie jak Brake Force One. Dlatego pozostaje chyba Trick Stuff ale z doświadczenia wiem, że najczęściej tego typu produkty mają jakąś wadę, która dyskwalifikuje je w poważnym użytkowaniu. Choć może się w ich przypadku mylę. Na koniec są jeszcze Hope.
-
Nie, Yumeya to sprzęt przed "paru" ładnych lat, natomiast Ty zdaje się mówisz o linkach polimerowych. Rzeczywiście tarcie jest w nich niskie tak jak i sama żywotność.
-
Mają aluminiowe druty zamiast stalowych - są lżejsze (na poziomie Gore Ultralight oraz najlżejszych Power Cordz, czyli czołówka) i trochę sztywniejsze (czuć nawet w dłoniach). W wersji szosowej nieco inne niż standardowe są linki. Wyglądają jak polimerowe ale w ogóle się nie strzępią. Reszta to kosmetyka (anodowane na złoto końcówki, eleganckie pudełko).
-
Dzięki za poprawienie tematu! - co do olejarki nie będę się kłócił - jednemu pasuje, drugiemu nie. Dla mnie jest fajnym ale przydatnym dodatkiem. Nie trawię piszczącego łańcucha, a to dużo szybciej pojawia się podczas jazdy w warunkach o wysokim zapyleniu niż w błocie. A dzięki temu sprytnemu urządzonku robię "pyk" i gotowe ;-) Odnośnie tylnej przerzutki zapomniałem dodać, że w ub. miesiącu kupiłem nową RD-M953 i 951 wędruje na zasłużoną emeryturę do roweru brata. Co ciekawe używam jej prawie 10 lat, dużo się na niej ścigałem i działa jak nowa. Brak jakichkolwiek luzów, nic nie jest wygięte, etc. Przez chwilę myślałem nawet nad Di2 ale wówczas musiałbym przebudować pół roweru żeby to się zgrywało no i o choćby zbliżonej trwałości można tylko pomarzyć - rower ultralekki nie jest, dlatego pedały Shimano jeszcze powinny się do niego łapać ;-) Niestety nie widzę działającej i trwałej alternatywy. Shimano jest ciężkie ale pancerne - jednym z założeń był rower, w którym nie będę musiał obawiać się defektów. M.in. dlatego Power Cordz musiał stąd wylecieć. Ponadto lubię krótkie, małoseryjne produkcje. Jak na wytwór molocha, te padały idealnie wpisują się w tę koncepcję. Po zakupie rozebrałem je, skontrowałem optymalnie łożyska i do dziś nie mam z nimi żadnych problemów.
-
Dzięki :-) Nokon oczywiście trzeszczy z jednym małym "ale". Kluczem jest tu użycie sztywnego linera aby koraliki jako całość nie wyginały się niepotrzebnie (Nokon ma chyba najsztywniejszy liner na rynku - chodzi mi o drugą, poprawioną wersję). Podczas montażu każdy koralik musi być posmarowany gęstym, stałym smarem. Ja używam Park Tool HPG-1 i jeśli coś zaczyna trzeszczeć to po sezonie intensywnej jazdy. Ważne, aby łuki pancerza nie były zbyt duże.
-
Wypadałoby wreszcie opisać kilka zmian w moim rowerze ;-) Pomysłów było wiele i aby je zrealizować długo musiałem szukać niektórych części. Względem poprzedniej wersji odchudziłem amortyzator (na forum znajduje się obszerny temat o nim), wymieniłem siodło na Tune Speedneedle oraz: - linki i pancerze na Nokon Slim Line + Power Cordz - zaciski piast na Extralite Aliens 4 - przednią przerzutkę na XTR serii 9000 w systemie Side Swing (aby ją zainstalować musiałem nieco przerobić ramę) - lewą manetkę na XTR serii 9000 (mechanizm, bo obudowa to połączenie M980 i Yumeya) - zębatki na 22-32-40T - kółka przerzutki na Extralite Do tego dodałem kilka pierdół w stylu śrubki Yumeya, magnes na szprychę Tune czy pedały Shimano w limitowanej wersji. Obręcze są przerobione na system bezdętkowy dzięki opaskom Eclipse. Używam uszczelniacza i aluminiowych wentyli Tune. Rower w tej konfiguracji waży 8900 gramów (gotowy do jazdy z całym osprzętem) i prezentuje się tak: Co dalej? Niestety nie sprawdził się zestaw Power Cordz z Nokonem w przypadku tylnego hamulca i przerzutki. Na szczęście znalazłem sobie jeszcze ciekawsze pancerze, mianowicie czarno-złote Shimano Yumeya, które poddam lekkiemu tuningowi. Dodatkowo dotarło do mnie kilka nowych śrub z tej grupy. Zdecydowanie będę chciał zrobić sobie szerszą kierownicę - może przez zimę. Przez chwilę myślałem nawet o przejściu na tarcze, bo Van Nicholas sprezentował mi taką ramę: Niestety wszystko rozbiło się o taperowaną główkę ramy, do której nijak nie pasuje klasyczny amortyzator. No i szkoda mi było się pozbyć tytanowych sterów Chris King. Dlatego za kilka tygodni dostanę trzecią już, bardziej klasyczną ramę ;-)
-
Dzięki wielkie, akurat ta klamka mi nie pasuje (potrzebuję starszego modelu). Na Allegro są strasznie trupy :-/
-
Kupię hamulec Deore XT BR-M755 (czterotłoczkowe Deore XT z roku 2000). Może być sam zacisk ale w super stanie, ew. nowy.
-
Teraz widać? https://photos.google.com/share/AF1QipPA0qEsa0WHKEbHfplGDAVRISnKqf2Y4VDCJruaPY6jj3qHLvhs5e4lf63auKuS3Q?key=WUVTcWdXSmtMUjBSX0pkd2JobkFUNy1jdFNKZURn
-
Kiepsko patrzysz ;-) Zobacz na to zdjęcie: https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/I/416b0bSb%2BKL.jpg Ujście znajduje się pod śrubą do odpowietrzania. A odnośnie wkręcenia śruby powtórzę: zrób tak sam, pojeździj i będziesz wiedział co się stanie. A to, że inni tak robią? No proszę... Poszukaj w sieci zdjęć naprawianych przez "Januszów" pękniętych ram. Jeśli ktoś oklei ją silvertapem i będzie jeździł, a rama nie pęknie to też polecisz to rozwiązanie? To nie działa...
-
Spróbuj tak zrobić i zobaczysz co się stanie :-)
-
To taki "zawór" bezpieczeństwa. Jeśli w układzie jest za dużo oleju to którędyś musi się wydostać. Czy to ze względu na "dobicie" podczas przelewania czy też podczas zagrzania hamulca. Gdyby go nie było, układ zblokowałby się. Zakładając, że wszystko zrobiłeś dobrze klamka może być wadliwa, a z własnego doświadczenia wiem, że z tego właśnie powodu jest olbrzymia ilość reklamacji.
-
Złe wieści - to książkowy przypadek uszkodzenia klamki. jeśli jest miękka (a czasem potrafi być po przelewaniu) to oznacza, że hamulec jest gdzieś zapowietrzony. I nie dobija się wtedy oleju tylko ponownie odpowietrza. A tak płynu było za dużo w układzie i klamka cieknie. Generalnie da się do zrobić tak, że nie będzie ciekło ale problem prędzej czy później powróci - klamka w miarę użytkowania będzie coraz bardziej miękka. Jako ciekawostkę dodam, że Shimano wymienia klamki z tego typu objawem na gwarancji ale jakby nie patrzeć uszkodzenie jest niestety z Twoje winy.
