Mama dojeżdża praktycznie codziennie do/z pracy - około 4-6 km w jedną stronę. Na swoim aktualnym, nieelektrycznym rowerze nadal potrafi zapierniczać jak szalona 😄, ale w ostatnim czasie zaczyna być to dla niej trochę bardziej męczące, szczególnie kiedy po drodze zrobi większe zakupy i przeładuje swoje torby. Stąd zaczęliśmy razem myśleć o elektryku.
Byłem z nią na początku tego roku w Centrum Rowerowym we Wrocławiu i chyba wtedy pomysł bardziej jej podpasował, ale niczego konkretnego wtedy nie znalazła – choć też jeszcze nie zagłębialiśmy się jakoś mocno w temat.
wzrost/waga: ok. 160 cm / 60 kg
zastosowanie: przede wszystkim codzienny dojazd do pracy, 4-6 km w jedną stronę; fajnie, gdyby rower nadawał się też na dłuższe weekendowe przejażdżki
teren: głównie miasto, ewentualnie mniejszy żwir; miasto raczej płaskie, czasem jakiś pagórek, ale żadnych gór
pogoda: jeździ również w deszczu, śniegu itd., więc rower nie będzie stał w garażu przez pół roku 😄
pora jazdy: często również wieczorami/nocą, po pracy
przechowywanie: rower będzie stał w wózkowni; ładowanie raczej tylko w domu, ale na szczęście do wózkowni prowadzi wygodny zjazd, więc nie trzeba go wnosić po schodach
obecny rower: sprowadzony z Holandii, wiekowy, po ostatnim „generalnym” remoncie nadal czuć, że nie jest już najnowszy
mama jest przyzwyczajona do typowo holenderskiej konstrukcji - zależy jej na niskim przekroku i przede wszystkim na charakterystycznej, szerokiej, mocno wygiętej do siebie kierownicy i wyprostowanej, komfortowej pozycji. Jeśli trzeba, mogę wrzucić zdjęcie obecnego roweru, żeby pokazać dokładnie o jaki typ kierownicy chodzi.
zakupy: rower powinien bez problemu ogarniać bagaż/torby z zakupami - obecnie mama potrafi go konkretnie obładować 😄
budżet: do ok. 20 tys. zł
termin: nie szukamy na już; jeśli udałoby się coś znaleźć pod koniec roku, byłoby super
mama jest też z tych co uznaję zasadę, że roweru nie kupi w ciemno - więc dobrze jakby był dostępny gdzieś do przymierzenia i przejechania się w polsce. Wrocław/Gdańsk (i okolice) byłyby najlepszymi opcjami, ale gdzieś indziej też damy radę podjechać
Nie mamy też jakichś konkretnych preferencji co do silnika czy marki - bardziej zależy nam na tym, żeby był to wygodny, solidny i możliwie bezproblemowy miejski elektryk, który dobrze pasuje do takiego sposobu użytkowania.
Co byście polecili w takim przypadku? Chętnie poznamy zarówno konkretne modele, jak i marki/napędy, na które warto zwrócić uwagę albo których lepiej unikać.