Cześć. Siostra szuka nowego roweru. Główne wymagania: niezbyt agresywna geometria, w miarę lekki (poniżej 12kg?), napęd 1x (10 lub więcej), rama z niską górną rurą w stylu damki, raczej bez amortyzatora, opony min 40mm. Budżet okolice 5k.
Wstępnie do rozważenia jest trek dual sport 3 gen 5, może coś z serii trek fx, liv thrive, cube hyde.
Macie może coś jeszcze podobnego do polecenia?