Skocz do zawartości

Kasia1976

Nowy użytkownik
  • Liczba zawartości

    19
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Kasia1976

  1. Taaak, odwróciłam i wszystko gra. Do tej pory miałam sztyce i jarzmo starego typu, zaciskane na śrubę poziomą z nakrętką pod klucz płaski chyba 13 albo 14, także wybaczcie, trafiło się coś nowego. Nauczyłam się czegoś Można temat zamknąć, dziękuję za reakcje.
  2. Czekaj, czekaj, ale poddałeś mi pomysł. Bo może ja ją odwrotnie wsadziłam w rurę? Śruba zaciskowa pod jarzmem ma być z tyłu siodełka, czy z przodu? Bo jak z tyłu, to wtedy faktycznie jest mniejsze nachylenie, a ja z jakiegoś powodu ustawiłam z przodu.... Sprawdzę wieczorem.
  3. Kupiłam sztycę Kalloy Uno SP-602 (30,4 mm rura, 350 mm dł.) i problem jest taki, że po założeniu i pochyleniu jarzma w dół na najniższy ząbek, siodełko nie schodzi do poziomu, wystaje dosyć mocno do góry z przodu Sztyca, zgodnie z kształtem rury podsiodłowej jest lekko pochylona do tyłu, ale tak, że przez to nie da się pochylić siodełka do przodu i wypoziomować. Siodełko Wittkopp Medicus 1.0. Można coś z tym zrobić garażowym sposobem, poza zwrotem do sprzedawcy, albo odsprzedażą? Tam jest taka blaszka pod śrubą dokręcania jarzma i wydaje mi się, że ona blokuje zakres pochylania?
  4. To tak wygląda jak zaplanowane morderstwo. Jeden się zatrzymuje, drugi miażdży :/ Rowerzystka ma pełne prawo domagać się bardzo wysokiego odszkodowania, o ile przeżyła. To jest okropne, no jedziesz sobie na spacer, ładna pogoda, przestrzegasz reguł jazdy, a tu ktoś walnie bez szacunku dla życia. Wszystkie błędy są po stronie obu kierowców. Mogło być też tak, że biały nie widział świateł w ogóle, bo są jakby w tamtym momencie na wprost słońca, ale i tak jechał za szybko przed samym przejściem dla pieszych. Na rowerze ciężko się zebrać, cała siła poszła w rozruch, nie mogła się wycofać, bo pieszy jeszcze by dał radę odskoczyć do tyłu. Zawsze trzeba się rozglądać na zielonym, zero zaufania do innych uczestników ruchu. Wielokrotnie mam sytuację na skrzyżowaniach, że jest ten ostatni moment przełączania świateł z żółtego na czerwone, mnie na przejściu-ścieżce włącza się zielone, ale jakiś samochód przejeżdża już na czerwonym, 'bo jeszcze zdążę'. Ja im zawsze pokazuję F**k you, a dziękuję tym, którzy mnie przepuszczają nawet jak nie muszą. Kiedyś przejechał kierowca na czerwonym przed policją, która stała z radarem kilka metrów dalej i patrzyła w jego stronę - policja zero reakcji, no bo i tak tam są kamery, po co się trudzić. Najgorsze są te przejazdy przez ulice, gdzie są dwa pasy i przejście dla pieszych (+ ścieżka). Kierowca na jednym pasie stanie i przepuści, a drugi obok nie zatrzyma się, bo oczywiście siedzi z mordą w telefonie. Jak się nie zatrzymasz przed pierwszym autem i nie rozglądniesz, to drugi walnie. Klasyczne wypadki hulajnóg. A już najgorzej jak tym pierwszym samochodem jest dostawczak, ciężarówka tak, że nie widać czy coś jedzie za nim po drugim pasie.
