Skocz do zawartości

[ustawka]Spotkanie Łodzkiej strefy XC-Zone ;)


Lukaszeczek

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

O widzę, że to nie tylko ja mam tendencje do wjeżdżania w różne krzaki, bagna i generalnie wszędzie tam gdzie nie ma ścieżek. Jak jeżdżę sam, to zawsze gdzieś się wpakuję, ale to widzę, że nie tylko ja mam takie upodobanie :P

 

 

@SzalonyChemik 2 pary skarpetek, jakieś ochraniacze na buty i moim zdaniem bez sensu kupować specjalne spd na zimę, w końcu aż tak często i na jakieś ogromne wycieczki nie jeździ ;)

 

 

Widzę, że trochę się spóźniłem z odpowiedzią, ale mnie wystarczają na takie dystanse jak robiłem zestaw wymieniony wcześniej.

 

 

Może zielony zimą? :D Albo jak będą roztopy, fajne bagno będzie w kilku miejscach :D

 

Już widzę, że się dogadamy :-]

Napisano

W moim przypadku ochraniacze założone na buty letnie i przy -10 w stopy ciepło :) Mogę polecić gościa z Łodzi, który sprzedaje tanio dobre markowe ochraniacze. Jeśli ktoś chętny zapraszam na prv.

 

 

Póki co weekend zapowiada się obiecująco...piszę się na wyjazd :)

 

 

Święty

Napisano

Twój też?

Ja jestem w trakcie przekładek sprzętowych i małych serwisów(duży po roztopach- teraz nie ma co bo i tak po nich trzeba rozkręcać:D) MOŻE da radę się wyrobić do niedzieli ale nic nie obiecuję bo mam teraz czas egzaminów i powiedzmy, ze nie mogę się zbyt poświęcić rowerowi.

Napisano

Walczyłem dzisiaj z wymiana starych, motocyklowych k-manetek na nowsze LX-y m560, nowe wieszaczki do canti i regulacja tychże oraz czyszczenie korby. Jeszcze tylko serwis łańcucha, tylnego koła i regulacja zmieniarek. Niby nic a idzie mi to jak krew z nosa. Zawsze coś rozprasza i odciąga od głównego zadania.

Napisano

Ejj, ja jak się pałętam sama albo z Wojtkiem to raczej offroad po jak największych krzakach uprawiam;]

 

No, ale poza tym- grupowe jeżdżenie , jak pisze Łukasz, ma chyba z xc najwięcej wspólnego... chociaż ja tych klasyfikacji nie lubię strasznie-.-

 

Na pewno jeździmy ze średnimi większymi niż 16-18 km/h, choć niekoniecznie zimą :P

 

 

Co do następnego weekendu- ja na razie mam z lekka rozkawałkowany rower.

 

 

A co do butów, Chemiku, to jak nie jesteś spdowym fetysztytą, który bez klików nagle traci umiejętność jazdy na rowerze polecam porządne platformy i np. buty trekkingowe;]

 

Myślałem o trekkingach i platformach ale spd bardzo lubię i jakoś nie chcę się z nimi rozstawać :P

 

Jeśli chodzi o średnią to muszę trochę pojeździć ale do normalnych warunków jeszcze trochę, liczę że zima wyrówna różnice kondycyjne :P Mi zazwyczaj wychodziła koło 18 - 20 ale ja unikam asfaltu jak ognia (z przodu maxxis 2,35 miękka mieszanka, z tyłu 2,25 mieszanka średnia... ;-) ).

Napisano

C do pedałków to może zwykłe aluminiaki + noski + trekobutsy. Ja właśnie tak jeźziłem w połowie lat 90'.

Ja ostatnio na fele naciągnąłem riczejki 1,9". Ale skubane maja taki niski profil i satakie wąziutkie, że az strach w teren jechać. Juz testowałem jedna na tyle i było całie OK, ale z przodu miałem traktora ground control 1,95" od speca.

Generalnie to sie dziwuję, że ludzie jeżdza na takich balonach jak 2,25. Najszersze jakie miałem zalożone to 2,10", ale miałem wtedy 20 lat i mialem włosy jak Samson.

Napisano

Łukasz bo to zależy jak i gdzie się jeździ. Oraz od upodobań;]

Ja np. z jednej strony jestem zadowolona z opon kompromisowych ale z drugiej bardzo mi ten kompromis przeszkadza...

Napisano

2i

 

"Opony kompromisowe" - jakie ładne określenie :-] Dla mnie dobrym kompromisem były kiedyś Conti Vertical, lekkie toto w wersji pro a trzymanie świetne jak na tą szerokość i wagę, opory też nieduże.

Napisano

 

Zjeżdżałeś kiedyś w terenie z prędkością dajmy na to 50 / 60 km/h na hardtailu? ;-)

 

Nie bedę się licytował z jaką prędkością z czego zjeżdżałem bo to dziecinada zwykła. Mnie takie szerokie opony nie sa potrzebne.

 

Btw, raz tylko siedziałem na rowerze z przednim amorem i to całkiem niedawno, a nigdy nie miałem do czynienia z fs. całe życie smigam na rigidach.

Napisano

2i

 

Nie mam zamiaru się licytować pragnę uświadomić że w pewnych warunkach różnice stają się znaczące ;-)

 

Co kto lubi. Ja mam HT ale to dlatego że nie stać mnie aktualnie na ramkę za 4 tys, może za pół roku. Nic tańszego sensownego do enduro nie ma.

