Skocz do zawartości

Zigfir

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    620
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Zigfir

  1. Dla mnie dobra. Po gołej wodzie szybciej chce mi się pić. Szybciej schodzi (i wychodzi w postaci potu) niż izotoniki. Kilku już próbowałem i Hydrafit dość, że najlepiej smakuje (pomarańczowy), nie jest przesadnie słodki i lepki, to najlepiej nawadnia. Dodatkowo tą odrobiną składników i kalorii pozwala z siebie więcej wycisnąć niż woda. Pudełko starcza na 20 bidonów (po 20 g na 0,5l, ale u mnie do 0,7 też tyle daję). Ma też jedną wadę. Sprzedają go z bidonem gratis. Niby fajnie, ale używam akurat innych bidonów i te, się zaczynają gromadzić 😁. Praktycznie poza jakimiś bardzo krótkimi i lekkimi treningami (regeneracja, wolny wypad z rodziną) używam go cały czas gdzieś od półtora roku.
  2. Jak już kolega zauważył, post wyżej, najszybszym nie są, najzdrowszym zresztą też nie. Dlatego z marketowych "słodyczy" to najchętniej banany, ale aby nie wyglądać jak małpa po wizycie na plantacji, biorę ze sobą zazwyczaj jednego i do tego coś w postaci batonów. Fajne są np morele, ale trochę mało wygodne. Z tego co można nabyć w marketach to od Sante GO ON: Energy + odmiany białkowe Protein. I na tym zazwyczaj kończę jeśli chodzi o słodycze z czekoladą, chyba że się coś przypadkiem trafi. Dalej Raw Bakalandu "BA! 100% natury". Od czasu do czasu dla zmiany smaku idą różne rodzaje trochę bardziej dedykowanych np Named Sport Total Energy, SIS itd. Wszystko bez czekolady co ma ten dodatkowy + że się nie rozpuszcza ani na plecach, ani w rekach. Przykładowe zestawienie: https://www.sportfuel.pl/?w-trakcie-wysilku,25 Nie jadam batonów z płatkami owsianymi, bo jem je zazwyczaj na śniadanie z jogurtem naturalnym. Jak jadę na trening rano to obowiązkowa owsianka przedtreningowa (płatki sante +banan, mleko orzechy włoskie, nerkowce, migdały i rodzynki). Co do ilości to np dziś podkładzie z owsianki (1000 kcal), jednym bananie, GO ON Energy i Ba! Raw malinowym + dwa piwa (ba) udało, się przejechać 114 km. Na treningach do 1,5 godziny przeważnie nie jem. Oprócz tego w podstawowym bidonie Hydrafit, który też trochę kalorii dostarcza.
  3. Bitul z adapterkiem do sztywnych osi. https://bitul.pl/pl/p/CENTROWNICA-ROWEROWA-Z-ADAPTEREM-SZTYWNYCH-OSI-TS002/242
  4. Centrownica zamówiona.
  5. Akurat przyrząd do prostowania haka z założenia jest nieco bardziej skomplikowany. Też się zastanawiałem czy nie zrobić, ale nie miałem pod ręką śruby o odpowiednim zwoju, do tego musiałby być na tyle wytrzymały i sztywny, aby hak odgiąć precyzyjnie w razie czego. Trzeba by zrobić z metalu i albo wiercić precyzyjnie, albo spawać tulejkę i to równo. Do tego przydałby się wózek do różnych rozmiarów kół. W porównaniu do tego narzędzia to super skomplikowana sprawa. Tutaj to tylko regulowany przymiar, którym łapiesz odległość od boku piasty i porównujesz z drugiej strony koła. Jak wychodzi różnica, to mierzysz i dzielisz na pół. Kształt praktycznie poza płaszczyzna dolną dolegającą z obu stron do obręczy obojętny. Do tego otwór prostopadle nawiercony i kawałek gwintowanego pręta z nakrętkami dla stabilizacji. Da się zrobić, a i materiał się znajdzie .
  6. @Garlock OK. Idea narzędzia w sumie jest prosta jak konstrukcja cepa. Wystarczy kawał podciętej dechy z regulowaną śrubą (i najlepiej blokowaną) na środku. Tak sobie myślę, że pomaga też łatwo wyszukać punkt bazowy do ustawienia centrownicy.
