Skocz do zawartości

itr

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4 546
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    24

Zawartość dodana przez itr

  1. itr

    [opona] Co wybrać na przód?

    A ja polecam właśnie Ro-Ro... w zeszły roku zawsze miałem ją w górach na przodzie i jestem zachwycony, dobre boczne trzymanie, nie uszkodziłem a w zasadzie w każdych warunkach się sprawdzała czy mokro czy sucho, w błocie... Jedynie przełożenie jej na tył koło Istebnej pokazało, że to jest zbyt delikatny bieżnik... Także z przodu to dla mnie uniwersalna opona przednia pozbawiona wad Ra-Ra. Niebawem planuję ją uszczelnić... W zasadzie jedynie w najgorsze góry chciałbym miec coś z jeszcze większym balonem, ale wtedy kiepsko jeździ się w błocie.... Do rzeczy: Szybka w piachy i na asfalcie, trzyma w górach czy z amorem czy bez. Jeżdżę na ciśnieniu 1,5- do 2. Waga 75 kg... N-nica mam kupić na tył, nie widzę powodu zakładać na przód bo jest cięższy, ale rzeczywiście jeżeli ktoś mieszka i wciąż jeździ w góry może być trwalszy... Jednak trzymanie Ro Ro jest na tyle dobre że nawet w porównaniu z klocem Rampage nie mam zastrzeżeń... Stąd Nic w zasadzie może okazać się jedynie trwalszy....
  2. itr

    [rower] - Trek Marlin czy Mamba

    Mam widelec g1, najstarszą rebę (38mm) w ramie g2, nie ma problemów. Rower jest trudny na podjazdach gdzie wszyscy podprowadzają, i jedzie się z prędkością 3 km/ godzinę manewrując, ale czy to wina braku widelca G2? Axigon o innej geometrii szedł z tą samą rebą bardziej jak po sznurku.
  3. itr

    [opony] jaka napędowa do kompletu?

