Skocz do zawartości

tobo

Zasłużony user
  • Liczba zawartości

    19 474
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    33

Zawartość dodana przez tobo

  1. Mam styczność z dużą ilością tych widelców jak i ogółnie z wieloma amortyzatorami z goleniami stalowymi i czuj się wyróżniony Jedyne co możesz zrobić to uderzyć poza branżę rowerową - do rzecznika praw konsumenta. Te rysy to nie są normalne ślady, to wada.
  2. Harfa pisze pierdoły. Żadne rysy nie są normalnym elementem procesu eksploatacji, nawet po 5 latach. To tak jakby producent roweru napisał Ci że zadrapanie na sztycy jest czymś normalnym po jednokrotnym osadzeniu jej w rurze podsiodłowej ramy - choć wiadomo że świadczy to o kiepskiej obróbce materiału. Widelec jest źle poskładany i ma części które mają sporą tolerancję gabarytów. Wytarcie na goleniach stalowych jest normalne ale po długim czasie eksploatacji i posiadania widelca i takie wytarcia wyglądają inaczej - bardziej świecące i równomierne na całym obwodzie goleni, bliżej uszczelek w większym stopniu gdyż ta część częściej chowa się w środku. Jeśi rysy będą się powiększać to zawartość goleni będzie wydostawać się na zewnątrz - czy wtedy wytłumaczeniem będzie zaniedbanie?...
  3. tobo

