Skocz do zawartości

wkg

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    11 183
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    28

Zawartość dodana przez wkg

  1. Zresztą przy regularnych przeglądach należy się spodziewać, że rower jest wyregulowany. I zdaje się, że jeszcze w okresie rękojmi - z rękojmią jest chyba prościej niż z gwarancją.
  2. Ja bym raczej popytał jak wygląda tryb zwrotu badziewia po kilkukrotnych nieskutecznych reklamacjach i pojechał na ostro. 20k to kawałek grosza ...
  3. Moment, to jakaś paranoja ! Pyskacze zawsze będą - w ogóle nie należy na to zwracać uwagi. Warto natomiast wiedzieć co to za serwis - nie dajmy się zastraszyć cwaniaczkom. Wystawili taki dokument więc jest prawdziwy - nie ma co się tu krygować. Pamiętaj, że chodzi o to, żeby sobie pomagać a nie wspólnie ponarzekać. Nie, no czy ja śnię ?
  4. Cóż to za pytanie ? :D
  5. Niemniej jednak jak na 20 k złotych i 3 k km to jakiś horror. Mój samochód jest tańszy i nic przy nim nie robię bo jeździ jak głupi A już tłumaczenia serwisantów ... Nie wiem, czy ta branża idzie w dobrym kierunku ...
  6. Nie wiem po co te złośliwości - @Kemusi wie co miał na myśli. Wymiana łańcucha co 500 km to norma w ramach rotacji.
  7. Myślę, że tu chodzi o rotację ...
  8. Dokładnie. I niestety te trzymane na smyczy. Pies na smyczy nie ma swobody ruchu i w panice musi zaatakować. Jak bardzo bezsensowne by się to nie wydawało. Taka psia natura - czuje się przyparty do muru i nie ma wyjścia. Bo psy (z nielicznymi wyjątkami) atakują ze strachu. Z owczarkami jest spoko bo to rasy które we krwi mają posłuch i przywiązanie - taki Belguś nawet nie musi słyszeć pstryknięcia czy szeptu - wystarczy, że pomyślisz albo się skrzywisz czy cmokniesz z dezaprobata a już - mimo, że pies jeszcze leci w jedna stronę - łapy już wracają. Blabladory zanim do ich zwojów dotrze o co chodzi to może minąć i kwadrans mimo, że te psy są mentalnie niezdolne do ataku. Rasy myśliwskie pójdą za głosem natury i podbiegną żeby sprawdzić co się dzieje i może kiedyś wrócą - natura. Itd itp ... Oczywiście można mieć pretensje do właścicieli a nie psów ale co to da ? Mnie już poznają i pozdrawiają - "za.nie dobrocią" działa Na szczęście wścieklizny już od dawna nie notowano Post oczywiście w temacie bo zawiera sugestie zachowań wobec rozpoznanych ras
  9. OK : ) Tylko terveren i gronek jak zarośnie to wygląda jak mop leżący na podłodze Maliniaki są bardziej - jakby tu powiedzieć - optymistyczne, dynamiczne.
  10. Tak, na górze to Malinois a na dole to Groenendal. To zupełnie inna rasa niż Niemce. Niemiec jak młody to głupi a jak stary to się robi ciapowaty - nadaje się do Policji żeby pogonic i postraszyć ale wojsko, specjalsi potrzebują psa zwinnego i inteligentnego. Nie wiem, czy dasz sobie z Belgiem radę - poddany agresji zdziczeje i może atakować wszystko czego nie zna albo się przestraszy. A szybki jest skubany. Natomiast za rowerem nie pogoni bo uzna to za niesmaczny pomysł. Arystokrata
  11. A o ironii słyszałeś ?
  12. Tak, wziąłem Elite. Aż miło na nią patrzeć i wreszcie można superprecyzyjnie ustawić kąt siodełka
  13. Sztycę Thomson alu polecam. Tylko nie tą najdroższą Oczywiście dla odchudzenia bym jej nie kupił, chciałem przesunąć siodełko 10 mm do przodu i wziąłem 0 offset.
  14. Wiem, mam tak samo. Teraz 11,8 z Rebą ale dałem za niego ponad 4k :/ Zresztą waga to przereklamowana sprawa
  15. No, niezupełnie - koła to 1600, amor zamieniłeś na mocno średni - ponad 2k upgrade i dalej rower stosunkowo ciężki i bez hamulców. A tani nie jest.
  16. Brzmi jak artykuł sponsorowany przez TREK-a
