Skocz do zawartości

345872

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    21
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Brak

O 345872

  • Tytuł
    Świeżak
  1. uwielbiam takie dyskusje, ludzie co z Wami jest? czy nie mozna troszke uprzejmiej? :-) przeciez pisze tylko o mocno zawezonym scenariuszu: ruchliwe miasto w nocy, gesty ruch uliczny, chaos komunikacyjny. uwazam, ze w takiej sytuacji lepiej rozwazyc ustawienie podwojnego swiatla ciaglego. i podalem mozliwe wyjasnienie dlaczego. ale - robta, co chceta. te przyklady z samolotami na niebie, statkami, etc to sa prosze Panstwa falszywe analogie- tutaj chodzi o wydarzenia rozgrywajace sie na kilku metrach, w ulamkach sekund. i o automatyczne, podswiadome reakcje tak kierowcow jak i pieszy
  2. @wkg jezus, co za ton. a migaj se ile chcesz, to twoje zdrowie. porownywanie migania karetki, z gigantycznym kogutem, i ktora przede wszystkim jest slyszalna a nie widzialna z maciupka lampeczka ledwo gdzies tam pikajaca miedzy nogami to nieporozumienie. czysta fizjologia. sa kraje gdzie rowerom nie wolno migac, to tyle w kwestii tej twojej fizjologii. wykazuje na przykladach, dlaczego moim zdaniem pojedyncze lampki migajace sa slabo widzailne. a Ty, ze mgajace sa wlasnie lepiej widzialne - bo tak. no, ok ale jakos dalej to nie posuwa watku do przodu. na tym zakanczam z mo
  3. tak to wyglada z TWOJEGO punktu widzenia :-) jezdzisz rowniez rowerem, moze zwracasz na takie migotanie bardziej uwage niz inni a tak naprawde to by trzeba bylo zrobic jakies testy populacyjne, wtedy bysmy mogli przestac hamletyzowac, blyskac czy nie blyskac :-) ze swojej strony jadac noca po miescie zakladam, ze nikt mnie nie widzi, ile i jakich lampek bym nie uzywal. juz z daleka zwalniam, ustepuje... kiedys jedna babka w nocy i w deszczu jechala prosto na mnie, no, myslalem, ze snie. kobita z 2 metrow mnie nie widziala, minela mnie o cm, musialem sie zatrzymac i z calym majdanem
  4. wlasnie, i jeszcze cos: ile ludzi ma w Polsce rower i ile osob wie, ze jest w ogole cos takiego jak lampki rowerowe z efektem strobo nam tutaj sie wydaje to oczywiste, ale przewazajacej wiekszosci uczestnikow ruchu juz pewnie nie. w swiatlach rowerowych nastapila w ostatnich latach wielka rewolucja, a podejrzewam, ze wiekszosc naszych wspolobywateli jest jeszcze na etapie dynama i malej zaroweczki
  5. moze ktos mial juz podobne przemyslenia, nie czytalem calego watku. ale mialem podobne przygody i wydaje mi sie, ze kwestia jest nie w lampkach czy zlym oswietleniu roweru, a typowo precepcyjno-psychologiczna: miasto noca jest pelne jakichs swiatelek, neonow, reklam, rozblyskow, etc. szczegolnie w deszczu. jest ciemno, zimno, mokro i kierowca czy przechodzien probuje sie jakos zorientowac w tym chaotycznym otoczeniu i screenuje rzeczywistosc na szybko, szukajac potencjalnych zrodel zagrozenia. nikt nie porusza sie wolno i ostroznie, studiujac dokladnie kazde swiatelko w zasiegu wzroku. ni
  6. sprawa wielece indywidualna, ja np nie wyobrazam sobie jezdzic z wkladka albo pampersem, szczegolnie latem. otarcia to moze byc tez kwestia osobniczej budowy anatomicznej. na otarcia pomaga najlepiej zwykly talk, ta zasypka proponowana wyzej tez bedzie super. od kremu moga sie porobic pryszcze, jakies wrzody etc, bo pory skory sie zatykaja. pogadajcie z lekarzami na SOR, haslo "kolarski ropien okoloodbytniczy" :-) druga wazna rzecz - "twarde" siodelko. chodzi o to, zeby nie brac zadnych "komfortowych", zelowych, etc. tylko takie z twardej pianki. model, producent, cena - wszyst
