Nie powiedziałbym, że wiem co robię 😊 Nie jest to projekt nastawiony typowo na odchudzanie. Lubię samodzielnie dłubać przy rowerach i generalnie marzy mi się przeprowadzenie całego procesu jak u SzajBajka: https://www.youtube.com/watch?v=8Dm7wAbO7Q8
Czy ma to sens i jest opłacalne? Wiadomo, że nie. Dużo lepiej dla Żony sprawdził by się cross z decathlonu z fabrycznym napędem 1x9 (np: https://www.decathlon.pl/p/rower-crossowy-riverside-500-z-hamulcami-tarczowymi/_/R-p-300777?mc=8577925&). Ale rower jest jaki jest, a ja lubię przy rowerach majsterkować i chciałbym się sporo rzeczy nauczyć przy nim robić...
O brak przełożeń chwilowo się nie martwię. Żona jeździ okazjonalnie na krótkich odcinkach (w sezonie z dzieckiem na plac zabaw, albo do pracy), przerzutek w ogóle nie używa. Ale jak połknie rowerowego bakcyla, to wtedy abo zmiana na 1x9, albo powrót do przerzutki przedniej. Czas pokaże 😉