Skocz do zawartości
dawmac

[Giant Trance SX E+ 1 Pro 2019] po przejechaniu 3000km

Rekomendowane odpowiedzi

dawmac

Witam

Zakupilem elektryka Gianta wiosna tego roku. Wszystko bylo fajnie ale po przejechaniu okolo 2000km rower zaczol sie "rozpadac" :( Padla piasta w tylnim kole i wymiana calego kola. Przy okolo 3000km: nie mozna bylo wylaczyc roweru, tylnie zebatka "sie skonczyla" spadl lancuch i sie przekrecil i ulamal  czesc przerzutki. Uchwyt od zmniany trybu wspomagania tez jest tak delikatny ze sie ulamal ( 250zl ) . Za te naprawy przyszlo mi sporo zaplacic ( okolo 750zl ) a Giant twierdzi ze to normalne, ze to sa koszty uzytkownaia i ze i tak dlugo elementy wytrzymaly. Dla mnie to troszke dziwne ze po okolo 2500km az tyle elementow wymaga wymiany na koszt klienta :(Do tego jeszcze do wymiany lozyska w silniku, moze beda na gwarancji. Od 4 tygodni rower w serwisie i brak daty kiedy bedzie gotowy. Co o tym myslicie ?  Na rower wydalem okolo 20.000zl, liczylem ze troche na nim pojezdze ale nie przypuszczalem ze beda takie koszty :( Uwazacie ze jest to ok ze podzespoly wytrzymuja tylko 2500 - 3000km i kilka miesiecy. Serwis Gianta twierdzi ze tak jest z elektrykami kazdej firmy, ze wsyztskie sie tak psuja i to jest norma. Ma ktos podobne doswiadczenia bo a troche jestem zawiedziony jakoscia podzespolow. Rower uzywalem do jazdy po parkach, sciezkach, troche jakies blotnej trasie itd. Zadnych skokow. szybkich gorskich zjazdow itd.pozdr. Dawid.  PS. W zalaczniku kilka zdjec jak wygladaly elelemnty.

WhatsApp Image 2d019-11-24 at 19.46.22.jpeg

WhatsAapp Image 2019-11-24 at 19.46.22.jpeg

WhatsApp Image 2019-11-24 at 19.46.22.jpeg

WhatsApp Image 2019d-11-24 at 19.46.22.jpeg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Kemusi

Popraw tekst..

Nabycie  e..od Giant to ekscentryzm , nietypowy silnik , bateria, peryferia...nigdy bym tego nie kupił. Napęd od shimano xt-slx nie jest zły , kwestia dobrego serwisowania, jak wszystkie, piasty od kogo? Powodzenia! 
ps. Co 500-600 km , wymiana łańcucha, nawet jak dobrze wygląda..szczególnie po jeździe w górach  

Edytowane przez Kemusi

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
skom25
4 minuty temu, Kemusi napisał:

ps. Co 500-600 km , wymiana łańcucha, nawet jak dobrze wygląda..szczególnie po jeździe w górach  

No już bez przesady. W szczycie sezonu, taki przebieg robię w jakieś 2 tygodnie. Miałbym 2 razy w miesiącu wymieniać łańcuch? Ja wiem że elektryk itd, ale bez przesady.

Godzinę temu, dawmac napisał:

Padla piasta w tylnim kole i wymiana calego kola.

Zdarza się, kwestia losowa.

Godzinę temu, dawmac napisał:

nie mozna bylo wylaczyc roweru

To już lipa ze strony Giant.

Godzinę temu, dawmac napisał:

tylnie zebatka "sie skonczyla" spadl lancuch i sie przekrecil i ulamal  czesc przerzutki.

Niemożliwe. Nie ma takiej możliwości, żeby łańcuch sam z siebie spadł i uszkodził przerzutkę. Prawdopodobnie wynikało to z braku regulacji przerzutki lub krzywego haka. Mocno zużyta kaseta powoduje że łańcuch przeskakuje, a nie spada z kasety.

Godzinę temu, dawmac napisał:

Uchwyt od zmniany trybu wspomagania tez jest tak delikatny ze sie ulamal ( 250zl )

Ponownie lipa ze strony Giant.