  7. moje 3¢, na zuzyte kolana to niewiele juz pomoze, trzeba unikac jak ognia silowego pedalowania na niskich kadencjach: 1) rower z kolami 26" -> mniejsze kola i wiekszy moment obrotowy zeby ruszyc/przyspieszyc, niedobrze. male kola i grubsze opony z terenowym bieznikiem = tragicznie! wiec jak ktos duzo jezdzi i miesnie mocne ma, to niech dobrze uwaza na mimowolne, spontaniczne przyspieszenia na takim rowerze. kolana tego bardzo nie lubia 2) piety na zewnatrz, kolana do srodka = lepszy ruch w stawie kolanowym 3) rozgrzewka, rozumiana jako delikatne pedalowanie przez pierwsze 10-
  8. ha ha, w samo sedno. wiekszosc lampek znam tak jak kazdy, z analizy ofert internetowych. napisalem np do proxa i okazuje sie, ze w takim wroclawiu sa wg nich tylko dwa male sklepy rowerowe, ktore sprowadzaja ich produkty. pewnie mozna podjechac i obejrzec taka lampke zapakowana w "zaspawany" plastik. ostatnio cos tam zamowilem, jak przyjdzie to opisze. a tak, to pozostaje Wall'e albo Bontrager, na obu koncach spektrum cenowego. cos a la Wall'e sam posiadam (oryginalnie to sie nazywalo Smart 1). na otwartej przestrzeni latem to slabo, ale juz w lekkim polcieniu, miedzy drzewami - jak
  9. lamelki rozpraszaja swiatlo w poziomie, dla lepszej widocznosci bocznej. ustawisz w pionie lampka bedzie swiecic na boki, ale gora/dol generalnie rzecz biorac, ta cala branza "lampkowa" ma problem z opisywaniem swoich produktow, moze zreszta o to chodzi :-)
  10. nalezy zauwazyc, ze ta konkretna lampka jest przeznaczona do montowania w poziomie, nie nadaje sie do chowania za sztyca ze wzgledu na polozenie lamelek w lewym reflektorze. takie i podobne lampki na baterie swieca na swiezych bateriach/akku mocno i dobrze, ale wraz z czasem napiecie spada i lampka swieci moze i dlugo ale coraz slabiej. dlatego, przy wszystkich swoich wadach, baterie litowe maja tutaj przewage - trzymaja napiecie prawie do konca
  11. Temat sie przewija w innych dyskusjach, ale sposob dosc porozrzucany, wiec moze warto zalozyc nowy watek? Troche ostatnio przegladalem oferte rynkowa, trudno to wszystko rozgryzc i chetnie przeczytam, co inni maja do powiedzenia. Lampki dziennie musza byc naprawde mocne, zeby mialy sens. Firma knog twierdzi, ze takie lampki zaczynaja sie od 70 lumenow wzwyz. Ale lumen nie rowna sie lumen. Z tego co widze, sa dwie krolujace teraz technologie, oswietlenie diodowe w formie pojedynczej jakby zaroweczki oraz COB, czyli taki pasek zlozony z wielu diod. Otoz, moim zdaniem w dzien sprawdza
  12. Lezyne? Od Mike Kozuschka? :-) Pewnie super, ale ten gosciu mi nie podchodzi... Wracajac do tematu pompek budzetowych, to mam duza pompke stacjonarna beto, kupiona w karfurze chyba z 15 lat temu. Cala plastikowa, dziala do dzis. Tak, ze firme beto chyba mozna brac pod uwage :-) W marketach spozywczych, o ile prowadza sezonowy dzial rowerowy, mozna czasem trafic na ciekawe oferty. Niestety, trzeba sie troche znac i dokladnie ogladac. Mala, solidna pompke z wezykiem kupilem ostatnio za 25zl. korpus metalowy, zlacze wezyk/pompka metalowo-plastikowe...
  13. @dovectra po szybkim zguglaniu wersja M obsluguje najwiekszy blat 40 a ja mam 44 pewnie dlatego wlasnie wtedy wzialem wersje trekkingowa nie kijem go, to palka :-)
  14. @bogus92 3x7-9 nie ociera, tak samo przy 1x1-3 tez nie. tylko te srodkowe. to po prostu nie pasuje, prowadnica jest za dluga w stosunku do przekosu lancucha. taka ciekawostka po prostu. @dovectra dzieki, nie wiedzialem, ze jest jeszcze jakas wersja M. pewnie kupilem jakis lezak magazynowy
  15. oki dzieki za porady. te stare czesci to oczywiscie coraz trudniej dostac, o ile w ogole a teraz ociera w przelozeniach 2x6 albo 2x3
×
×
  • Dodaj nową pozycję...