Skocz do zawartości

kosmonauta80

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    771
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez kosmonauta80

  1. Myślę, że teraz już wszystko jasne To nie ja. Jak są odpowiednie warunki (np ścieżka koło Łęgu), to jestem w stanie jechać mając ponad 30 na liczniku. Dla "zwykłych" rowerzystów kosmos. Pomyślcie jaka to skrajność, gdy toczycie się bulwarami mając < 15 za skrzypiącym gruzem typu makrokesz... Wracając do tematu. Kolejne zjawisko mnie wkurza. Jadę sobie bulwarami ze zmniejszoną prędkością i palcami na klamkach. A tu wyprzeda mnie chłopaczek na gravelu. Wyjeżdżamy dalej, tam za Salvatorem gdzie znajdują się niewielkie pagórki (coś jak najazd na skarpę) i co? Albo takiemu zaczyna brakować pary, albo uprawia "taniec" w postaci jazdy na wyprostowanych nogach Czyli katowanie napędu i kolan. Bo po co zredukować bieg i "łyknąć" pagórek? Czasami to oni mnie spowalniają... Oczywiście wyprzedziłem go, a dalej jak już było luźniej, to zacząłem jechać z prędkością "nominalną". Został daleko w tyle... To ciekawe, bo sam szczupły nie jestem, jeżdżę bardziej rekreacyjnie i wielu na tym Forum by mnie łyknęło. Naprawdę, nie rozumiem takich kozaczków. Czasami mam ochotę zabrać takich na trasę 100 km
  2. Dzisiaj przebijałem się objazdem koło Galerii Kazimierz. No prawie mnie szlag trafił. Jak nie piesi idący całą szerokością chodnika (wspólnego), to osobnicy których wyprzedziłem (jak tylko było miejsce) niczym Pedolino drezynę ręczną.
  3. Ameby turlające się po wąskiej ścieżce (np bulwary pod Wawelem) z taką prędkością, że ja szybciej stoję jak oni jadą.
  4. 1) "potoki ludzkie", które trzeba było omijać slalomem jadąc bulwarami 2) ameby, które wpadają na ścieżkę (pieszy, inny rowerzysta) bez rozejrzenia się, czy komuś pod koła nie wpadną
  5. Dzisiaj poczyniłem ciekawą obserwację. Wbijam się na ścieżkę, która ledwo co jest pochyła. Oczywiście zawalidroga, więc grzecznie hamuję i czekam, aż będzie można bezpiecznie wyprzedzić. I tak toczę się w dół za pewną panią, a ona wlecze się z kadencją na oko 40-50 obr/min. I co zauważyłem? Że ja szybciej się toczę (przyspieszałem nie kręcąc korbami), niż ona jedzie O co chodzi? Opony robią swoje (niskie opory toczenia)? Jechałem na semislickach 1.9'
  6. Kiedy w końcu pojmiecie, że mówienie "Garmin sugeruje regenerację" to bzdura Że bliższe prawdy jest: "według programisty powinienem zrobić to i to, bo taka jest instrukcja warunkowa IF w programie". No chyba, że ktoś nie ma pojęcie o programowaniu. Ale żeby takie coś pisał KrisK?
  7. Bo przesiadka na rower wodny.
  8. Wyobraź sobie, że nie jesteś z Krakowa i widzisz takie foto. To jest centrum?
  9. Bo poza miastem, ale nie do końca.
  10. Mnie ostatnio wkurzają ameby na hulajnogach.
  11. Taki jak ten zestaw naprawczy w samochodach, co wstrzykuje się kompresorkiem?
  12. O co chodzi z tym mlekiem? To jakiś uszczelniacz?
  13. Bo przed zakrętem lepiej zwolnić, zamiast robić zdjęcia.
  14. Bo dni teraz są długie.
  15. Na wprost Cichy Kącik, na prawo stadion Wisły
  16. Bo wbrew pozorom to w centrum Krakowa.
  17. Bo zachód słońca nad Wisłą.
  18. Bo linia energetyczna tutaj nie pasuje.
  19. Wystarczy przed wyjazdem przeanalizować prognozy pogody oraz https://old.radar-opadow.pl/ I dzięki temu wczoraj na spokojnie zrobiłem sobie wycieczkę do Kryspinowa wracając godzinę przed wystąpieniem opadów
×
×
  • Dodaj nową pozycję...