    W zasadzie to każda opona jako napędowa, 2,1-2,4 ujdzie w takich zastosowaniach, o ile nie pojedziemy w góry, nawet renegat 1,9. Jako opona napędowa można ewentualnie wybrać coś opornego na zużycie. Jeżeli często trafia się błoto ( w skali roku - przecież nie zawsze jest lato) to nie należy przesadzić z szerokością. Opona traktorowa jak np panaracer Rampage też była by przesadą szczególnie na asfaltach, ale już Racing Ralf 2,4 ( 620g, wąski dość ma ok 2 mm naddatku nad wersją 2,25 ale jest miłą poduchą, ciśnienie 1,5-1,8) jako tylna opona bardzo mi pasuje w sztywniaku, i nie chcę na razie niczego " szybszego", jedynie uczulam na miejsce w ramie bo u mnie działa to w szczęśliwej konfiguracji Axigon/ przerzutka stx. Już w GF/xt 2008 by ocierał przy każdym mocniejszym depnięciu na podjeździe z młynkiem. Geax Mezcal w starej wersji przełąjowej był szalenie gumiasty klocki znikały ekspresowo, warto dopytać się użytkowników o trwałość grubego brata, bo zupełnie nie przypomina tej starej opony. Może być zbyt delikatny tak jak np Rocket Ron na tył. Słyszałem też dobre opinie o maxisach też....aspenach jeśli nie przekręcam modelu ....
  4. W zasadzie nada się, choć takiego modelu nie testowałem. Jedynie wspominając jeszcze z czasów wymiarów trekingowych pozostała mi niechęć do takich szerokich totalnie gładkich opon gdy asfalt wysypany jest piachem... Na codziennej trasie do pracy zamiana roweru typu szosówka na rower 29 z nanoraptorem, i racing ralfem dała się odczuć. Na szerokich gumach jest duuuużo ciężej. Liczy się nie tylko opór toczenia ale głównie masa, w zasadzie tempo jazdy w centrum jest szarpane, i ciągle trzeba napędzać koła od nowa. Nie demonizowałbym w tym momencie różnic między Nano i slikiem, tzn. nie wiem czy zmiana tych opon na nowe jest racjonalna, jeśli nawet tylko 10% jest gdzieś w terenie to może nie warto... Plusem dodatnim nowych opon jest natomiast szmatowycieralność jeżeli rower często wraca do domu i ma być czysto, nano szmatką nie wyczyści się raz dwa. W linku na ilustracji widać chyba starszą oponę ( i 26") nanoraptor, nano jest chyba jej nowszą wersją. Mój nanoraptor 29 toczył się na asfalcie przyzwoicie. Teoretycznie wyższe ciśnienie przyspiesza oponę, ale nie warto przesadzać jak opony sa na kamień - wtedy lepiej mieć slika niż przeciążony drobny bieżnik. Odradzam zakładanie do 29 era opon szosowych, rozwleczona geometria roweru mtb zabijała mi radość z jazdy, ale może to dlatego że za bardzo porównywałem to z jazdą na normalnej szosówce....
  5. Rzymo napisz temat "ukradli 29er" i opisz swoją ramę, może ktoś na nią się natknie jeśli ma jakieś znaki szczególne. Albo zacznie penetrować forum po niezawinionym zakupie " fajnej" ramy od sprytnego pocztowca.
  6. Jeśli nie ma ich teraz : to poglądowo Romety kosztują ok 700 800 zł za ramę i warto było kupić ponoć cały rower i wysprzedać resztę. Nie ma co się oszukiwać że ta rama to jest jakiś stalowy "hajend" in plus wyróżnia się hakami, i właśnie tym, że jest stalowa. Czyli wygląda ( Brawa dla Wiewióra) i teoretycznie jest trwała... fiszer przy niej na pewno w końcu pęknie i będzie wymiana na nowy... Ale stal też pęka stąd jeśli już wolałbym na przykład "R" handmade za 2000, niż Romet za 700, ale w tej fazie życia nie potrzebuję ramy na następne 30 lat, w międzyczasie planuję jednak przesiąść się na fula
