Skocz do zawartości

[damper] X-fusion O2 RL


Borek0073

Rekomendowane odpowiedzi

Witam :)

pod koniec zeszłego roku stałem się posiadaczem ramy Merida 96, w której montowano damper X-fusion O2 RL. Damper ten chodzi bez zarzutów, ale nie wiem kiedy był wykonywany ostatni przegląd/serwis i zastanawiam się nad wymianą uszczelek. Problem w tym, że ciężko je znaleźć. Nigdy również nie rozbierałem dampera i nie chciałbym niczego uszkodzić. Z filmiku ze strony producenta (http://www.xfusionshox.com/service/service-videos/484-o2-air-sleeve-service.html) wnioskuję, że powinienem sobie poradzić.

 

1. Czy Waszym zdaniem opłaca się to robić samemu czy lepiej oddać do serwisu?

 

2. Kiedy należy wymienić tuleje ślizgowe? Ocenia się to wizualnie czy wystarczy poruszać damperem i jeśli chodzi płynnie to jest ok?

 

3. Jak wygląda wymiana oleju w takim damperze?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mod Team

chłopaki, zdziwilibyście się co można znaleźć w widelcach i damperach co do których ludziom radzono by ich nie ruszać...

Jeśli damper nie puszcza powietrza to ok, zgadzam się by uszczelek nie ruszać, nawet profilaktycznie.

 

 

Tylko czy z reguły nie jest tak, że jak się coś zacznie dziać to jest już za późno?

święte słowa!

Nawet jeśli widelec/damper był mało jeżdżony to i tak warto zmienić mu olej max co dwa lata. Olej w damperze z racji większego ciśnienia i z racji tego że w tłumiku jest kilka razy mniej miejsca na tenże olej o wiele szybciej ulega przepracowaniu. Po roku czasu, dwóch wyjazdach w góry i kilka do bikeparku w Olsztynie, olej w moim damperze z czerwonego robi się brązowy.

Czasem na serwis dostaję widelec czy damper w agonalnym stanie właśnie z tego powodu, że ktoś tam kiedyś doradził by nie ruszać jeśli pracuje.  Nie raz nie dwa wylewałem olej z tłumika w kolorze czarnym, odcień szatan.

Nie kojarzę w jakim systemie robi uszczelki X-fusion, ale jeśli w metrycznym, to wszystkie oringi kupisz w sklepie z uszczelnieniami, a quadring do zdobycia w sieci.

Dla niedowiarków jeśli będą cierpliwi to mogę porobić fotki oleju który nie był zmieniany od kilku lat, bo dziś dotarł do mnie staruszek superT i wiem czego tam można się spodziewać.

Co do samego serwisu - serwis komory powietrznej ogarniesz sam bez problemu. Schody zaczynają się przy serwisie tłumika i wymianie oleju.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cóż, przemówiło doświadczenie.
Tym niemniej, o ile serwis widelca z wymianą oleju uważam za obiektywnie niezbędny, to damper poza większym ciśnieniem ma w życiu "łatwiej" i ewentualny brak jego serwisu nie powoduje od razu tak drastycznych skutków.

Oczywiście zawsze lepiej dmuchać na zimne i serwis nie zaszkodzi - ale poza wymiana oleju (jeśli czujesz się na siłach), jeśli w środku nie będzie widać żadnych niepokojących symptomów zużycia, zostawiłbym jak jest.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mod Team

Plastyk no właśnie w damperach olej szybciej ulega przepracowaniu. Co prawda układ jest szczelniejszy od widelców i do oleju nie ma prawa przedostać się brud który czasem puszcza uszczelka kurzowa, ale wewnątrz zbierają się opiłki, drobne elementy z wycierających się oringów i razem z grudkami przepracowanego oleju powoli i skutecznie(z racji że stopniowo to i niezauważalnie) upośledza pracę "inteligentniejszych" tłumików. 

O ile olej w widelcu z lenistwa mogę zmienić co dwa lata i będzie tylko trochę ciemniejszy, o tyle olej w damperze po dwóch latach pracy będzie tak jak pisałem wcześniej - wręcz czarny!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W 3 fuzjach, ktore rozbieralem olej byl szary po ciemnoszary, jeden mial 3lata  /RL/ , drugi 4 /RPV/, trzeci 4 lata /PVA/ . Po wymianie oleju co dziwne, nie zauwazylem poprawy pracy, jedynie w ostatnim mozna bylo poczuc. Zauwazyc diametralna poprawe mozna bylo po serwisie komory powietrznej, ktora szybciutko robi sie sucha. Ta fuzja jest bardzo prosta i do "inteligentnych" nie nalezy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Widzę, że opinie na temat serwisu podzielone, ale dziękuję za odpowiedzi :) Może jednak oddam damper, w celu wymiany oleju, do jakiegoś serwisu, ale na koniec nadchodzącego sezonu.

 

Shotgun, sugerujesz, że warto otworzyć damper żeby tylko przesmarować co jakiś czas, czy koniecznie z wymianą uszczelek?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mod Team

kolego - czytaj ze zrozumieniem - napisałem Ci już - jeśli damper nie traci ciśnienia to zrób serwis komory powietrznej(czyli to co masz na filmiku) ale bez demontażu uszczelek i oringów.

Rozkręcasz, zbierasz brud z pod uszczelki kurzowej, smarujesz quadring i resztę oringów, dajesz kilka ml oleju w celu smarowania, skręcasz i pompujesz powietrze.

