Forum rowerowe

  • Jesteśmyna

- - - - -

[kultura jazdy] pozdrowienia na drodze


246 odpowiedzi w tym temacie

#181 Publius

    Maniak

  • Użytkownik
  • Reputacja: 7
  • 451 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Imię:Karol
Garaż Rower

Napisano 17 sierpień 2011 - 08:56

Ja mam dla Was proste rozwiązanie. Jeśli nie wyglądacie "pro" to pozdrawiajcie jako pierwsi. Pozdrowienie od rowerzysty samo w sobie wskazuje że na rower nie trafił przypadkiem i jest to część jego stylu życia. Opowiadam zawsze i każdemu, niezależnie od wyglądu.

Wyświetl postUżytkownik brt0555 dnia 16 sierpień 2011 - 23:47 napisał

A skrecanie w lewo z tirem na plecach tez dla przyjemnych nie nalezy.

Wystarczy zasygnalizować znacznie wcześniej, tak aby nie zaczął nawet zbierać się do wyprzedzania. Kierowcy dużych pojazdów to w większości wyrozumiali i uprzejmi ludzie, pomimo tego co się o nich mówi.

Rowery

  • admin

#182 Pavvel

    Maniak

  • Użytkownik
  • Reputacja: 19
  • 330 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:z domu
  • Imię:Paweł
Garaż Rower

Napisano 17 sierpień 2011 - 09:52

Swoją drogą, czy taka "teoretyczno praktyczna analiza rowerzysty przez pryzmat posiadanego roweru w zakresie kadencji i jakości łańcucha implikująca zaistnienie zdarzenia pozdrowienia" ma sens? Na prawdę nie macie nic innego do analizowania?:) Szczególnie jak pedałuje płeć przeciwna?:D

Dla mnie sprawa prosta - jak w górach. W górach nie patrzysz na to, jak kto jest ubrany - praktycznie zawsze, ZAWSZE się pozdrawiamy, ale nad schroniskami. I nie ważne, czy idzie gość w gaciach do wspinaczki za "pół miliona", czy lalka w dresie. Najwyżej nie odpowie, jakoś przeżyję :)

P.

#183 brt0555

    Master

  • Użytkownik
  • Reputacja: 87
  • 1508 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Imię:Bartek

Napisano 17 sierpień 2011 - 10:49

Uwierz ze sygnalizuje i to wystarczajaco wczesnie, nie generalizuje kierowcow, ale trafil mi sie taki spoznialski, ze czulem go na tylnim kole. Tak to do kierowcow nic nie mam, chociaz jezdzi ich tak duzo, ze latwo trafic na spoznialskich lub mlodych rajdowcow.
Mój test Unibike Vipera GTS
Odpoczywać musisz równie intensywnie,jak trenujesz.

#184 Endrju010

    Świeżak

  • Nowy użytkownik
  • Reputacja: 0
  • 6 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Imię:Andrzej

Napisano 17 sierpień 2011 - 11:23

Wyświetl postUżytkownik Niedźwiedź dnia 16 sierpień 2011 - 22:11 napisał

Nie trudź się, i tak nie zrozumieją i będą prowadzili wojny o pozdrawianie dziadka na składaku, dzieciaka na makrokeszu i statystycznego Polaka wsiadającego na rower raz na miesiąc na max 10km w sezonie maj-wrzesień. Nie wiem czy to kompleksy czy co tam innego... W każdym razie wszelki wysiłek włożony w tłumaczenie jest daremny :rolleyes:

Mi chodziło tylko o to, że nie każdy rowerzysta bez odpowiedniego ubioru jest człowiekiem który traktuje swój rower jako środek transportu. Muszę natomiast przyznać, że mam małe doświadczenie i swoją wypowiedź oparłem głównie na sobie i grupie swoich znajomych którzy kochają swoje rowery i poświęcają im każdą wolną chwilę :) Dlatego więcej się nie kłócę...ale i tak będę się starał pozdrawiać jak najwięcej bikerów.

#185 Grand231

    Master

  • Użytkownik
  • Reputacja: 56
  • 2008 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Rybarzowice
  • Imię:Mateusz
Garaż Rower

Napisano 17 sierpień 2011 - 19:52

Dziś doświadczyłem bardzo nie miłego incydentu z kierowcą PKS'u otóż jadę sobie drogą z przeciwnej strony z 15 samochodów, a PKS żeby chociaż poczekał!-koleś trąbi na mnie i chamsko wciska się zmuszając mnie do ewakuacji na pobocze co za imbecyl!. I pomyśleć że ktoś taki wozi ludzi!.

