Skocz do zawartości

kombiii

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    295
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez kombiii

  1. Ja kałuż unikam, w ogóle nie jeżdżę po mokrym. Mam obsesyjny lęk, graniczący z fobią, przed dostaniem się wody do łożysk w piastach, czy w suporcie. Karcheru mój rower nie widział, co najwyżej wilgotne szmatki z Kauflandu. Kiedyś zmuszony byłem jechać w ulewie, w domu nawet z jelita mi się woda wylewała, poprzysiągłem sobie wtedy - nigdy więcej!
  2. Ale ma wpływ na kulturę pracy i sprawność napędu. Pomijając fakt, że pięknie wyszejkowany łańcuch, błyszczy w letnim słońcu, niczym sznur pereł, świadczy o właścicielu, jego zamiłowaniu do ukochanego pojazdu, tudzież do poczucia właściwej estetyki dwóch pedałów.
  3. Ja szejkuję co 300, 400 km. Jeżeli mam czas, to staram się co drugą jazdę przetrzeć ścierą z benzyną i dooliwić.
  4. Film z omawianego zdarzenia, będzie zaraz w Faktach.
  5. To zaleta, trzeba mieć poczucie własnej wartości To prawo rynku pracownika, który sie właśnie skończył. Sam zatrudniam ludzi, od kolesia, który wydawał mi sie idealnym kandydatem, na moje zaproszenie do dalszego etapu rekrutacji, usłyszałem przez telefon "nie mam teraz czasu, zadzwoń pan w przyszłym tygodniu"
  6. To epoka słusznie miniona, oby nie wróciła.
  7. Nie kwestionuję winy kierowcy, jest bezsporna. Dociekam jedynie, skąd tak brutalne zakończenie z pozoru błahej, być może, pyskówki.
  8. Pewnie tak, ale nie wiesz, co odpowiedział rowerzysta. Nikogo nie usprawiedliwiam, ale nawet mnie czasem się wyrwie wulgaryzm, pod adresem roszczeniowego kierowcy.
  9. Wygląda to na brutalny napad. Jest nagranie, jest sprawca, reszta należy do Policji i Sądu. W każdym środowisku są osobnicy ze skłonnością do agresji. Punktem zapalnym zapewne była wymiana zdań między uczestnikami ruchu. Niestety, w starciu samochód - rowerzysta, efekt jest zawsze jeden. Pozostaje się cieszyć, że nie doszło do poważnych obrażeń, lub zgonu. Komentarze o samosądzie, pomimo dramatyzmu zdarzenia, są nie na miejscu.
  10. Historia kołem się toczy. Po latach używania dedykowanych olejów do smarowania łańcucha, wracamy do Pilarolu i zlewek ze zniczy po dniu Wszystkich Świętych Ja akurat jestem konserwatystą i nadal bedę używał produktów koncernów ze spisku olejowego, dając zarobić masonom z Wielkiej Loży Shimano.
  11. Jezioro w Goczałkowicach
  12. Dzisiaj góry wysokie i upocony rowerzysta
  13. Dzisiaj chamska hołota w mojej osobie, odwiedziła Elektrociepłownię w Czechowicach. Na fotce komin o wysokości 225 m.
  14. Pogłoski o suszy w górach, są mocno przesadzone.
  15. W końcu przestało lać i wyszło słoneczko.
  16. A tak nie lubię na mokro jeździć... Zew wezwał na Dębowiec.
  17. Faktycznie czas kończyć tą dyskusję. Wygrywa Pilarol.
  18. Już poprawiłem. Zastanawiam się tylko nad jedną rzeczą. Dlaczego Rock Shox kupuje olej od Torco a nie zalewa swoich amortyzatorów Pilarolem, albo klarowanym smalcem?
  19. cervandes, nie dąsaj się. Wpompowaliśmy właśnie nieco świeżości w ten wspaniały wątek, który od jedenastu (sic!) lat bawi, edukuje a i wzrusza nieraz. Sprawdzałem swoje macierze, jest na nich w bród miejsca na rozmowy z Tobą i oleju Pilarol, który na naszych oczach zmienia postrzeganie lepkości. Faktycznie, przekaz wtedy jest prostszy i bardziej czytelny
  20. Na nic wiele lat badań właścicieli marek Rohloff, Shimano czy Finish Line. Wasze wysiłki i środki finansowe pompowane przez dekadę poszły w niwecz, jak krew w piach! To za sprawą śmiałka, który odrzucił odważnie przesądy i obnażył prawdę, skrywaną przez opłacanych sowicie pachołków od marketingu. Olej Pilarol do pił łańcuchowych okazał się być tym najlepszym, bijąc konkurencję w pył. Skonsternowani mistrzowie kolarstwa, spieszą do Orlenu z zamówieniami, wręczając przy okazji swym trenerom wypowiedzenia, za zatajanie prawdy na przestrzeni lat. Ukułem nawet slogan reklamowy, choć dobry produkt sam się sprzeda: "Czyś jest górski, czy szosowy, czyś jest kolarz zawodowy, lej Pilarol, ma moc imadła, lecz możesz także użyć sadła!"
  21. cervandes, ja nie neguję prawa do posiadania własnego zdania. Jeżeli uznasz, że lepiej Ci się jeździ z łańcuchem nasmarowanym wodą po ogórkach kiszonych, jest to Twoja wola. Uznaję jednak, że poza własnymi, empirycznymi doświadczeniami, istnieją pewne kanony. Bo gdyby nie one, jeździlibyśmy szosówkami po górach, ponieważ mają w swej nazwie rower, a korbę ściągalibyśmy młotkiem, bo bez młota to nie robota.
  22. No dobrze, specjalnie dla Ciebie: PILAROL Charakterystyka Wielosezonowy specjalny olej, o doskonałych własnościach użytkowych, olej do smarowania pił łańcuchowych, którego bazę stanowi głęboko rafinowany olej mineralny oraz specjalna kombinacja dodatków uszlachetniających, w skład których wchodzą: dodatek wiskozujaco-depresujący oraz dodatek poprawiający przyczepność oleju do metalu. Odpowiednio dobrana kombinacja dodatków uszlachetniających zapewnia korzystne własności użytkowe oleju, do których należą m.in.: • bardzo dobra przyczepność do ruchomych części urządzenia (układ tnący piły), • doskonałe własności smarne, także w niskich temperaturach, • odpowiednia charakterystyka temperaturowa, co umożliwia zastosowanie go w szerokim zakresie temperatur, • zdolność do ochrony przed korozją i zużyciem ściernym. Zastosowanie Pilarol przeznaczony jest do smarowania układu tnącego (łańcuch) i prowadnic pił mechanicznych stosowanych w gospodarce leśnej, sadownictwie, itp. Może być również stosowany do smarowania innych maszyn wykorzystywanych przy wyrębie lasów. ______________________________________________________________________________________________________ Czy to wystarczy, czy przeanalizować też parametry fizyko-chemiczne?
  23. Idąc tym tropem, mógłbyś przesmarować jakiś stary łańcuch skórką z boczku wędzonego, albo słoniną. Taki challange, ile kilometrów wykręcisz bez skrzypnięcia
  24. Bo nie jest przeznaczony do łańcuchów rowerowych, jego parametry i właściwości są po prostu inne.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...