Skocz do zawartości

[AION LO-R 27,5] Stuka przy gwałtownym rozprężania podczas jazdy


Rekomendowane odpowiedzi

Coś mi stuka w AIONie ;) Gdy np. zjadę kołem z krawężnika, bądź wjadę w jakąś dziurę - w momencie, kiedy amortyzator gwałtownie rozprężania się i wraca do wcześniejszej pozycji ustawionego SAGu, słyszę od czasu do czasu taki stuk, trochę jakby metaliczny, trochę jakby uderzając napompowaną dętką o coś (np o podłoże). To amortyzator czy coś innego? :D Niedawno robiłem mu mały przegląd, ale tylko dolnych lag - zlikwidowałem na ile się dało smar stały w dolnych lagach, nasączyłem 15W uszczelki filcowe, nasmarowałem ŁT uszczelki kurzowe (innego nie miałem), dałem też trochę smaru ŁT na okolice zakrętek dolnych na górnych lagach (wcześniej też tam był - potrzebny?) i już po złożeniu zalałem dolne lagi tym samym olejem 15W, po 20 ml na stronę. Rebound ustawiony na 5 pozycji od maksymalnego szybkiego ustawienia powrotu. Opony to 27,5 x 2,25, w tym dętka. Obręcz dość wąska.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakie ciśnienie pompujesz? Zdarzają się przypadki ze stukaniem w kartridżach lecz serwisowałem już sporo amorków OEM (Aiony LO-R, Epixony LO-R , Aurony LO-RC) i w tych modelach nigdy tego jeszcze nie miałem. Bardzo możliwe że twoim problemem są sprężyny negatywne - fabryczne są felerne, przez to prawie wszyscy wymieniają na miękkie

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aktualnie jest to 80 PSI, ważę jakieś 95KG. Nie odnotowałem takiego zachowania przed moim grzebaniem w nim, aczkolwiek dopiero teraz coś więcej jeżdżę od zakupu. Amortyzator ma minimalny przebieg, ściągnięty z Kellysa Swag. A co do samej pracy nie mogę się przyczepić.

 

Po zalaniu lag olejem nie ruszałem całym amortyzatorem na boki i w okolicach jego osi - aby olej rozlał się gdzie się tylko da. Nie wiedziałem, że coś takiego się robi. To konieczne?

Żadnych innych pomysłów? Śruby od dołu dokręcałem przy składaniu, nie spotkałem się jeszcze z opinią, że śruby należy po np. próbnej jeździe ponownie dokręcić.

 

Dokręciłem wentyl na ile mogłem do obręczy.

 

Napięcie szprych wydaje się ok. Brak widocznych pęknięć na szprychach, nyplach lub piaście.

 

Koło dociśnięte bardzo mocno osią.

 

Nie wiem jakie ciśnienie mam w dętce (nie mam manometru), ale nie ma ani flaka, ani pełnego balona.

 

 

Dodam jeszcze, że po ostatnim serwisie mojego wcześniejszego amortyzatora, Manitou Black, wydaje mi się, że dochodziły z niego podobne dźwięki. Tam też robiłem przegląd dolnych lag, oraz dodatkowo rozkręcałem komorę powietrzną od góry i dołu. Procedura serwisowania taka jak opisana wcześniej.

Edytowane przez godzinilla
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Problem w tym, że nie jestem w stanie jasno powiedzieć, czy wcześniej stukało czy nie, bo przez chorobę nie miałem czasu na nim porządnie pojeździć.

 

Tylko co tam można schrzanić? Bez rozbierania obu komór jego budowa jest prosta jak budowa cepa. Komora powietrzna jest dokręcona śrubą imbusową, bez żadnych uszczelek na połączeniu (chyba - tzn z tego co widziałem wewnątrz lagi było coś czarnego, chyba jakaś podkładka - prawda Activia? nie udało mi się tego wyciągnąć), tłumik dokręcony śrubą na zewnętrznym gwincie, uszczelka ponad gwintem (a wewnątrz lewej lagi). Uszczelka pod pokrętłem rebound. Tyle.