  7. Grabarzowi załatwił ramę lakiernik na spółkę z innym klientem który był nieuczciwy i nie zwrócił przypadkowo podmienionej ramy..... Romety są miłe, że ze stali, ale kosztują ciut ciut za dużo jak na stalowego klocka rura w rurę bez sensacji. Z peakami nie wiadomo czy nie zaczną masowo pękać więc trzeba dać ludziom trochę na nich pojeździć bo coś lekkie są nad wyraz, i pod 100. Muszę porozmawiać z bratem, mój B1 miał być dla niego a on przerósł mnie i nie jest wykluczone że można byłoby podmienić ramę na większą, sęk w tym że wciąż go używam i jakoś tak nie mogę się odkleić, karbon jest jakiś taki nieatrakcyjny do jazdy, i B1 ciągle jest na topie. I http://allegro.pl/nowy-gary-fisher-rig-17-5-29er-niner-i2363021977.html Tu jest długa górna rura, i gwarancja, zakładając że dobrze pamietam swoją nogę (chyba 90 cm) to masz wspornik 8 cm niżej niż ja wpuszczony czyli 1,5 cala mniej na podsiodłówce przy 400 mm sztycy nie zrobi . To rama w G2 Czyli dość długa w G2 mam mostek 110 a w B1 120 i w b1 siedzę bardziej na sztorc czyli myślę że dla Ciebie gf 17, 5 jest do rozważenia z mostkeim 100 albo 90.
  8. Najtaniej znów Axigon, a kilka dni temu był na alegro 17,5 trek albo fiszer niby pod singla, ale z hakiem przerzutki i gwarancją... Sam uważam że Axigon najfajniej jeździ z sztywnym widelcem, i od listopada to na nim mam największy przebieg.
  9. Hmmm... U mnie dwa pierwsze kroki są zrobione... 1. Kupiłem pierwsze luźne gatki. 2. Wrzesień 2011, kilka dni w Beskidach z kolegami, może z trzy. Słońce i przyjemność. I tak anty. anty wyścigowo... Do tego jak zjadę ze szlaku to mi się podoba, choć nagle noszenie roweru ciut zbyt często się pojawia... Do B1 wchodzą z tyłu grube gumy, gorzej ze zmianą skoku 120 chyba by nie wytrzymało, w tej chwili mam zresztą jeden amor - zamontowany w ścigancie, w B1 stoi Zion, ale w górach dość fajnie jeździło mi się na sztywno, odpada efekt skoków, i pojawia się sprowadzanie roweru, ale taka jazda przynajmniej ogranicza ryzyko... Natomiast jest mnóstwo techniki do opanowania. W Rychlebskich jak się przez karbo widelec zwaliłem w przepaść to zapamiętam do końca życia... Jednak są momenty gdzie bez skoku nie ma frajdy... Dwa różne bieguny, trzeciego ostrego koła z młynkiem w góry - chyba nie będę próbować, zostanę z ostrym przełajem jeśli stare kości podołają. ps: No i chodzi mi po głowie sztyca z tąpnięciem, nawet patrzyłem czy nie kupić Peaka żeby był kalier rury podsiodłowej 31,6 ale wyszło na to że taki peak z suwsztycą to prawie pół ceny ramy śpirfisza, i przestałem knuć, a panowie z filmu w trampkach tak lekko fruwają..... oj....
  10. Ja jak w pierwszym poście: mam takie same obręcze i tylną piastę, z przodu coś od DT, i szprychy 2,0. Czyli waga przód/tył 800/900 . I oczywiście też jest dobrze, choć staram się jak najmniej na nich jeździć nie licząc gór, jeździły koło Karpacza, Murowaną, Złoty Stok i może z raz P. Kampinoska. Z 200km. W górach na niskich ciśnieniach, z tyłu baardzo wąska opona - Albercik, w Złotym naprawdę tłukło. Jest okej. Jedyna sprawa - jak sobie pomyślę o defekcie w terenie i zdejmowaniu - zakładaniu opony to mi się słabo robi, na razie nie zrobiłem bezdęcia, nie mam pomysłu na oponę z tyłu, taką " na stałe". W zasadzie myślę o użyciu prasy do korekty kształtu wózka przerzutki i wsadzeniu czegoś 2,25 albo 2,4. Co ciekawe stary Stx Rc miał lepszy wózek ale brakuje mu mocy w zrzucaniu na młynek.
  11. Nie maluj tylko " na miejscu". To się nie nadaje do mtb.
  12. Kto Ci powiedział że to teoria? Mnie to nie bolało, ale widziałem jak boli... I dlatego radzę przymierzać pod tym kątem.
  13. Może nie wniosę nic nowego, ale proponuję zwrócić głównie uwagę na przekrok czyli jak wysoko jest górna rura ramy. Przerzutkologia też jest ważna, ale mniej boli... 29" mają taki feler że widelec musi być ciut wyższy i rama wznosi się do główki ramy, kobieta wjeżdżając w teren może np przez morze piachu na korzeniach być zmuszona do nagłego podparcia obunóż gdy przednie koło roweru stoi na jakiejś przeszkodzie powiedzmy o wysokości krawężnika, jeśli wtedy przywalisz kroczem w ramę może być słabo... Wsadzałem koleżankę 170 cm na Speca r.17" i rama jak szyta na nią poza długością nóg, miała prześwit na max dwa palce . Ale to była męska wersja, nie Myka.(damska)
  14. itr