  5. Z Krakowa (zachód, południe) samym rowerem nie ma innego dojazdu, fakt, albo od Toń, albo Pękowicką. Ja jeszcze przejechałam się we wrześniu przez Modlnicę i Tomaszowice do ul. Bliźniaków i Olkuskiej/ Krakowskiej, wtedy się przejeżdża zaraz na ul. Wesołą i w Swawolę, Prądnik Korzkiewski z ominięciem Kwietniowych Dołów. Ale to dłuższa trasa na ładną pogodę Uważam jednak, że przez Kwietniowe Doły to jedna z głównych tras dla rowerzystów do Ojcowa i Kraków z Ojcowem powinien się w tym temacie dogadać i zrobić zrzutkę z budżetu na usprawnienie tego fragmentu. W trasę do Tyńca, drugi popularny kierunek dla 'mieszczuchów', zainwestowano, a teraz jeszcze budują ścieżkę od Salwatora w stronę mostu Zwierzynieckiego. I bardzo dobrze, bo jak ktoś miał wąskie opony, to wpadał między płyty chodnikowe, a tam chodnik był wąziutki i dosyć wysoko nad ulicą
  6. Są takie miejsca mocy, ja je też wyczuwam . Czasem chodzi o obecność wody, wysokość, albo ustawienie budynków. Każdy chyba przejeżdżał gdzieś, gdzie nagle poczuł się 'dziwnie', 'uniesiony/a', 'naładowany/a' albo przygnębiony/a. Możemy zrobić osobny temat 'ezoteryczny' z taką listę miejsc ze specjalną energią, ale to i tak każdy wyczuje inaczej, bo każdemu brakuje co innego, żeby się uzupełnić energetycznie, albo wywalić nadmiar napięcia
  7. Uważam, że rower trzeba przetestować w każdych warunkach i pod górę, i z góry. I to my bierzemy odpowiedzialność za kierowanie rowerem, jego stan (chyba, że sobie coś źle serwisowaliśmy, albo serwisanci spieprzyli), ale trzeba brać zawsze poprawkę na nieprzewidziane zdarzenia, typu wybiega zwierzę na jezdnię, dziura, kamień. Jazda z góry, szybko, to jest zawsze test na uważność. Uważam, że mój zjazd z Giebułtowa nie był bezpieczny, bo tam jest łatane pobocze i samochody też lecą z góry zaraz za rowerzystą, ale warto było Średnia prędkość na rowerze 26" po płaskim terenie, bez wiatru, to jest jakieś 25km/h na najwyższych biegach typu 3x8. I to jest szybko mimo, że się z pozycji jadącego tak nie wydaje. Ale uderzenie niestety może nawet zabić. Dobrze, że miałeś kask i zawsze trzeba się zabezpieczać na jazdy, które niosą ze sobą jakieś ryzyko ze względu na teren, albo ruch. Każdy testuje na dostępnym sobie terenie, więc pytanie nie było 'głupie'. Nie każdy ma samochód (znajomych), żeby się komfortowo dowozić w góry Moje pytanie to pewnego rodzaju test, jak się czujemy ze sobą po przekroczeniu 'rekordu' własnej prędkości na rowerze, przemyślenie konsekwencji, gdyby coś poszło 'nie tak', nauka z ewentualnego wypadku, satysfakcja z odwagi, ze sprawnego roweru (zwłaszcza, jeżeli sami go serwisowaliśmy), możliwość polecenia trasy, jeśli nadawała się lub nie do takich szybkich zjazdów. Ja tu nikogo nie zachęcam do rajdowania, ale uważam, że trzeba wiedzieć jaką prędkość maksymalną może osiągnąć własny rower w określonych warunkach.
  8. Napisz, jaką największą szybkość osiągnąłeś/aś na rowerze wg. licznika/apki, wskaż jaki to rower, jaka wielkość kół i opon (wysoki/niski bieżnik = opór toczenia) i ówczesne warunki pogodowe do jazdy (np. wiatr), oraz jeśli pamiętasz, lokalizację. Ja: 55km/h, MTB, koła 26" 2.1 wysoki bieżnik, zjazd z góry spod kościoła w Giebułtowie w stronę Trojadyn. Warunki ładna pogoda, bez wiatru. I druga prędkość też ok. 55-57 km/h zjazd z Zelkowa ul. Jana Pawła II.
  9. Ja mam zrobione w tym roku (tak od marca, bo wtedy zaczynam sezon) 1244 km na MTB (miejscowości wokół Krakowa często, Tyniec x1, Ojców x2, codziennie do pracy i zakupy jak nie leje, i raz ze Szczawnicy do Czerwonego Klasztoru na Słowacji plus zwiedzanie uzdrowiska)
  10. A nie uważacie, że ten fragment trasy do Ojcowa powinien być jakoś lepiej zabezpieczony (barierkami?) od strony skarpy? Większość rowerzystów nie ma tam problemu, ale jak pojechać za blisko, to trochę 'ciągnie' w dół
