Nawet najbardziej badziewny olej, ale stosowany w izolowanym obiegu zamkniętym, dobrze smaruje. Subtelna różnica pomiędzy przekładnią a napędem rowerowym polega na tym, że ta pierwsza nie znajduje się kilkadziesiąt cm nad ziemią i nie jest niczym nie chroniona przed wszystkim tym co akurat znajduje się na szlaku/drodze/ścieżce a do tego nie ma w niej przekosów tak jak w przypadku łańcucha wobec czego warunki pracy są skrajnie inne od tego co przechodzi napęd rowerowy i w związku z tym wszelkie dodatki przecizarciowe przestają mieć znaczenie.
Kwestia smarowania olejami silnikowymi i pochodnymi była już wielokrotnie poruszana i jak dla mnie to nie ma o czym mówić.