    [dętka] do opony 29x2,25

    Tak tak samochodowe zaworki to kod : AV 19, dodatkowo miałem kiedyś gumową uszczelkę do obręczy, która pozwalała bezpiecznie montować dętki z prestą w rozwierconą obręcz...
  15. itr

    [dętka] do opony 29x2,25

    Kup dętkę Schwalbe sv 19 lub sv 19A, używam tych ostatnich ważą od 130 do 165 gram, zawór sportowy, Sv 19 miałem z zaworem samochodowym w starych kołach i nie wiem czy są z wentylem sportowym. Dętki Schwalbe polecam choć po 3 latach potrafią się przycierać już ze starości w miejscach kontaktów z jakimiś krawędziami taśmy czy aluminiowym wnętrzem obręczy bezdętkowym.
  16. to były wersje 26" domyślam się sądząc po gramach i ust 29" - 2,25 miała około 580 g evo, Kiedyś Schwalbe było wierne wagom na pudełku, rok 2011 trochę zachwiał moje zaufanie, trzeba ważyć przed zakupem, i jeśli jest więcej niz 8 % nadwagi można prosić o sprowadzenie egzemplarzy w poprawnej wadze. Sam miałem przewagę na Ronie 576 zamiast 520, na dętce 165 zamiast 140. Niemcy i Bydgoszcz jednak ujęli się honorem, i dostałem lżejsze, jednak proponuję po prostu wazyć zanim się kupi... to oszczędza czas. Jednak wiele opon "Sch"używanych przeze mnie wcześniej miało idealaną wagę dosłownie +- 2 albo 3 gramy- dętki, Ralfy, Alberty, szytki, i opony szosowe
  17. Zjawisko jest wyraźne jedynie jeśli włożysz grubą oponę która ma wyjściowo ok 3 mm od wózka w pozycji młynek. To że koło się gnie zauważyłem po całym sezonie w Istebnej jak zmieniłem sobie Alberta na Rocket Rona 2,25. Albercik nigdy nikogo nie obtarł
  18. Dzięki za odzew ! Dokładnie tak to samo u mnie na szprychach Dt Comp.. i tej wiotkiej obręczy accenta, dodatkowo jak sie staje na pedały na asfaltowy finisz to jest taki efekt "zagumienia" gdzieś w kole, jakby asfalt w smołę się zamienił, kiedy dostaje "kopa" z nogi....czuć, że je skręca wewnętrznie. Wracając do Crestów, waga kół między 1700 a 1620 przy użyciu szprych pełnych 2,0 i cieniowanych 1,8 jakoś chyba nie przekonuje mnie żeby rozplatać i zaplatać od nowa, chyba kupię sobie furius freda zamiast nowych szprych ... Zastanawia mnie jednak wiotkość tych kół na Mavikach, przecież to ciężkie i na oko dość sztywne obręcze....
  19. Minął 2011r. kilka kompletów kół już sporo pojeździło, ciekawią mnie Wasze opinie. Sam od lipca aż do teraz "plotłem" koła na Crestach, i to musiało się tak stać: zapomniało się komuś i zaplótł na szprychach pełnych 2mm, bez cieniowania, waga 800 przód 900 tył. Byli śmiałkowie którzy zapletli Cresty na Revolution, czy innych cieniowanych do 1,5 , kilka osób na szprychach zwężonych do 1,8 ( podobno waga zestawu 1634 (ale czy z zapięciami? ). Jak się sprawdzały - czy jeździły w górach i ile, czy często trzeba było dociągać, czy ktoś skasował obręcz? Sam dodam tylko od siebie że waga 32 szprych z koła 29 cali właśnie DT revol. to 150g, może ktoś pamięta, ile ważyły jego grubsze szprychy? Moje koło na Revo i Bontrager Mustangu ( w swoim czasie to była najlżejsza sensowna obręcz w Polsce) ważyło z piastą ok 270 gramową rzazem około 876 g. Koło nie nadawało się do jazdy dłuższej niż jeden wyścig, zawsze się rozciągało. Potem przeplotłem na 1,8 i dałem piastę XT , i problem się skończył.... Tego koła już nie ważyłem.... Jak zajechałem Mustanga (hamulcem głównie) to wplotłem na te same szprychy Accenta Trailflayer , i koło wciąż daje radę. Z kolei na przednim kole od chyba 2006 mam Mavica Speedcity. Bez zastrzeżeń - zawsze proste waga 867g bez zacisku. Wąskie, ale nie ma koszmaru, nawet z 2,35 rower nie pływa. Jeżdżę w górach na miarę możliwości, koła powinny być beskidoodporne, ważę 70 -75 kg. No to jak tam Wasze koła?
  20. itr

