Sam w innej lidze jeżdżę bo teraz zmiana ramy się szykuje i do Marcocha AM2 z sztywną osią się przymierzam. Ale sztuciec oczywiście z ETA musi być (tera mam 2006 MX PRO ETA+TAS z 120mm skoku). I tu sie zgadzamy - nie ma lepszego patentu na podjazdy niż ETA. Blokady wymiękają bo rower nadal pozostaje wysoki a wszelkie U-Terny o dupę rozbić jakbym tyle razy co ETA włączam musiał zsiadac i nimi kręcić. Manitou ma chyba jeszcze tylko szybkie obniżanie, ale brzydale są takie no i co najważniejsze bez otwartej kąpieli. Marcoch to Marcoch.
A ha moje doświadczenia z ETA są takie, że to o ile się widelec kładzie zależy od ciśnienia powietrza. Bez powietrza czyli na samej sprężynie najwięcej, im wyższe ciśnienie tym mniej, ale i tak zawsze jest to więcej niż połowa skoku, chodź nie jak deklaruje producent że to zawsze z 3cm. Mój też wsuwa sie z ETA i trochę cofa. A ha wbrew temu co niektórzy mówią wcale ten skok co pozostaje nie jest jak kamień, nadal wybiera bo przecież sprężyna ma charakterystykę liniową, tylko nie wiem czy z tlumieniem czy bez bo to przy 3-5cm skoku i to pod góre trudno zauważyć, ale wg mnie tłumienie nadal jest. Jakie są twe odczucia ?.