Skocz do zawartości

[Amortyzator] Marzocchi 320 LR 29


Rekomendowane odpowiedzi

Zdecydowałem się jednak na kupno tego modelu więc sam coś napiszę jakby ktoś był zainteresowany. Właśnie go odebrałem i obejrzałem. Jeszcze nie jest zamontowany w ramie. Wizualnie - piękny, matowo czarne golenie dolne, pomarańczowa powłoka goleni górnych. Pokrywka zaworu powietrza z plastiku - pewnie kiedyś się połamie. Pokrętło tłumienia odbicia chodzi skokowo w zakresie pół obrotu, jak w dawnej RS Torze. Przyznam, że na sucho nie zauważyłem różnicy w pracy między skrajnymi zakresami. Amor zapewne wymaga dotarcia, ponieważ na razie chodzi dosyć tępo. W zestawie jest pompka. Jakby ktoś miał pytania to niedługo go zamontuję i chętnie odpowiem. Kiedyś skrobnę test w odpowiednim dziale. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Jakby ktoś miał pytania to niedługo go zamontuję i chętnie odpowiem

Czy już zamontowałeś widelec? Jakie wrażenia z jazdy? Sam zastanawiam się nad zakupem odkąd mój RST first po miesiącu poległ i z luzami poleciał na gwarancję a ja w środku sezonu zostałem z monocyklem ;) Jeśli już przegoniłeś widelec to opisz pierwsze spostrzeżenia.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 4 tygodnie później...
  • 2 tygodnie później...

Jeździłeś już? Jak wrażenia bo mam zamiar zakupić marcoka marathon lr czyli bebechy będą pewnie te same. Tylko nie wiem jak się to sprawuje w terenie:)

A więc wczoraj skończyłem składać i dziś wieczorem jechałem do pracy. Tylko kilka kilometrów ale kilometr po wertepach. Muszę powiedzieć, że amor mnie zaskoczył bo na sucho wydawał się tępy, a w terenie pracuje bardzo płynnie i dobrze wybiera nierówności mimo, że nie jest jeszcze dobrze ustawiony pod moją wagę. Może to efekt dużego koła bo to mój pierwszy 29er ale ogólnie jestem zadowolony. Myślę, że jak się dotrze po kilkuset km to będzie już w ogóle super. Sztywność jest bardzo dobra, a wygląd - czerń i pomarańczowa anoda to już w ogóle odjazd...

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy możesz porównać jego pracę do bardziej znanych i "jedynych słusznych" marek typu rock shock reba. Nie wiem na czym miałeś okazję jeździć, ale pomogło by to w postawieniu go w jakiejś hierarchii. Jak jest z jego możliwościami ustawień czy czuć różnicę w ustawieniach tłumieni powrotu, czy blokada działa na sztywno czy czuć jeszcze jakieś ugięcie.

Ewentualnie jak jest z jego sztywnością typu wyczuwalne są jakieś luzy robocze  :icon_wink:  ostatnio dość modne pojęcie wśród sprzedawców.

 

Mojego Rst first air wymienili mi na nowy i po miesiącu znowu zrobił się sakramencki luz - już mnie trafia...  :wallbash: z tym syfem i pewnie wymienię go na tego marcoka bo cenowo fajnie wychodzi i może trochę mniej awaryjny będzie.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wcześniej jeździłem na RS Reconie Race i właśnie na RS Rebie DA RL rocznik 2012 26'. 

Powiem Ci, że czułość na nierówności i zdolność do wybierania nierówności jest porównywalna do Reby chyba, że jest to po prostu efekt dużego koła 29 cali, które samo w sobie wygładza teren. Sprawdzając "na sucho to początkowo trudniej zaczyna się uginać, potem ugnie się chętniej ale nie sposób go dobić przy odpowiednim ciśnieniu. Jest bardziej sprężysty niż Reba. 

Jednak jeśli chodzi o działanie tłumika LR to wcześniej nie widziałem różnicy w ustawieniu maks. + lub -. Po ostatnim badaniu stwierdzam jednak, że różnica w skrajnych ustawieniach tłumienia odbicia jest ale wyraźnie mniejsza niż w przypadku Reby. Czy te ustawienia wystarczą to już zależy od subiektywnych odczuć. Dało się np. tak ustawić tłumienie żeby wybierało często powtarzające się nierówności jak twarde ślady opon traktora na polnej, gliniastej drodze. 