Godzinę temu, dawmac napisał:

Serwis Gianta twierdzi ze tak jest z elektrykami kazdej firmy, ze wsyztskie sie tak psuja i to jest norma.

Jeżeli jest to oficjalne stanowisko Giant, to kompromitacja na całej linii. Natomiast podejrzewam że są to słowa serwisanta, który chce zbyć "natrętnego" klienta. Skieruj sprawę do oficjalnego przedstawiciela Giant na Polskę.

Deore XT to jest bardzo dobra grupa, zaledwie "oczko" niżej niż najwyższa, wyścigowa grupa. Jeżeli wszystko jest złożone i wyregulowane prawidłowo, to ten napęd naprawdę działa bardzo dobrze i niezawodnie przez wiele kilometrów. Sam na takim jeżdżę i przez 8 tysięcy km nie dotykałem napędu, poza czyszczeniem z brudu.

PS: Popraw to co napisałeś, bo temat wydaje się ciekawy, a zaraz wyląduje w śmietniku. Popraw też nazwę tematu ( dodaj kategorię w klamrach []).

Przejrzałem także specyfikację tego roweru. Pomijając napęd elektryczny, to ten rower powinien wytrzymać każdą amatorską, nawet bardzo ostrą jazdę i zupełnie nie powinieneś się tym przejmować.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wkg
4 minuty temu, skom25 napisał:

No już bez przesady. W szczycie sezonu, taki przebieg robię w jakieś 2 tygodnie. Miałbym 2 razy w miesiącu wymieniać łańcuch? Ja wiem że elektryk itd, ale bez przesady.

Myślę, że tu chodzi o rotację ... 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
skom25

Właśnie, myślisz a nie jesteś pewny. Ja też tak sądzę, ale autor przeczyta i zacznie kupować łańcuchy co 500 km ;) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wkg

Nie wiem po co te złośliwości - @Kemusi wie co miał na myśli. Wymiana łańcucha co 500 km to norma w ramach rotacji. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Janu_sz

Kocham Gianta ;) Co już wielokrotnie mówiłem.

Trek podobnie. 

Niestety marki te już jadą na znaczku, w moim mniemaniu po krótkim użytkowaniu Scott-a średniej półki to samo mogę powiedzieć i o nim.

O dziwo Scott jakiego mam sprzed 2000 roku trzyma się dzielnie, no name rama z Belgii z osprzętem Deore XT ( całość z roku 2011 ) tak samo - wymieniam łańcuchy tylko i ost. kasety.

 

Który Giant, Scott, Trek pojeździ 7-8 lat z wymianą łańcucha, kasety i serwisem amorka ? Żaden, zawsze coś wyjdzie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
skom25

To nie była złośliwość. Po prostu autor jak widać nie ma doświadczenia i może się okazać że weźmie to zbyt dosłownie. Mój pierwszy post też trochę był w tym kierunku, bo pomyślałem że skoro elektryk, to łańcuch może się dość szybko wyciągać. Nie ma co roztrzepywać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wkg

Niemniej jednak jak na 20 k złotych i 3 k km to jakiś horror.  Mój samochód jest tańszy i nic przy nim nie robię bo jeździ jak głupi  :D

A już tłumaczenia serwisantów ... Nie wiem, czy ta branża idzie w dobrym kierunku ... 

 

