Skocz do zawartości
MateuszWojciechowski

[Rower Szosowy] Triban Rc500 vs Triban Rc520

Rekomendowane odpowiedzi

nossy
22 godziny temu, arturooo3 napisał:

@KrisK mądrze gada - po prostu na Triban 520 nie powinno się patrzeć ani jak na lekką szosę ani jak na aero szosę ani jak na endurance-ową szosę, choć to ostatnie może najbardziej. Ot to jest rower stojący trochę pomiędzy gravelem a szosą, będący dobrym wyborem dla początkującego lub dla doświadczonej osoby po prostu będący tanim commuterem.

Oczywiście masz 100procentową rację. Sam tak do niego podchodziłem chcąc go chyba trochę na siłę kupić bo cena, bo 105, bo pseudo hydro. Szukałem czegoś z potencjałem na szutrówkę. Parę podejść i odpuściłem. Rozumiem co kryje się pod stwierdzeniem-ciężki kloc. Rower jest przyciężkawy, ale też toporny w prowadzeniu. Żeby nie było to świetna baza na szutrówkę z sakwami to długich wycieczek. I większość z nas tutaj to wie. Tyle, że wielu tego nie wie...stąd chyba ta mała "kampania edukacyjna" kolegi wyżej. Chcesz taniej szutrówki pod sakwy lub szosy do luźnego szwendania się- to idealne rozwiązanie. Chcesz poczuć lekkość szosy...no cóż.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KrisK
Teraz, nossy napisał:

Chcesz poczuć lekkość szosy...no cóż.

Szosa to zupełnie niepraktyczna zabawka do kręcenia się :D   Ale fakt, że mając w sumie lekkiego gravela (9,6kg) na oponie 30 i to raczej szosowej  cały czas mam z tyłu głowy pytanie o ile lżej /szybciej by sie jechało na lekkiej szosie na cienkiej oponie. 
Mojego marina bym nie zamienił, bo jest świetny i niemal zawsze daje rade przejechać to co głupiego wymyślę, ale pojawia się ta niebezpieczna myśl, że taka szosa na takie tylko asfaltowe szybkie trasy...   Jak by się uprzeć mógłbym zdjąć półkę nad łóżkiem i by mogła tam wisieć...

Niestety trzeba mocno się zastanowić co się chce jeździć. Jak się chce mieć jeden rower to zawsze będzie jakiś kompromis albo przynajmniej ograniczenie. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
nossy

Częściej używam szosy niż szutrówki....na szosie opona 28 bruki wchodziły, ubite szutry też nie był problemem. Oczywiście chcąc się zapuścić gdzieś do lasu do gravel. Różnica giant tcr na 28c vs giant contend ar na 35c w kategoria lekkość, przyśpieszenie....nieporównywalna. Gdzie contend powolniakiem nie jest. Dwa różne światy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
arturooo3
Napisano (edytowane)

Prawda jest taka, że i tak w większości przypadków każdy sam na własnej skórze musi poznać skrajności by dojść do wniosku co będzie idealne. W naszym kraju prawdopodobnie dla milionów jest to zazwyczaj ścieżka:

  1. "Góral" na komunię, ewentualnie kolejny góral już bardziej "prawdziwe MTB" za kilka lat
  2. Rozpoznanie minusów tegoż górala/MTB połączona ze zdaniem sobie sprawy, że mało jeździmy po górach oraz chęcią spróbowania czegoś innego
  3. Zakup szosy. Nie jakichś pół środków - prawdziwej szosy - na oponach 23c lub 25c :D
  4. Poznanie tego świata, zrozumienie go, wyrobienie nogi i odkrycie...
  5. Gravela.

A o ile zawody aż tak nas nie jarają i kręcimy głównie dla siebie, to fajny gravel + 2 komplety kół to już w zupełności wielu z nas wystarczy.

Edytowane przez arturooo3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×