Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

  • 1 rok później...
Napisano
W dniu 22.12.2024 o 05:15, hulaszczytrybzycia napisał:

Hej,

Kupiłem extrawhela i przejechałem z nim ok 800 km w Finlandii (+ trochę - później- w Polsce).

Powodem zakupu była moja waga (ponad 110) i obawa o obciążenie tylnego koła (suma wagi mojej i roweru  osiągała górną granicę obciążenia dopuszczaną przez producenta roweru. A jeszcze zostawał bagaż).   Ogólnie: sprawdziła(by) się (gdybym nad nią trochę wcześniej popracował - a jest nad czym).

Trzy podstawowe wady:

1. sprzęt jednego producenta (sakwy Wayfarer z systemem mocowania KlickFix i przyczepka Voyager PRO) nie pasują do siebie i trzeba się nakombinować aby założyć sakwy. Mi się nie udało zapiąć zabezpieczeń tylnych haków sakw. Może to wina mojego egzemplarza przyczepki, a może tak jest w każdym ale rurka na której wisi sakwa jest w miejscu łączenia spłaszczona i zabezpieczenie po prostu nie da się zapiąć. Inna sprawa, że naprawdę jest tam bardzo mało miejsca i zakładanie sak jest bardzo utrudnione.

Jest to bardzo duża wada, bo moim zdaniem sprzęt jednego producenta powinien być kompatybilny i dopasowany tak, aby nie musieć się męczyć przy zakładaniu sakw. Niedogodności były na tyle duże, że w Finlandii po drugiej nocy czasie sakwy zostawiałem na przyczepce przypiętej do roweru i było ok ale to z powodu w miarę bezpiecznego otoczenia.

2. wpadanie w oscylacje. Bardzo dokuczliwe i niebezpieczne. zależne od załadowania sakw i worków - bardzo trzeba było zwracać uwagę aby wszystko co ciężkie lądowało w sakwach maksymalnie z przodu i na dole. Ale pomimo dołożenia należytej staranności nie udało mi się tego całkowicie wyeliminować, Na szczęście ze względu na mały ruch samochodowy dało się "zgasić" te oscylacje poprzez wykonanie "szalonego iwana" -  tak nazwałem manewr położenia roweru w ostry skręt i wjazd na lewy pas jezdni a następnie powrót na prawy pas identycznym ostrym zakrętem. Powodowało to wygaszenie oscylacji aż do następnego "razu" Moim zdaniem jest to wada spowodowana sposobem mocowania worków transportowych, które wiszą na paskach przed sakwami. Cały czas męczyło mnie to, zwłaszcza że poniewczasie wpadłem na prosty pomysł usztywnienia mocowania tych worków za pomocą osłony do rur z pianki, zamontowanej na paskach spinających te worki - po powrocie wypróbowałem i działa rewelacyjnie, skończyły się problemy z wpadaniem w oscylacje i przemyślenia jak tu zapakować sakwy - teraz ładuję jak leci i jest ok.

Za takie pieniądze i przy przewidywanym zastosowaniu (długie wyprawy) można było to trochę dopracować - tu zarzut do producenta.

3. Waga. Ponad 5 kg. To dużo.

Poza tym jakieś pierdołki w stylu brak osłony na punkty mocowania dyszla (po odpięciu przyczepki od dyszla pozostaje niezabezpieczona taka półkula przegubu, którą łatwo porysować i przy odkładaniu warto na to zwrócić uwagę.

A propos rysowania - piach spod tylnego koła wali na to ułożyskowanie więc dla spokojności dołożyłem kawałek błotniczka. Niewiele to dało oprócz poprawy samopoczucia :-)

Do tego zamiast oryginalnych sakw założyłem ortlieby i zrobił się całkiem miły zestaw.

Zalety:

1. Rewelacyjna trakcja. Tam gdzie wjedziesz rowerem wjedziesz z extrawheelem. Przyczepka śledzi tylne koło i można nauczyć się mijać np wystające kamienie czy dziury  "na centymetry" Często jeżdze po lesie (można to nazwać singletrakami choć "gór" u nas niewiele) i przyczepka sobie radzi. W Finlandii zdarzało się zjeżdżać szutrową drogą z nachyleniem prawie 18% i z prędkością prawie 50 km/h i wszystko było ok., raz spadła mi sakwa z przedniego bagażnika ale przyczepka (wy)trzymała się dzielnie. 

2. Waga: "tylko" 5 kg. Z czego dużo waży ten cholerny dyszel. Zastanawiam się dlaczego nie mają wersji extra np z tytanu. To dziadostwo to ponad 1 kg ale od niego zależy trzymanie (i wypinanie - w razie czego) przyczepki. Kolejne - wyższe modele jak  BRAVE czy MATE są jeszcze cięższe (nawet o ponad 2 kg i to już jest porażka) zwłaszcza, że ładowność wcale nie wzrosła.