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dawmac

rower oczywiscie byl serwisowany zgodnie z wytycznymi serwisu. Zostawiany na przeglady aby wszystko bylo zgodnie z tym co zaleca Giant.  Jednak niemozliwe stalo sie mozliwe. Zwykla troche nierowna sciezka nad Wisla w Krakowie, nic specjalnego, troche dziur jak to na polnej sciezce. Nagle blokada mozliwosci pedalowania, zatrzymuje sie a lancuch 2 lub 3 razy "przekrecony" !  Pare metrow wczesniej lezy kawalek przerzutki. Pare dni wczesniej bylem w serwisie bo siedzenie sie "popsulo" :) W serwisie czesciej bywalem niz w barze :) To jest moj pierwszy elektryk, wczesniej "normalnym" rowerem szosowym zrobilem z 9000km i ZERO jakis napraw. Jestem bardzo wdzieczny za wszelkie komentarze. Jak wspomnialem jeste to moj pierwszy elektryk, spory wydatek, liczylem na fajna , beztsresowa ciekawa jazde w ternie. Niestety ze wzgledu na wczesniejsze urazy kolana troche odmawiaja posluszenstwa i zmiana z szosowego na elektryka i pod tym wzgledem jest super, zero klopotu z kolanami a mozna sie super "ujezdzic" ale koszty napraw mnie poprostu przerazaja a co ciekawe to dopiero poczatek bo podobno niedlugo tez bedzie problem z amortyzatorami co tez nie jest na gwarancji. Fajnie jak by sie wypowiedzialy osoby ktore maja elektryki czy naprawde jest tak ze kupuej rower za ok. 20.000zl i po kilku miesiacach place praktycznie za wszystko :(  Myslalem ze jest gwarancja, ze podzespoly powinny wytrzymac jakis czas czy jakis pzrebieg a jak kupowalem rower to nikt nie informowal ze po 2000km - 3000km bedzie konieczna wymiana XXX podzespolow na koszt klienta :(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
skom25
Teraz, dawmac napisał:

Zostawiany na przeglady aby wszystko bylo zgodnie z tym co zaleca Giant.

W serwisie pracują ludzie. Jeden zrobi porządnie, drugi... wiadomo jak. Oczywiście nikogo o nic nie oskarżam, ale takie sytuacje jak Twoja, na ogół są spowodowane słabym wyregulowaniem.

Jak wyglądają przeglądy gwarancyjne wiem bardzo dobrze. Na ogół polegają na sprawdzeniu czy rower jest w całości i podbiciu pieczątki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dawmac
5 minut temu, wkg napisał:

Niemniej jednak jak na 20 k złotych i 3 k km to jakiś horror.  Mój samochód jest tańszy i nic przy nim nie robię bo jeździ jak głupi  :D

A już tłumaczenia serwisantów ... Nie wiem, czy ta branża idzie w dobrym kierunku ... 

 

dzisiaj dzownilem i rozmawialem z serisem i mam czekac na info. z 3 tygodnie wczesniej rozmwialem z serwisem i pisze ze dam temat na forum rowerowym , ze tak duzo elementow uleglo zuzyciu po takim przebiegu w takim czasie to mi sprzedawca: 

Niestety ale muszę Cię ostrzec. Myślę że takimi filmikami na internecie bardziej wprowadzisz na siebie fale śmiechu u osób, które znają się na temacie i wiedzą że przypadek , który opisujesz to normalna eksploatacja. 

Poza tym polecam zapoznać się z instrukcją dołączoną do roweru.
Głównie polecam rozdział od strony 35, załącznik B , oraz stronę 47 o Warunkach Gwarancji , podpunkt Wyłączenia Gwarancji kropka pierwsza , oraz podpunkt Utrata Gwarancji kropka czwarta.

Nie wiem czy chciałbym Ci w obecnej sytuacji sprzedać drugi rower. 
Dziwię się bo zdajesz się być osoba, która jest mocno techniczna i oczytana, zainteresowana motoryzacja etc. A nie potrafisz przyjąć normalnych sytuacji, gdzie coś się po prostu zużyło. "

Planowalem zakup nowego roweru na wiosne w przyszlym roku bo sa wieksze baterie a 500 starcza na okolo 1,5 godziny jazdy ale jak widac salon Giant juz mi roweru nie sprzeda. Tak , sporo sie interesuje motoryzacja w zwiazku z moja praca ale nie znam klienta ktory po przejechaniu 3000km autem zaakceptowal by wymiane tylu czesci na swoj koszt :)

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
skom25

Jesteś na "Ty" ze sprzedawcą?

Tak z ciekawości, możesz zacytować wspomniane fragmenty instrukcji?

