Wiesz, tak szczerze to nie lubię majsterkować ... ale też nie lubię przepłacać i nie lubię jak mi niepotrzebnie za ciężko. W ogóle lubię solidne rzeczy bo się przyzwyczajam i nie zmieniam zbyt często. Piszesz "najlepiej wyposażony". Rzecz w tym, że te rowery są zwykle kiepsko wyposażone jak na swoją cenę : ( Jak mam płacić tyle kasy za bagażnik, to chcę, żeby mi się nie rozleciał i nie dzwonił jak jadę - do tych "trekkingów" dokładają najtańszy badziew - w sklepie za kilkadziesiąt złotych. Piasty, obręcze - tani i ciężki chłam. Amortyzatory - lipa.
Prądnica daje opór cały czas. jak wyłączona to 2-3 waty jak włączona to do 10. To niby nic ale kilka procent idzie w ciepło ; ( Fakt, czasem trzeba zdjąć lampkę - dlatego do pracy, po mieście, jak zostawiam rower przypięty mam tanią lampkę - podwędzili mi rower ale lampki nigdy Zresztą licznik też zdejmuję to i lampkę mogę.
Ja nikomu nie bronie kupować tekkingów. Tyle, że to forum dyskusyjne, warto naświetlić sprawę z wielu stron by potem oszczędzić ludziom wymieniania połowy roweru - a i tak nie są zadowoleni. Tak to się na ogół kończy. Czasami warto uczyć się na cudzych błędach. I nie zawsze nabierać się na marketingowe dyrdymałki producentów wciskających za ciężka kasę korby na kwadrat : )