Skocz do zawartości

jawed_commend679

Nowy użytkownik GZ
  • Liczba zawartości

    2
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez jawed_commend679

  1. W tym przypadku raczej wózkownia jest bezpieczna Stoi tam rower aktualny mamy, no i z dobrych 10 innych (o różnej wartości oczywiście, ale i te droższe też się znajdą - w tym jakiś jeden elektryk), więc tutaj raczej nie ma co się o co martwić, jedyna druga opcja to byłaby piwnica - ale i z nich lubią kraść, a schody są tak strome że wątpie że mama da radę wnieść 19 kilogramowy rower po nich. Raczej musi być z wynajmowaną baterią, bo nie mieszka na parterze więc tutaj też byłoby ciężko wnieść taki rowerek. I jak mam być szczery to nie jestem przekonany czy któryś z tych których podałeś by się jej spodobał, mam wrażenie że to nie do końca takie typowe holendry są - głównie jeśli chodzi o kierownicę. Mam wrażenie, że zależy jej na czymś bardziej podobnym przykładowo do: Gazelle Bloom C310
  2. Mama dojeżdża praktycznie codziennie do/z pracy - około 4-6 km w jedną stronę. Na swoim aktualnym, nieelektrycznym rowerze nadal potrafi zapierniczać jak szalona 😄, ale w ostatnim czasie zaczyna być to dla niej trochę bardziej męczące, szczególnie kiedy po drodze zrobi większe zakupy i przeładuje swoje torby. Stąd zaczęliśmy razem myśleć o elektryku. Byłem z nią na początku tego roku w Centrum Rowerowym we Wrocławiu i chyba wtedy pomysł bardziej jej podpasował, ale niczego konkretnego wtedy nie znalazła – choć też jeszcze nie zagłębialiśmy się jakoś mocno w temat. wzrost/waga: ok. 160 cm / 60 kg zastosowanie: przede wszystkim codzienny dojazd do pracy, 4-6 km w jedną stronę; fajnie, gdyby rower nadawał się też na dłuższe weekendowe przejażdżki teren: głównie miasto, ewentualnie mniejszy żwir; miasto raczej płaskie, czasem jakiś pagórek, ale żadnych gór pogoda: jeździ również w deszczu, śniegu itd., więc rower nie będzie stał w garażu przez pół roku 😄 pora jazdy: często również wieczorami/nocą, po pracy przechowywanie: rower będzie stał w wózkowni; ładowanie raczej tylko w domu, ale na szczęście do wózkowni prowadzi wygodny zjazd, więc nie trzeba go wnosić po schodach obecny rower: sprowadzony z Holandii, wiekowy, po ostatnim „generalnym” remoncie nadal czuć, że nie jest już najnowszy mama jest przyzwyczajona do typowo holenderskiej konstrukcji - zależy jej na niskim przekroku i przede wszystkim na charakterystycznej, szerokiej, mocno wygiętej do siebie kierownicy i wyprostowanej, komfortowej pozycji. Jeśli trzeba, mogę wrzucić zdjęcie obecnego roweru, żeby pokazać dokładnie o jaki typ kierownicy chodzi. zakupy: rower powinien bez problemu ogarniać bagaż/torby z zakupami - obecnie mama potrafi go konkretnie obładować 😄 budżet: do ok. 20 tys. zł termin: nie szukamy na już; jeśli udałoby się coś znaleźć pod koniec roku, byłoby super mama jest też z tych co uznaję zasadę, że roweru nie kupi w ciemno - więc dobrze jakby był dostępny gdzieś do przymierzenia i przejechania się w polsce. Wrocław/Gdańsk (i okolice) byłyby najlepszymi opcjami, ale gdzieś indziej też damy radę podjechać Nie mamy też jakichś konkretnych preferencji co do silnika czy marki - bardziej zależy nam na tym, żeby był to wygodny, solidny i możliwie bezproblemowy miejski elektryk, który dobrze pasuje do takiego sposobu użytkowania. Co byście polecili w takim przypadku? Chętnie poznamy zarówno konkretne modele, jak i marki/napędy, na które warto zwrócić uwagę albo których lepiej unikać.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...