Swoją drogą, rower, nawet elektryczny, to nie jest prom kosmiczny. 4 tygodnie to za długo. Zmień serwis, bo tutaj ewidentnie coś jest nie tak. Nie tak podchodzi się do klienta, niezależnie czy wydał 1500 zł czy 20000 zł na rower.

Ostatnio kupiłem koła, poniżej 1000 zł. Miały wadę fabryczną. Przy kontakcie z serwisem dystrybutora ani przez sekundę nie miałem wrażenia że ktoś chce mnie zbyć, wręcz odwrotnie. Wystarczy chcieć.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dawmac
9 minut temu, skom25 napisał:

Jesteś na "Ty" ze sprzedawcą?

Tak z ciekawości, możesz zacytować wspomniane fragmenty instrukcji?

Swoją drogą, rower, nawet elektryczny, to nie jest prom kosmiczny. 4 tygodnie to za długo. Zmień serwis, bo tutaj ewidentnie coś jest nie tak. Nie tak podchodzi się do klienta, niezależnie czy wydał 1500 zł czy 20000 zł na rower.

Ostatnio kupiłem koła, poniżej 1000 zł. Miały wadę fabryczną. Przy kontakcie z serwisem dystrybutora ani przez sekundę nie miałem wrażenia że ktoś chce mnie zbyć, wręcz odwrotnie. Wystarczy chcieć.

tak, jestem na Ty bo wczesniej kupilem taki "zwykly" rower do dojazdu do sklepu po bulki za 2000zl, kupielm spodenki, kask z googlami, oswietlenie przod i tyl, zamykanie roweru, pompke itd itd, tym bardziej mnie dziwi ze traktuja mnie jak jakiegos naciagacza ktory popsul rower i chce aby mu za darmo go naprawic :( Jak kupowalem rower to 1000000 pytalem, wytrzyma jazde terenowa, nie bedzie problemow itd idt to slyszalem ze takim rowerem to mozna po gorach szalec i jest niezniszczalny a teraz ze jestem idiota ktory nie zdaje sobie sprawy ze tzreba wszystko wymienic i za to placic. W zalaczniku wspomniane strony z instrukcji ( prosze o info czy sa czytelne ) Fajnie ze takie "asy z rekawa" sprzedawca wyciaga po sprzedazy roweru a przy zakupie to opowiada ze jest super hiper niezniszczalny. Glupi, naiwny czlowiek jest :(  Co do czasu naprawy to bylo naprawiane ze sie nie chce wylaczyc, lacuch, pzrerzutki, tylna zebatka. Po zrobieniu otrzymalem wiadomosc ze moge odebrac rower ale do wymiany sa lozyska silnika  i bede musial rower oddac za 2 - 3dni wiec kazalem odrazu to zalatwic. Silnik zostal wyslany i wszyscy czekaja co dalej :) moze na gwarancji bedzie naprawa ale kto wie. Serwis nie zna daty kiedy bedzie odpowiedz, kiedy beda lozyska, kiedy bede mial rower :(

WhatsApp Image 2019-12-13 at 17.55.01.jpeg

 

WhatsApp Image 2019-12-13 at 17.55.18.jpeg

Edytowane przez dawmac

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
skom25

Trochę małe te zdjęcia, nie da się przeczytać.

PS: Na zdjęciu widać dane serwisu, nie wiem czy zrobiłeś to celowo czy nie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dawmac

na kompie mozna zdjecia powiekszyc, adres zamazany, nie mam na celu oczerniac publicznie serwisu chyba ze ktos poprosi o info to prosze o kontakt na priva. Zalezy mi na opinii osob ktore uzytkuja rowery elektryczne czy cos jest nie tak ze mna czy cos nie tak z seriwisem czy Gian-em. Czy tak sie "zuzywaja" rowery elektryczne kazdej firmy co twierdzi seriws Gianta czy tylko ich jest taki urok. Planuje zakup nowego roweru elektycznego i teraz chce unikanc takiej sytuacji. Moze moja sprawa w jakims stopniu ostrzeze innych zainteresowanych zakupem roweru elektrycznego aby dopytali o takie sprawy, jak z gwarancja, co obejmuje gwarancja i czego oczekiwac. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wkg
1 minutę temu, skom25 napisał:

PS: Na zdjęciu widać dane serwisu, nie wiem czy zrobiłeś to celowo czy nie.

