Użytkownik pawel1315 dnia 22 sierpień 2009 - 02:53 napisał
A gdzie taki izopropanol można kupić ??
ja proponuję etanol jakieś 0d 45% do 50% kupić i wypić

potem odchorować
Dobrze że jeszcze nikt nie zaproponował zaniesienia tłustych klocków do kościoła i moczenia ich w chrzcielnicy

by djablo skutecznie hamowały
Klocki czy motocyklowe, samochodowe czy rowerowe chłoną tłuszcz jak gąbka wodę
w samochodzie i motocyklu problem jest mniejszy gdyż obciążenia i temperatury klocków podczas hamowania są nieporównywalnie większe niż w rowerze. dlatego tłuszcz po osiągnięciu odpowiedniej temperatury klocka sam się wypali

jedno lub dwa hamowania i mamy już sprawne i dotarte klocki
W rowerze też pod warunkiem zaliczenia na hamplu jakiejś trasy downhilowej

A tak na poważnie o klocki trzeba dbać i nie dopuścić by smar do łańcucha czy jakiś WD-40 polał się na klocki

a jeśli już to klocki metaliczne najlepiej wypalić w piekarniku lub wolnym ogniu.
Jako że piekarnik po takim zabiegu straszliwie jedzie przepracowanym olejem
Wasze - żony , matki czy kochanki będą szczęśliwe gdy przypadkiem wyjdzie im ciasto o smaku filtra oleju

lub pieczeń o zapachu

starego garażu
Mam w domu kuchnie z elektryczną płytą grzewczą kładę tam klocki (metaliczne) włączam pole grzewcze i czekam aż pójdzie malowniczy dymek z okładzin
po tym zabiegu papierek 500-600 i usuwam sadzę
Klocki żywiczne i półmetaliczne jedynie można moczyć w acetonie lub nitro by rozpuścił się tłuszcz.
Tarczę - żadną bęzyną - jedynie nitro, aceton, lub odtłuszczacz który to też jest na bazie acetonu.
Benzynę można używać do mycia łańcucha ale i tak nitro lepsze
Piszczące klocki:
Potrzbna będzie pasta miedziana- ja używam
LIQUI MOLY
ową pastą smarujemy połączenie tłoczka z klockiem (chodzi o tą metalowa część która dotyka tłoczka)
Pasty dajemy mało tak by nie wypływała bokami i nie natłuściła klocków
Po tym zabiegu jedziemy w teren i delektujemy się ciszą podczas hamowania i ewentualnie pieczenią o zapachu starego garażu

lub ciastkiem o smaku starego filtra oleju