Generalnie nie rozumiem jaki ma sens porównywanie kół z gwarancją realizowaną lokalnie w PL, pełną fakturą, serwisem, pewnością parametrów i odpowiedzialnością producenta do czegoś, co nawet ma opis, z którego wynika wszystko i nic typu "koła do szybkości gravela dostosowane do jazdy profesjonalnej na trasach dla polepszenia prędkości" itp, gdzie waga podana jest czasami chyba bez szprych (bo realne różnice rzędu 100-150g vs. deklarowana waga są regularne), a nowe koła potrafią przyjść z biciem rzędu 2mm i odpowiedzialność producenta za produkt jest żadna. Nawet 'gwarancja' jest wątpliwa - koledze np. uszkodzoną felgę elitewheels (pęknięcie przy nyplu po niecały miesiącu od zakupu!) zaproponowało że wymienią, ale musi im sam odesłać do Chin, a w przypadku chęci zwrotu - cła/vatu (coraz częściej naliczają) i innych ewentualnych opłat nie odzyskamy. To dwa różne produkty, to jak wziąć losowe rowery szosowe (w tym jeden od Mietka bez papierów i gwarancji) i powiedzieć "no to rower i to rower".