wojtt80 Napisano 3 godziny temu Napisano 3 godziny temu Powoli przymierzam się do poskładania świeżego grawela. Od dłuższego czasu zastanawiałem się nad wyborem ramy, pierwotnie miała być stalowa z plastikowym widelcem, ale... Tu zaczyna się kłopot, wkradła się myśl że może w końcu warto spróbować karbonu, urwać trochę wagi i nadal korzystać ze sprężystości. I tym sposobem zrobiłem sobie problem, do kupna jeszcze trochę ale niezdecydowanie jest spore. Mam wytypowane dwie ramy o mniej więcej podobnych parametrach i wymaganiach które mają spełniać. Ceny również zbliżone. Karbon z Azji, podobno sprawdzony producent, a użytkownicy z tego co znalazłem zadowoleni. Zresztą czy któraś z marek że średniej półki wypieka swoje ramy gdzieś indziej? Premium możliwe że tak, ale reszta nie sądzę. Ogólnie znam wady i zalety obydwu rozwiązań, (karbonu w teorii;) Może jest ktoś kto miał podobny dylemat i coś podpowie? Grawela mam do wszystkiego po trochu, czyli w koło komina na szybko, weekendowe dłuższe wycieczki, raz na jakiś czas sakwy/bikepacking i czasami start w jakimś grupowym kręceniu. Na koniec, o stal raczej się nie obawiam, jeżdżę na stalowych ramach od dawna. A karbon najbardziej kusi niższą wagą, i straszy... no właśnie czym straszy?😉 Cytuj
akkwlsk Napisano 3 godziny temu Napisano 3 godziny temu Czym straszy karbon? Proste, wyglądem Jedno i drugie da się już w dzisiejszych czasach, w Polsce, w miarę bezproblemowo naprawić w przypadku fakapu. Jeżeli nie masz rozterek czysto moralnych (karbon po zużyciu jest odpadem, stal można recyklingować w zasadzie bez końca, w najgorszym przypadku wraca do gleby jako tlenek żelaza ). Pozostaje kwestia samych uszkodzeń. Na karbonie się nie znam, ale jeśli planujesz na tym rowerze pokonywać większe, kilkudniowe dystanse, z utorbieniem, no to stal wygrywa moim zdaniem, bo daje gwarancje dojechania do celu. Widziałem stalowe ramy, które po zderzeniu z samochodem wystarczyło naprostować jechały dalej. Przegrzany spaw? Zdarza się, ale to od pojawienia się pęknięcia, do faktycznego unieruchomienia ramy spokojnie dokończysz wyprawę. Karbon jest chyba bardziej zero-jedynkowy w tym temacie. Ale ja nie jestem obiektywny! Cytuj
wojtt80 Napisano 2 godziny temu Autor Napisano 2 godziny temu @akkwlsk wyglądu stalowych rurek nic nie zastąpi, no może poza nie malowanym tytanem😁 ale jestem w stanie zaakceptować wygląd karbonium. W kwestii ew napraw stal wygrywa zdecydowanie, fakt, naprawa stalówki nie jest też tak czasochłonna, a warsztatów pracujących z karbonem tak wielu jeszcze nie ma. Gdzieś tam mielą zużyty karbon i dodają do asfaltów, betonu itp. Kwestia podejścia do ekologii. Serce jest stalowe 😁 rozum chciałby spróbować czegoś nowego 🙃 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.