 

Czy olej nalewany od góry (amortyzator był zamontowany do roweru, który to stał do góry kołami) - czyli dość prosty kąt - mógł przelać się do którejś z komór, czy jest to w pełni szczelne?

Edytowane przez godzinilla
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem już taki przypadek u klienta, co stwierdził że sam bez problemu da radę sobie go przeserwisowac a tu właśnie potem nagle zaczęło się stukanie. I sam mi mówił że przed serwisowaniem żadnego stukania nie miał

Edytowane przez ACTIVIA
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie później...

Dzisiaj przysłuchałem się dokładniej pracy amortyzatora i owym stukom i pojawia się on w momencie, gdy podczas jazdy zjadę np. z krawężnika, lub wjadę w dziurę (mówię tutaj o miejskich warunkach) jest to moment, w którym amortyzator wysuwa się (bo pozwala mu na to ustawiony sag) i dotknie podłoża. Dźwięk pojawia się częściej gdy jadę w pozycji stojącej, ale ciężar ciała jest raczej wyważony. Temperatura dzisiaj w Rzeszowie to jakieś 6 stopni. Może być, że sprężyny negatywne przez niską temperaturę zbyt wolno reagują na takie szybkie rozprężenie? Nie miałem jeszcze okazji go dokładnie rozebrać.

 

Aha, i nie jest to sytuacja 100 procent powtarzalna.

Edytowane przez godzinilla
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byś musiał to sprawdzić bez kartridża lecz to tylko na miejscu - bez jazdy, Byś wiedział wtedy czy to od strony powietrznej ci coś stuka czy to wina kartridża, Aha ponadto nigdy nie stosuj smaru ŁT - niszczy amorki

Edytowane przez ACTIVIA
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak, bardzo informacyjne dla mnie jest to "Nie". Mam wrażenie ACTIVIA, że w aktualnym ciężkim okresie zrobisz WSZYSTKO, byle tylko klient przyszedł do Ciebie bezpośrednio i dał Ci zarobić. I jestem w stanie to zrozumieć, ale jak już bierzesz udział w temacie to spodziewał bym się (jak chyba każdy inny) konkretnych informacji lub odpowiedzi na pytanie. To samo w prywatnej wiadomości, po kilkanaście razy trzeba Cię pytać o jakieś szczegóły, nie odpowiadasz na pytania. Piszesz, że "nie masz czasu pisać", ale na forum zwykle jesteś aktywny.

 

I co ja jako klient mam myśleć o takim podejściu? Miałem w planach wysłać Ci mój amortyzator na serwis na przyszły sezon, ale z takim Twoim podejściem to raczej sobie odpuszczę i nie będę się denerwował.

Edytowane przez godzinilla
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zakładasz temat, kolega @ACTIVIA cały czas Ci odpowiada mimo że mógłby powiedzieć żebyś wysłał mu amor na serwis. Poświęca Ci swój czas a Ty jeszcze strzelasz jakieś fochy bo nie daje Ci super precyzyjnych odpowiedzi.

 

Czego się spodziewałeś? Że napisze Ci że 12,6 grama smaru już starczy? 

 

Może i kolega nie zawsze odpowiada na wszystkie pytania od razu, ale nie można mu odmówić chęci pomocy czy dogadania się przy zakupie. Zauważ że prowadzi serwis sam a mimo to odpowiada błyskawicznie, co do realizacji zamówień też zastrzeżeń nigdy nie miałem. Dzięki niemu możemy kupić także lepsze amory w normalnej cenie rynkowej ( patrz Raidon z sterówką ALU), daje nam także znać o wszystkich nowościach i zmianach. Owszem, żyje z tego, ale tak jak pisałem, równie dobrze mógłby mieć wywalone na forumowiczów.

