Nie jest lepiej kupić motor crossowy.
Składak ma kilka istotnych plusów.
Jest banalnie łatwo naprawialny (przypadek bafanga 750/1000w). Komplikacja konstrukcji jest nieporównywanie mniejsza niż silnika w gotowcu. Wszystkie części są bez problemu dostępne w cenach ulamka cen części zamiennych do fabrycznych. Cena całego zestawu to połowa ceny samego silnika w gotowcu.
W ramach danego systemu możesz wybierać kilkanaście różnych wyświetlaczy.
Możliwość programowania systemu jest o wiele szersza niż dla gotowców.
Blaty można dobierać w bardzo szerokim zakresie wielkości dopasowując je do swoich preferencji. Kosztują grosze.
System jest elastyczny co do swojego potencjału i po zmianie kontrolera moc można zwielokrotnić bez ryzyka mechanicznego uszkodzenia silnika.
Jeden silnik jest kompatybilny z praktycznie dowolną ramą.
Pakiety zasilające są dostępne w szerokim zakresie pojemności za ułamek ceny dedykowanego pakietu gotowca.
A gotowiec speca, wszystko jest wspaniałe poza
1. Logika "ani myślę o niego dbać" mówiąc delikatnie jest ułomna. Gwarancja nie obejmuje zaniedbań użytkownika. Zwykłe rozsądne myślenie sugeruje że każde skomplikowane urządzenie elektryczno-mechaniczne wymaga serwisu dla zapewnienia mu optymalnych warunków pracy. Ta sama zasada dla używania piast, sterów, hamulców czy amortyzacji - określone są dla nich pewne interwały serwisowe. Naiwnością bądź ignorancją jest założenie że fizyka działa na silnik inaczej niż na np łożyska w piaście- a na nie nie masz żadnej gwary.
Wg największego serwisu silników do ebikow zalecane interwały serwisowe to
we would service a motor used off road after 1,500 to 2,000 miles and if used on road 3,000 to 4,000.
Zajmują się wyłącznie serwisem silników kilku dużych producentów i mają opinię jednego z najlepszych centrów tego typu na Wyspach.
Rozwałkę z powodu niedociągnięć producenta łatwo rozróżnić od rozwałki typowo z niedbalstwa.
Pracowałem 7 lat w serwisie i będąc elastycznym co do roszczeń gwarancyjnych odrzucaliśmy wszystkie które ewidentnie wynikały z braku rozsądku właścicieli. Szczególnie te bajki które wyglądały jak intensywnie używane bojowo amfibie.