-
Liczba zawartości
19 474 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
33
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Blogi
Kalendarz
Collections
Zawartość dodana przez tobo
-
[amortyzator] Rock Shox Tora 318 Solo Air
tobo odpowiedział Lukaszeczek → na temat → Amortyzatory rowerowe
Od wybierania liści, kostki, ziarenek piasku i takich tam są opony, wysokie i z sensownym ciśnieniem. Tego nie zrobi żaden amortyzator, nawet najlepszy. Miałem ich kilkanaście i jedynym sposobem zaradzenia na "zło" jest rozsądek co do opon i ciśnienia w nich -
Nie szkodzi w przedziale czasu, w którym je zużyjesz.
-
Bontrager switchblade, model pod is, nowy xxxlite pod pm full carbon. Switchblade jest aluminiowy wiec to moze nie byc dobrze. Zapedzilem sie co do materialu widelca, sorki
-
Może z velo być też tak, że nawet jeśli na stronie mają na stanie to oznacza że na stanie tenże przedmiot ma któryś ze sklepów, który zamówił u nich tenże towar.... Jedyne co można zrobić to zapytać bezpośrednio w velo jak wygląda sytuacja.
-
Co kobiecego-rekreacyjnego ma w sobie ktm?
-
[zaciski piast] Lekkie zaciski Tranz-x (przed kradzieżą)
tobo odpowiedział tomassekk → na temat → Mania lekkości
Miałem te zaciski. MInusy: konieczność wożenia kluczyka, to bywa uciążliwe, szczególnie jeśli często ściąga się koła, czy wozi rzeczy w różnych plecakach. Drugi minus to mizerna stal, jakiej użyto do ich produkcji - rdzawka wyskakuje bardzo szybko gdy robi się mokro. -
Ja pękłem kilka ram, ważę 75 kilo Jedyne co wam pozostaje to kupić i przetestować. Poza tym 5 lat to bardzo dużo czasu i gdybam że bardzo wielu osobom zachce się czegoś nowego, problem życia ramy będzie bez znaczenia...
-
Jest dobra jak bigos tajwański albo chiński Bardziej jak chińskie ciasteczka z wróżbą w środku
-
Mam to to, z założeniem że mówimy o lampce z diodą xm-l napędzaną 4 ogniwami 18650 - nie uwzględniając jakości komponentów, które raczej fenomenalne nie będą. Moja to praktycznie ten sam produkt tylko z logo wymyślonym przez sportowego norweskiego sieciowca i jest oznaczona c4. Miałem do porównania 870tkę i jednak wybrałem jednoznacznie tego xm-la. Wolę wiązkę taką jak ma ta zamiast rozproszonej ale o krótszym zasięgu.
-
http://allegro.pl/lampka-cree-xm-l-1200-lumenow-t6-led-i1940924480.html Zastanawiałem się czy takie pojawią się w bardzo ekonomicznej cenie i się pojawiają Jeśli komuś nie przeszkadza osobny aku - zdecydowanie polecam.
-
Nie wiem o których crossmaxach piszesz ale slr'y są ciut wiotkie. Gdybym jeździł na nich w terenie to nie byłbym zadowolony.
-
Wg mnie nie. To korba z blatem 42 zęby. Oczywiście zależy od terenów, na których mieszkasz, od twojej "nogi", opon, ciśnienia itd.
-
Parę zmian, podyktowanych różnymi przyczynami. - koła dt xr 1540 na mavic crossmax slr; - opony maxxis maxxlite na continental sport contact (2,00 na 1,6); - pedały exustar ep-m 28 na shimano 520; - kierownica ritchey riser ud carbon na pro riser; - mostek extralite 100 mm na bbb stem 70 mm; - brak rogów na rogi pro; Koła - dla zaspokojenia próżności Opony - dla uchronienia się przed masowym napadem węży i miejskiego syfu Maxxlite nie nadaja się do jazdy Pedały shimano to po prostu pedały shimano. Kierownica - potrzebuję możliwości zamontowania rogów. Mostek jednak pasuje bardziej krótszy niż 100 mm. Chińska rama żyje i ma się dobrze.