 

Najpierw może się zastanów czy Twoja postawa nie jest nieco zbyt "rozczeniowa", to tylko forum a nie jakiś program gwarancyjny

Edytowane przez skom25
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak już wspomniałem, rozumiem, że prowadząc własny biznes, zwłaszcza w cienkim okresie jaki mamy teraz, chęc zarobku jest na pierwszym miejscu i rozumiem to, ale jak już się chcieć udzielać publicznie i dzielić swoją wiedzą (wiedząc, że robiąc to traci się potencjalnego klienta) to albo się udziela i sensownie odpowiada, albo nie, a nie połowicznie udziela ściekowe informacje, które o niczym nie mówią, tym bardziej, że nie pytałem o jakieś super konkrente rzeczy, które mogą być objęte tajemnicą serwisową, a o ilość smaru potrzebną do przeglądu. Smaru, który przecież chcę kupić u niego, bo przecież nigdzie indziej go nie ma. Mam kupić kilo i ma leżeć do końca życia, bo zużyję na to 10 gramów?

 

Sory, ale wkurzyłem się, bo odpowiedź "nie" udzielona na konkrente pytanie to najbardziej chamski sposób, w jaki można odpowiedzieć.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kup 100 gram, przecież będziesz robił więcej niż jeden serwis. Myślę że na jakieś 5 serwisów starczy. Tak czy inaczej smar jest podobno bardzo dobry, a jego cena jest bardzo niska. Kupiłem kiedyś Judy Butter, bardzo dobry smar ale cena 45 zł za 30 gram to dużo za dużo.

 

Ewentualnie kup dobry smar i nakładaj tylko na uszczelki i tuleje, a jakiś nadal markowy ale tańszy do sprężyny itd, tam gdzie nie jest wymagany super poślizg.

Edytowane przez skom25
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O kurde, czyż by kolega się wkurzył bo napisałem mu "nie". Sam powinieneś się domyslać ile to 10 gram smaru, zaś ile rzeczy chcesz przesmarować. Ja serwisuje amorki to na nic nie żałuje smaru i wszędzie smaruje gdzie się da.  Chłopie nie zawsze mam czas rozmawiać, na forum także cały czas nie siedzę lecz tylko urywkami,  przez to gdybym miał ci opisywać co, gdzie  i ile smarować to zdążył bym już jakiś amorek przeserwisować

Edytowane przez ACTIVIA
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już napisałem dlaczego się wkurzyłem. Wystarczyło napisać, "Nie, potrzebujesz xx gramów", albo nie pisać nic i nie paprać sobie klawiatury smarem z aktualnie serwisowanego amortyzatora ;) Rozumiem, jakby odpowiedź wymagała napisania litania na kilkadziesiąt linijek, ale - jak widać na moim przykładzie - to tylko kilka słów. I nie, nie wiem ile tego będzie te 10 gramów, bo - jak zapewne się domyślasz - objętościowo gram gramowi nie równy. Dla Ciebie to chleb powszedni, wiesz lepiej, dlatego pytam. Faktycznie problem, tym bardziej, że nikt nie poganiał Cię z odpowiedzią.

 

skom25, dzięki za opinię.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozebrałem dzisiaj amortyzator, wyciągnąłem sprężynę. Była lepka ale i też oleista, podejrzewam, że olej z dołu się tam dostał i wszystko wypłukał. Może to to było powodem stuków? Na razie nie testowałem, pogoda nie pozwala.

 

Zmieniłem również podejście do składania i zalewania lag:

 

- Za pierwszym podejściem (przed założeniem tego tematu) wlewałem olej gdy rower stał do góry kołami. Gdy powietrza nie ma w komorze, sprężyna nie dociska odbojnika do nakrętki i olej może się tam przelać;

 

- Teraz wszystko składałem bokiem: najpierw dobiłem lekko powietrza aby sprężyna dosunęła się do nakretki, założyłem lagi, wlałem olej (po około 15 ml oleju 15W), dosunąłem i lekko skreciłem, pokreciłem amortyzatorem wokół jego osi obrotu aby olej rozprowadził się po komorach, wypuściłem powietrze, dokręciłem lagi i dobiłem powietrze.

 

Mam nadzieję, że już będzie spoko :) Dam znać po pierwszej jeździe próbnej.

 

Edit:

 

Coś zmaściłem, bo nie działa mi blokada ;) Dziwne, bo nic przy kardridżu nie grzebałem, a wcześniej działała... Gdy rozbierałem amortyzator rebound był "wyłączony", tak samo blokada.

Edytowane przez godzinilla
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...