Alpy to bajka. Sakwy nie robią dużej różnicy, przecież to nie wyścig, jedzie się wolniej i tyle. Byłem tylko raz, ale na bank pojadę tam jeszcze. REWELACJA ! Widoki obłędne, satysfakcja ze zdobywania gór i przełęczy jeszcze większa. Nie no szkoda, gadac, góry wymiatają jednak. Tylko jedna moja wyprawa wiodła przez płaskie okolice. W ubiegłym roku zrobiłem traskę z Olsztyna do Krakowa ścianą wschodnią. Fajnie były..nie powiem. Ale starczy mi takich plaskatych tras na co najmniej 10 lat