    [obręcze] 29cali pod v-brake'i

    Axigon od początku był szyty jako mtb i nie ma nic wspólnego z crossem.
  21. pegaz cirke koniec 70 -początek 80 pod szablon sam kopiowałem, ręcznie, po wycięciu z foli i malowaniu wygląda bardzo ładnie , i ma znaczenie symboliczne, bo w oryginale była oczywiście nalepka, ramka nie potrzebna, mi się podoba jasny na ciemnym tle (mam srebro na czarnym)
  22. Moja reba ustawiona na 80 mm... = +-495 mm bez sagu W B1 ce - żadnego haczenia, tak jak pisałem co sztywny to sztywny, a całą dojutrzejszą zimę akurat jeździłem z spd 324 więc było czym haczyć jedynie ten stary gary który jesze przed odjęciem sagu miał koło 29 cm, to czasem przy całkiem banalnym ugięciu przodu potrafił zaleźć pedałem o coś tak niespodziewanie jakby kto w rower z działka wcelował. Inna sprawa to wprawa i samoświadomość pozycji pedałów - po latach w ostrym przy krawężnikach działam odruchowo.
  23. Nie wiem, czy uwzględniasz sag przy wysokości amortyzatora? Jeśli dobrze pamiętam moja Reba ma 495, sztywniak 475, czyli różnią się właśnie o sag = 2cm. Dodatkowo niski suport przy sztywnym widelcu nie szkodzi już tak jak przy amortyzatorze, bo jest zawsze w tym samym miejscu, ogólnie 305 310 mm to moim zdaniem doskonałe miejsce na suport w Twoim Romecie. W pierwszym Garym miałem około 290-295 i to przy ugięciu Reby dawało już przy korbie 175 duże ryzyko strzału w korzeń. Świeże pomiary z B1: widelec zion ok 470, wysokość suportu 295, opona przód 2,25 tył 2,1- zachowanie roweru - bez zastrzeżeń
  24. itr

    [szerokość] kierownicy do 29er'a

    Dasz dasz, ale jako że Hrabstwo Kłodzkie to milej mieć szerzej. Sam od 2004 miałem 56 cm, w 2011 założyłem w końcu 58, 60 a teraz mam 62( no chyba że to jest tylko 600 nie pamiętam ). Jednak testując inne rowery mimo lubowania się w ostrokołowej wąskości, to w Mtb bez problemu akceptowałbym 640 jako optimum. Tylko nie trafiła się tanio lekka 5*. Szerokość bardzo pomaga na technicznych sekcjach, nawet zdjęcie rogów już pokazywało skok opanowania roweru... Pamiętaj że w genach mam kilka lat 56 cm i muszę mocno uważać na wąskich bramkach, ale nie widzę opcji by wrócić do takiego wymiaru w rowerze w góry. Teraz nawet z rzadka wsiadając na 26 cali lubię szersze kierownice. A wcale nie są wymuszone rozmiarem koła Maratonowa jazda testowa na Epiku z bardzo szeroką kierownicą była bajką, chociaż była ciut za skośna do tyłu - wolę proste 5*, pamiętaj też o takich przyzwyczajeniach - jeśli zaczniesz coś testować - to też ma wpływ.
  25. Że nie był to się domyślam ale tak wygląda Napiszę później na pr.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...