Skocz do zawartości

[przepisy] Nowe prawo o ruchu drogowym


Rekomendowane odpowiedzi

Nowe prawo o ruchu drogowym. Myślę, że wreszcie się doczekaliśmy :)

W małym skrócie:

Nowa ustawa wprowadza bardzo wiele zmian:

 

- Usuwa sprzeczność pomiędzy Prawem o Ruchu Drogowym, a Konwencją Wiedeńską. Niespójność ta była przyczyną wielu wypadków i nieporozumień na przejazdach rowerowych. Teraz pierwszeństwo rowerzysty (które miał już wcześniej) jest jednoznacznie zapisane.

 

- Pozwala rowerzystom jeździć parami, o ile nie utrudnia to ruchu innych pojazdów - treningi kolarskie (jazda w peletonie) i jazda parami na pustej gminnej drodze w końcu będą legalne.

 

- Pozwala rowerzystom wyprzedzać auta z prawej strony, co w wielu przypadkach bywa bezpieczniejsze niż wyprzedzanie z lewej (nadal możliwe).

 

- Likwiduje absurdalny (i martwy) zakaz jazdy rowerem obok innego pojazdu (np auta na drugim pasie).

 

-Zezwala rowerzyście na skrzyżowaniu jechać środkiem pasa ruchu, co zapobiega zajeżdżaniu drogi przez pojazdy skręcające w prawo.

 

- Dopuszcza jazdę po chodniku w sytuacji bardzo złej pogody (gołoledź, mgła). Oczywiście na chodniku pieszy nadal ma absolutne pierwszeństwo, a rowerzysta ma zachować szczególną ostrożność.

 

- Zezwala na przewóz dzieci w przyczepkach rowerowych.

 

- Na nowo definiuje rower, co pozwala np na zalegalizowanie rowerów elektrycznych i dopuszczenie rowerów wielośladowych na drogi rowerowe (do tej pory mogły poruszać się tylko jezdnią)

 

- Definiuje wózek rowerowy, co pozwala na rozróżnienie normalnych rowerów od ważących nierzadko ponad 100 kg riksz.

 

- Definiuje śluzę rowerową, pas rowerowy, poprawia definicję drogi rowerowej, co pozwoli tworzyć w przyszłości bardziej przyjazną infrastrukturę.

 

 

PS. Jeśli na Forum gdzieś to było to proszę grono Moderatorów o usunięcie tematu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czyli bez problemu będzie można wyprzedzać jadący samochód prawą stroną jadąc tym samym pasem ruchu na drodze jedno pasmowej? O ile w korku to ma sens to podczas jazdy oraz na dojazdach np. do ronda nie za ciekawy pomysł.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Najbardziej sensowy wydaje się chyba pomysł z chodnikami.

Zimą, kiedy na drogach jest dużo śniegu, albo kiedy na drogach jest gołoledź to realna potrzeba, nie jakiś kaprys.

Mam pytanie - czy wcześniej - przed ustawą, nie można było jechać środkiem pasa?

Jeżdżąc na swojej drodze napotykam na skrzyżowanie, jeden pas zamienia się w dwa i co wtedy - mam jechać prawą stroną i wtedy zmienić pas?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mod Team

Mam pytanie - czy wcześniej - przed ustawą, nie można było jechać środkiem pasa?

 

Teoretycznie można było, z tego co pamiętam, to trzeba było jechać możliwie blisko prawej krawędzi, czyli praktycznie mogłeś jechać jak Ci wygodnie.

 

Mnie zastanawiają buspasy, nie możemy po nich jeździć, prawda?

OOO, albo lepiej co w sytuacji, kiedy jest pas dla autobusów do jazdy prosto i dla normalnych aut do skrętu w prawo (znaczy to jest jako jeden pas), możemy z niego pojechać prosto?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pas zmienia się w dwa przed skrzyżowaniem - lewy pas jest do jazdy wprost i do skrętu w lewo, a prawy do skrętu w prawo i jazdy wprost - tyle że wtedy jadąc prawym dojeżdżamy do przystanku i wtedy się kończy pas .