-
Jestem posiadaczem prawie najtanszego dostepnego Chinczyka, rama kosztowala chyba 280 dolarow. Tak jak napisano wczesniej, kupuje sie niewiadomej jakosci produkt, ktory w moim przypadku na zywo okazal sie calkiem dobrze wykonanym egzemplarzem. Do tej pory nie mam zastrzezen, ale jezdze rowerem na tej ramie mtb po asfaltach. Jak pisalem w moim temacie - chcialem zaryzykowac, bo chcialem lekka rame karbonowa i moglem sobie na ten eksperyment pozwolic. Te same ramy oferuje rodex z logo rdx za prawie trzykrotnosc ceny. Wg mnie zakup nieoplacalny bo za rame z tym logo, nawet jesli z gwarancja, mozna miec prawie trzy z Chin. Moja sztuka byla wyslana w zwyklym niefirmowym kartonie, z opisem "gift" na druku nadania. Bez problemu przeszla przez obsluge celna. Na lepsza kontrole jakosci bym nie liczyl - chyba tylko jedna firma kontroluje azjatyckie ramy.
-
Ja zawodników całkowicie bym wykluczył jako wycznaczniki zapatrywań.
-
Pewnikiem conajmniej tak jak moja fsa, która ani się już nie świeci ani gładka nie jest, cuś jakby ją głodna kura podziobała
-
No to jak dla mnie magik jesteś, bo jeśli dotrzymujesz tempa komuś na fullu w prawdziwym terenie to z niego nic nie wyszło nie rowerzysta (taki jak ja )
-
Ooooo, widzę, że na forum jest więcej karbochinosamobójców niż ja Wybrałeś wersję "grubokraciastą", ja drobnoziarnistą. Nie masz wagi kasety (uwzględniona w masie całego roweru?) Jakoś takoś ciężki wyszedł...
-
Moje trzy grosze do Rogelli. Mam cztery sztuki, nazw modeli nie pamiętam. Kurtkę, "misiowatą", wiatroszczelną, oddychającą, ten ostatni przymiotnik pasuje o kurtki czysto teoretycznie. Zdecydowanie i tylko do bardzo rekreacyjnej jazdy. Spodnie długie jesienno-zimowe, ocielplane, przód wiatroszczelny, dwie wersje, z wkładką i bez. Komfort przyzwoity, za to trwałość materiału zewnętrznego beznadziejna, bardzo delikatny, łatwo pęka przy nawet lekkim kontakcie z ostrymi częściami roweru. Koszulka z długim rękawem, "oddychająca". Rękawy jak na mój rozmiar bardzo krótkie, oddychalność mierna, koszulka nadaje się tylko do rekreacyjnej jazdy.
-
1. Może tamto to "tylko" spec a to "aż" jakieś boo ale wg mnie urody rama a przez to rower nie ma, wygląda jakby się garbił albo był po poważnym frontalnym dzwonie. OCZYWIŚCIE to kwestia upodobań. 2. Co do ztr'ów to ludzie faktycznie miewają problemy z nimi i z oponami, ja konkretnie naszarpałem się przez kilkanaście minut by założyć roro na alpiny. Oczywiście wchodziły w rachubę rozwiązania czysto siłowe jednak nie są one z reguły zdrowe dla opon dętek czy obręczy. Za to bardzo byłem zdziwiony (po bolesnej myśli co będzie jak złapię kapcia gdzieś w trasie), że drugi raz ta sama opona weszła już bez najmniejszego problemu. Przy pierwszym problematycznym montażu wykluczam błąd w sztuce, bo przez kilka miesięcy poprzedzających tą sytuację przetrenowałem zakładanie w pracy bardzo wielu różniastych opon samymi łapkami, bez szczególnych niepowodzeń.
-
Przy twojej masie to faktycznie trza ostrożnie. Zdecydowana większość popularnych części przeznaczona jest dla użytkowników ok 80 kilo. Bezpieczna wymiana to rogi, gripy, stery, hamulce. Można też łańcuch, np na powiercony jak ser szwajcarski dura ace z grupy 7900. Na kołach można cuś ukombinować ale żeby były lżejsze i nadal dobrze niosły twoją masę to trza ciut się szarpnąć z kasy.
-
Klienci sklepu, w którym pracuję bardzo często profanują wielką kichę, samo oszpecenie roweru nóżką to pół biedy, gorzej, że typowe najnery nie mają np mocowania do bagażnika i trzeba wykombinować urodziwy uchwyt. Do tego jeśli jest bagażnik to trza zamontować błotnik, najczęściej piknie na zipy, zamiast takiego mocowanego na sztycę, bo wtedy funkcjonalność bagażnika traci sens. Niektórzy chcą błotniki pełne co też daje fantastyczny efekt plus niezłą zabawę dla mnie, jak to ustrojstwo zamocować
-
Nie jest to na pewno sprawa klocków.
