Skocz do zawartości


Strona korzysta z plików cookie. Zobacz jak.   Rozumiem i akceptuję pliki cookies
Zdjęcie
- - - - -

[Wyprawa] Krańce Europy

Kaukaz Gruzja Armenia Górski Karabach Wyprawy Rwoerowe Krańce Europy Wileka Rajza

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
7 odpowiedzi w tym temacie

#1 WielkaRajza

WielkaRajza

    Świeżak

  • Nowy użytkownik
  • 11 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Wrocław
  • Imię:Artur
Garaż Rower

Napisano 25 listopad 2016 - 21:38

Pomiędzy Morzem Czarnym na zachodzie i największym jeziorem świata, Morzem Kaspijskim, na wschodzie, piętrzą się potężne góry. To pasmo Kaukazu, które stanowi granicę, oddzielającą od siebie dwa kontynenty: Europę i Azję. Wysoko w chmurach skrywają się szczyty skutych wiecznym lodem pięciotysięczników, znajduje się tu Elbrus (5642 m n.p.m.), drzemiący wulkan, uważany przez alpinistów za najwyższy szczyt Europy, Szchara (5193), najwyższa góra Gruzji i Kazbek (5033 m n.p.m.), do którego zbocza, według starożytnych legend, miał zostać przykuty Prometeusz, skazany na wieczną torturę.

 

Gdzie dokładnie kończy się jeden kontynent, a zaczyna drugi? Ciężko jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Zdania są podzielone, a wariantów mamy kilka. Umieszczają one południową granicę Europy m.in. na linii szczytów Wielkiego Kaukazu (wododziałem), wzdłuż jego podnóży, przez środek Gruzji i Azerbejdżanu, a nawet na południowej granicy byłego ZSRR. Który wariant jest poprawny? Możemy oczywiście wziąć linijkę i narysować kreskę. Po jednej jej stronie będziemy mieć Europę, po drugiej Azję. Ale tylko na mapie, wszak taki podział jest sztuczny, nie znajduje odzwierciedlenia w rzeczywistości. Kaukaz to pogranicze, miejsce, gdzie wzajemnie przenikały się i mieszały ze sobą różne ludy i kultury, odległe Krańce Europy. Państwa znajdujące się na styku kontynentów przez stulecia, a nawet tysiąclecia kształtowały swój charakter pod wpływami kultur wschodu i zachodu. Z Europy, jeszcze w starożytności przypłynęli tu Grecy, zakładając kolonie. Wierzenia i zwyczaje miejscowych ludów i Europejczyków mieszały się ze sobą. Chrześcijaństwo zadomowiło się w Armenii, czyniąc ją pierwszym chrześcijańskim krajem świata i łącząc z kulturą Europy . Z azjatyckich stepów przybyły ordy Tamerlana, niosąc śmierć i zniszczenie, łupiąc miasta i rujnując monastyry. Wpływy arabskie i tureckie zasiały tu islam. Na Kaukazie zderzyły się ze sobą dwie wielkie religie i współistnieją tam do dziś.

DSC01917-1.jpgsam widok kaukaskich szczytów sprawia, że człowiek nabiera pokory.

Właśnie tu, na Krańce Europy, przygnała mnie żądza przygody, ciekawość świata i chęć przeżycia kolejnej wielkiej wyprawy. Przez blisko dwa miesiące, wraz z dwójką kompanów: Marcinem, moim znajomym z wyprawy na Bałkany, oraz Markiem, studentem informatyki z Warszawy, który przyłączył się do nas w drodze, włóczyłem się na rowerze po krajach Kaukazu południowego. Wspólnie, w ponad trzydziestostopniowych upałach, wylaliśmy z siebie litry potu, pedałując w cieniu górskich szczytów Gruzji, przetoczyliśmy się przez porośnięte żółtymi trawami wyżyny Armenii, skąd przeprawiliśmy się do Górskiego Karabachu, państwa, którego oficjalnie nie ma na żadnej mapie.

kaukasus_satl.jpg

Przemierzyliśmy na rowerach ponad 3000 kilometrów, zdobywaliśmy górskie przełęcze, w tym Zagaro (2623 m n.p.m.), Dżwari (2379 m n.p.m.), przełęcz oddzielającą Armenię od Górskiego Karabachu (2363 m n.p.m.) i wiele, wiele innych. Trudno zliczyć jak wiele razy wtaczaliśmy się na wysokość powyżej 2000 m n.p.m., a przebywanie powyżej 1000 m n.p.m. było w zasadzie normą. Wyprawa to ból ud na niezliczonych podjazdach i wiatr rozwiewający włosy w czasie szalonych zjazdów w dół. To kąpiele w strumieniach, gra cykad i świerszczy podczas ciepłych nocy w namiocie, rozstawionym gdzieś na odludziu, pod niebem pełnym gwiazd. To nieprzebrana ilość zapierających dech w piersi widoków, niezapomniane wrażenia, to ludzie, których spotykaliśmy i ich opowieści. Miejsca, posiadające bogatą historię. Wyprawa to, przede wszystkim, możliwość poznania świata tak innego od tego, który znamy.