3. Ładowność: 35 kg. To prawie tyle ile chcesz zabrać. Moim zdaniem spokojnie można ją przeładować o te 5 kg a nawet więcej, jeżeli troszkę się ograniczysz i nie będziesz jej katował w terenie. Bo trzeba zaznaczyć, że producent tej przyczepki dopuszcza jazdę terenową.

4. Komfort jazdy. Sakwy nie "walą" w twoje tylne koło, więc dziur nie odczuwasz tak bardzo.

5. Zapasowe koło. Aczkolwiek nie zdarzyło mi się nigdy rozwalić przedniego. W Finlandii, pomimo extrawhela nie wytrzymało właśnie tylne:  rozsypała się piasta shimano nexus 8 a szprychy powyrywały nyple z obręczy (to był jeden z powodów szybszej ewakuacji i skrócenia trasy). Jak ktoś jeździ na kasetach to można założyć tylne - powinno się zmieścić. A kółek z tych przyczepek, które opisujesz, raczej do niczego - w razie czego - nie wykorzystasz.

6. Szybkość podpięcia/i odpięcia od roweru. Odpięcie to naprawdę sekundy, przypięcie  trwa troszkę dłużej ale i tak sprawę przy odrobinie wprawy można załatwić w15- 20 s.

7. Pewność trzymania i wypięcia. Trzymanie przetestowałem i potwierdzam, wypięcia nie próbowałem ale producent gwarantuje, że w razie wywrotki sakwa wypnie sie i nie namiesza bardziej.

Polecam przemyśleć kwestię extrawheela bo pomimo swoich wad ma też niezaprzeczalne zalety.

 

 

Nie mam doświadczenia z takimi przyczepkami, ale na pewno jej zaletą jest lekkość i duża mobilność. Znam relację kogoś kto się wybrał się z nią na południe europy. W drodze powrotnej pękł mu widelec (łącznik przyczepki z rowerem). Problem jest taki że przyczepka jest droga i drogie są również części do niej. Przykładowo taki widelec to koszt 650 zł na stronie producenta. Dla porówniania ja swoją przyczepę na czarnopiątkowych promocjach wyrwałem za nieco ponad 400 zł. Poza tym system mocowania sakw nie do końca mnie przekonuje. W tę przyczepkę nie zmieściłbym wszystkiego co zabieram na wycieczki. A zabieram bardzo dużo, nawet prysznic. Bo stawiam przede wszystkim na wygodę. 

Jednak gdyby ktoś był zainteresowany takim jednośladem, podam patent na tańszą alternatywę. Wystarczy kupić przyczepkę jednokołową vevor, zdemontować kosz i dokonać kilku niewielkich przeróbek. I mamy gotową alternatywę dla extrawheela z uniwersalnym bagażnikiem pod każdą sakwę. Wrzucam zdjęcia jak to wygląda w rzeczywistości. 

pl_YYKHZ1100B00YZHG7V0_original_img-v1_cargo-trailer-m100-10.webp 20-x-4-FAT-Single-wheel-Cargo-Trailer-with-Suspension-Pannier-Racks-Steel-Frame-MAXIMUM-LOAD-45kg-MAX-SPEED-LOADED-40kph-8.webp Screenshot2025-03-20103721.webp

Napisano (edytowane)

Chcę poinformować że projekt został zrealizowany. Kupiłem przyczepę homcom / aosom i jestem zadowolony. Kupiłem za grosze na promocji, a i jakość też nie jest fatalna. Obawiałem się, że na pierwszej wycieczce może się rozlecieć, a już zrobiłem z nią kilkaset km i na razie jest ok. Mój zestaw waży (łącznie z przyczepą) ok. 50 - 60 kg. Przy czym 60 kg to maks jaki zakładam, ale jeszcze mi się nie zdarzyło. Waga przyczepki ok. 18 kg (wykonana ze stali). 