-
Mam 185 cm wzrostu, rama pasi idealnie jak na sztywniaka ze sztywnym widelcem. Schodzenie z wagi w tym przypadku to bylby jedynie bezsensowny kaprys, bo nijak rower nie jezdzi szybciej mimo kolejnych zmian. Jestem pewien, ze dalszych (w granicach rozsadku finansowego) na pewno bym nie odczul.
-
Chińskie karbony można dostać w cenie od 300 dolarów z wysyłką. Jednak są to geometrycznie ramy bardzo zrelaksowane Moja jest ciut bardziej długa, coś pomiędzy rekreacją a sportem; najtańsze chińskie karbony mają (dla rozmiaru 20 cali) 560 mm, potem ok 580, kolejne, w tym mój 595 i podobne ok 600 górnej rury horyzontalnie. Bardziej sporotowe też się znajdą ale z jakiś dziwnych przyczyn są droższe, samą konstrukcją czy wykonaniem nie różniąc się przy tym od pozostałych. Waga tych ram to między 1250 a 1350 gram dla rozmiaru 20 cali (moja ma 1319 ), przystosowane są do obu typów hamulców. Troche droższe są też wersje malowane, jednak ich urok to kwestia sporna, ponieważ malowanie nie ogranicza się jedynie do samego koloru ale w takim przypadku również do dziwacznych nazw (spokes, miracle itd) co nie każdemu musi pasić Ważę pod 80 kilo w rynsztunku, nie odczuwam wiotkości czy innych przypadłości tanich konstrukcji. Wykonanie bez zastrzeżeń, wg mnie przy tej cenie nawet bardzo dobre. Mój Chińczyk robi za mieszczucha, więc o właściwościach jezdnych w terenie się nie wypowiem, podobnie jak o trwałości, bo mam go za krótko. Taką samą lub bardzo podobną ramę można kupić z logo rdx, np na allegro, 2800 zł. Ja nie widzę żadnej różnicy, przynajmniej na zdjęciu. Wielu sprzedawców oferuje "pakiety startowe" Taki pakiet (oczywiście za wyższą cenę, powiedzmy 100-150 dolarów) zawiera: karbonową sztycę z jażmem alu lub nawet w pełni karbonowym, kierownicę karbonową, mostek karbo, siodło full karbo, stery vp/neco, zwykłe i ciężkie ale jednak w zestawie (można się o nie upomnieć również przy zakupie samej ramy, jako gratis do ramy, przy płatności paypalem). Komponenty te do złudzenia przypominają markowe produkty dużych producentów, ja rozpoznałem w nich np sztycę i mostek bontragera xxx lite, które w detalu oferowane są w Polsce za setki złotych. Siodła full karbon także przypominają produkty dostępne na allegro np token. Gdybam że wszystkie te rzeczy, czy rdx, czy innych konfekcjonerów, pochodzą z tych samych fabryk co posiadana przeze mnie rama. Co do kwestii gwarancji to nie mam pojęcia, w moim przypadku była to sprawa dalszego rzędu, bo rower jest nieprzeznaczony do wyczynu, ostrej jazdy, pod cięzkim użytkownikiem itd, więc ryzyko uszkodzenia trochę mniejsze. Nie wiem jak podchodzą ci sprzedawcy do reklamacji. Paczkę wysyłają bez problemu jako "gift", przyszła w zwykłym szarym niefirmowym kartonie, co raczej dobrze wpłynęło na decyzje celnicze Dostawa trwała ciut ponad tydzień. Na temat tych produktów są tematy na anglojęzycznym forum mtbr.com Kupując chiński karbon rozpatrywałem wiele opcji, przede wszystkim aluminiowych, dostepnych w Polsce na allegro i sklepach internetowych. Takiego stosunku cena/waga nie oferował jednak żaden dostepny produkt. W moim przypadku rama nie musiała być markowa, bo nabywając ją w Polsce i tak miałbym ewentualny problem z reklamacjami (mieszkam za granicą i koszty transportu wysyłki czas załatwiania spraw). Aaaa nie zauważyłem treści postu Lookasa46 Dwie z trzech podanych ofert to właśnie chiński karbon, z czego używka to pewnikiem jakaś niemiecka manufaktura też wykorzystująca te same półprodukty co ja Druga oferta to jak w morde strzelił bliżniak mojego roweru, z tym że rama wykonana z większej kratki 12 k. Gość zarabia na czysto przynajmniej 400 zeta Zdjęcie ramy z mocowaniem do v-brake jest żywcem wzięte z chińskiej aukcji
