Skocz do zawartości

Tyfon79

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 876
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Tyfon79

  1. Tak ale zaznaczyłeś wjazd na Wietrzny tym syfem czerwonym. Ja pisałem o cyklotrasie obok czyli start z 200 metrów dalej https://www.google.com/maps/@49.3751179,20.4971597,3a,75y,195.01h,76.7t/data=!3m6!1e1!3m4!1s9kOpwBqd5ZV456k703SToQ!2e0!7i16384!8i8192?entry=ttu Co do Homola to z tego co kojarzę tam jest trochę schodków, rezerwat i bywa kupa ludzi, dzieci na wycieczkach. To nie moje klimaty ale posądzam, że tak.
  2. Tak dokładnie tym żółtym przez halę do szosy. I też żółtym łącznikiem od Wietrznego. On graniczy z otuliną Pienińskiego Parku co widać na mapie cykloserver.cz. Wszystko jest jak zawsze u Słowaków doskonale oznakowane. Ja z przeł Straniany zawsze wbijam do granicy dalej zielonym a potem niebieskim w stronę Białej Wody (przeł Rozdziela). Możesz od granicy w stronę Wysokiej ale tam sporo noszenia jest roweru i nawalone ludzmi. A i nie zrób czasem tego co ja ostatnio bo mi się wydawało, że jest sucho... czyli czasem czerwonym z Wietrznego do Lipnika. Tam non stop idzie zrywka wiec jest gnój niesamowity. Może poza lipcem i ogólnie min tygodniem upałów. W ogóle w takie odludne tereny u nich to byle nie po roztopach czy opadach.
  3. @chudzinki już kiedyś miałem co zapodać tripa tylko jakoś tam miałem wrażenie, że tylko nasz strona. Ale weż no sobie zostaw auto pod kościołem w Szlachtowej i wbij przez Durbaszkę, Wysoki Wierch do Słowaków na z kolei Wietrzny Wierch. Ostatnie parę lat zostało zanim młodnik już coraz bardziej przykryje widoki. Trasa prosta bo jedziesz cyklotrasą z Lipnika na szczyt a potem zółtym na Polanę gdzie wbijasz na zielony do przeł Straniany. Dalej to już wedle inwencji. Piękne widoki na naszą cześć, Tatry czy Levockie Wierchy. Z Wietrznego widać na południowym wschodzie przy czerwonym szlaku sporą daczę. Warto tam wbić usiąść na ławkach i nacieszyć widokami i kompletnym zadupiem.
  4. Pamiętam jak kiedyś kumpel wsadził materiał ze zjazdu granicznym w naszych górach czyli na granicy PN to już były wonty o jazdę więc wiele osób nie podaje lokalizacji. Ewentualnie na PW. Ogólnie wokół nas z dawnych komuszych krajów za wyjątkiem Rumuni nigdzie na legalu w takich klimatach się nie da pojechać. Natomiast nie bardzo wiem też co to ma do rzeczy skoro ja RT86 demolowałem u nas na pagórkach. Największa wtopa to końcówka nocnego zjazdu z Mosornego, lekkie podparcie nogą takie samo uderzenie sporego kamerdolca w tarczę i koniec jazdy. Trzeba było jako tako prostować polowo. Nie twierdzę, że te tarcze jak i inne cudowne patenty Shimano nie mogą się sprawdzić ale jest pół na pół, że będzie lipa. Ze zwykłymi tarczami nigdy tak nie miałem a noszą nie jedne ślady od przywalenia w to i owo. A co do tematu to kij wie jaki oni tam dają obecnie olej. Jak to jest podobnie jak z wieloma z uginaczami w tym uszczelki plus montaż nasermater to efekty losowe też widać. Olej w starych dobrych grupach Shimano jeszcze z okresu 615-ek czy wcześniej bywał czysty po 2-3 sezonach. To działało latami. Poza tym tematy o hamulcach to jak z tyłkiem czyli każdy ma swój i taką samą opinię. Jest tyle zmiennych, że coś można sugerować ale nie kategoryzować.