  7. @skom25Centrujesz jak jest potrzeba, a nie raz do roku. Kwestia ile i jak jeździsz, bo czasem może się to faktycznie do tego roku albo i rzadziej sprowadzić. @marvelo Dla mnie też niezależność jest głównym motywem samodzielnego dłubania. Do tego paradoksalnie czas - często zrobienie czegoś samodzielnie jest sporo szybsze niż zlecanie tego serwisom w połączeniu z dowiezieniem, czekaniem na robotę i odbiorem itp. Jeszcze tylko zastanawiam się, czy ta konkretna będzie sensowna. To co mi się podoba to adapter do sztywnych osi i możliwość centrowania tarcz. Brak łapania centryczności obręczy, ale ustawienie można chyba wyłapać pomiarem i suwmiarką...? Daj fotkę. Z drewna to może i ja coś wystrugam.
  8. Do zwykłych nypli kluczyk mam od ładnych paru lat i choć większość czasu przeleżał bezrobotny to kilka razy się przydał do minimalnych korekt w połączeniu z nieśmiertelnymi tryrtytkami. W kołach karbonowych mam już nyple wewnętrzne i dlatego zamówiłem kluczyk ParkToola SW-15. Do tego klucz do przytrzymywania szprych BIKE HAND YC-188. Tensometr SuperB. Zdaję sobie sprawę, że to nie rewelacja, ale myślę, że do lekkiego centrowania spokojnie wystarczy. Tensometru będę używał głównie do porównań naprężeń. W budowanie kół od zera, ciężkie naprawy, czy usługi nie mam zamiaru się bawić i dlatego nie chcę tu iść w jakieś większe wydatki. Centrownica chodzi mi po głowie, bo to jednak chyba i inna wygoda pracy i inna dokładność (nawet w wersji bez zegarów) w porównaniu do metody opartej o widełki lub amorek i trytytki. BTW stare kółka do nauki też mam .
  9. Całkowicie lokalny spec nie ma doświadczenia z karbonami żadnego. Tensometru brak. Urok życia na wsi. Teoretycznie serwis, który w okolicznym mieście przerzuca najwięcej sprzętu renomowanej firmy, przeciągnął mi przy centrowaniu szprychę tak, że strzeliła na pierwszym treningu w kole aluminiowym. Owijkę musieli poprawiać, bo zacieli końcówki nie w tym kierunku co trzeba, nie wspominając o tym, że za słabo ją uciągnęli. A przecież robią tego na pęczki 🤔. Jakoś to budzi u mnie lekką niechęć do oddawania kółek do nieznanego mechanika, choć pewnie i trafiliby się fachowcy z prawdziwego zdarzenia w tej dziedzinie. W praktyce oględziny wskazują na stosunkowo niewielkie bicie boczne (około 1 -1,5 mm w dwóch miejscach), do tego to kółkach z tarczami. Jeśli nyple się ruszą, to dość łatwo powinno się sprawę skorygować. Przynajmniej teoretycznie 😉
  10. Km trochę się tłucze, kół w domu w sumie 5 par. Ostatnio w góralu gałązka nadwątliła centryczność kółka, teraz karbon do podciagnięcia (to może być wyzwanie, bo ze szprychami aero i wewnętrznymi nyplami). Grawelowe też jakieś takie lekko bijące. Kluczyk stosowny, trzymacz + tensometr już do mnie idą, ale może dorzucić do tego centrownice Bitula? Pod ręką zaufanego speca brak. Karbon musiałbym wysyłać kurierem i czekać.... Może warto się samemu pobawić poziom wyżej, niż w oparciu o trytytki?
  11. Akurat z głową u mnie to dość prosta sprawa. Kominiarka z merino (Brubeckera) + czapka. Na plusowe temperatury, tuż powyżej zera przewiewna, poniżej np Endura PRO S, czyli lekka membrana, ale jeszcze częściowo oddychająca. Dodatkowo jak już spada temperatura mocniej można jeszcze komin z merino (też np z Endury) naciągnąć na tył głowy. Co do stóp też miałem problem. Liczyłem, że rozwiąże go zimowy bucik membranowy Fizika Terra Artica X2, ale dość szybko okazało się, że oczekiwany efekt dało dopiero połączenie go z ocieplaczami S3100X od Shimano (te ze względu na rozmiar). Sam but poniżej 2-3 stopni dość szybko się wychładzał i po 1,5 godzinki było już chłodnawo, niezależnie od zastosowanej skarpetki. Za to w samym można spokojnie śmigać do 10 stopni. Z ocieplaczem daje radę i przy -8.
