Skocz do zawartości

[wyprawa] Rzym 2006


Mariusz D

Rekomendowane odpowiedzi

hej Wszystkim

 

W tegoroczne wakacje ruszamy do Rzymu ;) . "Ruszamy" znaczy, że decyzja jest nieodwołalna.

Projekt wyprawy powstał na początku tego roku, lecz jeszcze nic nie zostało poskładane do kupy.

 

Skład: Mariusz (ja), Tomek. na razie jest nas dwóch, lecz chciałbym powiększyć ekipe do max. 5-8 osób. (Im nas będzie więcej tym raźniej i weselej). Zgłaszać się!!

 

Tremin: Wyruszmy około 13 lipca, planujmy przejeżdżać do 200km dzinnie (oczywiście wszystko będzie zależało od pogody i terenu w jakim będziemy się poruszali).

 

Cel/e: Głównyn celem wyprawy jest wieczne miasto Rzym. Wyprawa ma mieć charakter poznawczy, a więc będziemy chcieli zwiedzić i zobaczyć jak najwięcej.

 

Trasa: Trasa nie jest dokładnie ustalona. W najbliższych dniach planuje, poskładać wszysko do kupy. Teraz zbieram materiały krajoznawcze i poszukuje dokładnch map.

Mieszkamy w Suwałkach, lecz trase planujemy rozpocząć w Krakowie. Krótko pisząc, trasa będzie przebiegała przez 8 krajów ( z Polską ) . POLSKA - Słowacja - Węgry - Słowenia - Włochy (Rzym) - Austria - Niemcy - Czechy - POLSKA.

 

Ograniczenia: ;) Pieniądze. Jak wiadomo bez pieniędzy nic nie wypali.. Teraz najważniejszą rzeczą jest uzbieranie funduszy. Choć staramy się bardzo poskładać grosz do grosza to idzie to ciękżko. Jesteśmy licealistami i pracujemy tylko dorywczo. Dlatego jako niezamożni licealiści prosimy o jakąkolwiek pomoc, jaką moglibyście nam udzielić. Szukamy patronatu medialnego i jakichkolwiek sponsorów mogacych zaoferować jakąkolwiek pomoc, czy to finansową, czy sprzętową.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

==> Shogun

myłślę że 600-800 zl wystarczy

spać będziemy na połdziko, tzn. jeśli się da to będziemy pytali o pozwolenie ;)

przebieg trasy postaram się zamieścić w najbliższym czasie

 

 

==>GeeRbiL

napisałem oczywiście orientacyjny maksymalny przrebieg dzienny. oczywiscie w górach będzie to dużo mniej.

wszystko sie wyjaśni na trasie :D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ludzie, napisałem max 200, a więc założenie mialo być takie, że nie więcej jak 20o, czyli jak byśmy zrobili 120 to też byłoby dobrze..

 

Ostatnio była wielka załamka. Tomek nie pojedzie ze mną, więć nie wiem czy wyprawa dojdzie do skutku. wiadomośc ta była dla mnie wielkim ciosem. Lecz nie wszystko jeszcze stracone..

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam...sam wybierma się z ekpia...razem ze mną 3 osoby na wyprawe do rzymu...ale planujemy troche zachaczyc i pojezdzic po alpach w jedna jak i drugą strone...program mi wyliczyl okolo...3500 km...w co ja nei wierze...wszystkich obeznanych prosilbym o opisanie tego typu wyjazdów:)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hej Mariusz D. Nie załamuj się. Zawsze możesz pojechać sam. :) Z drugiej strony do wyjazdy może jeszcze uda ci się kogoś zwerbować. Obawiałbym się tylko tych kilometrów a Alpach. Myślę, że bezpieczna granica pokonywanych kilometrów w górach (i to tak wysokich) to 80-100. 200 to raczej nie do zrobienia...Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ekipa już ustalona 3 osoby...znamy sie od kilku lat jedzimy na podobne wyjazdy...wiec sorki;) Głowne punkty na mapie jakie o chcemy zachaczyć to wiedeń-salzburg-hochtor-wenecja-san marino-rzym-piza-parma-stelvio-davos-insbruk-munchen-praga i dom:) Śreednio planujemy robić po 100km...no chyba że bedziemy ise czuli na silach i bedzie jescze czas to wiecej...ale na pewno nei na początku i to tyle:)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

A tak woogole to na marginesie to kiedy jaka ekipa wyjezdza?? Czy to możliwe ze wedlug wylizcen programów mi wyszło ze zrobimy 3800km na trasie Kędzierzyn-Koźle - Olumuniec - Wiedeń - Salzburg - Wenecja - Rzym - Piza - Stelvio - Vaduz - Monachium - Praga - Kędzierzyn-Koźle?? Woogole pozdro dla wszystkich wyprawowiczów i do zobaczenia na dordze:D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 miesiące temu...