Rowery

  • admin

#186 aggressor

    Świeżak

  • Użytkownik
  • Reputacja: 0
  • 15 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Middlesbrough UK \ Włocławek PL
  • Imię:Artur

Napisano 17 sierpień 2011 - 20:43

Witam serdecznie.
Mieszkam w UK i tutaj jeżdżę rowerem.Jeśli chodzi o pozdrawianie się to poza miastem każdy każdego pozdrawia.Nieważne czy jedzie rowerem czy idzie na pieszo,wszyscy wszystkich pozdrawiają.
Co do kierowców tez złego słowa powiedzieć nie mogę.
Wczoraj jechałem z pracy rowerkiem po ulicy i miałem zamiar skręcić w prawo (przecinam os jezdni) obejrzałem się do tylu żeby sprawdzić czy coś jedzie.Nie sygnalizowałem jeszcze że będę skręcał, a kierowca za mną zwolnił i jechał chwile z moja prędkością aż do momentu kiedy skręciłem. Podniosłem rękę w ramach podziękowania na co on zrobił to samo.Pełna kultura.

Pozdrawiam.

#187 Roslina

    Amator

  • Banned
  • Reputacja: 1
  • 63 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Imię:Marcin

Napisano 25 sierpień 2011 - 10:50

Ja zaczalem pozdrawiac w zime,przy minus 10 wtedy wiem ze ktos jezdzi bo jest zajarany bikiem.A tak pozdrawiam bo to takie mile jest,nie?

#188 kry

    Świeżak

  • Użytkownik
  • Reputacja: 0
  • 34 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:mała wiocha kolo Krakowa :D
  • Imię:Krystian

Napisano 05 wrzesień 2011 - 12:00

A mnie w sobote spotkala mila rzecz, pomimo iz na rowerze poruszam sie stosunkowo niedlugo i nie mam profesjonalnego wdzianka, tylko zazwyczaj jakies krotkie spodenki i podkoszulek, to bedac w lasku wolskim, jechal za mna czlowiek ubrany full profesjonalnie, dokladniej mowiac to ja sie wloklem ciezko sapiac pod gorke ;-) a on zapierdzielal, to nie dosc ze mnie milo pozdrowil to jeszcze dopingowal do dalszej jazdy ;-) to bylo mile, jezeli to czytasz to dzieki :D

#189 dziobolek

    Maniak

  • Użytkownik
  • Reputacja: 11
  • 343 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Dublin/IRL
  • Imię:Marcin

Napisano 05 wrzesień 2011 - 14:34

Wyświetl postUżytkownik Piksel dnia 16 sierpień 2011 - 21:36 napisał

Nawiązując do postu kolegi Endruja010.Tu nie chodzi tylko o ubranie, ale np. w przypadku ubrania cywilnego strój.Jeśli widzę rowerzystę jadącego w jenasach, koszuli i butach nike, to raczej z rowerem ma nie wiele wspólnego...

Hmmm... czyżby??? Nie żebyś uraził moje uczucia ;) ale...

Jeździmy (ja i moja rodzinka) od wielu, wielu lat całkiem sporo rekreacyjnie/turystycznie i... dla mnie (zresztą nie tylko dla mnie) spodnie jeansowe
oraz wygodne obuwie (Nike, Rebook czy inne) to najwygodniejszy strój czy to na rower, czy też na spacer...
Górne partie ciała okryte zależnie od pogody.
Dla mnie "wskakiwanie" w specjalny strój, tylko po to, by "wsiąść na rower" mija się z celem i jest mało praktyczne.

No cóż, kiedyś nie było takich... dyskusji czy dylematów typu: Bleee, w jeansach na rowerze...??? to musi być "lamer"
Ubiera się to, w czym wygodnie.

Teraz nastała IMHO swego rodzaju moda na "rajtuzy", "pampersy", SPD itp., itd. bo to takie... bardziej PRO...
Oczywiście, są ludzie, którzy "ubierają" się tak świadomie albowiem wiedzą dlaczego i w jakim celu.
Ale IMHO wielu robi to tylko po to, by się "wpasować" w wizerunek "PRO"... by poczuć się bardziej "PRO" w oczach innych...

