Skocz do zawartości

mrmorty

Mod Team
  • Liczba zawartości

    5 676
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Zawartość dodana przez mrmorty

  1. membrany i oringi do wymiany.
  2. To w takim razie poprzestań na wymianie sprężyn.
  3. jest, tylko musiałbym go widzieć i miec w ręku
  4. Na pewno nie masz tam asysty powietrza? Może to nie jest DJ3? Oś sztywna czy pod miękką? W wersji z asystą to chłopaki wyjmowali jedną ze sprężyn i odpowiednio ustawiali ciśnienie pod wagę. W wersji olej/sprężyna nie ryzykowałbym wyjmowanie jednej ze sprężyn bo będzie za miękki i na byle dropiku będziesz go dobijał. Pozostaje wymiana sprężyn. Pisz do Piotrka (ACTIVIA) - on ma na stanie sporo sprężyn. Zmierz długość, średnicę zewnętrzną/wewnętrzną i grubość drutu i działaj.
  5. nie tak szybko - nie kojarzę byś miał władzę nad zamykaczką
  6. ja bym na Twoim miejscu zagadałbym do Wojtka(taki rudy w okularach ) z firmy Pajak i wytargowałbym z metr lub dwa bieżące z beli laminatu 3L(w sensie trzy warstwy w jednym) Powiedz że chcesz uszyć sobie coś nietypowego. Dlaczego laminat - bo to jest materiał zewnętrzny plus membrana plus podszewka w jednym. Fajnie byłoby by ochraniacze oddychały - no nie?
  7. Mam prośbę - za moją pisaninę tutaj odwdzięczysz się poprawną pisaną polszczyzną - ok?
  8. Więc tak: wielu z Was dostało na skrzynkę powiadomienia o usunięciu postów, bo wywaliłem ponad 400 (słownie czterysta) postów spamu, dyskusji i pytań "gdzie to?" - z 51 stron mamy 28 - wiele postów mimo, że narusza zasady określone przez Kota, to jednak zostawiłem by uszanować Waszą pracę(liczę na wzajemność ). Chodzi mi o tasiemce gdzie w jednym poście jest po kilka zdjęć. - zalecam wklejanie zdjęć bezpośrednio do postów, bo wiele hostów wygasło, wiele galerii na picasa czy w chmurkach przestało istnieć i tym samym linki do zdjęć już są nieaktualne. Takowe usunąłem. Kwestie techniczne Rafał(durnykot) wyjaśnił bardzo łopatologicznie. Nic dodać nic ująć edit Pixon yhm ja ten tego też co nieco usunąłem w związku z tym mamy 27 stron. Każde zdjęcie którego tematem głównym był rower zostało wywalone.
  9. to enduro czy dirt? Bo tu dwa różne widelce i różne ramy by trzeba
  10. :D poczułem się młodo p.s. skąd jesteś i gdzie latasz?
  11. Maro - po to ten widelec ma sztywną oś i 32 mm średnicy goleni coby był wytrzymały. Jeśli nie będziesz na rowerze skakał dropy po 6 metrów na płaskie lądowanie ważąc przy tym ponad 100 kg, to widelec spokojnie wytrzyma. Nie przejmuj się tym co pisze naród o pękających koronach czy podkowach - mikropęknięcia w "marcokach" były niemalże normą, ale to było w początkowych latach dwutysięcznych i wcale tak dużo widelców nie pękło, a jeśli pękały to przez niedoloty, lądowanie na płaskie z dużych dropów, czy też przy spotkaniu z drzewem. Taka jest już natura człowieka - jak najmniej mojej winy i jaknajwięcej winy sprzętu. Piszę to jako zapalony miłośnik widelców na literę "M", gdzie 3 na 5 amortyzatorów w moim garażu to Marzocchi.
