Ja Shimano, ale smarowanie to za dużo powiedziane. Nakładam tyle, żeby oś była lekko tłusta i tyle.
Sugeruję przestać komplikować sobie życie i naprawdę ograniczyć ilość chemii. Zamiast robić teraz doktorat który smar będzie lepszy do każdego elementu, poprostu od czasu do czasu zrób szybki serwis. Ja tak robię po myciu.
Możesz sobie napchać smaru po brzegi na każdy element, tylko potem będziesz się męczył z usunięciem nadmiaru który zmiesza się z brudem.
No chyba że używasz roweru cały rok, niezależnie od pogody. Wtedy duża ilość smaru ma jakiś sens. Jeżeli jeździsz głównie jak jest sucho, to im mniej smaru tym lepiej.