    [amortyzator] redukcja z qr20 na qr9

    Jeśli dobrze pamiętam to kołą Shimano nie są oferowane z adapterami tylko do konkretnej osi.
  4. Co znaczy że chcesz dolać? Masz pusty zbiornik wyrównawczy? Klamka "wpada"?
  5. Zainteresowały mnie ostatnio dwie funkcje pomiarowe liczników - nachylenie i kadencja. Rama mojej szosy posiada mocowanie do zintegrowanego czujnika o nazwie duotrap - który dokonuje pomiaru kadencji i prędkości. Licznik serii Node to dwa nowe modele w kolekcji Bontragera, wersja 2,1 posiada pomiar kadencji, pulsu, nachylenia i wysokości. Licznik może współpracować z czujnikami pracującymi w protokole Ant+ czyli oprócz duotrapa np z czujnikiem GaDurmin. Licznik posiada spory wyświetlacz, jego głównym wyświetlanym parametrem jest prędkość. Oprócz tego w linii górnej rower 1/2, poziom naładowania baterii. W kolejnej linii zegar i czas jazdy, w linii dolnej wyświetlane wg wyboru: kadencja, puls, wysokość, nachylenie, temperatura. Taki układ funkcji pozwala na obserwację jednocześnie sporej ilości danych. Licznik obsługiwany jest czterema przyciskami. Po dłuższym nieużywaniu i zapadnięciu licznika w "letarg" sygnał z nadajnika aktywuje tryb kontynuacji bądź rozpoczęcia nowej wycieczki. Oprócz tego reset dystansu dziennego, stopera i innych danych danego przejazdu może być wykonany przez przytrzymanie dwóch przycisków. Licznik po ustawieniu inicjalnym "paruje się" z czujnikami - w takim momencie trzeba zakręcić kołem/korbą by sygnał był nadawany. Z licznikiem połączyłem czujnik duotrap - patent Treka: jest on montowany w gnieździe w dolnym widelcu tylnego trójkąta po lewej stronie; na szprychę montuje się magnes prędkościomierza, na korbie gumową opaskę z magnesem do pomiaru kadencji. Przy teście na duotrapie zapalają się diody, co wskazuje na prawidłowe ustawienie magnesów (czerwona i zielona). po kilku kontrolnych błyśnięciach diody gasną. Duotrap to wizualnie bardzo eleganckie rozwiązanie - o obecności czujnika świadczy właściwie tylko mała antena od wewnętrznej strony rurki ramy. Licznik ma funkcje pulsometru, jednak ja jej nie używam. Zarówno pas pulsometru jak i duotrap muszą być kupione osobno - Trek wychodzi z założenia że klient dobiera czujniki zależnie od potrzeb i od roweru. Licznik jest łatwy w obsłudze, wyświetlacz czytelny. Wysokościomierz nie działa zbyt precyzyjnie - różnica między realną a wskazaną wysokością wyniosła dziś 50 m. Nachyłomierz działa, choć z opóźnieniem przy szybkiej jeździe ze zmianą profilu trasy mógłby mieć problem z właściwą reakcją, jednak jak na moje potrzeby jego funkcjonalność jest dobra. Licznik i czujnik pracują na baterii 2032, czyli popularnej i łatwo dostępnej. Są atrakcyjniejsze cenowo propozycje niż ten zestaw, jednak estetyka jest wtedy mimo wszystko gorsza. Dodatkowo możliwość korzystania mają jedynie właściciele szos Treka, od serii 4 w górę. http://www.pinkbike.com/photo/10835514/ http://www.pinkbike.com/photo/10835515/
  6. Klepnąłem młotkiem w to samo miejce żeby je lekko rozklepac, ale krawędź zaczęła się kruszyć. Nacięcia zrobiłem na jakieś 0.5 mm. Śmieszne było to że ten sam popychacz zainstalowałem w goleniach reby i udało się go zablokować. Popychacz z tejże reby udało mi się zablokować w uszkodzonym gnieździe boxxera Ale popychacza i goleni boxxera nie udawało się pomyślnie sparować
  7. Zsunięcie się punktaka groziło uszkodzeniem np gniazda regulatora tłumienia powrotu/gwintu. Naciąłem krawędź czołową na samym przodzie popychacza. Tarcie wzrosło. Zdjęcia nie mogę zrobić bo to był serwis robiony w pracy i widelec jest już poskładany.
  8. Golenie górne podziobane - w końcu to widelec zjazdowy. O dziwo deformacje goleni nie wpływają na pocenie się.
  9. Rozwiązanie okazało się całkiem proste - oczywiście pod warunkiem że się na nie wpadnie Naciąłem pilką do metalu czołową powierzchnię tłoczyska - czyli tą którą tłoczysko dotyka dna gnazda w dolnej goleni. Zadziory spowodowały wzrost oporu i śruba zablokowała popychacz w gnieździe. Widelec w środku - tragedia: oleju tyle co nic, do tego jakieś śmieci (które musiały powstać w środku bo uszczelki były dobre - tak jakby łuszczyły się w środku gołe części goleni. Gate nie działa, kompresja bardzo dziwnie - zakres regulacji to jakieś 1/4 obrotu z czego widelec prawie sztywnieje na ostatnim kliku.
  10. To popychacz tlumika, nie strony ze sprezyna - widelec nie posiada blokady ktora mozna zamknac i wytworzyc "napor".
  11. Na wstepie prosze moderacje o poprawe nawiasow - mam klawiature bez kwadratowych i nie moge ich wstawic.. A teraz problem: - przy skladaniu widelca rock shox boxxer (wlasciwie nie jest istotny model) popychacze powinny byc dokrecone i docisniete w dolnych goleniach za pomoca srub na dole dolnych goleni (te z gniazdem na imbus 5 mm). Problem w tym ze popychacz wchodzi do gniazda lecz jego obracanie sie w gniezdzie nie moze byc zablokowane - gniazdo w dolnej goleni jest wyrobione i popychacz obraca sie wraz ze sruba. Sprawdzalem w innych rezerwowych goleniach dolnych czy jest to wina goleni czy popychacza - na pewno jest to wina gniazda w goleniach ktore ma za duza srednice... Czy ktos mial taki problem? Jak go rozwiazal?? Pilnie potrzebuje takich informacji - widelec jest do odebrania jutro i przydaloby sie sprobowac jednak naprawic go dzis lub jutro rano - jesli jest to mozliwe (poza zakupem dolnych goleni...)
  12. Żeby układ się zapowietrzył musiałbyś wcisnąć mocno dźwignię kilkukrotnie na zupełnie zużytych klockach tak, by tłoczki wyszły całkowicie z gniazd. W tym przypadku jednak powinieneś znaleźć w zacisku czy tarczy mokre ślady płynu hamulcowego. Oceń czy ta procedura jest trudna, wg mnie całkiem całkiem prosta. Jest też szansa że problemem nie jest bezpośrednio zapowietrzenie a uszkodzenie szczelności układu z powodu padniętych uszczelek. Obie rzeczy mogły się ze sobą zbiec czasowo.
  13. To przede wszystkim kwestia zastosowania a nie wzrostu. Wg mnie to bardzo dobry wybór.
  14. Powinien. Po położeniu membrany i dokręceniu pokrywy nadmiar płynu powinien się ulać.
  15. Sztyca jest praktycznie całkowicie schowana w ramie - WIĘC rama jest za duża. No ale jak uważasz że nie jest za duża to pewnie nie jest.
  16. Jeśli masz w rowerze zamontowane avidy z tarczami 180 i 160 mm to tak czy inaczej wystarczy zamontować nowe hamulce - sposób ich mocowania jest taki sam w avidach i s.
  17. Bardziej uniwersalnym ciuchem jest taki, który jako warstwa wierzchnia posiada panele wiatroszczelne przynajmniej na korpusie. Ta bluza z deca ma taki wkład z przodu (chyba), więc nada się. Ciuchy z rubaix są ok ale wg mnie na zupełnie bezwietrzne dni i raczej cieplejsze.
  18. tobo

