Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Powoli przymierzam się do poskładania świeżego grawela. Od dłuższego czasu zastanawiałem się nad wyborem ramy, pierwotnie miała być stalowa z plastikowym widelcem, ale...

Tu zaczyna się kłopot, wkradła się myśl że może w końcu warto spróbować karbonu, urwać trochę wagi i nadal korzystać ze sprężystości.

I tym sposobem zrobiłem sobie problem, do kupna jeszcze trochę ale niezdecydowanie jest spore.

Mam wytypowane dwie ramy o mniej więcej podobnych parametrach i wymaganiach które mają spełniać. Ceny również zbliżone. Karbon z Azji, podobno sprawdzony producent, a użytkownicy z tego co znalazłem zadowoleni.

Zresztą czy któraś z marek że średniej półki wypieka swoje ramy gdzieś indziej? Premium możliwe że tak, ale reszta nie sądzę.

Ogólnie znam wady i zalety obydwu rozwiązań, (karbonu w teorii;)

Może jest ktoś kto miał podobny dylemat i coś podpowie?

Grawela mam do wszystkiego po trochu, czyli w koło komina na szybko, weekendowe dłuższe wycieczki, raz na jakiś czas sakwy/bikepacking i czasami start w jakimś grupowym kręceniu.

Na koniec, o stal raczej się nie obawiam, jeżdżę na stalowych ramach od dawna. A karbon najbardziej kusi niższą wagą, i straszy... no właśnie czym straszy?😉

 

Napisano

Czym straszy karbon? Proste, wyglądem :D

Jedno i drugie da się już w dzisiejszych czasach, w Polsce, w miarę bezproblemowo naprawić w przypadku fakapu. Jeżeli nie masz rozterek czysto moralnych (karbon po zużyciu jest odpadem, stal można recyklingować w zasadzie bez końca, w najgorszym przypadku wraca do gleby jako tlenek żelaza ;) ). Pozostaje kwestia samych uszkodzeń. Na karbonie się nie znam, ale jeśli planujesz na tym rowerze pokonywać większe, kilkudniowe dystanse, z utorbieniem, no to stal wygrywa moim zdaniem, bo daje gwarancje dojechania do celu. Widziałem stalowe ramy, które po zderzeniu z samochodem wystarczyło naprostować jechały dalej. Przegrzany spaw? Zdarza się, ale to od pojawienia się pęknięcia, do faktycznego unieruchomienia ramy spokojnie dokończysz wyprawę. Karbon jest chyba bardziej zero-jedynkowy w tym temacie. Ale ja nie jestem obiektywny! 

Napisano

@akkwlsk wyglądu stalowych rurek nic nie zastąpi, no może poza nie malowanym tytanem😁 ale jestem w stanie zaakceptować wygląd karbonium.

W kwestii ew napraw stal wygrywa zdecydowanie, fakt,  naprawa stalówki nie jest też tak czasochłonna, a warsztatów pracujących z karbonem tak wielu jeszcze nie ma.

 

Gdzieś tam mielą zużyty karbon i dodają do asfaltów, betonu itp. Kwestia podejścia do ekologii.

Serce jest stalowe 😁 rozum chciałby spróbować czegoś nowego 🙃 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Unfortunately, your content contains terms that we do not allow. Please edit your content to remove the highlighted words below.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...