Skocz do zawartości

[kola] tubeless


accentinferno

Rekomendowane odpowiedzi

TNT na pierwszy raz - zacznij juz trenować kciuki bo idą naprawde ciężko. Chcesz po taniości - robisz ghetto i praktycznie 90% opon zwykłych tak uszczelnisz wiec jaki sens kupowania mega specjalnych zestawów do przeróbki ? Chcesz dobrze i jednak lekko - kupujesz kola np z obreczmi XT i opony tubeless ready ok 450-550 gram np. Schwalbe z 2011 lub np Python/Piranha TR plus mleczko stana ( te zwierzaki uszczelnisz nawet zwykla pompką ręczną o ile masz kola pod ust ).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Z ZTR-ami, jak i pewnie z innymi obręczami proponuję uważać przy doborze opon. Ja na swoich Olympicach chciałem założyć GEAX Saguaro TR i przy pompowaniu mi wystrzeliwały z obręczy. Chodzi dokładnie o kształt bieżni w obręczy i kształt stopki opony. W mim przypadku stopka nie pasowała do obręczy i waliło strasznie (na sucho na szczęście). Stopka w GEAX-ach ma kształt prostokąta w przekroju, natomiast aktualne Specialized Sauserwind TR w przekroją mają ścięty stożek - i te pasują idealnie. Nie sprawdzałem innych producentów. Co dziwne GEAX-a nie dało się naciągnąć na obręcz bez łyżek. Tak ciasno weszły, że mocno się zdziwiłem jak walnęły.

Jeśli macie możliwość wcześniej założyć w sklepie i napompować "na sucho" to polecam ten zabieg, bo inaczej można zostać z kilkoma kompletami :icon_wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ani w Mavicach ani w DT nie mam żadnych "plastikowych" elementów, po prostu rant obręczy jest inaczej wyprofilowany, tak żeby trzymał oponę i uszczelniał styk opona/obręcz.

Za to w zestawach do uszczelniania jest taśma którą powinno się założyć na rant obręczy w celu uszczelnienia styku opona/obręcz.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

hm...kolega kiedyś miał jakieś niższe mavici i mówił że miał jakiś plastik, który służył do uszczelaniania UST i że go wydłubał (bo ciężko się opony zakładało zwykłe)

teraz jak sobie przypominam to może crossride z 2006 roku?

 

no w kazdym razie sam się bałem używać tych łyżek, co by nie uszkodzić/wgiąć krawędzi obręczy.

sam się zdziwiłem jak wszystko dobrze trzyma powietrze, po zimie (3-4 miechy stania w pokoju) w oponach cały czas było ~.5bara (opony się nie uginały pod ciężarem roweru)

w zwykłych dętkowych często po takim czasie już jest flak.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

hm...kolega kiedyś miał jakieś niższe mavici i mówił że miał jakiś plastik, który służył do uszczelaniania UST i że go wydłubał (bo ciężko się opony zakładało zwykłe)

teraz jak sobie przypominam to może crossride z 2006 roku?

dokładnie ale nie wiem w jakiej wersji bo ja miałem pod tarczę i v-ki to była ta taśma i dawała sobie świetnie radę a była mocna

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam serdecznie, podepnę się pod ten temat

 

przypadkiem znalazłem w sieci filmik z demonstracją tego co potrafi płyn no tubes i zainteresował mnie ten temat. Podobnie jak autor tematu również mam kilka pytań, a raczej przedstawienie hipotetycznej sytuacji, w zasadzie to dwóch.

 

Sytuacja pierwsza:

Mam złożone kółka na obręczach no tubes ZTR Alpine z oponą geax gato uszczelnioną płynem No Tubes. Ścigam się na maratonie. Zadowolony wbijam kolce itp. i przebijam oponę, ale nawet o tym nie wiem, bo mi mleko uszczelnia pięknie i jadę jakby nigdy nic. Ale stało się, gdzieś w połowie dystansu przebijam oponę tak, że mleko nie jest w stanie tego załatać i powietrze całe zeszło. Co i czy w ogóle mogę coś zrobić jeśli mam przy sobie: dętkę, łyżkę i małą ręczną pompkę?

