no Klosiu, gratulacje, znowu mnie objechałeś (chociaż Cię kompletnie nie znam

) ... ja bez przekonania jechałem do tej bramki i na liczniku miałem 14:01 jak dojeżdżałem, chociaż mogli zamknąć parę minut wcześniej żeby mieć spokój z "maruderami", z jednej strony żałowałem i wymsknęło mi sie kilka %$#@*&^!!!!! ale z drugiej strony sił straciłem więcej niż w Murowanej Goślinie tydzień temu na Giga więc przed 16:00 bym raczej nie dojechał

....
Piach, piach, masa piachu ! Nie zmieniłem oponek i trochę się topiłem w tych piachach tracąc rytm, w ten sposób zgubiłem extra pociąg prowadzony przez 167 i 177 (szacun) i później jak dostałem wiaterek w mordke nie doszedłem ....
Później na tej czarnej drodze w lesie siadłem na koło Scotta 480 (dzięki ! troche odsapnąłem

, ale małą zmianę też uczciwie dałem

).
Na końcówce już nikogo nie dało mi się wyprzedzić ale też i nikt mnie nie wyprzedził

, przynajmniej z Medio ...
Z podziwem patrzyłem jak Andrzej Kaiser wjeżdża na tę za######istą piaskową górkę mijając nas wszystkich podchodzących ....
Trasa - fantastyczna, niestety tłok na początku powoduje, że dużo się traciło na zjazdach za kimś wolniejszym, nie wspominając o wywrotkach, prawie mały karambol sie zrobił jak sie bajkerka wyrżnęła na pierwszym zjeździe z trzema "!!!".
Niestety szczęścia nie miał nasz kumpel, który glebnął łamiąc obojczyk pod koniec jazdy

do mety dojechał

ale do domu jeszcze nie wrócił .... brrr
Albo byłem ślepy albo dopiero na starcie usłyszałem, że limit wjazdu jest 14:00, inaczej bym się nastawił, a tak niepotrzebne nerwy
W sumie dojechałem na 56 w M3, czas 3:08 i jestem ogólnie z całego wyjazdu bardzo zadowolony

Gadgety "startowe" chyba najlepsze ze wszystkich edycji, losowanie "tomboli" troche śmieszne z tej listy ....
Teraz czas na .... Poznań Grabka

, bo raczej nie będzie szans się gdzieś wyrwać więcej ....
Klosiu - czas na rew