 

Dalszy ciąg tekstu oraz piękne zdjęcia dostępne są pod adresem 

Wyprawa rowerowa na Kaukaz- Gruzja- Armenia- Karabach- Wielka Rajza

 

Staram się w miarę regularnie publikować kolejne odcinki, mam nadzieję, że się spodoba. 

Pozdrawiam :)


  • 1

Reklama

Reklama

#2 Susue

Susue

    Świeżak

  • Nowy użytkownik GZ
  • 2 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Imię:Zuza

Napisano 08 grudzień 2016 - 15:05

Bardzo zazdroszczę wyjazdu :) Masz lekkie pióro, więc czytało się przyjemnie, duży plus za wszystkie ciekawostki.


  • 0

#3 WielkaRajza

WielkaRajza

    Świeżak

  • Autor tematu
  • Nowy użytkownik
  • 11 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Wrocław
  • Imię:Artur
Garaż Rower

Napisano 09 grudzień 2016 - 18:28

Bardzo zazdroszczę wyjazdu :) Masz lekkie pióro, więc czytało się przyjemnie, duży plus za wszystkie ciekawostki.

 

Cieszę się, że relacja się podoba :) 

 

Do tej pory ukazało się już trochę kolejnych odcinków:

 

Pierwsze wrażenia:

Lot, lądowanie i zderzenie z Kutaisi - Wielka Rajza

 

Ziemia Kartlów

Ziemia Kartlów - Wielka Rajza

 

Ostatni Bastion Gruzji

Swanetia. Ostatni Bastion Gruzji - Wielka Rajza

 

Kamienie śpiewają w Uszguli

Kamienie śpiewają w Uszguli - Wielka Rajza

 

Gdzie diabeł mówi dobranoc

Gdzie diabeł mówi dobranoc - Wielka Rajza

 

Wkrótce kolejny docinek. Pozdrawiam i zachęcam do czytania :)


  • 0

#4 WielkaRajza

WielkaRajza

    Świeżak

  • Autor tematu
  • Nowy użytkownik
  • 11 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Wrocław
  • Imię:Artur
Garaż Rower

Napisano 08 styczeń 2017 - 14:17

Wreszcie, po długiej przerwie, spowodowanej problemami technicznymi, brakiem czasu, świętami, sylwestrem, a także zwyczajnym lenistwem icon_wink.gif Wielka Rajza powraca z nowym wpisem. 

Tym razem przekonamy się jak to jest podróżować rowerem po, pełnych szalonych kierowców i zdezelowanych aut, gruzińskich drogach. Zapraszam do czytania icon_wink.gif

 

Gruzińskie drogi
Gruzińskie Drogi - Wielka Rajza


  • 0

#5 ciacho23

ciacho23

    Świeżak

  • Użytkownik
  • 37 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 14 styczeń 2017 - 19:13

Coś pięknego. Bajka po prostu...

 

Mogę zapytać ile Cię wyniosła taka wyprawa?


  • 0

#6 WielkaRajza

WielkaRajza

    Świeżak

  • Autor tematu
  • Nowy użytkownik
  • 11 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Wrocław
  • Imię:Artur
Garaż Rower

Napisano 16 styczeń 2017 - 20:45

Coś pięknego. Bajka po prostu...

 

Mogę zapytać ile Cię wyniosła taka wyprawa?

 

Na przeloty z bagażami i rowerem, tam i z powrotem, łącznie około 1300 zł, już nie pamiętam dokładnie. Ze sobą zabrałem 500$ i ta suma mi się skończyła, dobierałem jeszcze pieniądze z konta. Ogólnie, podliczając wszystkie koszta, wyszło coś pomiędzy 4000-4500 złotych.


  • 0

Reklama

Reklama

#7 becia87

becia87

    Świeżak

  • Nowy użytkownik
  • 4 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Lesko
  • Imię:Beata

Napisano 17 styczeń 2017 - 13:57

Świetna wyprawa i świetne relacje ;) Bardzo podobają mi się zdjęcia. A piszesz w taki sposób, że chce się dalej czytać jak dobra książkę :)


  • 0

Reklama

Reklama

#8 WielkaRajza

WielkaRajza

    Świeżak

  • Autor tematu
  • Nowy użytkownik
  • 11 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Wrocław
  • Imię:Artur
Garaż Rower

Napisano 11 marzec 2017 - 18:49

Około 10 km na wschód od Gori, pośród rozległych równin, na wybrzeżu rzeki Mtkwari, znajduje się skalne miasto Uplisciche. Osada, położona na szczycie niewielkiego wzgórza, nieustannie smaganego porywami wiatru, jest jednym z najstarszych osiedli mieszkalnych na Kaukazie.

 

Skalne miasto Uplisciche (Uplistsikhe) - Wielka Rajza


  • 0





Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: Kaukaz, Gruzja, Armenia, Górski Karabach, Wyprawy Rwoerowe, Krańce Europy, Wileka Rajza