  5. Co za czasy się porobiły, że Sramolce się lepiej serwisuje od Shimano
  6. Cokolwiek kupisz poza Yarim na MC to będzie dużo lepsze. Przecież nawet zwykły pierwszy Pike z Chargerem to już była spora różnica w pracy jako całość. Z drugiej strony ja nadal nie kumam w jakim celu typowo grawitacyjne amory kupować jak ma się oczekiwania pluszowości w zdaje się początkowej fazie pracy amora? Albo jak już to czemu musi być RS? Jakiś to problem jest bo ja faktycznie różnicę w pracy na tych samych ramach czuję w lekkim terenie a nie na rąbance gdzie czy stare czy nowe to i tak wytrzepie solidnie. @Wojcio ja jeszcze nie trafiłem od 8 lat na nic co by się nie zrypało albo amor albo damper. Obecnie rządzi marketing i bzdury z perspektywy zwykłego amatora nawet ambitnego zamiast zrobić powtarzalny i dobry produkt.
  7. Paręset metrów dalej tną drzewa a na tej samej ulicy takie kwiotki;
  8. No mniej więcej wyjaśnione z tą współczesną zarazą. Komuchy mają to do siebie, że tworzą niepotrzebne miedzy innymi problemy. Na 29 Listopada akurat jest tyle miejsca po obu stronach, że spokojnie do dziś ludzie dają sobie radę bez budowy tej zasranej ścieżki. I jeszcze cień od drzew był. Tutaj kolejny przykład debili z Niepołomic. Bo oczywiście gdzieś na tym oświeconym "zachodzie" bywa podobnie. Może mi ktoś wytłumaczyć jak 5 latkowi co zmienia nawalenie takiej ilości farby, roboczo godzin jakiś debilnych znaków w kwestii życia codziennego tej ulicy do tej pory? Mam się podniecać jako kierowca auta, że jadę chwilę po pomarańczowym asfalcie bo to tej pory byłem tak głupi, że nie potrafiłem wyminąć pieszego czy rower? Gdyby zostawić tylko po jednej stronie miejsce dla tych pieszych i rower to już w ogóle była jak taka namiastka taniego chodnika. I teraz jak to się rozejdzie jak zaraza po innych gminach, zaczną wyciągać na to kasę to przynajmniej ja pod czymś takim się nie podpiszę jako ciekawy i fajny pomysł; _qok9kpTURBXy9iYjc4YjZjOWQ2MjhmMjZkNDU3ODdjOTI3NWMxNTk4My5qcGeSlQLNAxQAwsOVAgDNAvjCw94AAaEwBg.avif
  9. Są od tego pewne wyjątki ale osobiście też się zgadzam. Niestety lewacka zaraza robi swoje jak obecnie w Krakowie na 29 Listopada. Kolejne drzewa idą pod topór dla idei tych przygłupów; Od samego ronda w Krościenku nad Dunajcem w stronę Szczawnicy mamy potężną ściechę a pareset metrów dalej zasrywają krajobraz jakąś kładką rowerową przez Dunajec za kupę kasy w imię jakiejś kolejnej super ciągłości Velo srelo. To już jest takie samo patusiarstwo jak te wieże i ścieżki w koronach.
  10. Weż Ty już @leon7877 przestań nawijać makaron z tymi Sanami czy innymi. Kraje niektóre czy poszczególne stany za wiedzą zapewne popartą badaniami uznają, że do pewnej granicy obecności alko w organizmie jest do przyjęcia prowadzenie auta. Tak samo jak kupa ludzi nawet u nas jedzie na rower i wali browca w schronisku czy na stoku narciarskim robi to samo. Robi się koło domu różne kwestie to też czasem nie o suchym pysku. Wspomniany chirurg po którejś godzinie operacji też już nie jest tak samo sprawny jak na początku. Mi było bliżej do upadku/kontuzji na rowerze po zmęczeniu a nigdy po walnięciu browara. I piwko to ok 0.2 czyli gdzie tam w ogóle do 0.8. W tym samym czasie po zakończeniu już po ok godzinie masz w razie czego błąd pomiaru. A w Stanach czy innych logicznie funkcjonujących krajach bufor ma za zadanie ochronę takiego mnie bym właśnie po piwku innym w małych ilościach albo dużych wieczorem rano jadąc do roboty jej nie stracił na przykład. Bo wtedy państwo już podatków ze mnie nie ściągnie. A fentanylem się nie przejmuj bo jak by u nas był tak łatwo dostępny to miał byś nawet może gorzej.