  11. Wypadek rowerzysty w lesie na popularnej ścieżce w stronę Prądnika Korzkiewskiego i Ojcowa. Tam jest stroma skarpa i drzewa przy ścieżce. Na uwagę zwraca pęknięty kask firmy Crivit. Zdjęcia z FB. Ochotnicza Straż Pożarna Giebułtów 10 września o 17:07 Dziś o godzinie 15.08 zostaliśmy zadysponowani do groźnego wypadku rowerzysty na ścieżce rowerowej w Giebułtowie. Po dotarciu na miejsce zastano rannego mężczyznę który spadł kilkanaście metrów ze stromej skarpy. Do naszych zadań należało udzielenie kwalifikowanej pierwszej pomocy rannemu mężczyźnie , ewakuacja poszkodowanego do karetki. https://www.facebook.com/ospgiebultow/posts/pfbid07xS1nS9rSUiEUUATZidYcKUpvPquCeXeDNcUwEYfodXU4WaVAV3pW2tznLuis7DFl
  12. @Fikander U mnie hak prosty, ale mam wrażenie, że przerzutka jest lekko skrzywiona w stronę koła, sam tył przerzutki po skosie i jakby miała luzy na boki. I widzę jeden krzywy ząb na kasecie, 3-ci rząd. Do tego przekręcony gwint w przerzutce pod śrubę od beczułki, nie wkręca się. Ponowna regulacja przerzutek nawet mi nic nie da, ani naciąganie linki pod śrubę, bo i tak się łańcuch ześlizguje z przełożeń 1 i 2 lewa na 3 do 6 prawa. Więc wywalam Alivio, zamówiłam Acera M360 SGS i kasetę HG41 11-32, żeby już wszystko było pod 8, bacik, klucz, no i będę się uczyć jak wymieniać... Może coś nagram na YT, bo widzę, że tylko panowie doradzają
  13. @FikanderDzięki, przyjrzę się hakowi, ale mam rower bezwypadkowy, chyba, że mi jakiś stojak pod marketem rozruszał, bo niektóre są tak wąskie, że podnoszą przerzutkę. A jeszcze ciekawi mnie kwestia łańcucha - doliczyłam się dziś 110 ogniw ze spinką. Czy to jest za krótki łańcuch, czy OK? Bo większość sprzedawanych ma 114/116 ogniw. Jak kupię kiedyś nowy łańcuch, to go muszę skracać do 110 czy zostawić np. 114?
  14. Cześć, Pytanie: co tu jest niekompatybilne? Najpierw tak: Mam problem z przerzutką od momentu zakupu nowego roweru i podejrzewam, że coś nie pasuje w napędzie, na co mi też zwrócili uwagę w tym roku w serwisie, ale mieli dużo klientów, więc nie zdążyłam dopytać co konkretnie, rower był tylko do czyszczenia. Żeby poprawnie wskoczyły biegi wysokie i z powrotem niskie (z reguły 4-5-6-7 na wszystkich przełożeniach z lewej od 1-3), muszę 2x przycisnąć manetkę. No nie powinno tak być w sprawnym rowerze, prawda? Specyfikacja: Rower: Romet Rambler Fit 26" v. 2017 kupiony nowy pudełkowy w 2019 r. Manetki Shimano ST-EF 510 (obydwie) (1-3 i 1-8) Korba 3-rzędowa Suntour XCC 42/34/24 Przerzutka przednia Shimano Tourney FD-TX 50 (z nią był problem, bo łańcuch ocierał o wózek, no ale poprzestawiałam co trzeba wg instrukcji przeróżnych i jest OK). Przerzutka tylna Shimano Alivio M4000 9-rzędowa Piasta tylna Shimano TX-800 Kaseta Shimano Acera/Altus HG31 (11-32T) 8-rzędowa Łańcuch 8-rzędowy KMC Z8 z oznaczeniem 'narrow' (ale niestety wiem czy 114 czy 116 ogniw czy ile, nie wymieniałam nigdy) ok. 7,1-7,2 mm plus spinka KMC CL571R też tak 7,2 mm. Przerzutka jest 9-rzędowa, ale kaseta, łańcuch i manetka 8-rzędowa, i tak mi zainstalował producent. Łańcuch nie wygląda na rozciągnięty, sprawdzałam suwmiarką (na ustawieniu biegów lewy 1 prawy 8) i jest 1 cal między pinami, na odcinku 10 ogniw wychodzi 127 mm. No i teraz nie wiem, co mam wymienić, i co będzie tańsze, bo mam mały budżet a jeździć trzeba Sprawdzałam kompatybilność Shimano na rok 2017-2018, ale u nich wszystko jest takie sterylne. Jest mi obojętnie, czy całość będzie na 9-rzędowym napędzie czy 8-mio, bo to chyba niewielka różnica, ale chodzi o ceny za części, no i żeby to już sprawnie działało. Pewnie temat na inny dział, ale dodatkowo w tym roku pojawił się kolejny problem - przy mocniejszym naciśnięciu pedałów ześlizguje się łańcuch z kasety (ale nie spada) mniej więcej na przełożeniach manetki lewa 2 do prawa 4/5/6, więc też nie wiem czy to już starość napędu, czy też wynika z np. niekompatybilności i dopiero teraz wychodzi na jaw więcej wad? Od maja tego roku zrobiłam ok. 350 km, bo od tego czasu mam licznik, no ale powiedzmy, że tyle samo robiłam każdego roku od zakupu (czyli ponad 1000 km łącznie). Proszę o poradę co można/trzeba podmienić na nowe, a może wyregulować jeszcze.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...