  12. słyszałeś czy czytałeś? Co do pęknięć na koronie - sporo moich znajomych miało/ma mikropęknięcia na koronie w swoich Juniorach, Drop Off'ach "szóstkach" czy właśnie w Dirt Jumperach ale nikomu to się nie powiększało. Po prostu taka przypadłość koron widelców z tamtych lat. Co do widelca - po literze masz rok produkcji. Co do pracy - czego chciałbyś się dowiedzieć? Przecież to prosta konstrukcja która w pewnym stopniu ma zamortyzować Twoje lądowanie i nie odbić do góry. Nie masz tam ani systemu ATA czy bardziej zmyślnej kontroli powrotu. Dbaj o niego, po każdym sezonie serwis(do ogarnięcia w garażu samemu) a będzie długo służył mimo że to rocznik tajwanowski
  13. Piotrek, do starej korby XT na kwadrat podpasują? Jeśli tak to rezerwuję jedną
  14. + za Reconem - lepszy system tłumienia. na marginesie przyznam, że mając taką kwotę do wydania zapolowałbym na widelec zaczynający się od litery "M" p.s. zwróć uwagę na długość sterówki w tym Reconie - 175 mm to pod stery pół zintegrowane i główkę 100 - 110 mm!
  15. a nie masz na nim naklejki z tabelą ciśnień? Myślę że 120 - 140 psi niepracujący widelec spokojnie wytrzyma.
  16. nie wycinaj śruby, bo dołożysz sobie tylko roboty! Jeśli nie poszło przy 90 psi to daj mu maksymalną dopuszczalną wartość ciśnienia. Pomysł z kluczem pneumatycznym też jest dobry.
  17. napompuj powietrza do widelca, a gdy śruba ruszy się z miejsca to nie zapomnij powietrze spuścić
  18. wszystkie Signy czy to FR czy to DS które widziałem u nas na bikeparku w Olsztynie miały mocowania na 6 śrub. Mam na uwadze Signy z fabrycznymi kołami. Podejrzewam że kupujesz używany rower, więc nie wiesz czy właściciel nie zaplótł sobie koła na CL. Dla mnie temat bez sensu!
  19. co do uszczelek - uszczelki Evil Genius są warte swojej ceny i moim zdaniem zapewniają najlepsze uszczelnienie na rynku. Nie kombinowałbym z innymi Co do widelca - siłą rzeczy gdyby golenie były krzywe to moim zdaniem przez brak osiowości gorzej by pracowały, albo np powodowałyby wytarcie anody z nierówno pracującej strony. No chyba że się mylę. Rulez tu jest specem. Jeszcze mógłbym założyć że koło nie jest zaplecione centrycznie i daje złudzenie krzywych goleni.
  20. Beskid Skolski, Ukraina. Fota z wrześniowego wypadu
  21. ja tam milczę cierpliwie, ale Puklus jest bardziej nerwowy A tak na serio - trzeba jeszcze mieć silikon olejoodporny.
  22. psze pana szanownego uniżony sługa jaśnie pana zapomniał dodać iż zastosował następujące uszczelnienie(oprócz taśmy PTFE): oring - cienka podkładka - śruba. Śruba dociskając podkładkę spłaszcza oring dając dość dobre uszczelnienie dodatkowe. W tym przypadku oring należy traktować jednorazowo. Sam oring to wydatek 30 groszy w sklepie Agroma
  23. Pacjent to wspomniany Raidon RSLO z tłumikiem/kartridżem all in one i manetką zdalnej blokady skoku. Jakieś dwa lata temu gdy nastała moda na "najtańszy powietrzny wideł na rynku" składałem kumplowi rower z tym właśnie widelcem. Amortyzator ma naklejki Raidon X3 Air. Na dole prawej goleni jest naklejka informująca o kontroli powrotu i strzałka plus/minus. W chwili montowania widelec chodził nieco topornie, ale dałem mu szansę by się dotarł. Kolega jest zwolennikiem sztywnych widelców i był to jego pierwszy widelec amortyzowany więc był zadowolony i nie zauważył niepokojących sygnałów. W tym roku byliśmy w górach i