Podsumowując trochę ten wątek. @Alsew opisał moje przygody z X-Calibrem 8 dosyć dokładnie. Jednak głównym powodem problemów było to, że nie zdecydowałem się na zakup wyższego modelu X-Calibra 9, który był droższy w zakupie o 1,5 k zł. Wtedy wydawało mi się to dużo jako kupującemu pierwszy rower MTB do ścigania w maratonach. Mało wiedziałem o rowerach i trochę zawierzyłem sprzedawcy, że mi X-C 8 wystarczy. Z perspektywy 1,5 sezonu stwiedzam, że nie wystarczył, i że to faktycznie był model do rekreacyjnego MTB jak się później okazało.
Jeślibym kupił X-C 9 nie miałbym problemów z wymianą korby (tam była XT do której tarcza kosztuje 100 zł a nie 270 zł jak w Race Face), miałbym lepszy napęd 2x11, lepsze hamulce, siodełko które by się może nie pogieło. Miałbym też amortyzator który nadaje się do jazdy XC, a nie pseudo amor do jazdy po zwykłych ścieżkach leśnych. Miałbym jednak pewnie te same problemy z kołami, bo w X-C 9 były te same.
Dobrą stroną Treka jest b.dobra gwarancja. Bez problemu zgodzili się na wymianę kół chociaż pewnie inna firma by stwierdziła, z piasty zatarły się z mojej winy. Nie mieli też problemu jak z nimi rozmawiałem, żeby wymienić mi drugi raz tylne koło w sytuacji gdy pekła mi trzecia szprycha. Nie zrobili tego bo serwis stwierdzi, że wystarczy przepleść koła (na gwarancji) i stwierdziłem, że najwyżej potem wymienię. A potem stwierdziłem, że jednak muszę zrobić większy upgrade.
Podsumowując - wg mnie jak kupować rower do XC czy do innych sportów zawsze lepiej kupić model lepiej wyposażony niż wydaje się być potrzebny w momencie zakupu. Poźniej kupowanie lepszych części jest zawsze droższe niż ich kupno w fabrycznym rowerze i "dogonienie" wyższego modelu w tych samych kosztach nie jest możliwe.
Teraz mam fajną maszynę i odkrywam, z czego wynikały moje problemy na szlakach i wyścigach np. podczas szybkiej jazdy po nierównościach na zjazdach. I to jest akurat dobra strona upgradów - drugi raz cieszycz się z posiadania tego samego roweru i dziwisz się jak mogłeś tak jeździć wcześniej. No i potrenowałeś technikę na słabym sprzęcie co pozwala Ci np. poszaleć na porządnym amorze i sztywnych kołach.