  11. Kwa następni... "Gmina Tymbark planuje na Łopieniu zwanej też przez miejscowych "wyspą skarbów" budowę nietypowego obiektu, który wielu kojarzy się nadmorską atrakcją. Mowa o górskim molo, które umożliwi turystom podziwianie nie tylko całej okolicy Beskidu Wyspowego, ale także odległych Tatr. Ma być to pomost spacerowy w koronach drzew"
  12. No jak nie jak tak. Przeczytaj ponownie wpisy o porównaniu do samochodówki. Nawet jak byś miał od Japońców powrót do jakości za stówę a była masa lewizny za 30 zeta to jak sądzisz co centuś wybierze? Tak się tworzy rynek podróbek. Ogólnie dajmy spokój bo jak wyznacznikiem zakupu tarczy ma być przysłowiowa stówa to się nie posuniemy w rozmowie nawet i minimetr.
  13. To jest tak jak z oponami gdzie powiedzmy ja i pewnie nie tylko ja praktycznie 1 do 1 czyli wywalając nie małą kasę na rowerową mógłbym kupić do swojego auta. Klocki hamulcowe to samo a gdzie ilość materiału w tych rowerowych a samochodowych. Tarcza to samo. Tylko jak porównać kwestię czasu użytkowania, jego jakości to już bywa nieco inaczej. Mi tarcze SLX'a starczały na 4 sezony jazdy a każdy po ~2 tys km po górach. Klocki na sezon pod dwa komplety. Szczypać się za parę złoty i zastanawiać czy podróba czy nie to dla mnie bez sens. A jak ktoś zużywa więcej bo znam takich co mają tylną oponę na 3 tyg góra miesiąc to sory ale taki to jest sport. 150 zeta to kosztuje obecnie chyba nawet nie cały dzień jazdy w BP a płaci się w sumie kolokwialnie za prąd. Jakoś tutaj czy w podobnych kwestiach centusiowania nie widać aż tak bardzo. A gdzie paliwo na dojazd i tak dalej. Kurna rowery mają po czasem 20 tys ale na klocki czy tarcze nie ma. Rozwalają mnie tacy ludzie całkowicie.
  14. @pecio co mają we łbach to każdy wie czyli siano kasy. Takie decyzje nie zapadają w takim miejscu od tak i dla byle kogo. PKL inwestuje w Poroninie wiec ktoś się podczepił pod poprzednią władzę, która w sumie w dvpie miała co gdzie się buduje. O podobnym szajsie na Butorowym to wiem od kilku lat a tutaj w sumie jestem w szoku. Ciekawe gdzie jest ten rozczorcharniec z TPN-u bo tak się składa, że tam wokół jest park. I to są odległości liczone w przedziale do kilkuset metrów. Droga czy Balzera czy od Bukowiny w rejonie Porońca już i tak ledwie zipie od aut a tu jeszcze to dojdzie. To wszystko jest w parku. Gdzie są ekologi bo modernizacja Nosala, Gąsiennicowej czy Goryczkowej ich boli ale tutaj już cisza. Jeszcze niech wyrżną trochę lasu pod parkingi to będzie miodzio.
  15. Zawsze w trakcie objazdu Tatr czy ogólnie kręcenia się w rejonie zaglądałem w dość jednak kameralne miejsce zwane Zgorzelisko. Piękne widoki na Tatry od lewa do prawa. I wszystko w pizdu bo hołota z pod znaku piniądza wywala tam a jakże NAJwiększą szklaną ścieżkę w koronach. Jeszcze na to gówno trzeba będzie patrzyć z takiej Rusinowej czy Gęsiej Szyi. Zapewne będzie też widoczne od strony drogi Balzera. Szczerze nic mnie tak nie wnerwiło w ostatnich latach jak to. Aż się we mnie gotuje, że ktoś pozwala zaśmiecać i przyrodę i krajobraz w takim miejscu. Od dziś jak tylko będzie wiał halny będę się modlił by ten szajs sprzątnął w cholerę.
  16. Wszystko zależy od punktu widzenia. Jak ktoś ma podjazdy zaraz pod domem to po czasie bywa, że ma się dość. Ja nie mam takich warunków jak wielu z was tutaj a chętnie bym się zamienił choć na pół sezonu. Jak widzę te płaskie tereny w tym leśne asfalty i szutry, pola to zazdroszczę i to solidnie. Wiele razy byłem nawet bardziej zajechany jazdą po płaskim niż po całym dniu w górach. W górach chociaż idzie zmienić pozycję jazdy czy odpocząć na zjazdach nawet tych lekkich a na płaskim trzeba korbić w sumie na okrągło.