 

Sytuacja druga (mniej hardcorowa, bo w warunkach domowych):

Okazało się, że na najbliższe zawody pasuje założyć oponki na cięższe warunki. Na obręczach są teraz zalane mleczkiem inne opony. Chcę je zmienić. Czy to mleczko będzie się jeszcze do czegoś nadawało? W jaki sposób można je "przelać" żeby ponownie wykorzystać. Czy rzeczywiście konieczny jest kompresor czy od biedy da się zwykłą stojącą pompką stacjonarną tak napompować, żeby było dobrze?

 

Jeszcze apropo ciśnień: przykładowo obręcz ZTR Alpine ma dla opony 2.0 ograniczenie do 45 psi (3.1 bar). Ogólnie jako użytkownik tradycyjnych opon z dętkami, jadąc dajmy na to, na 2 barach czułbym się jakbym jechał na kapciu. Z tego tematu wnioskuję, że na niższym ciśnieniu, jeśli chodzi o bezdętkowe systemy, jeździ Wam się znacznie lepiej, a nie ma dodatkowych oporów toczenia. Czy dobrze zrozumiałem? :)

 

Jeśli podobne pytania były już poruszane na forum to przepraszam. Przeczytałem trochę podobnych tematów, ale mogło coś umknąć mojej uwadze. Z resztą szukając odpowiedzi na moje pytania trafiłem z innego tematu do tego ;)

Pozdrawiam

 

niestety nie mogę już edytować, ale chciałbym jeszcze zapytać jak w ogóle wygląda sprawa z obręczami ZTR. Na allegro można znaleźć opaski z wentylem no tubes, same wentylki no tubes pasujące tylko do obręczy ZTR no tubes jak również całe zestawy uszczelniające. Czy to oznacza, że obręcze ZTR nie potrzebują już taśmy uszczelniającej i wystarczy sam taki wentylek założyć? http://allegro.pl/wentyl-no-tubes-olympic-velve-stem-bikestacja-i1516302664.html

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Sytuacja pierwsza:

Mam złożone kółka na obręczach no tubes ZTR Alpine z oponą geax gato uszczelnioną płynem No Tubes. Ścigam się na maratonie. Zadowolony wbijam kolce itp. i przebijam oponę, ale nawet o tym nie wiem, bo mi mleko uszczelnia pięknie i jadę jakby nigdy nic. Ale stało się, gdzieś w połowie dystansu przebijam oponę tak, że mleko nie jest w stanie tego załatać i powietrze całe zeszło. Co i czy w ogóle mogę coś zrobić jeśli mam przy sobie: dętkę, łyżkę i małą ręczną pompkę?

zależy od przebicia jeśli nic nie ma w opnie co uszkodzi dętkę to nie ma większego problemu poza wylaniem mleka dalej wkłada się normalnie tylko trochę brudniej bo mleko będzie mimo wszystko nadal na ściankach opony

Sytuacja druga (mniej hardcorowa, bo w warunkach domowych):

Okazało się, że na najbliższe zawody pasuje założyć oponki na cięższe warunki. Na obręczach są teraz zalane mleczkiem inne opony. Chcę je zmienić. Czy to mleczko będzie się jeszcze do czegoś nadawało? W jaki sposób można je "przelać" żeby ponownie wykorzystać. Czy rzeczywiście konieczny jest kompresor czy od biedy da się zwykłą stojącą pompką stacjonarną tak napompować, żeby było dobrze?

w tej sytuacji zależy od opony ale większość opon pod bez dętkę spokojnie da radę pompką serwisową cała operacja koło 10min jak dojdzie się do wprawy a co do powtórnego użycia mleczka to jeśli nie jest stare i nadal trzyma właściwości nie ma grud to bierzesz np. słoiczek i wybierasz z jednej opony dość dokładnie po czym nakładasz drugą zalewasz wstrząśniętą zawartością słoiczka i cieszysz się jazdą