  17. Dokładnie ! W typowej dla niego pozie gdy patrzy na Pana. Skoncentrowana inteligencja i gotowość do współdziałania. Ale wymaga komunikacji i bezustannego kontaktu - inaczej dziczeje. I ruchu. Żeby wybiegać Belga trzeba mieć konia albo drugiego Belga. Albo rower Miałem dwa Belgi - groenendala i terverenkę. Oczywiście nie ma mowy żeby goniły jakiś rower chyba, że Pan na nim siedzi. O wiele bardziej inteligentna rasa niż Niemce. Taki jak ze zdjęcia właśnie znalazł i wykurzył przywódcę IS Jako pies obronny gdy złapie nie przechwytuje robiąc miazgę z człowieka tylko trzyma mocno robiąc 4 małe dziurki trzymając za kość. No i nigdy nie ostrzega przed atakiem jakimś idiotycznym warczeniem czy strzeżeniem kłów. Bez rozbiegu przeskakuje z półtora metra :) Chciałbym zobaczyć kogoś z gazem przeciw temu psu PS: Tu mój słodziak - jeszcze mały ...
  18. Heh ... tak mi się ten wątek przypomniał dziś nad Wisłą. Jadę a z przeciwka facet (wygląd trochę karka-menela) z psem. No to się patrze na psa i faceta żeby był kontakt wzrokowy - czy mnie widzi. A ten się wściekł, zrobił głupią minę przedrzeźniając mnie że niby się na niego gapię. Bardzo wrogo nastawiony. No to ja do niego: "Ale śliczny Maliniak !" Jakby go piorun strzelił - uśmiech szczęścia na twarzy, pomachał, no po prostu się rozpłynął. No, ale to był Maliniak - ta rasa jeżeli się nie wystraszy nie będzie gonić za dziwakiem na rowerze bo jest po prostu ponadto. Dla Maliniaka świat się kończy na domownikach - reszta jest nieinteresująca Nazywam tą technikę "Zaanie dobrocią". Zawsze działa. W przeciwieństwie do rzucania kur...mi, strzelania klamkami, straszenia i agresji. No i uszczęśliwiłem człowieka co mi od razu poprawiło humor pod wiatr Te wiatry SW nad Wisłą są wyjatkowo złośliwe - układają się wzdłuż koryta jakoś tak, że w każdą stronę jest pod wiatr czasami
  19. Mi też spadło o jakiś 1 km/h w stosunku do września. Pewnie część tego to ubranie - spodnie raczej freerideowe niż lycra, kurtka którą kolega nazwał "spadochronikiem" i błotniki (szczególnie przedni). Ale myślę, że też może być to zmęczenie sezonem, jakoś nie chce mi się już napierać ... mniejsza motywacja. Organizm ma swój naturalny cykl którego nie oszukasz... Ale raczej nie jest to zasługa piesków. Może mniejszej ilości rowerzystów - latem częściej trafi się jakiś ścigant który - chcemy czy nie chcemy - motywuje
  20. 4-5 min na 20 km to bardzo dużo : ( Nie jesteś przetrenowany ? Jak często jeździsz ?
  21. A potem się dziwić, że nas nie lubią :/
  22. No niestety często nie wiadomo : ( Kiedyś nawet nie gnał tylko stał sobie i mnie ugryzł Bronił swojej Pani. Chwilę potem położył sięna plecach żeby go głaskać Ale to było akurat w podwrocławskiej wsi.
  23. Strasznie kompleks Warszawy przebija z twojego postu O tej smyczy już tu było pisane. To większe dla nas zagrożenie niż pies bez smyczy. Tak nawiasem - na twoim filmie jechałeś wzdłuż płotu metra - jadąc w drugą stronę jest trawiasta polana na której zwykle psiarze tresują psy. Ostatnio ruszył w moim kierunku doberman. Kawał zwierzęcia - nieusłuchany był, jego pan coś tam krzyczał ale gdzie tam. Raaaany - jakie to są energetyczne psy. Z 200 m do mnie pokonał w mgnieniu oka. Czarna torpeda Fakt - trochę się przestraszyłem ale chciał po prostu się przywitać. Właściwie nie spotkałem się z agresywnym psem bez smyczy w okolicach Warszawy - większość to albo ciekawskie psiaki albo takie przestraszone głupole jak na twoim filmie.
  24. To nawet jest obowiązek - dostosowanie prędkości do warunków. Tak nawiasem - zastanawiam się gdzie te psy właściwie maja biegać - bo już im nigdzie nie wolno. Całe życie na smyczy : ( Choć oczywiście pies na smyczy to większe zagrożenie niż pies luzem.
  25. Jeżdżą i biedne psy straszą Te psy oczywiście nie są groźne ... ja w takich sytuacjach zwykle z daleka krzyknę żeby wiedziały, że jadę. Ten ostatni biedak mocno musiał się wystraszyć :/
×
×
  • Dodaj nową pozycję...