Cóż to za pytanie ? :D :

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dawmac
Teraz, wkg napisał:

Cóż to za pytanie ? :D :

nie ma danych, z telefonu dodawalem zdjecia, juz poprawione

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
skom25

@wkg zanim autor podmienił zdjęcia, było widać co to za serwis :) Już kilka razy było na forum, że po wyrażeniu opinii, nagle zlatywało się kilka osób krzyczących że to jest oczernianie i wszyscy trafimy do obozu pracy na Syberii :P Stąd moje pytanie, czy autor zrobił to celowo, czy zapomniał zamazać ;)

Teraz, dawmac napisał:

Czy tak sie "zuzywaja" rowery elektryczne kazdej firmy co twierdzi seriws Gianta czy tylko ich jest taki urok

Tak jak Ci pisałem. Owszem, napęd się zużywa, ale nie w sposób który powoduje uszkodzenie elementów. Manetka patrząc na typ roweru, raczej powinna być solidna. Ułamany ząb mógł się zdarzyć, takie życie. Koło też mogło być wadliwe.

Natomiast pomijając fakt, czy coś się rozpadło bo było badziewne, czy to zbieg okoliczności, stanowisko serwisu powinno być jasne i rzeczowe, a nie na zasadzie "Panie tak się dzieje, wszyscy tak robią".

Zawsze możesz spróbować w innym serwisie. Przecież nie jest tak, że możesz serwisować rower tylko w punkcie w którym go kupiłeś.

Edytowane przez skom25

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dawmac

manetka to uchwyt plastikowy gdzie calosc trzyma sie na "metalowym bolcu" jak w branzolecie od zegarka zamontowanym w plastiku o grubosci kilku mm. Po wymienie za 250zl na drugi dzien to samo ! , poprosilem aby zalozyli stary i juz tego nie naprawiali ale 250zl poszlo w ..... stanowisko serwisu jest - tak sie dzieje z wszystkimi elektrykami i musialem wyjatkowo i spokojnie jezdzic bo normalnie to wszystko do wymiany jest po przejechaniu 1500km.  Ja rozumie ze sa to elementy ktore sie zuzywaja ale kurde nie ma jakis norm ile dana czesc powinna wytrzymac ?  Spzredaje np narozniki z funkcja spania, klient uzytkuje 2 lata dzien w dzien i nie ma mozliwosci aby klientowi powiedziec, za duzo Pan spi na sofie i zuzyly sie zawiasy i wymiana na Pana koszt za 300zl. Zjadl by mnie klient :) Sofa ma dwa lata sluzyc, czy to pianka, tkanina, sprezyny, kolka, zawiasy itd i nie mozna sobie jakis punktow, podpunktow robic ze jak spi na lewym boku to gwarancja tylko 3 miesiace a jak spi z zona to gwarancja 2 lata a jak z kolezanka zony to tylko rok :) .  Dla mnie tak wyglada odpowiedz z GIANTA. Rower do uzytku w terenie i tak tez uzywany. Rozumie opony, rozumie klocki hamulcowe ale zebatki, lancuch, przerzutki itd to powinny albo wytrzymac jakis czas lub jakis przebieg tak jak jest to w autach, motocyklach itd. Jezdze sporo motocyklem, rocznie okolo 12.000 rocznie i od przegladu do przegladu i oczywiscie opony i klocki czy tarcze ale zadnych czesci silnika, elementow mechanicznych nie wymieniam na swoj koszt, musza wytrzymac tyle i tyle od nowosci lub tyle i tyle km. Najgorsze jest to ze przy zakupie bylem 100000 zapewniany ze rower nie do zajechania :) Jesli ktos ma elektryka to prosze o opinie, ile zrobil km, czy ma podobna sytuacje. Moze tak jest tylko w tej marce, moze pechowo wybralem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Janu_sz
30 minut temu, skom25 napisał:

Trochę małe te zdjęcia, nie da się przeczytać.