Witam

Nam udalo sie dojechac :blush:, nawet rozszerzylismy trase o Florencje.

W sumie w 41 dni przejechalismy ponad 4900km. Jazda przez Alpy rowerem to cos wspanialego, miejsca takie jak: Edelweiss Spitze (2577m), Hochtor (2504 m), Franz Josefs Höhe (2369 m), Passo Giovo (2094m), Passo Stalle (2052m) and Passo del Stelvio(2760m) zrobily na mnie piorunujace wrazenie.

Jezeli ktos jest zainteresowany to pod tym adresem jes pare fotek z wyprawy:

http://rapidshare.de/files/31199094/Tour_2006a.rar.html

 

A jak wam poszlo? Szkoda ze sie niespotkalismy gdzies po drodze :)

 

Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Niedaleko przełęczy Hochtor a konkretnie Edelweiss Spitze spotkaliśmy ekipę z polski, która jechała do Rzymu, raczej jednego zawodnika bo reszta jeszcze pchała rowery :). Było to 19.07.2006r. Może kogoś z Was, a jak nie to faktycznie w tym roku był niezły najazd na Rzym :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Haha...to byłem ja:D:D Niezłe wrazenei robi szesnastolatek sam na Fuschertorl:D:D<lol2>

Pozdro dla was...jak macie plany na jakies przyszle wyprawy dajcei znac...bo mi sie kroi w glowei nordkapp:P Ale przyznacie widok stamtad jest boski:D

Aha spotkalismy jeszcze jedan ekipe zaraz za Bruck, tyle ze im sie spieszyla a nam nie:D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Haha...to byłem ja:D:D Niezłe wrazenei robi szesnastolatek sam na Fuschertorl:D:D<lol2>

Pozdro dla was...jak macie plany na jakies przyszle wyprawy dajcei znac...bo mi sie kroi w glowei nordkapp:P Ale przyznacie widok stamtad jest boski:D

Aha spotkalismy jeszcze jedan ekipe zaraz za Bruck, tyle ze im sie spieszyla a nam nie:D

 

Jednak ten świat jest mały :P. W ogóle cały ten dzień byłem pod wielkim wrażeniem. Widoki były niesamowite no i idealna pogoda, ciekawe jest do że jakieś dwa tygodnie po moim powrocie sprawdziłem webcam na Fuschertorl i leżał tam śnieg :P . Mam nadzieje że nie skróciliście przez trawę :blush: i byliście na tym tarasie widokowym. Swoją drogą zostawiłem statyw na Fuschertorl może go zabraliście? :P Zdążyliście zjechać przed zmrokiem bo jeszcze trochę drogi wam zostało? My mieliśmy na zjeździe przygody kolega zaliczył glebę, ale na szczęście nic mu się nie stało tylko trochę trzeba było nad przednim kołem i oponą popracować.

W sumie to już później jazda do domu przebiegała bez problemu kondycja nie zawodziła i co dziwne zdrowie też nie. Podobnie jak Ty mam problemy z kolanem, zwykle rozpadało się na krótszych trasach, a tym razem jakoś przeżyło i nadal działa.

My nie spotkaliśmy już więcej Polaków na rowerach. Jak chcesz to podaj maila to wrzucę Ci parę fotek.

W sumie to jeszcze nie wiemy gdzie jechać, ale szukamy ciekawego celu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie nie skrócilśmy:D ja jeszcze se pojechałem na Edelwiesspitze:D i jak wrociłem ot jeszcze jakies pol godziny na nich czekałem:D Koło 19.30 byliśmy na Hochtorze:D Łzy w oczach:D Mój e-mail to Cosmos13@op.pl

A porpos spotkanych ekip to w Rzymie spotkaliśmy druzyne: 6 kobiet jeden facet...tyle ze oni plyneli promem przez adriatyk:D Na przyszly rok ponoc maja plany jechac na nardkapp:D A wy jakie macie plany? Mi sie już marzy włąsnei nordkapp, holandia, albo przejechac same alpy:D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...