Dlaczego cały zestaw tyle waży: 

1. Kanister z wodą - 5 kg (opcjonalnie zawsze zakładam poproszenie o wodę pitną gospodarza przed zjazdem na biwak, wody w kanistrze nie woże cały dzień) 

2. Namiot 3 os. z przedsionkiem - 5 kg (najcięższy element wyposażenia przyczepki) 

3. Pojemniki rattanowe (2 szt.)  - 2 kg (zakupione pod tą konkretną przyczepkę aby spakować w nie wszystkie drobiazki) 

4. Plandeka pod namiot - 2 kg (ewentualnie może służyć do przykrycia roweru (przyczepę trzymam w przedsionku). 

5. Śpiwór - 2 kg (póki co jeździłem tylko latem z jednym śpiworem, ale zakładam też wycieczki późną jesienią więc będę brał w wariance maksymalnym 2 śpiwory, wtedy włożę jeden w drugi dla lepszego komfortu) 

6. Hamak + tarp - 1 kg (na razie nie brałem ze sobą, ale biorę pod uwagę jako alternatywę dla spania w namiocie) 

7. Menażka + czajnik - 1 kg 

8. Kartusze (2 szt.) - 1 kg (dwie kuchenki przydają się, aby szybko zagotować wodę do prysznica) 

9. Grill (kratka na ognisko) - 1 kg (opcjonalnie) 

10. Mini stolik turystyczny + taboret - 1 kg 

11. Karimata + koc (tylko jesienią) - 1 kg 

12. Mata samopompa lub materac (tylko jesienią) - 1 kg 

13. Prysznic USB + składane wiadro - 1 kg 

14. Akcesoria kuchenne - 1 kg (talerz, miska, sztuśce itp.) 

15. Akcesoria łazienkowe - 1 kg (szampon, mydło, ręcznik itp.) 

16. Ubrania na zmianę - 2 kg (waga orientacyjna) 

17. Obuwie na zmianę - 2 kg (waga orientacyjna) 

18. Żywność - max. 3 kg (większą ilość zakładam tylko wtedy gdy będę biwakował gdzieś dalej od większej miejscowości) 

19. Napoje - max. 3 kg (większą ilość zakładam tylko wtedy gdy będę biwakował gdzieś dalej od większej miejscowości) 

20. Inne drobiazgi - 2 kg (np. mełe radio, kompas, termometr, nóż, paracord, lornetka, saperka itp.) 

21. Części zapasowe -  2kg (zapasowy łańcuch, dętki i adapter do przyczepy na wszelki wypadek) 

22. Narzędzia rowerowe - 1 kg (klucze, pompka itp.) 

RAZEM: 42 kg (w zaokrągleniu) + 18 kg (waga przyczepki) 

W sumie jest to wszystko co jest mi potrzebne do wygodnego biwakowania. Dziękuję za uwagę! 

Edytowane przez toomees
  • +1 pomógł 2
  • Mod Team
Napisano

Jeździłem z dwójką dzieci w przyczepce Qeridoo. Całość zestawu około 60 kg. Powiem tak, jak jest noga to szło to w miarę. Natomiast jak dojeżdżało się do delikatnego wzniesienia, a jeszcze pechowo wiatr wiał w twarz, to można było niejedną wiązankę na podjeździe puścić. Fajnie, ze znalazłeś swój zestaw idealny, ja osobiście kibicuje, żebyś z czasem tę ilość zabieranych rzeczy zmniejszał. Może nie do rozmiarów bajkpackingu, który moim zdaniem  jest przegięciem w drugą stronę, ale do takich sensownych dwóch sakw. 

Napisano

Policzyłem rowerzysta 75 kg, rower 15 kg, moc 150W (podpowiedź AI - Przeciętny, rekreacyjny rowerzysta generuje moc w przedziale od 100 do 150 watów podczas spokojnej jazdy) oraz to samo ale plus 60 kg. Wzniesienie 8%. Czyli potrzebujemy kasety 10-51 z zębatką 26T.

 

Standard.jpg

Plus 60 kg.jpg

Napisano (edytowane)

Koledzy dajcie spokój... to nie ma sensu. toomees jak na razie chyba nie wyszedł poza sferę teorii. Wprawdzie kupił przyczepkę i jest biegły w obliczeniach, co i ile waży, ale jakoś nie zauważyłem, żeby napisał, gdzie i z jakim efektem z tą przyczepką (i całym tym majdanem) pojechał... Jak pojedzie, to może się pochwali, albo i nie - zważywszy na spodziewany efekt. No chyba, że te wyprawy, to mają być gdzieś blisko, do lasu, nad wodę..., by tam paść i regenerować się w tym trzyosobowym namiocie z przedsionkiem.

Po prostu czasem trzeba dać ludziom możliwość samodzielnego dojścia do wniosków, których za żadne skarby nie chcą usłyszeć od innych... Choć patrząc na współczesny świat zaczynam wątpić, czy to jest jakieś rozwiązanie, bo dziś nawet ludzie skonfrontowani z twardymi realiami, nie potrafią porzucić swoich teorii i twardo bronią, tego co obiektywnie do obrony się nie nadaje.

Edytowane przez HSM
  • +1 pomógł 2

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Unfortunately, your content contains terms that we do not allow. Please edit your content to remove the highlighted words below.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...