  17. No to już była wiocha po całości. Natomiast skoro to tylko kawał blachy to z mojej perspektywy wolę wesprzeć jednak branżę z Tajwanu a nie złodziei. Są tarcze może nie tak tanie jak z ali ale za okolice 5 dych sztuka i takie wybieram. To nie jest produkt, który się wymienia sezonowo więc bez jajec z tymi kosztami.
  18. I potem dziwota, że jest tyle podróbek innego szpeja...
  19. No i co niektórzy nie dajecie chronić człowieka, surowiec się marnuje a w ogóle miastowe przyjadą z dwa x w roku do lasu i mają czelność mówić jak ma być. A w Bieszczadach to już w ogóle ile osób było... https://wbieszczady.pl/aktualnosci/protest-w-sprawie-ograniczenia-wycinki-lasow-w-bieszczadach-zulowcy-wyszli-na-ulice-ustrzyk-dolnych-zdjecia-wideo/IutkGqMMs1oBSy7MdWGt#page21 Wszystko z powodu ponoć 5 tys hektarów wyłączonych z gospodarki i oczywiście tej drzazgi w bucie czyli nowego parku narodowego. To tak jak by ktoś sądził, że pójdzie łatwo z ograniczeniami w wycince.
  20. Pomijając tragiczny napęd względem zastosowania to jest taki wynalazek na mixa lekkiego szlaku, górskiej kamerdolcowatej drogi, szutru z asfaltem i to też kiepskiej jakości. Owszem to samo zrobi się zwykłym góralem tylko problem jest taki, że dziś są "panienki", które nie dadzą rady bez baranka. Ot cała tajemnica w odniesieniu jak padło wyżej do lat 90-ych. Mi się nawet to podoba tylko ja mam taki problem, że jak wjechał bym tym w teren i powiedział A to ciągnęło powiedzieć B a z barankiem robi się już wtedy i debilnie i niebezpiecznie. Do tego służy mi zwykły góral, który i też szuter z powodzeniem zrobi i asfaltem pociśnie. Problem jest raczej taki, że najwięcej mają do gadania ci to tego typu roweru nawet nie będą w stanie w połowie wykorzystać ale pitolić o myk mykach i innych super potrzebnych gadżetach już tak. Coś jak miłośnicy siedzeniowej windy do ruszania w mieście z pod świateł. Zapewne czy ja, @kipcior, @uzu oraz paru innych go wykorzysta a reszta kupi na bujanie się po asfalcie i super gładkie szutry co robi zresztą zdecydowana większość towarzystwa gravelowego.
  21. Nie da się stwierdzić, że nie ma chętnych bo nie ma wyboru. Macie niektórzy problemy z logicznym rozumowaniem czy lubujecie się w graniu na nerwach innym?
  22. Dokładnie nie wiem ile x trzeba będzie słuchać tego trucia co jest lepsze i kto wybiera jak NIE MA WYBORU. Osobiście nigdy nie kupił bym sztywnika bez opcji 2x bo 1x do mojej jazdy to szajs nad szajsy. Skomplikowane przerzucanie, skupienie się, ... ale jak by dawali manetki do obu uginaczy wszędzie, są myk myki to już skomplikowane nie jest. Jak by była manetka od obsługi ciśnienia w kole to by co drugi leciał koła zmieniać. Wielu nawet ma przed sobą komputer i jak by trzeba było by by siedzieli z nim w nosie i klikali co minutę. Głodne kawałki to warto opowiadać... Co nie zmienia faktu, że 1x jest zarąbisty na przykład w każdym fullu. @MrJ tak prawie wszystko a wybór nie ma polegać na szukaniu wieki ułamka % jakiejś marki czy o zgrozo pomysłu czy rady kup se ramę i składaj. Swego czasu jak ktoś chciał 2x to na była podstawa Meridy plus jakiś inny plankton. Obecnie chyba jest jeszcze gorzej. Sprawa druga przerzutka to raz ale jest często problem z kompatybilnością ilość zębów na korbie a odległość od widełek na dole.