wsiadłem na jego rower i... no właśnie nic - widelec prawie nie pracuje. Ja jestem przyzwyczajony do pluszowej pracy moich "mańków" i "marcoków" więc widzę że coś tu nie tak. Widelec ląduje u mnie w garażu i zostaje wypatroszony. Pierwsze zaskoczenie - nie ma możliwości regulacji powrotu - na wentylu który jest u dołu prawej goleni jest coś co da się kręcić ale okazuje się że jest to zwykła nakrętka. Telefon do Puklusa z pytaniem "Ty, mam taki i taki widelec i od dołu nie ma regulacji powrotu tylko wentyl - @#$%@#&^ co to jest???" Trochę burzy mózgów i Kamil mówi że może to jest ten cudowny wynalazek - tłumik all in one. Rozkręcam na części pierwsze i tak: w prawej goleni mamy zawalcowany kartridż który jest jednocześnie i sprężyną powietrzną i tłumikiem olejowym. w lewej goleni mamy - no właśnie co mamy? W sieci znalazłem info że jest tam krótka stalowa sprężyna która pełni funkcję sprężyny negatywnej. Do lewej goleni nie udało mi się dostać ani od dołu ani od góry. Od góry jest jakaś zaślepka/korek której nie udało mi się zdjąć. Próbowałem stuknąć w to od dołu(od wewnątrz) jakimś prętem ale albo ten korek jest wkręcony albo wklejony czy też mocno wbity. Nie próbowałem mocniej stukać by nie uszkodzić. W tym miejscu mam prośbę - jeśli ktoś wie jak go wyjąć to proszę o info w tym temacie!!! W środku sucho - znikome ślady smaru. Kolejne zaskoczenie - pod uszczelkami kurzowymi nie ma gąbeczek smarujących. Piszę do Piotra z Activii czy ma na stanie jakieś lepsze uszczelki niż te fabryczne i jakieś pasujące gąbeczki. Szybka odpowiedź, zakupy i już następnego dnia mam w domu nowe uszczelki i gąbeczki smarujące za 60 zł komplet. Fabryczne uszczelki nie chciały wyjść i trzeba było odrobinkę pokombinować. Kolejnym krokiem to uszczelnienie widelca od dołu by wlać trochę oleju do smarowania ślizgów. Ja potraktowałem gwinty taśmą PTFE(taśma hydrauliczna) i dałem po oringu, ponieważ producent stosuje w tych widelcach smarowanie smarem stałym i olej nie był brany pod uwagę. Czas pracy - ok 40 min. Po skręceniu widelca szybka podmiana do mojej ramy i eureka - widelec wreszcie działa jak należy. Nowe uszczelki bardziej przylegają do goleni i na początku ugięcia czuć delikatny opór, który podczas dalszej pracy jest niewyczuwalny. Nowe uszczelki równomiernie zbierają brud z goleni nie pozostawiając smug. Reasumując - Raidon w chwili opuszczenia taśmy produkcyjnej jest tak jakby "okradziony" z lepszych uszczelek i gąbeczek smarujących i chodzi w miarę przyzwoicie dopóki jest smar. Później to on sam decyduje czy ma się ugiąć na przeszkodzie czy pozostać niewzruszonym Panaceum to telefon do pana Piotra z Activii http://activia.sgl.pl wydatek 60 zł (plus przesyłka) odrobina wiedzy z budowy amortyzatorów i maksimum jedna lewa ręka. Jeśli zaś drogi czytelniku masz dwie lewe ręce, to pan Piotr prowadzi też autoryzowany serwis widelców Santour. Ktoś powie - ale reklamą zapachniało. Może i zapachniało, ale tylko w ten sposób mogę się odwdzięczyć zupełnie obcemu człowiekowi za kilkanaście minut darmowych porad telefonicznych co i jak zrobić by widelec lepiej pracował.
  24. Psze pana szanownego autora - coby zrobić dobry smar do amortyzatora w wersji dla ubogich, to trzeba wazelinę techniczną rozrobić z odrobiną oleju do amortyzatorów. Wtedy to psze pana taka wazelina dobrze smaruje
×
×
  • Dodaj nową pozycję...