Jadać w 100% identycznej pozycji, na tych samych kołach, będziesz jechać z tą samą prędkością ;-). Powiem więcej, jak zrobisz z ramy mtb szosę to będzie jechać jak szosa!
Nie wnikając w marginalne szczegóły strat energii napędu, aerodynamiki ramy, sztywności i pochłaniana spowalniających drgań... I musi być baranek.
I od tego by zaczął. Rowery z barankiem powinny mieć geometrię sportową-wyścigową aby maksymalne osiągi mieć na klamkach. Na maxa ugięte i ściągnięte łokcie - najszybsza pozycja. Dolny chwyt natomiast jest dużo pewniejszy i poza odpoczynkiem jest do sprintów, technicznych zjazdów i odcinków (dziury, bruk), i do pewniejszego, mocniejszego hamowania.
Gravel to z założenia rower sportowy, pochodna szosy wyścigowej/przełaja z trochę łagodniejszą geo (pod ultra, pod bike-packing, długie wyrypy), brat wersji endurance i baranek ma dawać aerodynamikę w górnym chwycie na asfalcie, szybkich szutrach, wyścigach... dolny spotęgowany flarą możliwość kontroli roweru na sekcjach technicznych w terenie.
A, kosmiczny marketing wymyślił, że jest to uniwersalny i najlepszy rower dla każdego, zaczęto robić masę różnych geo, w tym typowo trekingowe, wręcz rekreacyjne i na siłę wsadzać baranek do wyprostowanej pozycji aby tylko magicznie nazwać go gravel-em i podbić cenę o 50% (sam osprzęt kosztuje dużo więcej).
Ogólnie każdy kupuje co mu się podoba, baranek do wyprostowanej pozycji nie da nic poza dodatkowymi, bardzo wygodnymi chwytami przy wielogodzinnej jeździe a właśnie do tego stworzono ten rower.