    [11963g] Cube Ams by Cox

    Na szosie poruszam się szosą, zmądrzałem rok temu
  19. Jeśli ktoś jest zaczarowany masą to owszem - w praktyce żadne znaczenie. Wiele osób kupujących rowery woli rower cięższy ale z bezproblemowo działającą skrzynią biegów. Grupy szosowe 2x10 w wersji linkowej działały gorzej niż wersje elektroniczne, nowe 2x11 pracują znacznie lepiej w klasycznej wersji więc ten argument może dla potencjalnych nabywców nie zadziałać. Tak czy inaczej osoby które kupiły starsze wersje di2 nie chcą kupować nowych rowerów z grupami mechanicznymi.
  20. Napęd silników przerzutek to bateria pod suportem lub w sztycy - po to ona jest i po to są kable Stopień zabrudzenia ma niewielki wpływ na pracę elektrycznych grup - tu gdzie mieszkam wiele rowerów, bez względu na cenę i klasę, jest okrutnie zatyranych a jednak ma to niewielki wpływ na pracę skrzyni biegów. Biegi chodzą gorzej jeśli przerzutka jest uszkodzona, hak krzywy, łańcuch i/albo reszta koponentów napędu zużyta. Żeby było łajerless musiałbyś mieć conajmniej trzy baterie - coś musi zasilać manetki i nadajnik w nich, coś zasilać obie przerzutki - a tak jest jedna bateria. Kable nie są żadnym problemem tym bardziej że wiele wysokich modeli rowerów ma okablowanie puszczone wewnątrz, tak jak przy klasycznych linkach - więc tego nie widać. To jest jak najbardziej układ elektroniczny - spinany z komputerem, programowany do potrzebu użytkownika: - szybkość zmiany biegów - ilość zmienianych biegów za jednym naciśnięciem przycisku (po jednym lub płynnie zmiana kilku tak długo jak trzyma się włącznik) - kierunek zmiany biegów zależnie od naciskanego przycisku - wybór manetek obsługujących przód lub tył - ilość biegów obsługiwana przez przerzutkę tył (można programować przerzutki 10 i 11 sp do inne ilości biegów w kasecie) To jakie są manetki zobacz na zdjęciach z gugla - cały dowcip polega na tym by nie zmieniać nawyków użytkowników i nie wprowadzać żadnych rewolucji - przyciski są pod palcem wskazującym na zewnętrznych bokach dźwigni hamulcowych. System dobrze działa w zimie i w soli - mamy w tym roku testówkę na dura ace di2 jako rower zimowy, brak problemów. System di2 umożliwia zapięcie dodatkowych kontrolerów w innych miejscach na kierownicy - "mózg" układu występuje w wersji z 3 lub 5 gniazdami przyłączeniowymi. Dura ace jest w wersji di2 od chyba 3 a ultegra od 2 (lub odpowiednio 4 i 3) i jak do tej pory żaden komponent systemu poza bateriią nie był z roszczeniem reklamacyjnym a sprzedanych tych systemów zostało kilkaset. Bateria jest w dwóch wersjach - podsuportowa/na szynę pod śruby koszyka lub wewnętrzna w sztycy. Wersję pierwszą ładuje się przez wyjęcie (szyna na szybkozamykacz) i wstawienie do ładowarki, wersję drugą ładuje się przez port usb w "mózgu" czyli jednostce umieszczonej przy kokpicie. Manetką systemu di2 w mtb pędzie zapewne małe "pudełeczko" z obejmą - czy przyciski będą w pionie czy w poziomie to trudno powiedzieć. Wspomniany powyżej rower zimowy z di2 zamiast manetek szosowych ma właśnie "satelity" zapięte na zipy przy chwytach/dźwigniach hamulcowych (rower przełajowy) i jest na tyle stabilnie że system da się bez problemu obsłużyć. Shimano obsługuje też swoimi komponentami elektroniczną blokadę w Foxie. Regulacja skrzyni biegów trwa ułamek czasu który trzeba poświęcić na ustawienie linkowych przerzutek. Przerzutka z tyłu nawet jeśli nie ma ustawionych ograniczników to nie wyrzuca łańcucha poza kasetę, chyba żę fabrycznie zamontowane w rowerze koło ma przesunięcie osi kasety względem pozycji biegów w przerzutce. Największy "minus" całości to oczywiście cena komponentów; mocno trafiony tył może się zawiesić i pozostają wtedy trzy biegi przód i jeden z tyłu, pod którym aktualnie znajduje się przerzutka.
  21. wRowerPl to on/oni/one/ona? Bo raz pisze "zrobiłem" a raz "zrobiliśmy" Ty nie rozumiesz idei hejterstwa a ja potrzeby bycia uznanym za autorytet w kwestiach o których się niekoniecznie ma duże pojęcie.... I nie licz/nie liczcie tu na inne traktowanie. Hejt na całego. Te linki to Szit Okrutny.... Powłoka schodzi z linek zdrapana paznokciem - przednie przerzutki szosowe mają trochę inne mocowanie linki (śruba i "podpórka", między którymi przeciąga się linkę) i przy tym zabiegu powłoka "obiera się". Magia nowych zmieniarek Shimano 11sp polega na dużo lżej pracującym mechaniźmie manetek - już kilkukrotnie zakładałem zwykłe linki a niektóre rowery fabrycznie nie mają tych linek, zamiast tego zwykłe - i ja nie zauważam by z nimi zmiana biegów przebiegała ciężej. Różnica między starszymi a nowszymi grupami dura ace i ultegra jest duża. Pohejtuję jeszcze trochę: chciałem sprawdzić kompetencję naszych "specjalistów" forumowych: wchodzę na stronę wrower.pl (zbieżność nazw przypadkowa?...), tam do działu testy i pierwszy od góry - test roweru Univega. Pierwsze zdanie zaczyna się od: "Niemiecki producent..." Zapaliło mi się żółte światełko ostrzegawcze, bo dla mnie to ta firma nic wspólnego z niemczyzną nie ma, wszedłem jeszcze na wiki i na stronę Univegi i.... Śladu niemieckiego pochodzenia. Więcej nie czytałem bo aż strach się bać przewrócenia do góry nogami własnej skromnej wiedzy rowerowej. Panowie/Panie/Szanowny Panie/Szanowna Pani (niepotrzebne skreślić - piszę tak bo nie wiem jaka jest ta prawdziwa tożsamość hejtowanego ) - zanim następym razem coś (odkrywczego) napiszecie - sprawdzajcie te informacje.
  22. Ale masz popychacze takiej a nie innej długości i ich nie wydłużysz. Żeby były dłuższe musisz je wymienić. Jak nawet wymienisz to pytanie czy górne rurki widelca będą się opierały w ślizgach w dolnych goleniach czy nie. Ten rst to prawdziwy zabytek i bez przeróbek i dokładnego badania bebechów nic się nie da powiedzieć.
  23. tobo

