Skocz do zawartości

[Koła 28/29] szukam taniego rozwiązania


wojtasin

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano
Moja pani potrzebuje budżetowych kół 28/29" z mocowaniami do tarczy hamulcowych i do jazdy z sakwami, budżet w okolicach ~500 PLN, na szybko znalazłem trzy opcje w tym budżecie, które wydają się sensowne.

1. Piasty XLC (kompletnie nie znam, widziałem tylko, że łożyska maszynowe i że na bębenku są pieski), szprychy DT Cahmpion, obręcze DT 533d lub 466d.

2. Nowe koła z demontażu z jakiegoś trkkinga, piasty deore m6000, szprychy nieznane, obręcze Rodi Excalibur, tu jeszcze w gratisie marathony i dętki.

3. Mam do rozbiórki koła z Blura XC, tam były piasty DT 340, dokupiłbym do tego szprychy DT Comp i obręcze DT 533d, Rodi Excalibur  lub Author Argon DS - tutaj wątpliwości budzą piasty, szczególnie ich wytrzymałość w jeździe z sakwami i różnych warunkach.

I tu prośba o uwagi i sugestie, za wszystkie poza "zwiększ budżet" będę wdzięczny.
 
 
Napisano

W piasty typu XLC i inne no-name bym nie szedł, bo w razie potrzeby szybkiej reanimacji żadnych części do tego nie znajdziesz.
Opcja 2 daje Ci gotowy zestaw "plug&play".

Mi osobiście chyba nie chciałoby się bawić za zaplatanie przy tego typu kołach mając w założonym budżecie dostępny gotowy, nowy zestaw .
Kupiłbym gotowca, sprawdził i ewentualnie skorygował centryczność, naciąg szprych i jazda.

Napisano
Godzinę temu, wojtasin napisał:

I tu prośba o uwagi i sugestie, za wszystkie poza "zwiększ budżet" będę wdzięczny.

Składając koła na piastach Novateca, sensownych obręczach i szprychach masz święty spokój na lata. Zero centrowania, pękających szprych itd. Wydajesz pieniądze tylko jeden raz. Tylko musisz pamiętać żeby nigdy nie zapinać roweru za koło bo to często powoduje jego uszkodzenie. A budżetu nie trzeba zwiększać aż tak bardzo. Odsyłam np. tutaj: https://daveo.pl/

Napisano

Opowiedzieć Ci o moich przygodach z "pancernym" novatekiem?  To masz zdjęcie ze szczęśliwego zakończenia pierwszego epizodu :D

https://eu.zonerama.com/wuen/Photo/2319579/82230786

To shimano jet takie nudne i pospolite, ale ogólnie skłaniam się, bo jedyna piasta shimano, z którą miałem problemy, to było coś klasy alivio, za to w domu mam przypadek SLX, który poszedł na półkę, bo po 80 000 km wytarły mu się wypusty na bębenku, a nowy kosztował więcej, niż nowa piasta m765.

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...