Skocz do zawartości

niuti

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    592
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez niuti

  1. sry za post pod postem , ale..... Fonika, shotgun możecie wyjaśnić do końca bo nie wiem czy odkręcać te lagi i wcielać w czyn procedurę z młotkiem czy nie, czy poprostu wlać raz jeszcze z użyciem jakieś przedłużki do strzykawki
  2. Nie wiem czy dobrze Was rozumiem, ale... Rozebranego amora składając go mam znowu wkręcić lekko śrubę i puknąc ją tak jak przy jego rozebraniu?? Bo to co piszecie wyżej to jak go rozbierałem to tak robiłem....odkręcam, lekko zakręcam, walę młotkiem aż padnie
  3. no jakiś wężyk by się przydał...chyba prościej będzie rureczkę od małego soczku załatwić. Co znaczy " Czy przed wlaniem oleju wbiłeś popychacze do środka dolnych lag?" Amor ścisnąłem i wlewałem. Do jednej dziury weszło spokojnie do tej drugiej co jest pokrętło "żółw królik" już nie.
  4. mam pytanie odnośnie serwisu nowej reby (po 2013). Czy jest jakiś problem z wlewaniem oleju do dolnych lag, konkretnie powietrznej ? próbowałem dziś po serwisie wlać rekomendowaną dawkę ale nie chciała wlecieć. Nie wiem czy to wina strzykawki , choć w sumie do drugiej lagi wlewałem bez problemu, czy czegoś innego. W każdym razie mam wrażenie że nie wleciało tam za dużo o ile coś. Uprzedzając dziób strzykawki był w "dziurze" tyle tylko że otwór ten jest inny niż ten z drugiej jakby hmm dłuższy czy też głębszy. Nie wiem jak to określić kto widział Rebe >2013 pewnie wie o co chodzi.
  5. witam, może to głupie pytanie ale jednak Czy można serwis dolny lag w nowej Rebie przeprowadzić bez wykręcania amora z roweru? Chodzi mi w zasadzie tylko o dolanie oleju itp. bo wg. różnych tematów/postów z forum RS ma suchoty.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...