Wyświetl postUżytkownik aggressor dnia 17 sierpień 2011 - 20:43 napisał

Witam serdecznie.
Mieszkam w UK i tutaj jeżdżę rowerem.Jeśli chodzi o pozdrawianie się to poza miastem każdy każdego pozdrawia.Nieważne czy jedzie rowerem czy idzie na pieszo,wszyscy wszystkich pozdrawiają.
Co do kierowców tez złego słowa powiedzieć nie mogę.
Wczoraj jechałem z pracy rowerkiem po ulicy i miałem zamiar skręcić w prawo (przecinam os jezdni) obejrzałem się do tylu żeby sprawdzić czy coś jedzie.Nie sygnalizowałem jeszcze że będę skręcał, a kierowca za mną zwolnił i jechał chwile z moja prędkością aż do momentu kiedy skręciłem. Podniosłem rękę w ramach podziękowania na co on zrobił to samo.Pełna kultura.

Pozdrawiam.

Dokładnie tak samo jest na Zielonej Wyspie... i to mi się podoba - życzliwość i uśmiech na każdym kroku.
Aczkolwiek chamscy kierowcy i bez wyobraźni też tutaj istnieją.

Pozdrówka!

Użytkownik dziobolek edytował ten post 05 wrzesień 2011 - 14:37


#190 c4r0

    Pro

  • Użytkownik
  • Reputacja: 0
  • 104 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Gdańsk
  • Imię:Karol

Napisano 05 wrzesień 2011 - 15:19

Ja czasem pozdrawiam słownie, czasem ręką a czasem wcale. Pozdrawianie ręką jest OK, ale jeśli się jedzie spokojnie po ładnej drodze. W innych wypadkach często nawet oderwanie palców od kierownicy jest ryzykowne :)

Jeździłem trochę w USA po leśnych ścieżkach (no, bardziej między krzakami) i tam jest bardzo fajny zwyczaj. Jeździ się tam dość szybko i często mocno z górki, więc trzeba uważać na innych. Dosłownie każdy, że tak powiem "nie niedzielny" rowerzysta mijając innego z naprzeciwka mówi ile osób za nim jedzie. Drugi odpowiada tym samym. Czyli jak jadę w grupie trzyosobowej jako pierwszy, mijając kogoś mówię głośno "two more" i ten kogo mijam odpowiada np. "just me" (jeśli jedzie sam). Dzięki temu koleś wie, że jeszcze dwóch zaraz będzie koło niego pędzić, a ja wiem, że mi się następny za chwilę nie pojawi albo przynajmniej jest mała szansa. Ostatni w grupie mówi "last one". Może to nie jest pozdrowienie z definicji, ale na pewno jest to kontakt z innymi rowerzystami i kultura jazdy dodatkowo zwiększająca bezpieczeństwo. Nie wiem czy u nas na bardziej profesjonalnych ścieżkach taka tradycja panuje.

Użytkownik c4r0 edytował ten post 05 wrzesień 2011 - 15:21


#191 dziobolek

    Maniak

  • Użytkownik
  • Reputacja: 11
  • 343 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Dublin/IRL
  • Imię:Marcin

Napisano 05 wrzesień 2011 - 16:05

No tak, zapomniałem dodać coś w temacie pozdrawiania...
Ja nie potrzebuję specjalnych gestów, znaków czy haseł. Ręce mają trzymać kierownicę Dołączona grafika

A tak na poważnie...
Wystarczy kontakt wzrokowy i wiesz już wszystko.
Pojawia się uśmiech - odwzajemniam uśmiechem, często towarzyszy temu proste skinienie głową,
czasami dodatkowo grzecznościowe "Heloł" i tyle.
Ręki używam jedynie jeśli chcę podziękować kierowcy za uprzejmość.
Ale uśmiech jest... wszechobecny i na porządku dziennym Dołączona grafika

Pozdrówka!