  23. To jest ostatni szczebel w tej drabince a najczęściej winni są sąsiedzi i tak dalej. Tu masz jak na dłoni przykład jak to wygląda u wsioków tym razem w górach. Od A do Z czyli wszystko dookoła ma to gdzieś a chłop co zgłosił ma jeszcze pod górę. Poza tym wybacz ale po takich widokach mnie naprawdę zupełnie nie zadowala, że takie ścierwo będzie miało lepiej od zwierząt, którym zgotował taki los. Nie można podczas interwencji podejść do takiego i po prostu pałą przez łeb tak by spadł więc dla mnie kara finansowa i to nieunikniona jest najlepszym rozwiązaniem. Puścić gnoja z torbami to powinno być dewizą w takich sprawach. Jak widzisz sprawą zajmują się kobity... a powinny być rosłe byki nawet w kominiarkach z opcją prawną na danie po mordzie. Bo jak tu nie dać jak widzisz co widzisz na przykładzie nawet tej krowy. To wręcz powinno być wskazane a nawet jak nie to sędzia powinna spuszczenie manta potraktować jako część kary. A tu nie wpuści, podskakują i ceregiele jak znam życie przez cały dzień i kolejne;
  24. @marvelo a ktoś kiedykolwiek serio twierdził, że kolce na ubity śnieg to nie często konieczność. Wibmer wyleciał by na pierwszym zakręcie na takiej trasie gdyby nie kolce i to nawet nie byle jakie. Tego typu trasy zjazdowe dla narciarzy są zupełnie inaczej robione niż na zwykłe stoki. Toż to w sumie lodowy beton jest.
  25. Rzeczona organizacja to nie jest jakaś banda przygłupów, która siedzi na drzewach czy jakoś tak. Oni "zabijają" wiele inwestycji prawnie. Z innej strony czego wymagasz i kto ma być tym zaworem bezpieczeństwa? Ty pójdziesz protestować czy ja lub ktokolwiek inny? Mamy jakieś państwowe instytucje, które na 100% dbały by o dobro wspólne? Owa pracownia protestuje przeciw budowie ogromnego ośrodka nazwijmy to sportowego w Szczawnicy na Jarmucie. Mają tam być i mam nadzieję trasy dla nas bo tylko w taki sposób jest sens budować nowe ośrodki narciarskie. I ok ja nawet temu bym przyklepał bez najmniejszego "ale". Północny stok od strony zabudowań to ujdzie tylko widzisz tam ma być nasrane też bo jak by inaczej ścieżka w koronach i wieża widokowa, ... I znowu jak wywalą z tą manią gigantomanii takie coś to jadąc w Małe Pieniny będę musiał patrzeć na ten szpecący krajobraz gnój. A wszystko by zadowolić pewną bandę prostaków, która przyjedzie tylko w celu zapchania jelit gvwnianym żarciem, nachleje się piwskiem i jeszcze hałasu na robi. I napiszę więcej jak będzie bo to jest kluczowa sprawa czyli blokować by nie robić precedensu i wyrwy w systemie. Bo zrobisz w PN jedną asfaltową trasę rowerową to rozpanoszy się to gdzie indziej. I ta Szczawnica do której już ciężko się dostać będzie miała jeszcze gorzej. To samo wcześniejsze Krościenko. Potem ten geniusz co wydał zgodę bo już są takie pomysły będzie chciał robić szosę przez rejon Przehyby by ludzie nie stali godzinami w korkach. Albo inny idiota gondolę przez Pieniński Park Narodowy. Więc jako, że delfinów brak w górach to są jak zwykle te wilki, rysie i niedzwiadki oraz nietoperze, które raczej na Jarmucie nie bytują ale trzeba się czegoś chwycić i ja to popieram po stokroć. A ogólnie chodzi o to być dojść do prawdy i czytać więcej niż tylko napiszą jakieś pismaki. Tak narciarze niektórzy oczywiście w ostatnim czasie pomstują na tą pracownię bo blokuje Nosal. I TPN jako inwestor dostał odmowę i już się jazda zaczęła. Problem w tym, że takie same odmowy dostały firmy państwowe na budowę miedzy innymi zbiorników na wodę w Szczyrku a TPN jako inwestor w papierach co się okazało nie ma umów dzierżawy na Nosalu od prywatnych właścicieli gruntów.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...