Skocz do zawartości

Galvatron

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 379
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Galvatron

  1. O jakich zjazdach mówisz? Kręcenie na wybojach to proszenie się o połamane palce stopy. Tam do przyspieszenia służy pompowanie.
  2. W tej chwili ma 0,76-3,2. Po modyfikacji będzie 0,695-2,93 (kaseta 11-46) lub 0,66-2,8 (blat 28z). Straci mało użyteczny bieg do pędzenia w dół po asfalcie/szutrze, a zyska bardziej miękkie przełożenie na podjazdy.
  3. Rozważ zmianę blatu na 28z lub kasety na 11-46. Przełożeń nadal nie powinno Ci brakować.
  4. Nie milimetry (mm), tylko niutonometry (Nm). Alternatywny, czyli bez autoryzacji/nadzoru... Żeby była jasność, z autoryzowanymi serwisami też się zdarzają cyrki (użytkownik Beskid dostał z Harfy uszkodzonego Monarcha). Zasadniczo są trzy opcje, jeśli chodzi o serwis zawieszenia: 1) W autoryzowanym serwisie i w reżimie producenta: + duża pewność, że usługę wykonano poprawnie, a zawieszenie będzie dobrze działać i nie zapsuje się w najmniej odpowiednim momencie; - ceny rzędu 700-1000 zł/przegląd x 2-3; 2) W autoryzowanym serwisie, ale tylko raz w roku, niezależnie od ilości godzin na szlaku: + znacznie mniejsze koszty eksploatacji; - ryzyko gorszej pracy zawieszenia lub/i awarii; 3) W reżimie producenta, ale samodzielnie (o ile nie mamy 2 lewych rąk): + pewność, że wszystko zostało zrobione zgodnie z dokumentacją serwisową; + koszty mniejsze nawet niż w drugim wariancie; + rower wyłączony z jazdy na maksymalnie parę godzin; - koszt narzędzi, które zwracają się przez 2-3 sezony; - niektórych amortyzatorów nie da się odpowietrzyć w domu; - nie każdy producent pozwala na samodzlny serwiss bez utraty gwarancj; W polskich warunkach płacowych opcja nr. 3 jest zdecydowanie najlepsza.
  5. http://www.kingtony.com.pl/klucz_dynamometryczny_mini_211mm_14''_3-15_nm_z_przyciskiem_16508.html Znajdź mi tańszy klucz 3-15Nm z podziałką co 0,1Nm. Większość sprzętu za 200-500zł oferuje 0,4Nm, więc jak potrzebujesz np. 6,1Nm, to masz problem. Robocizna za jeden przegląd amortyzatora to ok. 150-200zł x 2 amortyzatory x 2 przeglądy po 100 lub 125 godz. W ciągu kilku lat za samą robociznę możesz zapłacić dużo więcej niż za zestaw do samodzielnego serwisu.
  6. Rock Shox udostępnia całą niezbędną dokumentację. W wypadku Foxa przód da się zrobić samemu, natomiast gorzej może być z tyłem (napompowanie tłumika wymaga specjalnej końcówki, trudnej do dostania). Narzędzia to ok. 2000 zł (klucze dynamometryczne kosztują 500-600 zł/szt.), ale inwestycja zwraca się po ok. 500h jazdy i obniża koszty eksploatacji o ok. 50%.
  7. Prosta rura sterowa w rowerze za 6K to nieporozumienie. Przy tej cenie po prostu musi być stożkowa. Na karierę zawodniczą w DH jest już ciut późno, ale rekreacja to zupełnie co innego. Na Twoim miejscu szukałby raczej czegoś o skoku zawieszenia 150-160mm, co pozwoli i na normalną jazdę, i na stopniowy powrót do zjazdu, jeśli dalej Cię on kręci.
  8. Galvatron

    [2018] Giant

    Swag ma obręcze 23mm (sic!), które absolutnie się nie nadają do zjazdu/grawitacji, i piasty Novatec nic tu noe zmieniają.
  9. Galvatron

    [2018] Giant

    Dzięki.
  10. Galvatron

    [2018] Giant

    Mógłbyś jeszcze pokazać Reigny?
  11. Galvatron

    [2018] Giant

    Talon dalej ma prostą główkę. Największy absurd, jaki widziałem, to podstawowe zawieszenie Fox Performance, ale napęd GX Eagle w Reign 1.5GE, jakby nie można było wsadzić SLX i lepszych amortyzatorów.
  12. Galvatron

