@michalr75 jeździłem swego czasu z sakwami tylnymi z namiotem pełnoskalowym, śpiworem, matą, gratami do gotowania itd. I to był stary tandetny Kross na Nexusie, ten rower goły ważył ponad 15 kilo, a było to naaaście lat temu i nie było ultralekkich namiotów, a jedna wyprawa trwała 3 tygodnie prawie i mieliśmy z sobą wszystko... A ważyłem 60 kg w mocnych porywach... Zjeździliśmy cały północny wschód Polski, były piachy i ładowanie tych pancerników do pociągów z wysokimi stopniami itd. Tak wtedy jeździłem, dziś bym tego raczej nie przeżył - dosłownie... Teraz umiem się tak spakować na parę dni do toreb, żeby całe graty łącznie z piciem ważyły kilka kilo, ale bez spania w namiocie. W wersji namiotowej może znów spróbuję, ale i w tej opcji ze stalowym rowerem zmieszczę się może poniżej 20 kilo. Inne czasy, inne doświadczenie, inny sprzęt. No i jestem minimalistą obecnie.
Tak że zgadzam się z Tobą, chodziło mi tylko o to, że da się stabilnie rower objuczyć, by wyszło powyżej 20 kg, a nawet i 30 kg (bo znam osoby, co tak sprawnie jeżdżą). To też zależy od rodzaju tras, nawierzchni, no i siły/postury delikwenta. No i przede wszystkim od charakteru jazdy/wyprawy.