Ogólnie ustawień jest niewiele - ciśnienie i tłumienie, ale to właśnie jest potrzebne.

Blokada całkowicie blokuje widelec ale nie sprawdzałem jeszcze czy odblokowuje się pod wpływem większych nierówności.

Jest bardzo sztywny. Nie ma żadnego brzęczenia tarczy co zdarzało się często w Rebie 26. Nie ma też żadnych luzów roboczych.

Wizualnie jest bardzo dobrze wykonany, po za plastikowym korkiem zaworu powietrza i dźwignią blokady.

Na razie przejechałem na nim jakieś 50 km. 

Edytowane przez Sagitt77
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki, miód lejesz na moje uszy  :thumbsup:  i pewnie będzie to mój kolejny zakup. Mam tylko jedną wątpliwość i mam nadzieję że rozwiejesz moje wątpliwości. Dystrybutor na swojej stronie oferuje jakieś adaptery do pomki i stąd pytanie czy w amorku jest jakiś niestandardowy zawór czy taż standardowy (samochodowy). Nie ma nigdzie informacji na ten temat.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cieszę się, że moje doświadczenia się przydają, a moje poświęcenie dla ludzkości w odkrywaniu nieznanego nie idą na marne :).

Czas pokaże jak będzie z ważną kwestią niezawodności.

Do tego amora pasuje najzwyklejsza pompka do amorów, taka jak do Reby i innych. Tu mamy zwykły standard. Co prawda w pudełku z amorem była pompka ale nie działa zbyt dobrze, pokazując cały czas to samo ciśnienie. Na szczęście moja stara pompa jest bardziej kreatywna...

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Możesz czuć się jak Kolumb Zdobywca, bo jak na razie to jedyne opinie o tym widelcu to na amerykańskich stronkach i to lakoniczne i jeden wpis na blogu nowozelandzkim http://tractionbikeblog.com/2014/07/22/review-marzocchi-320-lr/, ale ogólnie zadowolenie z widelca jest :thumbsup:

 

Co do tej niezawodności to ważna kwestia, wiem coś o tym będąc "Beta-testerem" :wallbash:  widelca RST First Air (skąd te pochlebne opinie o nim?). Mam nadzieję że ten Marcok nie będzie łapał luzów po 200km przejechanych w niezbyt trudnym terenie typu ubite górskie drogi i szlaki.

 

Chętnie bym poczekał na jakieś Twoje długodystansowe doświadczenia z tym widelcem jednakże szkoda czasu i pogody. Mam mieszane uczucia co do dystrybutora widelców Marzocchi (Gregorio) zdarzają się niepochlebne opinie co do realizacji ewentualnych roszczeń gwarancyjnych, ale mam  nadzieję, że nie trzeba będzie korzystać.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też mam wątpliwości co do ewentualnego korzystania z usług dystrybutora po pewnej rozmowie telefonicznej gdy chciałem rozwiać wątpliwości na temat działania tłumika. Mam zamiar korzystać z pomocy miejscowego sprawdzonego speca od amorów. 

A więc życzę Ci powodzenia na szlakach i zadowolenia z działania M, którego osobiście nazywam Rudą Włoszką ;).

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 4 tygodnie później...
  • 1 rok później...
  • 3 miesiące temu...

Hej, nadal bez żadnych problemów. Trudno powiedzieć ile kilometrów przejechał, w każdym razie zaliczył osiem maratonów w kurzu, błocie i deszczu. Na jednej goleni pojawiła się ledwo dostrzegalna rysa ale nie czuć jej nawet pod palcami.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, amortyzator przeszedł dwa serwisy. Za pierwszym razem pokazała się rysa. Za drugim kolega, który robił serwis stwierdził, że rysa nie powiększa się. Porównał ze zdjęciami sprzed roku. Tak więc podsumowując, amor działa ok, nie było awarii, jednak "plastiwowość" wnętrza skłania mnie do myślenia o nowym amorze.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...