Skocz do zawartości

[Sprzedaż] Proszę o poradę


rowero11

Rekomendowane odpowiedzi

Godzinę temu, rowero11 napisał:

Hejka, wie ktoś gdzie można sprzedać rower w Poznaniu i okolicach? Mam do sprzedania, wystawiony, ale coś ciężko idzie :). Jakiś skup, komis? Pozdrawiam

Może cena zbyt wysoka, kiepski opis, brak zdjęć napędu i innych części. W komisie cudów nie dostaniesz, lepiej ty obniż cenę. Jak byś wkleił linka do ogłoszenia, można by coś więcej powiedzieć. Teraz raczej jest okres martwy ale gdy cena jest nie za wysoka to nigdy nie wiadomo?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, rowero11 napisał:

Mam do sprzedania, wystawiony, ale coś ciężko idzie :). Jakiś skup, komis?

Normalna konkurencyjna cena lub czekaj dalej.

Najłatwiej pochwal się linkiem z ofertą tutaj lub jeśli się wstydzisz swojej ceny za rower to z niej zejdź.

Polecam OLXa, SprzedajeMy.pl, Allegro, FB i jakiś lokalny serwis ogłoszeniowy, możesz też wystawić na gumtree lub eBay.pl ale tam nikt prawie nie zagląda

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja sprzedałem już kilka rowerów w przedziale od 1000 zł do 10000 zł i czas oczekiwania kiedy rower się sprzeda to loteria. Ja używam tylko Olx. Najszybciej rower sprzedałem w 6 godzin. Wystawiłem go o północy, a już o 6 rano ktoś po niego przyjechał. Innym razem ogłoszenie wisiało pół roku zanim się ktoś zgłosił. Ludzie też często źle ogłoszenia robią. Mogę przytoczyć dwie historie.

     Pierwsza. Szukałem fajnego roweru dla niskiej dziewczyny, która się wkręciła w MTB, ale nie miała za dużo kasy. Szukam, szukam, na Olx i Alegro. Wszystko co mnie zaciekawiło wrzucałem do obserwowanych, wysyłałem pytania o informacje, które mnie jeszcze ciekawiły, a nie było w opisie i td. Aż nagle trafiam na ogłoszenie podpisane ,,Rower Cube''. Fajnie, zero podstawowych informacji na temat jaki to model, rozmiar kół czy cokolwiek oprócz zdjęć, na których można było zobaczyć, że jest niebieski i to tylko tyle, ale zobaczyłem, że jest niedaleko mnie. Zadzwoniłem, potem pojechałem obejrzeć i tym sposobem rower na Xt z Rebą kupiłem za połowę założonego budżetu. Gość też mówił, że już długo próbuje sprzedać i nie rozumie dlaczego nikt nie chce go kupić w tak fajnej cenie. Zachwyt dziewczyny był bezcenny. 

     Druga historia. Ostatnio wkręciłem się w Enduro. Rowerki do enduro potrafią kosztować więcej niż dobry samochód, a ja nie wiem czy za jakiś czas mi się nie odwidzi i z enduro zrezygnuję, więc oprócz ślinienia się do nowych postanowiłem przekopać trochę używanych. Zaznaczyłem ich około 60. Wśród nich był jeden prawie nowy, ale z krótkiego opisu i zdjęć wynikało, że jest tak skatowany, że nie warto zwracać na niego uwagę. Coś mnie podkusiło, żeby zadzwonić i zapoznać się z jego krótką, acz burzliwą historią. Okazało się, że rower był użyty do stworzenia artykułu, a do tego po przejechaniu niecałych 100 km przeszedł pełne Spa. Sprzedający, zaznaczył na zdjęciach każdą najmniejszą ryskę, by kupujący po zobaczeniu roweru na żywo się nie zdziwił, że wygląda gorzej niż w ogłoszeniu. Na zalety zabrakło niestety już miejsca. I tak kupiłem wypasiony rower z gwarancją i wszelkimi honorami za stosunkowo niską cenę.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...