Jeszcze apropo ciśnień: przykładowo obręcz ZTR Alpine ma dla opony 2.0 ograniczenie do 45 psi (3.1 bar). Ogólnie jako użytkownik tradycyjnych opon z dętkami, jadąc dajmy na to, na 2 barach czułbym się jakbym jechał na kapciu. Z tego tematu wnioskuję, że na niższym ciśnieniu, jeśli chodzi o bezdętkowe systemy, jeździ Wam się znacznie lepiej, a nie ma dodatkowych oporów toczenia. Czy dobrze zrozumiałem?

jeśli masz samochód to zauważ że opony masz na ciśnieniach około 2 atmosfer a są twarde tak samo jest z rowerowymi mniejsze ciśnienie w przypadku kół UST wynika z tego że szybciej się utwardzają i tak dla przykładu NN 2,25 przy dętkach pompowałem na około 4 atmosfery by było twarde a jako UST już koło 2,5 dawało taki efekt

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Od konca:

potrzebujesz tasme najlepieje yellow stana i wentylek z okragla uszczelka.

 

Sytuacja 1:

nic nadzwyczajnego, sciagasz opone wylewasz to co zostalo, sprawdzasz czy cos nie siedzi w niej, odkrecasz wentylek i zakladasz detke.

 

Sytuacja 2:

raczej to co zostalo idzie w kanalizacje, opone zalewasz swiezym plynem, nie ma potrzeby uzywania kompresora, spokojnie dasz rade stacjonarka

 

Co do cisnienia, to wlasnie duza zaleta bezdetek. Ja dmucham 2.2-3 na tyl, przod 2.0-1.

Jesli nawet opory toczenia wzrastaja to przyczepnosc to wyagradza.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Super :) Dziękuję za odpowiedzi.

 

Jeszcze co do zakładania awaryjnie dętki: jeśli trzeba dość dużego ciśnienia, żeby założyć na obręcz oponę bez dętki, to czy zakładając dętkę już tego problemu z wskoczeniem nie będzie? Domyślam się, że to pewnie już zależy od obręczy, bo w przypadku dętki mamy sytuację jak z tradycyjnym systemem :)

 

Ogólnie to fajnie się to przedstawia, bo nawet jak nie zalepi mlekiem, to wracam do systemu dętkowego i jadę dalej, tak jakbym normalnie złapał kapcia z dętką. Czyli w zasadzie nic nie tracę zakładając system bezdętkowy, a tylko zyskuję? Jeśli się mylę, to mnie poprawcie proszę, chociaż po niektórych wypowiedziach powinienem wnioskować, że nie jest jednak do końca tak bardzo kolorowo :)

 

PS czy to mleczko ma jakiś negatywny wpływ na tarcze hamulcowe jeśli się na nie dostanie? Czy to jest tak, że jak zejdzie szybko całe powietrze, to mleczko się wychlapie na wszystkie strony?

 

Pozdrawiam ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pelnie szczescia psuje fakt, ze jest wiecej roboty i syfu przy zmianie opon.

Poza tym same plusy: mniejsza waga, lepsza trakcja, samouszczelnianie.

Nie zauwazylem zeby plyn mial zly wplyw na dzialanie hampli.

Cisnienie bedzie wypluwac mleczko az do momentu uszczelnienia, jesli awaria jest wieksza to bedzie troche czyszczenia ramy i amora :icon_wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

co do pierwszego pytania zależy od opon trochę paradoksalnie bo im łatwiej uszczelnić oponę tym trudniej ją zdjąć by dać dętkę temu wożę ze sobą 2 łyżki. Nie miałem jeszcze potrzeby jeżdżąc na zwykłych zwijanych oponach (NN EVO) zmieniać na dętkę w trakcie maratonu ale przy zmianie mleczka z ciekawości sprawdzałem ile by mi to zajęło i wcale nie trwa to dłużej niż tradycyjna wymiana (tu mała sugestia przy dokręcaniu wentylka przesmaruj gwint by nie było problemu z jego odkręceniem)

co do zysków i strat głównie ludzie szkodują kasy i boją się trudności co związane jest z niewiedzą a co do strat to tak jak 1415chris napisał problem zabawy z mleczkiem zamiast czystej zmiany dętki

co do PS jeśli zachlapiesz tarcze i klocki może początkowo być trochę gorsze hamowanie ale to rzadkie przypadki by zachlapać aż tak mocno a nawet w ogóle

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...