  12. To raczej nie kadencja jest problemem. Ale właśnie doczytałem dokładniej, że dopiero będziesz testował x01. Mam od 430 km u siebie i praktycznie jak nówka. Nx o takim przebiegu już był wyciągnięty, a przy 630 km go zdejmowałem, bo szkoda mi było kasety.
  13. Przy takich warunkach to już faktycznie ciężko będzie. Ale obstawiałbym lekką kurtkę wiosenną + potówkę z długim + kamizelka (albo cienka wiatrówka - taka do kieszonki) na to na zjazdach. W sumie to sporo zależy od tego, jaki dokładnie jest rozkład temperatury, bo jak na samych zjazdach niska to wiatrówka załatwi temat. Byle tylko był czas na przebieranie się, bo ja tam nie przepadam za ubieraniem się w czasie jazdy.
  14. A jaką kadencją jeździsz?
  15. Jak dobrze dociśniesz to i zimą się spocisz, ale faktycznie chłodzenie lepsze 😁.
  16. Pojeździłbyś trochę przy -5 to nastawienie by Ci się poprawiło. 10 to już komforcik 😉. BTW Ogólnie powyżej 10 stopni to już się powinno myśleć o zdejmowaniu kurtek zimowych, szczególnie jak to minimalna a jeszcze po drodze temperatura wzrasta. Spodnie zimowe podobnie. Jest grupa ciuchów dedykowanych na wiosnę i jesień i te się lepiej sprawdzą, ale to jak też od konkretnego modelu zależy. Na krótko to poniżej 16 ze względu na kolana bym się raczej nie wybierał.
  17. Mam u siebie założoną dokładnie taką samą. Praktycznie wskoczyła na miejsce zaraz po nabyciu maszyny. Ile km Ci wytrzymują? @CoolBreezeOne Już ich nie ma niestety - a pewnie nabyłbym chętnie dodatkowy, bo obecny coś za szybko wymiar traci i leży tylko jeden na zapas. 😉.
  18. U mnie zimno konkretnie. Tym bardziej po wypadzie na krótko w zeszły czwartek dziś temperatura poniżej 5 stopni jakoś mnie zniechęciła do wypadu na zewnątrz. Ale co się odwlecze to nie uciecze. W międzyczasie dalej trzaskam plan na zwifcie: Build Me Up 10 tygodniowy, z małymi dokrętkami. To 3 tydzień - 10 trening z 43. Dziś wpadło 60 wirtualnych km. Wczoraj 70. Jutro trzeba by może jakiś dzień przerwy zrobić, bo w sumie od wtorku w zeszłym tygodniu codziennie kręciłem. Choć akurat te początkowe treningi z planu nie są w sumie, aż tak bardzo wymagające. W szerszym kontekście widać, że to na razie tylko lekkie wprowadzenie do poważniejszej zabawy, która zacznie się od 4 tygodnia. 😃
  19. Z poceniem to nie ma cudów, jest wysiłek, jest i pot. Fajnie jest być cały czas suchym, ale ten stan można utrzymać przy niskiej intensywności. Z kolei na parogodzinnych zimowym wypadzie ciężko dopierniczać przez 100% czasu i siłą rzeczy będą momenty wychłodzenia. Przy takim układzie podejście membrana na potówkę kompletnie się u mnie nie sprawdza. Wole coś grubszego, ale względnie przewiewnego. Im szybciej z niego wilgoć uciekała tym lepiej. I tu mi jako potówka nie sprawdziła mi się merino, bo mimo że mokra lepiej grzeje to na dłuższą metę dla mnie, za dużo tej wilgoci trzyma. Dobry syntetyk, szybciej schnie i lepiej tą wilgoć separuje od ciała. Za to już kominiarkę i komin mam z merino i tu pełen sukces. Na kominiarkę ląduje przewiewna czapka i całość działa idealnie. Co do okresu przejściowego to udało mi się trafić kiedyś na kurtkę Endurę Pro SL HC i problemy mi się skończyły. Oficjalnie zakres temperatur to 0-15. U mnie sprawdza się nawet poniżej zera, przy czym od 4 w dół wrzucam pod nią dodatkowo bluzę (też Pro SL). Za to na przedział od 4 do 12 sprawdza się idealnie z samą bielizną z długim Transrib. Jak ma być dłużej przy tym niższym zakresie, czy też jest zagrożenie spadkami, to dokładam potówkę (Translite). Z kolei górny zakres do 15-tu już lepiej wypada z samą potówką. Generalnie jest to chyba najbardziej uniwersalny ciuch na ten okres, na jaki trafiłem. Niestety nie jest w pełni deszczoodporna, choć lekkie kropienie i mgła jej niestraszne. Nie lubi niestety plecaków, bo drastycznie i błyskawicznie się mechaci od szelek! Mam też cięższa kurtkę Thermal Windproof II, ale ta wisi w szafie praktycznie bezrobotna i w ruch idzie dopiero w okolicach zera, mimo że teoretycznie służyć by mogła do 12 ale jest od wersji HC mniej wygodna.