PS: Na zdjęciu widać dane serwisu, nie wiem czy zrobiłeś to celowo czy nie.

Dane firmy wykonującej przegląd itp. Co w tym złego ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
skom25

Napisałem już wyżej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Janu_sz

@dawmac ja bym się nie chrzanił. Wystąpił bym do rzecznika UOKIK niech się przyglądną sprawie. To nic nie kosztuje, a może wobec niego nie będą wmawiali, że to co się popsuło to koszty jakie poniesiesz w eksploatacji.

Skoro z powodu awarii wyłącznika napędu trafiło zębatkę, kasetę to jest to raczej wada ukryta, a nie sprawa eksploatacji.

Mi też wmawiano w aparacie foto za prawie 4k pln, że wyrobiłem zamknięcie ciągłą zmianą akumulatorów i to sprawa eksploatacji. Po prawie roku nagle serwis nawet nie wymienił klapki, tylko dostałem nowy aparat ( niektóre Nikony mają takie nieszczęście, że ząbki trzymające klapkę po x razach się łamią i nie ma szans na zamknięcie baterii ) i skończyło się pieprzenie o eksploatacji.

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wkg
17 minut temu, skom25 napisał:

@wkg zanim autor podmienił zdjęcia, było widać co to za serwis :) Już kilka razy było na forum, że po wyrażeniu opinii, nagle zlatywało się kilka osób krzyczących że to jest oczernianie i wszyscy trafimy do obozu pracy na Syberii :P Stąd moje pytanie, czy autor zrobił to celowo, czy zapomniał zamazać ;)

Moment, to jakaś paranoja ! Pyskacze zawsze będą - w ogóle nie należy na to zwracać uwagi. Warto natomiast wiedzieć co to za serwis - nie dajmy się zastraszyć cwaniaczkom. Wystawili taki dokument więc jest prawdziwy - nie ma co się tu krygować.

Pamiętaj, że chodzi o to, żeby sobie pomagać a nie wspólnie ponarzekać. Nie, no czy ja śnię ? 

 

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dawmac
Teraz, wkg napisał:

Moment, to jakaś paranoja ! Pyskacze zawsze będą - w ogóle nie należy na to zwracać uwagi. Warto natomiast wiedzieć co to za serwis - nie dajmy się zastraszyć cwaniaczkom. Wystawili taki dokument więc jest prawdziwy - nie ma co się tu krygować.

Pamiętaj, że chodzi o to, żeby sobie pomagać a nie wspólnie ponarzekać. Nie, no czy ja śnię ? 

 

Serwis twierdzi ze robi wszystko co najlepsze dla mnie, ze sie stara itd itd. Oni twierdza ze nie moga nic zrobic, zuzylem rower to place i tyle. To jakie jest ich podjescie to sprawa podejscia do klienta. Osobiscie uwazam, ze  robiac u nich zakupy z 10 miesiecy za sporo $$$$ to np wymiana lancucha czy tylniej zebatki dla Gianta i serwisu to "grosze" a oni za wszelka cene staraja sie mi wmowic ze nie mam pojecia o rowerach, o ich serwisowaniu itd. Staraja sie ze mnie zrobic takiego "wiejskiego glupka" , nie ma pojecia o swiecie i teraz wymysla. Mi od tygodni bardzo zalezalo na jakims kolezenskim zalatwieniu sprawy. Z tym rowerem w serwisie bylem kilka jak nie kilkanascie razy bo ciagle cos i bez slowa, zostawialem rower, czekalem z 3 - 4  dni na naprawe i odbieralem rower placac za usterki. Teraz jednak uznalem ze chyab nie dokonca jest to ok wobec klienta. Dlatego tez napisalem ten temat z oczekiwaniem czy cos ze mna jest nie tak czy raczej cos nie tak z firma Giant i serwisem. Oczywiscie rower nie mial zadnego wypadku czy powaznych mechanicznych uszkodzen. Moze uda sie uzyskac info od innych osob co maja "elektryki" czy tak jest tylko z GIANT czy podobne ustarki przy takim przebiegu maja inne firmy i czy tez wszystkie koszty sa po stronie klienta.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×