Smar - jeśli nie masz jakiegoś dedykowanego to kupujesz sobie wazelinę techniczną i mieszasz z olejem. Może być nawet olej silnikowy. Robisz papkę i działasz.

Do smarowania komory z braku laku również może być olej samochodowy. Tak mała ilość(zazwyczaj 2-3 ml) nawet gdy będzie się pienić, nie wpłynie na pracę.

Serwis komory olejowej też jest prosty, wszystko się rozbija jaki masz zawór do pompowania w komorze IFP (czyli na dole tłoka).

Jaśniej się nie da.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zaworek zawsze ten sam - ten co w Foxie, gumka zaslepiona robaczkiem, wiec narzedzi na 100% nie ma. Rocznikowo roznica jest tylko taka, ze stare mialy robaczka M5, nowe te same co w Foxie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mrmorty, przepraszam, rzeczywiście umknął mi ten akapit nad cytatem. Jestem naprawdę wdzięczny za tak rzeczową odpowiedź. Pisałem również, że nigdy nie rozbierałem dampera, więc nic dziwnego, że nie wszystko jest dla mnie oczywiste, a po Twoim ostatnim zdaniu mam wrażenie, jakbyś pisał ten post na siłę. 

 

W każdym razie dowiedziałem się wszystkiego czego chciałem i dziękuję jeszcze raz za pomoc. Pozdrawiam :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mod Team

Nie odrazu Korytkowo Górne zbudowali więc mechanikiem rowerowym też nie zostaje się od razu. Jeśli uraziłem to przepraszam. Czasami człowiek takie rzeczy na forum przeczyta że go nosi ;)
Robiąc pobiezny serwis komory powietrznej nie ma prawa byś cokolwiek uszkodził. Pamiętaj tylko o spuszczeniu powietrza zanim weźmiesz się za rozkręcanie. Zdejmując i odkręcając korpus rób to z wyczuciem by nie uszkodzić uszczelki.

Jeśli nie dasz rady odkręcić go rękami to spróbuj chwytem od wiertarki. Mam na myśli tę przykręcaną i obracaną rączkę. Oczywiście robisz to przez szmatę. Sprawdź ile dokładnie idzie oleju do komory powietrznej - zazwyczaj 2 - 3 ml. Lepiej mniej niż więcej.

Powodzenia

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mod Team

Ja dodam coś od siebie, Jako Ze odkręcam nie odkręcalne aluminiowe rzeczy :D Jeżeli cylinder powietrzy ani myśli drgnąć gołymi dłońmi, a przy uszczelce kurzowej nie ma żadnych dziurek rowków etc ... pozostaje kupno przyrządu ... albo trochę pomyślunku. :D

 

Czyścimy baniak z brudu i oleju, może być aceton. bierzemy spory kawał gumy, np z dętki, także go czyścimy do czysta, i nawijamy z naciągiem na baniaczek. W ten sposób zwiększymy średnicę a co za tym idzie i siłę odkręcająca.

 

I tu uwaga, guma powinna być w 1 warstwie, czyli np dętkę trzeba by rozciąć. Jak to nie pomoże można zrobić klucz do odkręcania takich rzeczy ale to już sporo zabawy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja robilem jakies 30 x X-Fusiony i mozna wlac nawet 10ml, co dawalem u siebie, bez zadnych negatywnych efektow. Obrazowo -3-5ml smaruje puszke, wkladam tlok i na gore puszki, tuz przed skreceniemi wlewam znow 3-5ml, wychodzi to okolo 10ml, 

Edytowane przez Gość
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Już naprawdę ostatnie głupie pytanie. Ciągle mówicie o wlewaniu, czyli uszczelki można potraktować wazeliną techniczną z domieszką oleju, ale samą komorę już tylko olejem? Bo na filmiku, który dołączyłem w poprzednim poście, jest to raczej gęsta konsystencja tak jak wspomniana wazelina. 

Edytowane przez Borek0073
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jezeli o komorze piszac, masz na mysli puszke to tak. Nie badz zdziwiony, jak po serwisie bedziesz mial na tloku ustawiczne olejowe pierscienie po jezdzie, to normalne, mniej normalne jak sie skoncza, wtedy trzeba by zagladnac do srodka.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No i po serwisie. Zdjęć jednak nie robiłem, bo to trochę brudna robota, zresztą nie byłoby specjalnie za dużo do oglądania.

 

Uszczelki były suche, ale wyglądają dobrze. Za to puszka nie była sucha, więc chyba jednak ktoś tam zaglądał niedawno. 

 

Miałem problemy z odkręceniem, ale ten patent z rączką od wiertarki, o którym wspomniał mrmorty, jest świetny. Przynajmniej w przypadku mojej rączki z wiertarki o praktycznie takiej samej średnicy jak damper :)

Jak już odkręciłem to nie mogłem ściągnąć puszki. Udało się, gdy użyłem większej siły, ale ułamał się przy tym malutki kawałek tego elementu: 

 

ai2ujmgr1bn2_t.jpg

 

Jeśli dobrze wyczytałem to ma to związek z odpowietrzaniem, ale nie wiem na jakiej zasadzie to działa.

 

Na koniec miałem problem z naciągnięciem korpusu na gwint, więc zamontowałem damper w rowerze i naciągnąłem przy użyciu dźwigni.

 

Dzięki Panowie za pomoc  :thanks:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...