Użytkownik dziobolek edytował ten post 05 wrzesień 2011 - 16:06


#192 Niedźwiedź

    Master

  • Użytkownik
  • Reputacja: 64
  • 1513 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Imię:Piotrek
Garaż Rower

Napisano 05 wrzesień 2011 - 18:47

Wyświetl postdziobolek napisał:

Dla mnie "wskakiwanie" w specjalny strój, tylko po to, by "wsiąść na rower" mija się z celem i jest mało praktyczne.
Bluźnisz :D :D :D :P :P :P
Ja sobie nie wyobrażam, żebym na dłuższą wycieczkę (czyli zasadniczo normalną, bo na krótkie staram się nie jeździć :P ) pojechał w jeansach. Niewygodnie i tyłek mokry :yucky:

Wyświetl postdziobolek napisał:

Dokładnie tak samo jest na Zielonej Wyspie... i to mi się podoba - życzliwość i uśmiech na każdym kroku.
Zupełnie nie rozumiem tego wyspiarskiego "keep smiling". Jak nie mam humoru to nie będę się na siłę uśmiechał tylko po to żeby ludziom jadącym na rowerze z przeciwka czy stojącym koło mnie w tramwaju zrobiło się weselej.
Zadam ci bardzo głupie pytanie (...) W jakim miejscu w kole znajduje się dętka?
Fragment autentycznej wiadomości, jaką dostałem przez PW na forum

#193 dziobolek

    Maniak

  • Użytkownik
  • Reputacja: 11
  • 343 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Dublin/IRL
  • Imię:Marcin

Napisano 05 wrzesień 2011 - 19:10

Niedźwiedź, ależ z Ciebie malkontent (bez urazy) ;)
Jak czytam Twoje posty, to mi "szaro i smutno" - jeśli wiesz co mam na myśli.
Straszny "negatywizm" od Ciebie "bije".

Wyświetl postUżytkownik Niedźwiedź dnia 05 wrzesień 2011 - 18:47 napisał

Bluźnisz :D :D :D :P :P :P
Ja sobie nie wyobrażam, żebym na dłuższą wycieczkę (czyli zasadniczo normalną, bo na krótkie staram się nie jeździć :P ) pojechał w jeansach. Niewygodnie i tyłek mokry :yucky:

Hmmm... jakoś nie mam takich problemów Dołączona grafika

Wyświetl postUżytkownik Niedźwiedź dnia 05 wrzesień 2011 - 18:47 napisał

Zupełnie nie rozumiem tego wyspiarskiego "keep smiling". Jak nie mam humoru to nie będę się na siłę uśmiechał tylko po to żeby ludziom jadącym na rowerze z przeciwka czy stojącym koło mnie w tramwaju zrobiło się weselej.

Hmmm... a ja rozumiem, i nie chodzi tu bynajmniej o poprawę czyjegoś samopoczucia, czy o rozweselanie innych, tylko o siebie samego.
Na początku miałem podobne odczucia do Twoich, ale po jakimś czasie zauważyłem, że nawet jeśli JA mam "podły" nastrój, źle się czuję, itp...
to jeśli ktoś mnie obdarzy uśmiechem, to jakoś tak... miło i przyjemnie, i nie da się nieodwzajemnić, nawet jeśli wychodzi tylko "grymas".
No i... nikt Cię nie zmusza, byś się uśmiechał ;)

Pozdrówka!

Użytkownik dziobolek edytował ten post 05 wrzesień 2011 - 19:12


#194 slababateria

    Pro

  • Użytkownik
  • Reputacja: 3
  • 104 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Imię:Piotr

Napisano 05 wrzesień 2011 - 19:25

Jak jadę szosą jednopasmową z zerowym marginesem, z przeciwnego kierunku jedzie tyle aut, że nie da się mnie wyprzedzić, a za mną mam samochód to zjeżdżam na pobocze i go puszczam. Na kilkadziesiąt puszczonych tak aut raz mi podziękowano awaryjnymi. W ogóle dziękowanie wśród kierowców umiera. A szkoda.

#195 puchaty

    Pro

  • Użytkownik
  • Reputacja: 5
  • 110 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Gdynia
  • Imię:Piotr

Napisano 05 wrzesień 2011 - 20:07

Wyświetl postUżytkownik dziobolek dnia 05 wrzesień 2011 - 19:10 napisał


Hmmm... a ja rozumiem, i nie chodzi tu bynajmniej o poprawę czyjegoś samopoczucia, czy o rozweselanie innych, tylko o siebie samego.
Na początku miałem podobne odczucia do Twoich, ale po jakimś czasie zauważyłem, że nawet jeśli JA mam "podły" nastrój, źle się czuję, itp...
to jeśli ktoś mnie obdarzy uśmiechem, to jakoś tak... miło i przyjemnie, i nie da się nieodwzajemnić, nawet jeśli wychodzi tylko "grymas".