    [11963g] Cube Ams by Cox

    Jeśli dobrze pamiętam - a aż tak stetryczały nie jestem - kombinację 22/36 używa spora ilość osób jeżdżących właśnie enduro. Większość z nich nie posiada kół 29, tylko 26. No ale ja szosowwiec teraz jestem, za najnowszymi tryndami nie idę.
  24. Nazwa może być śmieszna ale rower mtb to rower który przy tłumaczeniu nazwy jest rowerem górskim. To samo z wyborem kasków - jedni są purystami i na szosę wychodzą tylko z szosowym rowerem, w szosowych ciuchach, butach i kasku, inni kierują się swoimi preferencjami. Wśród tańszych czy popularnych w tym temacie kasków marketowych też królują kaski mtb, co rozumiem, bo przeciętny nabywca takiego w markecie ma takie a nie inne wyobrażenie o rowerze i akcesoriach i kask bez daszka mógłby się nie sprzedać. Z kasku mtb łatwo zrobić szosowy - odpiąć daszek (tym bardziej że wiele modeli szosowych to modele mtb z dachem), w drugą stronę to już trochę kombinowania.
  25. W ich przypadku najpierw pytać czy to co zaznaczone na stronie jako dostępne faktycznie takie jest, potem płacić przy odbiorze (zaledwie kilka złotych różnicy). Jeśli spodziewasz się płatności o danej wartości (a dokładnie wiesz ile, bo znasz wartość zamówienia) to jeśli kwota płatna listonoszowi czy kurierowi odbiega od spodziewanej - nie odbierasz przesyłki - to na wypadek gdyby sklep ten wysłał zamówienie niekompletne lub niezgodne z tym co zamawiałeś.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...