    [2018] Giant

    Ceny Reignów nie powalają, mówiąc delikatnie. Nawet po uwzględnieniu 15% rabatu SX kosztuje ok. 14,500 + 2-3K za pancerne koła i robi się 17-18K za aluminiowy rower na osprzęcie SLX. Reign 1 wychodzi ciut lepiej, chociaż gdyby ktoś chciał coś lepszego niż E1700, to cena wzrasta w okolice 20K, czyli też nie jest zbyt różowo. Dla porównania, Reign 1.5LTD 2016 (Pike, Monarch Plus, pełne XT) kosztował po rabacie ok 12K. Z kołami wychodziło ok. 14-15K za sprzęt podobnej klasy jak dzisiejszy Reign 1. W tym roku Giant zrobił się trochę drogi.
  13. Obiektywnie, zakresy napędów 1x są prawie takie same jak 2x/3x, więc po co komplikować sobie życie? 2-3 blaty to więcej roboty przy czyszczeniu, smarowaniu i regulacji. Kaseta 11-46 kosztuje ok. 300 zł. Napęd 1x pozwala m.in. na skrócenie tylnego trójkąta. Zębatki narrow/wide, niezbyt kompatybilne z 2-3x, drastycznie ograniczają spadanie łańcucha. Większy prześwit przydaje się w terenie.
  14. Prostota tego rozwiązania jest niezaprzeczalna. 32x11-46 lub 28x10-42 prawie w pełni zastępuje 24/38x11-36 (32x11 = 38x13), a 34x10-50 - w pełni. Dodatkowo, 1x12 jest w stanie prawie w pełni zastąpić 24/32/42x11-36. Dzisiaj napędy 2x/3x naprawdę powoli tracą sens, zwł. przy jeździe w terenie.
  15. Jest, za niewielką dopłatą: http://www.ninerbikes.com/Niner-Builds?model=rkt_9_rdo $3000 to przy obecnym kursie ok. 11 tys. zł. Polskim dealerem jest Beastie Bikes. Na ten moment chyba nic lepszego się nie wymyśli.
  16. Ja tak załatwiłem tłumik w Epixonie. Dawałem za dużo smaeu, który zbierał się w dolnej golenii i w końcu spenetrował i zakitował tłumik. Skok widelca skrócił się do ok. 60 mm. Przy smarowaniu najlepiej założyć golenie, poriszać nimi, a następnie zdjąć i zebrać nadmiarowy smar, zwł. po stronie tłumika. Dla pewności można zrobić to dwa razy. Mądry Polak po szkodzie.
  17. Galvatron

    [2018] Giant

    Nie uświadczysz roweru Gianta 29"@120-160 mm. Ich ostatnią taką konstrukcją był Trance X. Fakty jednak sa takie, że 27,5" zaczyna umierać. Downhill przechodzi na 29", jest ogólny wysyp rowerów 29"@120-160 mm, o XC nawet nie wspominam. Chris Sugai może otwierać szampana, natomiast Giant, jako silny promotor średniego koła, ma problem. W ciągu najbliższych lat będą musieli pokazać Trance'a Reigna i Glory na dużym kole, żeby nie zostać w tyle.
  18. Szkoda pieniędzy na reanimację tego badziewia. Za 600-800 zł dostaniesz powietrznego Raidona/Epixona. Jeśli masz mocno ograniczony budżet, to już lepiej kupić sztywny widelec. Podstawowe tłumiki Suntoura są zbudowane tak, że potrafią zassać olej/smar i się zatkać. Oleju w ogóle nie należy wlewać do dolnych goleni, bo sprzęt nie jest do niego przystosowany (może się dostać także do sprężyny i zaburzyć jej pracę), natomiast przy smarowaniu dolnych goleni najlepiej trzymać smar z dala od tłumika.
  19. Na pewno nie warto inwestować w tani widelec sprężynowy/elastomerowy, którego nie da się za bardzo ustawić pod siebie. Powietrze daje zupełnie inne możliwości regulacji. Ma być bardziej sztywno - SAG 10-15%, bardziej miękko - 20-25%. Czegoś takiego nie da się osiągnąć bez powietrza.
  20. Zastanawiałem się, jak mogłoby wyglądać 1x12 od Shimano. Gdyby chcieli zachować kompatybilność z obecnymi bębenkami, a jednocześnie nie myć w niczym gorsi od SRAM-a, to kaseta musiałaby mieć zakres 11-56. Tylko w takim układzie uzyskanie takich samych przełożeń jak u SRAM'a wymagałoby czterech zębów więcej z przodu, np. 32x10-50 = 36x11-56, 34x10-50 = 38x11-56, 36x10-50 = 40x11-56. Shimano do 1x12 zdecydowanie potrzebuje nowego bębenka, jeśli blat i największa koronka z tyłu nie mają być absurdalnych rozmiarów.
  21. Jak ktoś koniecznie potrzebuje przełożenia typu 3,2/,3,4, to kupuje Eagle i po sprawie. Prędkość w dół można zwiększać za pomocą pompowania. W terenie jest to nawet wskazane, żeby nie połamać sobie palców o korzeń/kamień.
  22. Bzdura. 34x50 = 0,68 34x12 = 2,83 34x10 = 3,4 32x46 = 0,695 32x11 = 2,91 32x50 = 0,64 32x12 = 2,67 32x10 = 3,2 30x46 = 0,65 30x11 = 2,73 W stosunku do SRAM-a traci się tylko jedno, najtwardsze, przełożenie, a w zamian zyskuje napęd 2-3x tańszy w eksploatacji, co stawia sens inwestowania w Eagle pod dużym znakiem zapytania.
  23. Podstawowy widelec powietrzny (Raidon/Epixon) będzie o wiele lepszą inwestycją. Te najtańsze sprężynowe nie domagają nawet przy normalnej jeździe i trudno jest je ustawić pod własne preferencje.
  24. Tanie, sprężynowe widelce Suntoura to atrapy. Szkoda kasy.
  25. Napisałem, że wytrzymuje co najmniej ok. 50-60km. Jest sucho, więc w ramach eksperymentu po kolejnym smarowaniu chyba spróbuję jeździć aż łańcuch znacznie hałasować.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...