Pięknie to i chwalebnie :) To, co napisałeś w tym poście i w tamtym o uśmiechu w miejsce gestu, pasuje jednak tylko do rekreacyjnej wycieczki z rodzinką. Wtedy jest czas aby spojrzeć mijanemu rowerzyście w oczy, uśmiechnąć się do niego i nawet doczekać się aż odwzajemni. To może być nawet na tyle ekscytujące, że puls skoczy z 90 do 95 HR;) I to jest miłe i to jest OK. Jednak sporo ludzi (w tym ja) na rowerze starają się jeździć mocno, realizując na nim swoje sportowe ambicje. A gdy gęba jest zapluta i puls w okolicach 95% maxa, gdy prędkość waha się w granicach 40 km/h (czy powiedzmy 30 w terenie) to uśmiech wygląda po prostu groteskowo. Nie mówiąc o tym, że nie ma czasu aby wpatrywać się w cudzego dzioba. Wtedy wystarczy podniesienie dłoni bądź nawet kiwnięcie palcami.

#196 Niedźwiedź

    Master

  • Użytkownik
  • Reputacja: 64
  • 1513 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Imię:Piotrek
Garaż Rower

Napisano 05 wrzesień 2011 - 22:25

Wyświetl postdziobolek napisał:

Niedźwiedź, ależ z Ciebie malkontent (bez urazy)
Wolę określenie "realista" :P

Wyświetl postdziobolek napisał:

Hmmm... jakoś nie mam takich problemów
Znaczy, że dystanse za krótkie i/lub zbyt małe tempo :P

Wyświetl postdziobolek napisał:

Na początku miałem podobne odczucia do Twoich, ale po jakimś czasie zauważyłem, że nawet jeśli JA mam "podły" nastrój, źle się czuję, itp...
to jeśli ktoś mnie obdarzy uśmiechem (1), to jakoś tak... miło i przyjemnie, i nie da się nieodwzajemnić(2), nawet jeśli wychodzi tylko "grymas"(3).
Czyli wychodzi na to, że:
1. Nie dla siebie tylko dla innych
2. Na pokaz
3. Czasem na siłę
Wolę naszą naturalność niż sztuczne uśmiechy.
Zadam ci bardzo głupie pytanie (...) W jakim miejscu w kole znajduje się dętka?
Fragment autentycznej wiadomości, jaką dostałem przez PW na forum

#197 mklos1

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • Reputacja: 74
  • 1091 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Варшава, Польша
Garaż Rower

Napisano 16 październik 2011 - 19:38

Wczoraj mało nie spadłem z roweru, bo obcy człowiek pozdrowi mnie na drodze. Czy kask, okulary, rękawiczki i leginsy (jak to mówi moja przyszła żona) zmieniają postrzeganie swój - obcy?

#198 michuuu

    Master

  • Użytkownik
  • Reputacja: 92
  • 2075 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 16 październik 2011 - 19:41

Niektóre stworzenia rozpoznają się po zapachu a rowerzyści po lanserskim stroju.:thumbsup::icon_lol:
No po stroju, ten lanserski jest na wyrost.

Użytkownik michuuu edytował ten post 16 październik 2011 - 19:42


#199 mklos1

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • Reputacja: 74
  • 1091 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Варшава, Польша
Garaż Rower

Napisano 16 październik 2011 - 19:45

Strój mam czarny, więc się raczej nie wyróżniam (i nie markowy - Stanteks).

#200 brt0555

    Master

  • Użytkownik
  • Reputacja: 87
  • 1508 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Imię:Bartek

Napisano 18 październik 2011 - 15:01

Za bardzo narzekacie, jezdzac na motocyklu jest podobnie jedni sie pozdrowia, drudzy nie, ale czy to decyduje o "stopniu zakochania" w jezdzie rowerem czy innym pojazdem? Moze na bocznych drogach, w terenie latwiej jest nawiazac kontakt z inna osoba, stad pozdrowienia. W miescie ciezko o to bo po pierwsze lepiej sie skupic na drodze, bo jestesmy czesto malymi mroweczkami na drodze.


Mnie ostatnio "zniszczyl" Pan, ktory jechal rowerem pod prad po drodze o sporym natezeniu, do tego na kierownicy wiozl plastikowa rure, dzieki ktorej mial szerokosc samochodu osobowego. :wallbash:
Mój test Unibike Vipera GTS
Odpoczywać musisz równie intensywnie,jak trenujesz.




Podobne tematy Collapse