  • Mod Team
Napisano

Zjeżdżałeś kiedyś w terenie z prędkością dajmy na to 50 / 60 km/h na hardtailu? ;-)

Nie potrzebny jest zjazd, na maratonie jak jest dobrze rozpędzony czub to taką prędkością się leci, chociażby na łódzkiej mazovii tak mieliśmy.

 

 

Słuchajcie wróćmy do umawiania się na wycieczki/treningi, a nie piszemy o wszystkim i o niczym :)

Napisano · Ukryte przez Pixon, 17 Stycznia 2013 - bałwan :)
Ukryte przez Pixon, 17 Stycznia 2013 - bałwan :)

Nie potrzebny jest zjazd, na maratonie jak jest dobrze rozpędzony czub to taką prędkością się leci, chociażby na łódzkiej mazovii tak mieliśmy.

 

 

Słuchajcie wróćmy do umawiania się na wycieczki/treningi, a nie piszemy o wszystkim i o niczym :)

 

Pixonie mój miły jakże Ci wdzięczny jestem za ostrzeżenie które zapewne podreperuje Twoje nadszarpnięte ego... czemu ja na tym forum muszę na Ciebie wpadać? :-/ Już mi wystarczyły Twoje żarty na poziomie podstawówki których miałem "przyjemność" uświadczyć w czasie wyjazdów na których miałeś okazję się pojawiać, mam nadzieję, że więcej się nie spotkamy z racji że nasz styl i cel jazdy zdaje się być zgoła inny :P

 

Myślę, że sami sobie poradzimy z wracaniem do odpowiedniego tematu :P

Napisano

 

'Na pewno' to to nie jest light-bike.

XC to przecież nie kwestia wagi sprzętu. Choć ta oczywiście ma znaczenie.

 

Zapytajcie Mańka ile waży jego rower. :-)

Waga roweru nie ma tu nic do rzeczy... Chyba że mówimy o setnych sekundy na wyścigu

Napisano

Kimkolwiek jest Maniek;]

Moja odpowiedź miała na celu li i jedynie odniesienie się do wypowiedzi Chemika, ze rower ważący 14 kg to już nie XC z czym nie moge sie zgodzić:P

 

Co do weekendu(żeby nie offtopować;))- ja out bo nie zdążę ogarnąć roweru... a poza tym my się z asfaltami nie lubimy;]

Napisano

Moja odpowiedź miała na celu li i jedynie odniesienie się do wypowiedzi Chemika, ze rower ważący 14 kg to już nie XC z czym nie moge sie zgodzić:P

Moja wypowiedź była skierowana właśnie do chemika. :-) piszę z telefonu i stąd niedokładne cytowanie :-P

 

Maniek to łódzki koks, nie pamiętam wyścigu którego nie wygral i to na rowerze o wadze niewiele odbiegającej od tej roweru chemika :-)

 

Napisano

Ja w niedzielę chętnie wyskoczę. Ale czy PKWŁ to nie za daleko jak na taka pogodę? Chyba, że gdzieś blisko.

Może 13k2 by się przyłączył?

 

Ja cały czas się zastanawiam czy to rozsądne już pchać się na rower, bo jakoś długo mnie trzyma katar i w ogóle lekkie osłabienie itp. Chociaż przewietrzenie się nie zaszkodzi, może to właśnie tak długo trzyma właśnie z braku roweru :D Ostatecznie odpowiedź dam pewnie w sobotę wieczorem albo i w niedzielę rano, także na wszelki wypadek mnie nie bierzcie pod uwagę.

 

I raczej jakiś krótki dystans, jakieś kółko po Łagiewnikach czy coś, koniecznie z unikaniem asfaltów :P

Napisano

Ha ha hi. Co ja czytam? Maniek to "łódzki koks"!!! Może chcesz zprosić go do dyskusji i dowiedzieć się czym zajmuje się przez większą część roku by zgarniać wszystkie trofea?

Jego rower może ważyć ok 12 - 13 kilo a sam on, jeździec, potrafi zwyciężać. I, Chickenowa, on nie jest z Łodzi!

Jutro ktoś się ma zamiar spdalizować? Bo miło jest na tym lekkim mrozku i ładnie się dziś toczyłem po zaśnieżonych bezdrożach.

Napisano

Waga roweru nie ma tu nic do rzeczy... Chyba że mówimy o setnych sekundy na wyścigu

 

No nie ma, ale dla mnie grube gumy są: wygodniejsze, bo grube, trudniej zrobić snejka, bo grube, jakoś tak bywa że trakcję miewają lepszą bo grube (można jeździć na niższym ciśnieniu) ... ;-) Tylko masa rotowana jest spora ale coś za coś.

 

Przykład miał raczej pokazywać, że bardziej niż gramy liczy się dla mnie wytrzymałość, chociaż na masę też patrzę ale nie jest to priorytet, raczej jeden z czynników. Też kiedyś lajtowałem sprzęt ale no cóż lubię poszaleć i źle się to kończyło :P

 

Jeśli chodzi o wyjazd w sb/nd to ja również jeszcze nie wiem, na jutro mam już sporo planów w tym łyżwy ale w nd można by skoczyć gdzieś, chociaż z racji aury wybieram się raczej na Zdrowie niż do Łagiewnik (mam duuużo bliżej). Teraz mróz jest całkiem spory, można trochę pojeździć a jak będzie zimno szybko wrócić. Może ktoś chętny na taką opcję? :-)

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...