  20. Wczoraj robiłem małe przygotowanie do sezonu roweru syna. Kółka podpompowane a do 11-calowej ramy trafiła oryginalna sztyca z mojego Eskera (ja jeżdżę na innej). Rozmiar jak znalazł, a stara już trochę za krótka na jego nogę. Wzrostu ma 152 i nogi 73 cm iz roweru wyrasta, ale jeszcze rok pojeździ na kółkach 24 cale. Potem się zobaczy, jak będzie ze wzrostem i z samym rynkiem, bo na chwilę obecną brak sprzętu i drogo. Choć w sumie to już się zastanawiam, jakiej wielkości ramę i jakiego rozmiaru koło powinno być następne... Oprócz tego było 1,5 godzinki kręcenia w ramach kolejnego odcinku planu zwiftowego. Dziś następny i jutro kolejny. 😄 @KrisK Poniżej 20 wiatr potrafi przytrzymać, ale to już na góralu z szerokim kapciem i pełnym obłotnikowaniem 😆. A co do treningu to po prostu trzeba lubić się zmęczyć, bo bez tego motywacja szybko przechodzi nawet jeśli ktoś lubi samą jazdę. Jak jesteś mocny, to sobie z innymi po prostu spokojnie jedziesz. Gorzej jak ktoś nie umie wolno jeździć, bo takie przypadki też się trafiają 😉.
  21. Rozumiem, że spodnie bez wkładki i do tego bokserki z wkładką. Moim zdaniem problemem są w tym przypadku ocieplane spodnie i ich pas do połowy pleców. Od 10 stopni mi się dużo lepiej sprawdzają normalne krótkie gacie z wkładką, z laikry z ocieplaczami długimi niż spodnie zimowe. Teoretycznie np te moje (endury PRo SL) są dedykowane do 12, ale właśnie na plecach grzeją już za mocno od 10. Same nogi nie są tak wrażliwe i mają większą tolerancję na + i na -. Do tego kwestia co ma na plecach kurtka. Bo jeśli to samo co z przodu to pewnie lekko za ciepła, szczególnie połączona z termo zamiast z potówką. A przy 15 to już ogólnie polarki są za ciężkie jeśli coś mocniej kręcisz. Bardziej uniwersalny może być komplet mogą być np koszulka termo z długim + bluza + kamizelka. Kamizelką sobie regulujesz komfort. Jak nadal za zimno to pod termo potówka.
  22. U nas wczoraj i tak jeszcze było delikatnie, ale efekty typu ładujesz 300 W, a jedziesz po równym poniżej 30, do rozweselających nie należą .
  23. U mnie jest identycznie. Na przykładzie ostatniego treningu - Strava: 190 TP: 213. Świateł u mnie po drodze nie było, ale znaki stopu się trafiły.
  24. I całkiem miło - taki dystans, ponad setkę, do tego góralem na dzień dobry dla kwietnia. U mnie co platforma to inne obliczenia TP - IF podaje 0.81 i 196 TSS. Strava intensywność 74% i Relative Effort 175, a stravix elevate: 0,78. I komu tu wierzyć? 🙃
  25. Rowerek zdjęty z trenażera więc i z okazji pierwszego dnia miesiąca wpadła seteczka. Kolejna w tym tygodniu i to kolejna ze względnie przyzwoitą średnią 34,7. Jutro znów na trenażer, bo się plan sam nie zrobi 😁.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...