Dla jasności dodaje link do skrzyżowania Egipska/Afrykańska w Warszawie.

Drugą taką zagadką jest na przykład most Poniatowskiego - dwa pasy - z prawej buspas, a jazda lewą wydaje się trochę niebezpieczna.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wszyscy jadąc prosto zajmą pas lewy bo później nie trzeba będzie go zmieniać i włączać się do ruchu. Ewentualnie prawym jeżeli na lewym będą stali skręcający w lewo. Musisz patrzeć przed skrzyżowaniem gdzie stoją samochody i jak będą jechać.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W sumie same dobre zmiany. Szkoda, że nie wprowadzili "skrętu na dwa". To dobry manewr dla rowerzystów czujących się niepewnie na drodze.

 

@safian.

Nie możemy z niego pojechać prosto. Dotyczą Cię ogólne przepisy ruchu. Nie jesteś pojazdem komunikacji miejskiej więc nie możesz jeździć po buspasach. I w wybranym kierunku możemy jechać tylko z pasów, które na to pozwalają.

No i jechać możliwie blisko prawej krawędzi oznacza tyle, że możesz omijać kałuże, dziury przy krawężniku, a nie środkiem drogi bo tak się czujesz bezpiecznie. Ale zdrowy rozsądek i moje dobre doświadczenia mówią, że najlepiej 1, 1.5 metra od krawężnika.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W korku jak jakaś ofiara podjedzie do prawej strony to też go nie wyminiesz.

 

Chyba ominiesz a nie wyminiesz :P Ale z drugiej strony nie będę stawać zawsze na max po lewej "bo może ktoś będzie jechał rowerem" - zresztą kto będzie myślał w ogóle o takich rzeczach? Nikt (i wcale mnie to nie dziwi). Więc nie wiem dlaczego nazywasz takich ludzi ofiarami. Ciekawe jak Ty stajesz :icon_wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czy rowerzysta może jechać ulicą jeżeli na równoległym chodniku znajduje się (kiepska) droga rowerowa?

Jeśli stoi znak C-13 to niestety nie może. Może w sądzie się wybronisz jak będą chcieli dać Ci mandat, ale to duża strata czasu i nerwów niestety.

 

Strasznie mnie wkutwia kiedy miasto nabija sobie do statystyk dodatkowe kilometry dróg rowerowych, stawiając znak C-13 dzielony poziomo (ludzik na górze, rower na dole) na chodnikach nawet przy szerokich 2-pasowych ulicach o malutkim ruchu. W takiej sytuacji zgodnie z przepisami nie można jechać niejednokrotnie dobrze utrzymaną jezdnią o znikomym ruchu, tylko trzeba jechać dziurawym, rozlatującym się chodnikiem i jeszcze ustępować miejsca pieszym. Na każdym napotkanym skrzyżowaniu brakuje przejazdów rowerowych, wiec jeszcze trzeba zsiadać i przeprowadzać rower po pasach co skrzyżowanie. Brakuje tylko tabliczki "dozwolona jedynie jazda rekreacyjna". Oczywiście takie drogi rowerowe są zwykle "martwe", nikt nimi nie jeździ, a również drogówka nie ściga rowerzystów którzy z nich nie korzystają (nieraz mijał mnie radiowóz w takich miejscach i brak reakcji). Gorzej jak policjantowi brakuje jednego mandatu i szuka dziury w całym... Mandat co by nie mówić 100zł, a chodzenie po sądach to nic przyjemnego.

 

Za przykład podam ulicę Meissnera w Krakowie. Aż człowieka skręca jak widzi coś takiego...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli stoi znak C-13 to niestety nie może

 

Ale jeżeli nie ma takowego znaku a chodnik znajduje się poza terenem zabudowanym to też trzeba po nim jechać, tak? U mnie za miastem jest idealna droga i chodnik ze starych krzywych płyt - i weź jedź po nim na slickach... A czasami niestety policja się czepia jak się jedzie po drodze.. :P

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...